- 1 Weekend pełen biegów, z mapą i charytatywnie (1 opinia)
- 2 Wciąż można jeździć na nartach na Pomorzu (34 opinie)
- 3 Najpierw zmieniła siebie. Dziś inspiruje inne kobiety
- 4 Historyczne baseny w Trójmieście (127 opinii)
- 5 Zoga - ruch, który daje lekkość i swobodę (21 opinii)
- 6 Propozycje zajęć dla aktywnych na Wielkanoc (4 opinie)
Idą nocą dziesiątki kilometrów. O co chodzi w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej?
Ekstremalna Droga Krzyżowa to kilkudziesięciokilometrowa nocna trasa pokonywana w ciszy, często z osobistą intencją. To nie jest zwykła pielgrzymka ani lekki nocny spacer. Ekstremalna Droga Krzyżowa od lat przyciąga tysiące osób wierzących. Na Pomorzu zamienia się w rozbudowaną sieć tras: od surowego przejścia po piasku z Helu do Jastrzębiej Góry, przez leśne odcinki Matemblewa, po bardziej miejskie warianty. W tle są konkretne liczby, nowe rejony i rosnąca popularność inicjatywy, ale też jasne zasady - obowiązkowe przygotowanie, odpowiedzialność za siebie i świadomość, że tej nocy bardziej niż tempo liczą się wytrzymałość, skupienie i bezpieczeństwo.
- Nie rekord, tylko droga: na czym polega EDK?
- Czołówka, wiatr, plaża: jak wygląda EDK z Helu
- od Helu do Jastrzębiej Góry i dalej w głąb lasów
- Cisza i kilometry: uczestnicy EDK idą także "w intencji"
- Jak przygotować się do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej? To warto wiedzieć przed wyjściem
- Co decyduje o bezpiecznym przebiegu? Organizatorzy wskazują kluczowe elementy
- Ekstremalna Droga Krzyżowa przyciąga coraz więcej osób
- Ekstremalna Droga Krzyżowa 2026. W regionie nie zabraknie nowych tras
Nie rekord, tylko droga: na czym polega EDK?
Ekstremalna Droga Krzyżowa jest wysiłkiem i tu nie ma mowy o spacerze dla samego spaceru, tylko o realnym zmęczeniu i konfrontacji z własnymi granicami. Bo zasady są proste, ale wymagające.
- EDK przyciąga ludzi poszukujących - sensu, Boga, a czasem po prostu samych siebie. Często decydują się na nią ci, którzy mają dość "letniego" chrześcijaństwa i szukają czegoś autentycznego. To propozycja dla osób, które nie boją się ryzyka i wiedzą, że najważniejsze rzeczy w życiu rzadko przychodzą łatwo. Często idą też ci, którzy po prostu potrzebują ciszy - w świecie pełnym powiadomień i szumu, 10 godzin milczenia w lesie to dziś rzadki luksus.
Ekstremalna Droga Krzyżowa ma w sobie pewien powab romantyzmu, przygody i obietnicę czegoś wyjątkowego. I bardzo często taka jest, ale... po drodze nieuchronnie napotykamy kryzysy. To właśnie ich pokonywanie daje ostatecznie największą satysfakcję. Na trasę przychodzą ludzie, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu albo chcą zmienić samych siebie. I to jest chyba największe zadanie tej drogi - sprawić, abyśmy ukończyli ją przemienieni i po prostu lepsi - mówi Kuba Gorski, lider rejonu Matemblewo, trasy do Wejherowa 51 km, Grabowca 45 km oraz Sianowa 50 km.
Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa w Polsce ruszyła w 2009 r. z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. Potem ten zwyczaj poszedł dalej - także do Trójmiasta.
Czołówka, wiatr, plaża: jak wygląda EDK z Helu
Czym jest jednak, najprościej ujmując, Ekstremalna Droga Krzyżowa? Ogólnopolska inicjatywa łącząca elementy nabożeństwa Drogi Krzyżowej z nocnym marszem na długim dystansie. Uczestnicy przechodzą wybrane trasy w ciszy, często indywidualnie lub w małych grupach, mierząc się z wymagającymi warunkami i własną kondycją. Jedną z bardziej charakterystycznych propozycji na Pomorzu jest wariant z Helu, w którym znaczna część przejścia prowadzi wzdłuż wybrzeża, także po odcinkach plaży.
- Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie jest zwykłe nabożeństwo. To nocna, kilkudziesięciokilometrowa wędrówka w ciszy, podejmowana w duchu modlitwy i osobistego zmagania. Jej istotą jest przekraczanie własnych ograniczeń - fizycznych i duchowych - aby w samotności i skupieniu spotkać się z Bogiem. Idea EDK jest prosta, ale wymagająca: wyjść ze swojej strefy komfortu. Zostawić światło miasta, media, hałas i na kilka godzin wejść w ciszę. To droga, na której zmęczenie przestaje być wrogiem, a staje się przestrzenią łaski.
EDK z Helu prowadzi trasą o wyjątkowym charakterze - dużą część stanowi przejście nocą wzdłuż wybrzeża, przez odcinki plaży i tereny półwyspu. To przestrzeń surowa i piękna zarazem. Szum morza, wiatr, ciemność i światło czołówki tworzą scenerię, w której rozważania Drogi Krzyżowej nabierają szczególnej głębi. To nie jest trasa "dla wyniku" - to droga, którą idzie się sercem - mówi Rafał Wasielewski, lider rejonu Hel i lider okręgu Pomorskiego, trasa EDK Po Piasku.
-
Lubię to 5
-
Super 3
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr 1
- Wszystkie 9
od Helu do Jastrzębiej Góry i dalej w głąb lasów
Organizatorzy podkreślają, że EDK nie jest zwykłą pielgrzymką. To nocny marsz w ciszy, np. 40 km, często w samotności i w trudnym terenie. Wysiłek jest duży, ale celem nie jest sportowy wynik, tylko przeżycie i refleksja. W Trójmieście i na Pomorzu tras jest dużo: są odcinki brzegiem morza, są leśne szlaki i trasy z dużymi podejściami. O tym opowiada Kuba Gorski, lider rejonu Matemblewo.
- EDK to nie jest kolejna pobożna pielgrzymka z radosnym śpiewem na ustach. To wyzwanie, które mówi: "wyjdź ze strefy komfortu, żeby spotkać się z Bogiem i samym sobą". Wejdź w ciszę i przejdź granicę, która wydaje się dla ciebie nie do pokonania. Idea jest prosta, ale brutalna: masz do przejścia minimum 40 km, w nocy, w milczeniu, w trudnym terenie i najczęściej w samotności. Nie chodzi o sport, choć wysiłek jest fizyczny. Chodzi o to, by doprowadzić organizm do granicy wytrzymałości, bo tam - gdy kończą się nasze "zasoby" i siły - zaczyna się miejsce na autentyczną modlitwę i przemianę, uznając, że sami nie dajemy rady. Jeśli chodzi o trasy w naszym regionie, Trójmiasto oferuje coś unikalnego w skali kraju. Mamy ponad 60 tras startujących z 30 rejonów. Wszystkie są do odnalezienia na stronie www.edk.org.pl, gdzie można przeczytać opisy, przejrzeć mapy i sprawdzić wszelkie informacje organizacyjne.
Pięknym projektem jest EDK po Piasku, gdzie idzie się brzegiem morza z Helu do Jastrzębiej Góry. To kilkadziesiąt kilometrów walki z piaskiem, wiatrem i szumem fal, co nadaje drodze niesamowity, surowy klimat. Są też trasy prowadzące przez Lasy Oliwskie i morenowe wzgórza Kaszub - tam z kolei czekają podejścia, które potrafią dać w kość tak samo jak góry. Jedna z najpopularniejszych tras w rejonie z Matemblewa do Wejherowa ma ponad 1400 m podejść, co czyni ją jedną z najbardziej wymagających w Polsce, i wiedzie praktycznie cały czas przez las - mówi Kuba Gorski, lider rejonu Matemblewo, trasy do Wejherowa 51 km, Grabowca 45 km oraz Sianowa 50 km.
Cisza i kilometry: uczestnicy EDK idą także "w intencji"
Nie wszyscy uczestnicy EDK szukają najbardziej "dzikiej" trasy - dla części ważniejsze od terenu jest to, by droga była prosta, czytelna i pozwalała skupić się na tym, co w tej nocy najważniejsze: ciszy, modlitwie i wewnętrznym zmaganiu. Z takim podejściem o swojej "pętli Gdańska" opowiada Kasia, liderka rejonu Gdańsk-Siedlce, która tłumaczy, dlaczego wybrała głównie twardą nawierzchnię i minimalną liczbę zakrętów, zostawiając tylko krótki odcinek leśny na wyciszenie.
- Ekstremalna Droga Krzyżowa to moment, kiedy skazujemy się na pełne zaufanie Panu Bogu. Ważne jest tu, żeby Bóg był razem z nami, prowadził nas ku sobie najprostszą drogą, z twardą ręką, do spotkania z nim. I taka właśnie jest moja trasa w Gdańsku: najczęściej po twardej nawierzchni, prosta, aby nie było zbyt wiele zakrętów, i zastanawiania się, jak dalej... głównymi drogami, wokół Gdańska, zahaczając o kilka dzielnic. Jest tylko jeden odcinek po drodze leśnej, gdzie można skupić swoje myśli, wsłuchując się w głos leśnych zwierząt lub ptaków... - również prosty, bez zakrętów - mówi Kasia, rejon Gdańsk-Siedlce, Trasa pętla Gdańska.
Dla wielu osób EDK jest doświadczeniem bardzo osobistym, ale czasem staje się też drogą przeżywaną "za kogoś" lub "za coś" - jako konkretny gest wdzięczności i intencja niesiona w wysiłku. W taki sposób o tegorocznej wędrówce mówi Jarek Szydłak, lider rejonu Mały Kack i idei wolności rozumianej jako ofiarowanie siebie.
- Ekstremalna Droga Krzyżowa to coś więcej niż nocna wędrówka. To modlitwa zapisana w krokach, w zmęczeniu, w ciszy lasu i w sercu, które uczy się ufać. To świadoma decyzja, by wyjść z wygody i w mroku spotkać Boga twarzą w twarz. W tym roku idziemy szczególnie - jako wspólnota KACK-a, aby podziękować za dar ludzi i miejsca, które nieustannie wzrasta. To droga wdzięczności. Za otwarte serca, za relacje, za wspólnotę, która jest żywa i prawdziwa.
Za przestrzeń, której mury pną się ku górze, ale jeszcze bardziej za wiarę, nadzieję i miłość, które wypełniają ją od środka. KACK to nie tylko budynek - to dom i przystań. Każda cegła jest znakiem zaufania, że Bóg prowadzi nas dalej. Patronem naszej drogi jest ks. Franciszek Blachnicki - człowiek radykalnej wiary i odwagi. Uczył, że zaufanie Duchowi Świętemu pozwala przekraczać to, co po ludzku wydaje się niemożliwe. W duchu Krucjaty Wyzwolenia Człowieka przypominał, że prawdziwa wolność rodzi się z daru z siebie. Ekstremalna Droga Krzyżowa jest właśnie takim darem - ofiarowaniem trudu w intencji innych i wspólnoty, która się buduje - mówi Jarek Szydłak, lider rejonu Mały Kack, trasa do Wejherowa
Jak przygotować się do Ekstremalnej Drogi Krzyżowej? To warto wiedzieć przed wyjściem
Ekstremalna Droga Krzyżowa kojarzy się z wielokilometrową trasą, ale jej uczestnicy podkreślają, że to doświadczenie zaczyna się na długo przed wyjściem. Wcześniej potrzebne jest nie tylko przygotowanie organizacyjne ze strony liderów, którzy wytyczają trasę, dbają o oznakowanie i przekazują zasady bezpieczeństwa, ale też gotowość samych uczestników. Bo EDK jest dobrowolną praktyką religijną, w której każdy bierze odpowiedzialność za siebie - zarówno w wymiarze duchowym, jak i fizycznym.
- Przygotowania do EDK zaczynają się dużo wcześniej niż w dniu wyjścia. Jako liderzy rejonu koncentrujemy się na rzetelnym wytyczeniu trasy, jej oznakowaniu oraz przekazaniu uczestnikom jasnych zasad bezpieczeństwa. Informowane są także służby - tak aby w razie potrzeby pomoc była dostępna. Uczestnicy powinni jednak pamiętać, że EDK to dobrowolna praktyka religijna - każdy bierze odpowiedzialność za siebie. Przygotowanie duchowe jest fundamentem: modlitwa i prośba o potrzebne łaski, Sakrament Pokuty i Pojednania, wyciszenie przed wyjściem - ograniczenie mediów i bodźców, rozmowa z kapłanem i wybór intencji.
Przygotowanie fizyczne jest równie ważne: umiarkowany trening przed wydarzeniem, odpowiednie nawodnienie, sen i odpoczynek, lekkostrawny posiłek w dniu wyjścia, zaplanowana regeneracja po powrocie. Przygotowanie praktyczne i bezpieczeństwo: sprawdzenie prognozy pogody, zapoznanie się z trasą, poinformowanie bliskich o planowanym wyjściu, zorganizowanie transportu awaryjnego, obowiązkowe elementy odblaskowe, poruszanie się w małych, zwartych grupach lub samotnie, w razie zagrożenia - kontakt z numerem 112 - mówi Rafał Wasielewski, lider rejonu Hel i lider okręgu Pomorskiego, trasa EDK Po Piasku.
Na trasie nie chodzi o tempo, ale o uważność, ciszę i wytrwanie w drodze od stacji do stacji. Dlatego organizatorzy przypominają, że obok duchowego przeżycia równie ważne są rozwaga, znajomość podstawowych zasad bezpieczeństwa i gotowość na zmęczenie, które dla wielu ma być początkiem wewnętrznej przemiany.
- Na trasie obowiązuje cisza. Idziemy od stacji do stacji, bez pośpiechu. "Im wolniej się zaczyna, tym szybciej się kończy" - ta zasada maratończyków doskonale sprawdza się również tutaj. Krótkie postoje, uważność przy zejściach z plaży, omijanie przybrzeżnych jeziorek właściwą stroną - to konkretne wskazówki, które mają pomóc przeżyć tę drogę bezpiecznie. Uczestnicy mogą spodziewać się zmęczenia. Ale jeszcze bardziej - doświadczenia wewnętrznej przemiany - dodaje Rafał Wasilewski.
Co decyduje o bezpiecznym przebiegu? Organizatorzy wskazują kluczowe elementy
Organizatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej przekonują, że o bezpieczeństwie i spokojnym przebiegu wydarzenia decyduje nie jeden element, ale cały system przygotowań - od wyraźnego oznakowania trasy, przez jasne zasady dla uczestników, po komunikację i dbałość o duchowy wymiar drogi. Jak zaznaczają, EDK nie ma być sportowym wyzwaniem, lecz nocnymi rekolekcjami, dlatego równie ważne jak kwestie organizacyjne pozostają cisza, skupienie i odpowiedzialne przeżycie tej drogi.
- Najważniejsze są cztery filary: Czytelna trasa i oznakowanie - szczególnie przy zejściach z plaży, gdzie zastosowane są elementy odblaskowe i sygnalizacyjne. Jasne zasady bezpieczeństwa - obowiązkowe odblaski, małe grupy, odpowiedzialność osobista. Komunikacja - uczestnicy są informowani o zasadach, przygotowaniach i potencjalnych zagrożeniach. Duchowy charakter wydarzenia - reguła milczenia, zachęta do samotności i skupienia. EDK nie jest zawodami sportowymi. To nocne rekolekcje w drodze.
Od kilku tygodni w mediach społecznościowych publikujemy plakaty, krótkie rolki i wpisy, które mają nie tyle promować wydarzenie, ile zaprosić do refleksji. Pojawiają się słowa o ciszy, która zmienia serce. O drodze, która zaczyna się od decyzji. O tym, że miłość nie potrzebuje rozgłosu - wielkie rzeczy dzieją się w ciszy. Wielki Post to czas, w którym wielu ludzi zadaje sobie pytanie: co dalej? EDK jest jedną z możliwych odpowiedzi. Nie daje łatwych rozwiązań. Daje przestrzeń, w której można usłyszeć Boga. Dlaczego warto? Bo czasem trzeba wyjść w noc, żeby zobaczyć światło. Ekstremalna Droga Krzyżowa ESJ to propozycja dla tych, którzy chcą przeżyć Wielki Post głębiej. To nie wydarzenie dla obserwatorów, ale dla uczestników. Dla ludzi odważnych - nie dlatego, że się nie boją, ale dlatego, że mimo lęku idą dalej. W ciszy. W skupieniu. Z krzyżem - mówi mówi Rafał Wasielewski, lider rejonu Hel i lider okręgu Pomorskiego, trasa EDK Po Piasku.
- Ubiór: Adekwatny do pogody, najlepiej "na cebulkę" z dodatkową warstwą w plecaku na wszelki wypadek.
- Buty: Tylko wygodne i przede wszystkim sprawdzone - EDK to nie miejsce na dopasowywanie nowej pary.
- Prowiant: Kilka batonów energetycznych, kanapka i koniecznie coś ciepłego do picia w termosie.
- Technologia: Telefon z wgraną aplikacją EDK oraz naładowany powerbank.
- Bezpieczeństwo: Czołówka i zapasowe baterie to podstawa nocnego marszu.
- Duchowość: Aby lepiej przeżyć trasę od strony wewnętrznej, zachęcamy, aby wziąć ze sobą różaniec oraz własnoręcznie zrobiony krzyż.
Ekstremalna Droga Krzyżowa przyciąga coraz więcej osób
Co ciekawe, Ekstremalna Droga Krzyżowa od 17 lat rośnie w imponującym tempie. Skala tego zjawiska najlepiej wybrzmiewa w liczbach: w ubiegłym roku na trasy wyruszyło 70 tys. osób, a tegoroczna edycja obejmuje już 821 rejonów na całym świecie, z których startuje niemal 2 tys. tras. Rozwój widać również lokalnie. Do mapy dołączyły cztery nowe rejony: Starzyno, Gdynia Mały Kack, Starogard Gdański i Straszyn. To oznacza nie tylko większy zasięg inicjatywy, ale też kilka zupełnie nowych tras dla tych, którzy chcą zmierzyć się z tym wymagającym wyzwaniem.
Obecnie trasy mają różny klimat: bywają leśne, z podejściami, bywają bardziej "miejskie", prowadzone twardą nawierzchnią, żeby nie tracić energii na błądzenie. W regionie trójmiejskim przykłady tras są bardzo różne: od "EDK Po Piasku", czyli nocnego przejścia brzegiem morza z Helu do Jastrzębiej Góry, przez warianty prowadzące przez Lasy Oliwskie i morenowe wzgórza Kaszub, gdzie dochodzą konkretne podejścia, aż po popularną trasę z Matemblewa do Wejherowa (ok. 51 km), biegnącą niemal cały czas przez las. Są też krótsze propozycje z Matemblewa w kierunku Grabowca (ok. 45 km) czy Sianowa (ok. 50 km), a dla tych, którzy wolą prostszą nawigacyjnie wersję, również, prowadzona głównie twardą nawierzchnią z krótkim odcinkiem leśnym.
- Uczestnicy mówią o niesamowitym przełomie, który następuje w okolicach godz. 3:00 lub 4:00 rano. To wtedy pękają maski, które nosimy na co dzień. Uczestnicy EDK po Piasku często wspominają wschód słońca na Helu - ten moment, gdy po całej nocy walki z zimnem widzisz światło, jest metaforą zmartwychwstania, która zostaje w człowieku na lata. Wiele osób wraca z EDK z jedną ważną myślą: skoro dałem radę przejść 45 km przez las w nocy, to poradzę sobie też z problemami w pracy czy w rodzinie. Ta droga buduje niesamowitą odporność psychiczną - mówi Kuba Gorski, lider rejonu Matemblewo, trasy do Wejherowa 51 km, Grabowca 45 km oraz Sianowa 50 km.
-
Lubię to 1
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 1
Ekstremalna Droga Krzyżowa 2026. W regionie nie zabraknie nowych tras
W województwie pomorskim zaplanowano już kolejne rejony Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Termin najbliższych startów, to piątek, 13.03.2026. m.in. Starzyno i Straszyn. Kolejno w piątek, 20 marca 2026 r., wydarzenie odbędzie się w Starogardzie Gdańskim, gdzie przygotowano jedną trasę, oraz w Gdyni-Obłużu, skąd uczestnicy wyruszą o godz. 18:30 na dwie trasy.
Tydzień później, w piątek, 27 marca, EDK ruszy m.in. w Gdańsku-Siedlcach o godz. 18, gdzie wyznaczono jedną trasę, w Gdańsku Matemblewie o godz. 19, gdzie do wyboru będą trzy trasy, a także w nowym rejonie Gdańsk Migowo, z którego start zaplanowano na godz. 19:30 i jedną trasę. Tego samego dnia uczestnicy wyruszą też z dwóch gdyńskich rejonów: nowego Gdynia Mały Kack, gdzie zaplanowano start o godz. 20.
27 marca również w Gdyni odbędzie się kolejna edycja Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. Wydarzenie rozpocznie się również 27 marca o godz. 20 Mszą św. w parafii pw. Chrystusa Miłosiernego w Gdyni-Redłowie, skąd po nabożeństwie uczestnicy wyruszą na jedną z dwóch przygotowanych tras: żółtą św. Józefa o długości 34 km, prowadzącą do Kalwarii Wejherowskiej, oraz niebieską św. Andrzeja Boboli, liczącą 41 km i mającą charakter pętli.
Więcej informacji o rejonach, trasach i zapisach można znaleźć na stronie edk.org.pl.
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2026-03-11 07:31
Brawa dla wytrwałych. Ruch to zdrowie, czas na kontrmplacje w naturze też jest bezcenny (1)
- 68 13
-
2026-03-12 05:46
zamiast komlentowania lepiej wypełniać wszystkie warunki ważnej spowiedzi. Bez wypelnienia tych warunków każdy następny
sakrament jest świętokradztwem.
- 0 1
-
2026-03-11 07:40
Fajny artykuł. Dzięki
- 67 16
-
2026-03-11 07:56
To jest każdego prywatna sprawa (9)
i nie należy tego komentować niech każdy żyje tak jak chce wedle swoich potrzeb.
Tylko po co o tym pisać i potem wściekłość że ktoś coś komentuje.
Tak samo fecbook nie którzy wstawiają wszystkie nawet msze i inne wydarzenia kościelne po co a potem w szkole za plecami czy wśród znajomych komentarze.
Niektórzy to nawet głośno ai nie należy tego komentować niech każdy żyje tak jak chce wedle swoich potrzeb.
Tylko po co o tym pisać i potem wściekłość że ktoś coś komentuje.
Tak samo fecbook nie którzy wstawiają wszystkie nawet msze i inne wydarzenia kościelne po co a potem w szkole za plecami czy wśród znajomych komentarze.
Niektórzy to nawet głośno a wiesz nie chodzi do kościoła jego żona lub jej mąż niektórzy tym żyją.
Ci kościelni czasem mają więcej za uszami i mniej przyzwoitości niż ci nie chodzący do kościoła.- 25 56
-
2026-03-11 08:54
Nie, wiara nie jest prywatną sprawą, wiarę się przekazuje, dzieli się, żyje się nią otwarcie przynajmniej w chrześcijaństwie (3)
jeśli pisze się o marszach lgbt na trójmiasto.pl to dlaczego nie napisać o Drodze Krzyżowej. a marsze lgbt to nie prywatna sprawa? wygląda na to, że nie. gdzie jest ta słynna tolerancja? ciekawe, że ona się kończy jak mowa o ludziach wierzących
- 22 8
-
2026-03-11 09:09
Gorzej jeżeli pod przykrywką wiary propaguje się treści całkowicie przeciwne chrześcijańskiej wierze. (2)
Jak było z imigrantami na granicy? Co mówił Chrystus, a co mówili "głoszący jego słowa"?
- 7 13
-
2026-03-11 09:46
To kwestia bezpieczeństwa. (1)
Wpuścisz jednego z tych na granicy bez dowodu osobistego do domu na noc?Także nie mieszaj jednego z drugim. To, że jest się wierzącym nie oznacza, że się o siebie nie dba...wręcz przeciwnie. To właśnie dzięki wierze Polaków, Polska tak długo przetrwała.
- 12 7
-
2026-03-11 10:53
Nikt nie zmusza Cię do podążania za nauką Chrystusa.
Po prostu nie nazywaj się Chrześcijaninem, jeżeli nie masz zamiaru praktykować Chrześcijaństwa.
- 3 10
-
2026-03-11 08:04
(4)
wiadomo, to kościelni są ruiną świata - zbyt święci, albo za mało, albo cokolwiek
- 7 19
-
2026-03-11 08:49
xxxxxxxxxx (3)
Nie chodzi o to niech każdy robi to co lubi i tyle w temacie. Ale jak się widzi jak to PiS z Rydzykiem w kościele ręce w górze wielcy katolicy a potem odwracają kota ogonem.
Potrafią coś powiedzieć zrobić i nagrała
to kamera potem ich się reporter o to
zajście pyta a oni nic takiego nie mówiłem i nic takiego nie miało miejsca.
To jest dopiero kunszt obłudy w żywe oczy potrafią wcisnąć komuś dziecko w brzuch .- 8 14
-
2026-03-11 09:48
(2)
Pomyliłeś Kaczyńskiego z Tuskiem. To on zaprzecza sam sobie, Kaczyński nie zaprzecza sam sobie. Wystarczy posłuchać dwie wypowiedzi Tuska w przeciągu tygodnia i już masz trzy zaprzeczenia. Kaczyński w ogóle małomówny przed kamerami i dziennikarzami.
- 9 10
-
2026-03-11 11:04
(1)
No to jak zeszliśmy na politykę to może parę cytatów? "Nie będę premierem, jeśli mój brat zostanie prezydentem" "Nie stworzymy koalicji z Samoobroną czy LPR" i w miarę świeże "Proszę pana, ja nigdy nie oklaskiwałem, nie miałem nawet okazji, by oklaskiwać Donalda Trumpa"
- 5 9
-
2026-03-11 11:29
Pytanie do niezgadzających się z opinią: czy wasze łapki w dół należy rozumieć jako dezaprobatę dla wypowiedzi pana Jarosława?
- 3 2
-
2026-03-11 07:56
Dla mniej wytrwałych też jest opcja (2)
13 marca w parafii brata Alberta w Gdańsku mamy IDK - ok. 20 km drogę krzyżową do Sopotu i z powrotem. Zapraszamy
- 59 13
-
2026-03-11 13:03
Opcja?
Co to jest ta durna opcja? Gdzie podział się język polski?
- 2 7
-
2026-03-11 09:23
Straszyn ->STraszyn
Artykuł wprowadza w błąd, pierwsze drogi są już w ten piątek
można sprawdzić na stronie edk- 3 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
