- 1 To nie dzieło AI. Było salto na Motławie (39 opinii)
- 2 Sukces 9-latka z Gdańska hitem internetu (43 opinie)
- 3 Przeszedł 10 km po zamarzniętej Zatoce (120 opinii)
- 4 Schody spalą pączka najszybciej (34 opinie)
- 5 Przejechał rowerem przez lód na zatoce (206 opinii)
- 6 Spędź aktywnie walentynkowy weekend (1 opinia)
Lód jest bezpieczny, ale trzeba wiedzieć kiedy
-
Lubię to 32
-
Super 94
-
Trzymaj się 12
-
Ha ha 3
-
Wow 4
-
Przykro mi 20
-
Wrr 152
- Wszystkie 317
Wielodniowe mrozy spowodowały w drugiej połowie stycznia 2026 zalodzenie wielu akwenów i cieków wodnych, które dotychczas zimą nie zamarzały albo działo się to przed laty. Sztandarowym przykładem takiego akwatorium jest odcinek Motławy w Gdańsku, w okolicy Żurawia, Sołdka, Filharmonii, Wyspy Ołowianki i Wyspy Spichrzów. Od ponad tygodnia na lód wchodzą tam setki ludzi, jeżdżą na łyżwach, a nawet na rowerach.
- Informacja, prewencja, ochrona, zabezpieczenie, edukacja
- Brak ochrony - a na lodzie "miejski sylwester"
- Grubość lodu trzeba mierzyć
- Edukacja lodowa? W Trójmieście nie istnieje
- Na schłodzenie nadmiernego zapału lodowego
Z kolei zwolennicy samodzielności obywatelskiej ripostują, że lód jest wystarczająco gruby, że czasy, kiedy państwo i służby decydowały, co jest dla obywatela dobre i bezpieczne, minęły wraz z socjalizmem, że zwolennicy zakazu wchodzenia na lód najchętniej "zakazaliby wychodzenia z domu" i że chodzenie po górach, uprawianie narciarstwa czy innych form turystyki i sportu również niesie za sobą ryzyko, a jednak nikt nie dąży do jego zakazywania.
Motława podzieliła internet lepiej niż polityka. Gdańsk stał się zimowym viralem
Informacja, prewencja, ochrona, zabezpieczenie, edukacja
Twierdzenie, że każde wejście na lód jest narażeniem życia, jest prawdziwe, ale dokładnie na takiej samej zasadzie, jak prawdziwe jest stwierdzenie, że narażeniem życia jest każde wyjście w góry czy każda kąpiel w morzu.
Obowiązkiem służb jest informowanie o zagrożeniu, o ryzyku związanym z określonym zachowaniem, a naszym ludzkim prawem jest podejmowanie decyzji, czy chcemy to ryzyko podjąć. To leży w zakresie swobody obywatelskiej i osobistej odpowiedzialności jednostki do podejmowania, być może ryzykownych decyzji. Każdy ma również prawo do błędu, do niewłaściwej oceny, co nie oznacza, że z tego powodu powinno się na przykład kogokolwiek obciążać kosztami akcji ratunkowej.
Mróz skuł Trójmiasto. Ile jest w stanie utrzymać lód?
-
Lubię to 19
-
Super 75
-
Trzymaj się 6
-
Ha ha 1
-
Wow 4
-
Przykro mi 20
-
Wrr 137
- Wszystkie 262
Brakuje ochrony, zabezpieczenia, edukacji - na temat zachowania na lodzie i samoratowania. Mazurskie WOPR monitoruje i publikuje raporty dotyczące grubości lodu na jeziorach. Przytaczają je media. Dlaczego nie można tego zrobić na Motławie i innych gdańskich i pomorskich akwenach?
Brak ochrony - a na lodzie "miejski sylwester"
-
Lubię to 5
-
Super 38
-
Trzymaj się 1
-
Ha ha 1
-
Wow 8
-
Przykro mi 12
-
Wrr 123
- Wszystkie 188
Grubość lodu trzeba mierzyć
Taki zespół już od dawna powinien dyżurować nad Motławą, na przykład w okolicy Baszty Łabędź. Zespół ten powinien się także zajmować stałą, codzienną kontrolą grubości lodu na rzece, co będzie bardzo istotne w czasie, kiedy skończą się mrozy i lód na Motławie zacznie się roztapiać Obecnie, w mojej ocenie, na miejskim odcinku Motławy ochrony dla spacerujących po lodzie po prostu nie ma.
Czy jazda po zamarzniętej Motławie jest bezpieczna? Hobbysta trip skatingu wyjaśnia
Edukacja lodowa? W Trójmieście nie istnieje
-
Lubię to 4
-
Super 26
-
Trzymaj się 1
-
Ha ha 5
-
Wow 2
-
Przykro mi 9
-
Wrr 57
- Wszystkie 104
Jakie działania służb powinny być zrealizowane w związku z sytuacją na Motławie?
- dokonywanie codziennie odwiertu lodu w kilku miejscach na Motławie, pomiar jego grubości, podawanie danych na podręcznie ustawionej tablicy. Uwaga! WOPR na Mazurach regularnie podaje grubość lodu na jeziorach;
- ustawienie stałego patrolu do ochrony spacerowiczów, wyposażonego w odpowiedni sprzęt do ratowania, sanie lodowe, quada z przyczepką do przemieszczania wzdłuż brzegu Motławy;
- ułatwienie ludziom wchodzenia i schodzenia z lodu (obecnie dawne przystanki tramwaju wodnego mają podniesione specjalnie trapy, żeby utrudnić zejście na lód, ale ludzie i tak po nich wchodzą, co zwiększa ryzyko jakiegoś urazu);
- postawienie tablicy informującej, jaka grubość lodu jest bezpieczna (przykładem może być tablica informacyjna przedstawiona w tym artykule), podawanie codziennie zmierzonej grubości lodu, z dodatkową informacją ostrzegawczą, na przykład: Wchodzenie na lód grozi śmiercią, wchodzisz na własną odpowiedzialność, grubość lodu może być różna w różnych miejscach, podana grubość lodu tylko teoretycznie zapewnia bezpieczeństwo i pomimo tego lód może się załamać.
- w weekend: ustawienie stanowisk/a edukacyjno-szkoleniowo-informacyjnego, na przykład Gdańskiego WOPR przy wsparciu miasta Gdańsk i Gdańskiego Ośrodka Sportu i prezentowanie spacerowiczom technik samoratowania, pokazywanie sprzętu, takiego jak kolce lodowe, prezentowanie sposobów ratowania przy użyciu dostępnych przedmiotów, jak gałęzie, tyczki czy sanki;
- dobrym uzupełnieniem byłoby zorganizowanie pokazu technik ratowniczych. To doskonała okazja do edukacji mieszkańców i turystów.
Bezpieczna grubość lodu do pieszych spacerów wynosi 7 cm, do latania bojerami - 12-15 cm, do jazdy samochodem - 30 cm, busem - 40 cm, a ciężarówką - 40 cm. Wchodząc na lód, pamiętajcie o zachowaniu zasad bezpieczeństwa. Miejsca o obniżonej wytrzymałości lodu to strefa trzcinowisk, nurtu (a Motława ma nurt, choć słaby), ujścia cieków wodnych, rejon stacji pomp czy kolektorów, pod mostami i przy obiektach wmarzniętych w lód, jak na przykład statki czy pomosty.
Zanim wejdziemy na lód:
- przekażmy informację, dokąd się udajemy i kiedy zamierzamy wrócić;
- ubierzmy się ciepło w lekkie, oddychające i wiatroszczelne ubranie;
- buty powinny być wodoszczelne, ciepłe, niezbyt ciasne z grubą i przyczepną podeszwą;
- zabierzmy ze sobą linę asekuracyjną - raczej trudno oczekiwać że będą mieli ją przy sobie przygodni ratownicy-przechodnie, rzucenie liny w stronę ratowników może uratować nam życie;
- zabierzmy ze sobą: gwizdek, koc, komplet ciepłego ubrania i butów na zmianę (w wodoszczelnym worku), weźmy także zapasowe rękawice, czapkę, skarpety, termos z gorącą kawą lub herbatą i kilka dostarczających energii batoników;
- zabierzmy ze sobą wodoszczelny pojemnik, do którego będziemy mogli włożyć np. kluczyki do samochodu, dokumenty;
- zaopatrzmy się w kolce lodowe (ang. ice claws, ice picks) i zawieśmy je na szyi (można dostać je w sklepach wędkarskich);
- załóżmy kamizelkę asekuracyjną, którą możemy schować pod obszerniejszą kurtką - oprócz pływalności zapewni dodatkową izolację cieplną;
- jeśli na lodzie są wędkujący, zapytajmy ich o grubość i wytrzymałość lodu;
- jeśli posiadamy świder do lodu lub pierzchnię, zróbmy kilka otworów w różnych miejscach - bliżej brzegu i nieco dalej, aby określić jakość i grubość lodu;
- załóżmy kask - jeśli jeździmy na łyżwach.
Jak zachowywać się na lodzie:
- jeśli lód zaczyna trzeszczeć, istnieje ryzyko pęknięcia, wycofajmy się tą samą drogą, którą weszliśmy na lód;
- nie chodzimy po lodzie w miejscach jego obniżonej odporności - w rejonie trzcinowisk, ujść cieków wodnych, stacji pomp;
- bardzo niebezpiecznym miejscem jest styk nurtu i wód stojących;
- jeśli występuje nachylenie lodu do góry przy brzegach - istnieje ryzyko obniżonej wytrzymałości, ze względu na powietrze pod taflą.
Jeżeli lód się załamie
- używamy gwizdka!;
- jeżeli załamie się pod nami lód - NIE PANIKUJMY;
- rozłóżmy szeroko ramiona i nabierzmy dużo powietrza, nie próbujmy pływać;
- oszczędzajmy siły, nie wykonujmy gwałtownych ruchów, jeśli posiadamy gwizdek użyjmy go do wezwania pomocy;
- za wszelką cenę starajmy się nie wpłynąć pod lód;
- jeżeli posiadamy kolce lodowe, za ich pomocą powoli wyczołgajmy się na lód, a po wydostaniu się z wody przeczołgajmy się dalej;
- jeśli zabraliśmy ze sobą linę asekuracyjną - rzućmy ją w kierunku osób, które próbują nam pomóc;
- nie wstawajmy;
- jeśli nie mamy kolców, mimo wszystko próbujmy się wydostać, cały czas wzywajmy pomocy.
Jeżeli jesteśmy świadkami załamania się lodu pod osobą, w pierwszej kolejności:
- wezwijmy służby ratownicze (straż pożarna 998, tel. ratunkowy 112);
- nie wbiegajmy na lód i nie biegnijmy w kierunku ofiary - lód w tym miejscu jest na pewno słabszy i nie utrzyma dwóch osób;
- chcąc pomóc osobie znajdującej się w wodzie podajmy coś (gałąź, kurtkę, szalik, jeżeli mamy - linę), czego będzie mogła się uchwycić, wtedy w bezpieczny sposób będziemy mogli ją wyciągnąć.
- Jeżeli znajduje się ona w odległości, która uniemożliwia nam interwencję z brzegu, a służby ratownicze jeszcze nie dotarły - podczołgajmy się na bezpieczną odległość i podajmy lub rzućmy osobie w wodzie (podobnie jak w przypadku interwencji z brzegu) coś, czego będzie się mogła złapać;
- unikajmy bezpośredniego kontaktu z osobą tonącą - możemy zostać wciągnięci do wody;
- jeśli posiadamy linę, zawiążmy na końcu liny pętlę, najlepiej używając węzła ratowniczego - osoba nie powinna podciągać się na linie, a jedynie być biernie wyciągana;
- kiedy wydostaniemy osobę z wody, przebierzmy ją w suche ubrania (jeżeli nie mamy, pożyczmy swoją kurtkę, okryjmy kocem itp.) i podawajmy ciepłe, słodkie płyny do picia;
- w żadnym wypadku nie można podawać alkoholu;
- poszkodowanego koniecznie powinien zbadać lekarz.
Na schłodzenie nadmiernego zapału lodowego
Czytelnicy! Ten artykuł w żadnym wypadku nie zachęca was do wchodzenia na lód!
Pamiętajcie! Każde wejście na lód, bez względu na jego grubość, może zakończyć się wypadkiem i utonięciem. Lód na rzece (na przykład na Motławie) lub wzdłuż brzegu morza jest wyjątkowo zdradliwy i bardziej niebezpieczny niż lód na "wodzie stojącej". Wy decydujecie o swoim życiu i zdrowiu! Obejrzyjcie ku przestrodze film w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego z cyklu "Dekalog" - część I, przedstawiający historię ojca, który wylicza wytrzymałość lodu na zamarzniętym stawie, co kończy się utonięciem jego syna.
Opinie wybrane
-
2026-02-03 11:29
W końcu porządny, studzący emocje artykuł (12)
Ale internetowych panikarzy to i tak nie przekona.
Ładne porównanie o wyjściu w góry czy wejściu do morza. To też zagrożenie życia i trzeba wiedzieć kiedy z takich atrakcji można, a kiedy lepiej nie korzystać.- 166 36
-
2026-02-03 15:08
(1)
Najciekawszy jest tekst:
"czasy, kiedy państwo i służby decydowały, co jest dla obywatela dobre i bezpieczne, minęły wraz z socjalizmem"
Mam wrażenie że to właśnie teraz politycy chcą jeszcze bardziej decydować co można robić a czego nie, czym jeździć a czym nie, co jeść a czego nie, co gdzie wyrzucać, czym się ogrzewać a czym nie, coNajciekawszy jest tekst:
"czasy, kiedy państwo i służby decydowały, co jest dla obywatela dobre i bezpieczne, minęły wraz z socjalizmem"
Mam wrażenie że to właśnie teraz politycy chcą jeszcze bardziej decydować co można robić a czego nie, czym jeździć a czym nie, co jeść a czego nie, co gdzie wyrzucać, czym się ogrzewać a czym nie, co można mówić i pisać a czego nie.
Najgorsze jest to, że wraz z rozwojem techniki, która obiecywała nam dać lepszą jakość życia, politycy mają coraz większą możliwość inwigilacji i śledzenia nas.- 13 3
-
2026-02-04 17:06
politycy zawsze beda tego chcieli
przeciez sa politykami. to jak przypowiesc o zabie i skorpionie.
my jestesmy od tego zeby im na to nie pozwalac.- 0 0
-
2026-02-03 11:55
główny zarzut jest taki, że to złe wzorce dla najmłodszych. (3)
przy takich temperaturach niby wszystko fajnie, wiadomo, że nic się nie stanie. jednak dzieci nie potrafią ocenić zagrożenia i będą sobie chodzić po lodzie wszędzie i o każdej porze "bo na Motławie kiedyś był lód"...
- 8 22
-
2026-02-04 18:51
Ktokolwiek wychowywany w latach 90-00 niech sobie przypomni co odwalal i niech sie zastanowi co by zrobil jakby jego dziecko roblio to samo.
macie juz stan przedzawalowy?- 0 0
-
2026-02-04 17:07
to moze warto sie zainteresowac wychowaniem wlasnych dzieci
zamiast zostawiac to internetowi? wtedy beda madre, odpowiedzialne i beda wiedzialy jak sie zachowac :)
- 1 0
-
2026-02-03 12:02
Nie będą jak im wytłumaczysz, to już twoje zadanie
Nie zakazuj innym zabawy jak nie potrafisz wyznaczać limitów i wskazywać zagrożeń
- 21 5
-
2026-02-03 11:42
Kiedy jest ostrzeżenie przed lawiną - w góry nie idziemy, kiedy jest czerwona flaga na plaży- do morza nie wchodzimy, (5)
kiedy strażacy grzmią w tv i radio, że nie ma bezpiecnej grubości lodu na wodzie- nie chodzimy na zamarznięty akwen
- 12 15
-
2026-02-03 13:35
Ktoś napisał "Kiedy jest ostrzeżenie przed lawiną - w góry nie idziemy, kiedy jest czerwona flaga na plaży- do morza nie wchodzimy, kiedy strażacy grzmią w tv i radio, że nie ma bezpiecnej grubości lodu na wodzie- nie chodzimy na zamarznięty akwen"
Odpowiadam: A kiedy jesteśmy w górach i nie ma ostrzeżeń, kto za nas zdecyduje wychodzićKtoś napisał "Kiedy jest ostrzeżenie przed lawiną - w góry nie idziemy, kiedy jest czerwona flaga na plaży- do morza nie wchodzimy, kiedy strażacy grzmią w tv i radio, że nie ma bezpiecnej grubości lodu na wodzie- nie chodzimy na zamarznięty akwen"
Odpowiadam: A kiedy jesteśmy w górach i nie ma ostrzeżeń, kto za nas zdecyduje wychodzić na szlak czy nie? A kiedy jesteśmy nad morzem i nie ma żadnej czerwonej flagi bo to plaża niestrzeżona kąpiemy się czy nie? Kto oprócz nas samych zdecyduje wtedy czy morze pozwala na bezpieczną kąpiel?
Gdzie w Gdańsku strażacy podają jaka jest grubość lodu, żeby ocenić czy wejście na lód jest możliwe czy nie?
Bo na Mazurach grubość lodu jest podawana.- 9 3
-
2026-02-03 11:49
Grzmią w radio, a lód ma 30 cm...
Wędkarze sprawdzają wiercąc przeręble, ale radio dalej grzmi... Rób dalej to co radio mówi ;)
- 18 4
-
2026-02-03 11:47
Obecnie lód utrzyma samochód. (2)
- 12 7
-
2026-02-03 11:54
Za co minusy? (1)
Pojedź na Kaszuby i zobacz jak się bawią driftując po jeziorach.
- 15 5
-
2026-02-03 13:21
Ale mi 'zabawa'. Chyba mają coś z deklem
- 3 16
-
2026-02-03 13:50
Bardzo dziękuję za ten artykuł. (7)
Był, jest i będzie bardzo potrzebny. Co roku można go nawet banalnie kopiuj-wklej powielać. Lodu nie należy unikać, ani się go bać bezkrytycznie, ale mieć wiedzę "co z czym się je". Uważać należy zawsze, nawet idąc prostą drogą, nie tylko zamarzniętą Motławą. Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza. I właśnie też ta świadomość z tyłu głowy, że zawsze coś nas może zaskoczyć. Poza tym nie bójmy się żyć. Róbmy to mądrze i czerpmy radość.
- 100 11
-
2026-02-04 09:40
Najlepsze na lód są raki na buty .... tak można przyjemnie przerwać zimę bez połamania się :)
w sklepie Kegel-Błażusiak w Gdyni są jeszcze- 2 0
-
2026-02-04 09:35
(3)
Obecna sytuacja to kompletna porażka państwowych i miejskich służb wodnych. Zamiast informować, edukować, asekurować to udają, że nie ma tematu. Wszyscy się schowali. Oczywiście pozwalać wchodzić, tylko z rozsądkiem.
- 2 3
-
2026-02-04 09:53
Nikt nie udaje, że nie ma tematu- strażak wczoraj się wypowiedział w tv, że nie ma bezpiecznej grubości lodu na akwenie (2)
- 1 2
-
2026-02-04 10:20
(1)
No tak. Nie wchodź na lód, nie wchodź do wody, nie uprawiaj seksu. To wszystko są bardzo niebezpieczne tematy :)
- 2 0
-
2026-02-04 10:35
a i tak najwiecej ludzi ma wypadki w domu
- 0 0
-
2026-02-03 17:03
Aktualna wiedza odnośne grubości lodu: (1)
Rybacy zresztą Wszyscy ukraincy podali że wiercą przeręble na grubość 40 cm.
Z tym że to już za ul. Elblaską
Tam to by można wjechać autem ale zjazdu nie ma...
Od strony Stoczni to gruby lód jest na wysokości ostatnich budowanych domów od strony galerii W42 ale do niej to na razie stan 03.02.2026 to jest pak lodowy.
Rybacy zresztą Wszyscy ukraincy podali że wiercą przeręble na grubość 40 cm.
Z tym że to już za ul. Elblaską
Tam to by można wjechać autem ale zjazdu nie ma...
Od strony Stoczni to gruby lód jest na wysokości ostatnich budowanych domów od strony galerii W42 ale do niej to na razie stan 03.02.2026 to jest pak lodowy.
Wczesniej płyty lodowe były pokruszone ale ostatnia noc tęgo mróz minus 20 C pięknie je stopił razem.
Pewnie będzie można wyjść przy tych rzeźbach idąc od Słodka ale trzeba poczekać kilka dni- 5 1
-
2026-02-04 09:54
Mróz się zmniejsza, za kilka dni będzie nawet dzień na plusie
- 0 1
-
2026-02-03 11:14
Takie ratunkowe patrole (6)
są logiczne. W końcu jazda na łyżwach jest sportem kontuzjogennym, chodzenie po lodzie czy to na chodniku czy na rzece również. A wydostanie się z stamtąd ze złamaną nogą nie jest proste. Wejście/zejście tylko po wąskich drabinkach. Raport z pomiarów grubości lodu też by się przydał. Nie tylko dla spacerowiczów ale też dla wędkarzy. Chociaż oni sami sobie mierzą.
- 46 21
-
2026-02-03 11:23
Przydałby się tam znak zakazu wejścia (5)
- 14 19
-
2026-02-03 11:36
(3)
Z jakiego powodu?
- 13 8
-
2026-02-03 12:20
bo urzednik nie moze patrzec jak jedyne co moze to skoczyc na pukiel - coz po kowi..dz. ie nie ma zmiluj. (2)
- 7 5
-
2026-02-04 09:29
(1)
Z takiego to powodu, że inny "urzędnik" czyli ratownik będzie musiał naraażć swoje życie aby ratować amatorów wrażeń jak dojdzie do tragedii.
- 0 1
-
2026-02-04 10:24
Ale ty musisz mieć nudne życie ...
- 0 0
-
2026-02-03 11:32
Dla Ciebie powinien być zakaz wychodzenia z domu.
Wszędzie przecież czają się jakieś niebezpieczeństwa!
- 14 10
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.