Lód jest bezpieczny, ale trzeba wiedzieć kiedy

Piotr Salecki, redaktor naczelny portalu pomorskiszlakzeglarski.info.pl
3 lutego 2026, godz. 11:00
Opinie (256)
  • Lubię to Lubię to 32
  • Super Super 94
  • Trzymaj się Trzymaj się 12
  • Ha ha Ha ha 3
  • Wow Wow 4
  • Przykro mi Przykro mi 20
  • Wrr Wrr 152
  • Wszystkie 317

Wielodniowe mrozy spowodowały w drugiej połowie stycznia 2026 zalodzenie wielu akwenów i cieków wodnych, które dotychczas zimą nie zamarzały albo działo się to przed laty. Sztandarowym przykładem takiego akwatorium jest odcinek Motławy w Gdańsku, w okolicy Żurawia, Sołdka, Filharmonii, Wyspy Ołowianki i Wyspy Spichrzów. Od ponad tygodnia na lód wchodzą tam setki ludzi, jeżdżą na łyżwach, a nawet na rowerach.




Jak oceniasz obecną kłótnię Polaków „chodzić/nie chodzić po lodzie”?

Artykuły i publikacje na ten temat prowokują gwałtowne dyskusje komentujących to zjawisko czytelników. Jedni optują za wolnością i odpowiedzialnością jednostki, tłumacząc, że lód jest wystarczającej grubości, inni domagają się interwencji służb mundurowych i wlepiania mandatów (adwersarze zapytują: "Za co? Na jakiej podstawie?") albo wręcz nawołują do nieudzielania pomocy potrzebującym w razie wypadku, a w najlepszym razie do obciążania kosztami takiej akcji ratowanych.

Z kolei zwolennicy samodzielności obywatelskiej ripostują, że lód jest wystarczająco gruby, że czasy, kiedy państwo i służby decydowały, co jest dla obywatela dobre i bezpieczne, minęły wraz z socjalizmem, że zwolennicy zakazu wchodzenia na lód najchętniej "zakazaliby wychodzenia z domu" i że chodzenie po górach, uprawianie narciarstwa czy innych form turystyki i sportu również niesie za sobą ryzyko, a jednak nikt nie dąży do jego zakazywania.

Motława podzieliła internet lepiej niż polityka. Gdańsk stał się zimowym viralem Motława podzieliła internet lepiej niż polityka. Gdańsk stał się zimowym viralem

Informacja, prewencja, ochrona, zabezpieczenie, edukacja



Twierdzenie, że każde wejście na lód jest narażeniem życia, jest prawdziwe, ale dokładnie na takiej samej zasadzie, jak prawdziwe jest stwierdzenie, że narażeniem życia jest każde wyjście w góry czy każda kąpiel w morzu.


Obowiązkiem służb jest informowanie o zagrożeniu, o ryzyku związanym z określonym zachowaniem, a naszym ludzkim prawem jest podejmowanie decyzji, czy chcemy to ryzyko podjąć. To leży w zakresie swobody obywatelskiej i osobistej odpowiedzialności jednostki do podejmowania, być może ryzykownych decyzji. Każdy ma również prawo do błędu, do niewłaściwej oceny, co nie oznacza, że z tego powodu powinno się na przykład kogokolwiek obciążać kosztami akcji ratunkowej.

Mróz skuł Trójmiasto. Ile jest w stanie utrzymać lód? Mróz skuł Trójmiasto. Ile jest w stanie utrzymać lód?

  • Lubię to Lubię to 19
  • Super Super 75
  • Trzymaj się Trzymaj się 6
  • Ha ha Ha ha 1
  • Wow Wow 4
  • Przykro mi Przykro mi 20
  • Wrr Wrr 137
  • Wszystkie 262
Wypadki mogą i będą się zdarzać przy każdej dziedzinie ludzkiej aktywności - w żeglarstwie, turystyce wodnej, górskiej, na polowaniu, na spływie tratwami, podczas wędkowania, spacerowania nad morzem i przy wchodzeniu na zamarznięty zbiornik wodny. Ale obowiązkiem służb jest informować o zagrożeniu, przestrzegać, pomagać, chronić, zabezpieczać oraz ratować - w razie potrzeby. Aktualne działania służb i instytucji nad Motławą sprowadzają się do ostrzeżeń przed wchodzeniem na lód.

Brakuje ochrony, zabezpieczenia, edukacji - na temat zachowania na lodzie i samoratowania. Mazurskie WOPR monitoruje i publikuje raporty dotyczące grubości lodu na jeziorach. Przytaczają je media. Dlaczego nie można tego zrobić na Motławie i innych gdańskich i pomorskich akwenach?

Brak ochrony - a na lodzie "miejski sylwester"



  • Lubię to Lubię to 5
  • Super Super 38
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 1
  • Wow Wow 8
  • Przykro mi Przykro mi 12
  • Wrr Wrr 123
  • Wszystkie 188
Tłumy ludzi na Motławie są "spontanicznym zgromadzeniem na lodzie", ale liczba spacerowiczów w weekend przypominała wręcz miejską imprezę, tłum na imprezie plenerowej czy koncercie. Taka grupa ludzi powinna mieć odpowiednią, prewencyjną ochronę. Stały patrol, wyposażony w sanie i kolce lodowe, składane tyki, rzutki i liny oraz inny sprzęt, a także w quada z przyczepką, aby szybko przemieszczać się wzdłuż nabrzeża Motławy - to minimum, którego należałoby wymagać, uzupełniając patrol w radiowozie wygłaszający komunikaty.

Grubość lodu trzeba mierzyć



Taki zespół już od dawna powinien dyżurować nad Motławą, na przykład w okolicy Baszty Łabędź. Zespół ten powinien się także zajmować stałą, codzienną kontrolą grubości lodu na rzece, co będzie bardzo istotne w czasie, kiedy skończą się mrozy i lód na Motławie zacznie się roztapiać Obecnie, w mojej ocenie, na miejskim odcinku Motławy ochrony dla spacerujących po lodzie po prostu nie ma.

Czy jazda po zamarzniętej Motławie jest bezpieczna? Hobbysta trip skatingu wyjaśnia Czy jazda po zamarzniętej Motławie jest bezpieczna? Hobbysta trip skatingu wyjaśnia

Edukacja lodowa? W Trójmieście nie istnieje



  • Lubię to Lubię to 4
  • Super Super 26
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 5
  • Wow Wow 2
  • Przykro mi Przykro mi 9
  • Wrr Wrr 57
  • Wszystkie 104
Aż prosi się o wykorzystanie sytuacji dla przeprowadzenia na miejscu akcji edukacyjnej - szkolenia z samoratowania na lodzie, krótkich prezentacji sprzętu i wyposażenia, jak sanie i kolce lodowe, rzutki, liny, czy przeprowadzania pokazowych akcji ratowniczych, prowadzonych przez WOPR czy inne specjalistyczne służby. Kolejne mroźne dni dają możliwość przygotowania się do takich akcji i przeprowadzenia ich chociażby w najbliższy weekend.

Jakie działania służb powinny być zrealizowane w związku z sytuacją na Motławie?

  • dokonywanie codziennie odwiertu lodu w kilku miejscach na Motławie, pomiar jego grubości, podawanie danych na podręcznie ustawionej tablicy. Uwaga! WOPR na Mazurach regularnie podaje grubość lodu na jeziorach; 
  • ustawienie stałego patrolu do ochrony spacerowiczów, wyposażonego w odpowiedni sprzęt do ratowania, sanie lodowe, quada z przyczepką do przemieszczania wzdłuż brzegu Motławy;
  • ułatwienie ludziom wchodzenia i schodzenia z lodu (obecnie dawne przystanki tramwaju wodnego mają podniesione specjalnie trapy, żeby utrudnić zejście na lód, ale ludzie i tak po nich wchodzą, co zwiększa ryzyko jakiegoś urazu); 
  • postawienie tablicy informującej, jaka grubość lodu jest bezpieczna (przykładem może być tablica informacyjna przedstawiona w tym artykule), podawanie codziennie zmierzonej grubości lodu, z dodatkową informacją ostrzegawczą, na przykład: Wchodzenie na lód grozi śmiercią, wchodzisz na własną odpowiedzialność, grubość lodu może być różna w różnych miejscach, podana grubość lodu tylko teoretycznie zapewnia bezpieczeństwo i pomimo tego lód może się załamać. 
  • w weekend: ustawienie stanowisk/a edukacyjno-szkoleniowo-informacyjnego, na przykład Gdańskiego WOPR przy wsparciu miasta Gdańsk i Gdańskiego Ośrodka Sportu i prezentowanie spacerowiczom technik samoratowania, pokazywanie sprzętu, takiego jak kolce lodowe, prezentowanie sposobów ratowania przy użyciu dostępnych przedmiotów, jak gałęzie, tyczki czy sanki;
  • dobrym uzupełnieniem byłoby zorganizowanie pokazu technik ratowniczych. To doskonała okazja do edukacji mieszkańców i turystów.


Bezpieczna grubość lodu do pieszych spacerów wynosi 7 cm, do latania bojerami - 12-15 cm, do jazdy samochodem - 30 cm, busem - 40 cm, a ciężarówką - 40 cm. Wchodząc na lód, pamiętajcie o zachowaniu zasad bezpieczeństwa. Miejsca o obniżonej wytrzymałości lodu to strefa trzcinowisk, nurtu (a Motława ma nurt, choć słaby), ujścia cieków wodnych, rejon stacji pomp czy kolektorów, pod mostami i przy obiektach wmarzniętych w lód, jak na przykład statki czy pomosty.

Zanim wejdziemy na lód:

  • przekażmy informację, dokąd się udajemy i kiedy zamierzamy wrócić;
  • ubierzmy się ciepło w lekkie, oddychające i wiatroszczelne ubranie;
  • buty powinny być wodoszczelne, ciepłe, niezbyt ciasne z grubą i przyczepną podeszwą;
  • zabierzmy ze sobą linę asekuracyjną - raczej trudno oczekiwać że będą mieli ją przy sobie przygodni ratownicy-przechodnie, rzucenie liny w stronę ratowników może uratować nam życie;
  • zabierzmy ze sobą: gwizdek, koc, komplet ciepłego ubrania i butów na zmianę (w wodoszczelnym worku), weźmy także zapasowe rękawice, czapkę, skarpety, termos z gorącą kawą lub herbatą i kilka dostarczających energii batoników;
  • zabierzmy ze sobą wodoszczelny pojemnik, do którego będziemy mogli włożyć np. kluczyki do samochodu, dokumenty;
  • zaopatrzmy się w kolce lodowe (ang. ice claws, ice picks) i zawieśmy je na szyi (można dostać je w sklepach wędkarskich);
  • załóżmy kamizelkę asekuracyjną, którą możemy schować pod obszerniejszą kurtką - oprócz pływalności zapewni dodatkową izolację cieplną;
  • jeśli na lodzie są wędkujący, zapytajmy ich o grubość i wytrzymałość lodu;
  • jeśli posiadamy świder do lodu lub pierzchnię, zróbmy kilka otworów w różnych miejscach - bliżej brzegu i nieco dalej, aby określić jakość i grubość lodu;
  • załóżmy kask - jeśli jeździmy na łyżwach.




Jak zachowywać się na lodzie:

  • jeśli lód zaczyna trzeszczeć, istnieje ryzyko pęknięcia, wycofajmy się tą samą drogą, którą weszliśmy na lód;
  • nie chodzimy po lodzie w miejscach jego obniżonej odporności - w rejonie trzcinowisk, ujść cieków wodnych, stacji pomp;
  • bardzo niebezpiecznym miejscem jest styk nurtu i wód stojących;
  • jeśli występuje nachylenie lodu do góry przy brzegach - istnieje ryzyko obniżonej wytrzymałości, ze względu na powietrze pod taflą.


Jeżeli lód się załamie

  • używamy gwizdka!;
  • jeżeli załamie się pod nami lód - NIE PANIKUJMY;
  • rozłóżmy szeroko ramiona i nabierzmy dużo powietrza, nie próbujmy pływać;
  • oszczędzajmy siły, nie wykonujmy gwałtownych ruchów, jeśli posiadamy gwizdek użyjmy go do wezwania pomocy;
  • za wszelką cenę starajmy się nie wpłynąć pod lód;
  • jeżeli posiadamy kolce lodowe, za ich pomocą powoli wyczołgajmy się na lód, a po wydostaniu się z wody przeczołgajmy się dalej;
  • jeśli zabraliśmy ze sobą linę asekuracyjną - rzućmy ją w kierunku osób, które próbują nam pomóc;
  • nie wstawajmy;
  • jeśli nie mamy kolców, mimo wszystko próbujmy się wydostać, cały czas wzywajmy pomocy.


Jeżeli jesteśmy świadkami załamania się lodu pod osobą, w pierwszej kolejności:

  • wezwijmy służby ratownicze (straż pożarna 998, tel. ratunkowy 112);
  • nie wbiegajmy na lód i nie biegnijmy w kierunku ofiary - lód w tym miejscu jest na pewno słabszy i nie utrzyma dwóch osób;
  • chcąc pomóc osobie znajdującej się w wodzie podajmy coś (gałąź, kurtkę, szalik, jeżeli mamy - linę), czego będzie mogła się uchwycić, wtedy w bezpieczny sposób będziemy mogli ją wyciągnąć.
  • Jeżeli znajduje się ona w odległości, która uniemożliwia nam interwencję z brzegu, a służby ratownicze jeszcze nie dotarły - podczołgajmy się na bezpieczną odległość i podajmy lub rzućmy osobie w wodzie (podobnie jak w przypadku interwencji z brzegu) coś, czego będzie się mogła złapać;
  • unikajmy bezpośredniego kontaktu z osobą tonącą - możemy zostać wciągnięci do wody;
  • jeśli posiadamy linę, zawiążmy na końcu liny pętlę, najlepiej używając węzła ratowniczego - osoba nie powinna podciągać się na linie, a jedynie być biernie wyciągana;
  • kiedy wydostaniemy osobę z wody, przebierzmy ją w suche ubrania (jeżeli nie mamy, pożyczmy swoją kurtkę, okryjmy kocem itp.) i podawajmy ciepłe, słodkie płyny do picia;
  • w żadnym wypadku nie można podawać alkoholu;
  • poszkodowanego koniecznie powinien zbadać lekarz.


Katalog.trojmiasto.plKursy ratownictwa


Na schłodzenie nadmiernego zapału lodowego



Czytelnicy! Ten artykuł w żadnym wypadku nie zachęca was do wchodzenia na lód!

Pamiętajcie! Każde wejście na lód, bez względu na jego grubość, może zakończyć się wypadkiem i utonięciem. Lód na rzece (na przykład na Motławie) lub wzdłuż brzegu morza jest wyjątkowo zdradliwy i bardziej niebezpieczny niż lód na "wodzie stojącej". Wy decydujecie o swoim życiu i zdrowiu! Obejrzyjcie ku przestrodze film w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego z cyklu "Dekalog" - część I, przedstawiający historię ojca, który wylicza wytrzymałość lodu na zamarzniętym stawie, co kończy się utonięciem jego syna.

Autor promuje turystykę wodną i jest redaktorem naczelnym portalu pomorskiszlakzeglarski.info.pl, który opisuje szlaki wodne od Helu i Gdańska do Iławy i Ostródy.
Piotr Salecki, redaktor naczelny portalu pomorskiszlakzeglarski.info.pl

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (256)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sopocki Klub Morsów - Kąpiel walentynkowa

walentynki, morsowanie

Fizjoterapia w roli głównej. Doświadczalnia teatralna

30 zł
zajęcia rekreacyjne

Walentynkowe Warsztaty Bachaty dla Par

169 zł
dancing, walentynki, kurs tańca, zajęcia rekreacyjne

Samoobrona dla kobiet

150 zł
zajęcia rekreacyjne, trening

Forum – Aktywne

  • Motywacja w sportach górskich

    Wspinaczka i kolarstwo górskie to dyscypliny, które wymagają nie tylko siły fizycznej, ale też umiejętności utrzymania rytmu oraz podejmowania...

  • Jak zazwyczaj spędzasz wolny czas?

    Jak zazwyczaj spędzasz wolny czas? Ja zazwyczaj: Treningi na siłowni / fitness Spacer, bieganie, jazda na rowerze Joga / medytacja Gry...

  • Odzież jeździecka..

    Gdzie w trójmieście można kupić odzież(bryczesy, czapsy, buty) do jazdy konnej??? Z góry dziękuję za info.

  • Odśwież swój smartfon wybierając...

    Dźwięk przychodzącego połączenia to coś, co słyszymy wielokrotnie w ciągu dnia. Zamiast polegać na standardowych, często nudnych sygnałach...

  • Pickleball szybka gra, refleks i...

    Pickleball to sport, który łączy elementy tenisa, badmintona i ping-ponga, wymagając szybkich reakcji i precyzyjnych zagrań. Gra w parze lub...

Najczęściej czytane w serwisie