- 1 Weekend pełen biegów, z mapą i charytatywnie (1 opinia)
- 2 Wciąż można jeździć na nartach na Pomorzu (34 opinie)
- 3 Najpierw zmieniła siebie. Dziś inspiruje inne kobiety
- 4 Historyczne baseny w Trójmieście (127 opinii)
- 5 Zoga - ruch, który daje lekkość i swobodę (21 opinii)
- 6 Propozycje zajęć dla aktywnych na Wielkanoc (4 opinie)
Nie wiedzieli, dokąd jadą. Tajemnicza kolacja zaskoczyła lokalizacją
Kolejna odsłona cyklu Star Hunters odbyła się we wtorek w Trójmieście, tym razem w przestrzeni Ergo Areny. Projekt, realizowany przez restaurację Eliksir, opiera się na zaskakujących wydarzeniach kulinarnych w nietypowych miejscach - uczestnicy kupują wejście, ale do ostatniej chwili nie wiedzą, gdzie odbędzie się kolacja.
Tajemnicze kolacje wróciły do Trójmiasta
Poprzednie kolacje odbywały się w takich miejscach jak hala wylotów Portu Lotniczego w Gdańsku, w Centrum Św. Jana czy nawet w salonie IKEA.
Tym razem uczestnicy trafili do hali widowiskowo-sportowej na granicy Gdańska i Sopotu, gdzie kulinarne spotkanie połączyło dwa trójmiejskie światy: Eliksir z Gdańska oraz restaurację 1911 z Sopotu. Goście zasiedli po obu stronach boiska do siatkówki, co podkreślało symboliczny charakter kolacji: spotkanie dwóch miast i dwóch podejść do nowoczesnej gastronomii.
- Dodatkowego znaczenia tej współpracy nadaje fakt, że Eliksir to pierwsza i obecnie jedyna w Polsce restauracja z Zieloną Gwiazdką Michelin, a 1911 Restaurant w Sopocie posiada wyróżnienie Bib Gourmand w przewodniku Michelin. Tym samym przy jednym wydarzeniu spotkały się dwa ważne adresy trójmiejskiej sceny gastronomicznej, reprezentujące dwa różne miasta i dwa różne, ale uzupełniające się podejścia do nowoczesnej gastronomii - mówił Mateusz Trzeciak, współwłaściciel restauracji Eliksir.
Najpierw spacer, potem kolacja
Wieczór rozpoczął się spacerem po obiekcie, gdzie uczestnicy mogli zobaczyć przestrzenie Ergo Areny niedostępne na co dzień. Już wtedy podano pierwsze amuse-bouche: domowe chipsy i hot doga z domową kiełbaską wieprzowo-wołową, a do tego autorski koktajl "Piwko", czyli dekonstrukcję piwa przygotowaną na bazie wódki, słodu pszenicznego, mirabelki, Lillet Rosé i piany z czarnego bzu.
Kolację prowadzili manager Eliksiru Mateusz Krac i chef patron Paweł Wątor, a za część kulinarną odpowiadali szef kuchni Artur Ponisz, Anna Stankiewicz oraz gość specjalny wydarzenia - Bartosz Kamiński z restauracji 1911 w Sopocie. Obecność Kamińskiego miała również osobisty wymiar - to powrót do wspólnego gotowania z Pawłem Wątorem sprzed ok. 15 lat, kiedy obaj pracowali w Hotelu Hilton w Gdańsku. Bartosz podkreślał, że bardzo dobrze wspomina tamtą współpracę i dlatego chętnie wziął udział w tej edycji Star Hunters.
Restauracja Eliksir świętowała 10. urodziny
Menu i koktajle Star Hunters - nowoczesna kuchnia Gdańska i Sopotu
Menu zostało zbudowane jako spójna sekwencja dań i pairingów koktajlowych. Po amuse-bouche goście otrzymali kolejno pstrąga na dressingu ze zsiadłego mleka i koperku z ciepłymi lodami koperkowymi, w towarzystwie koktajlu na bazie wódki i ginu z nutami koperku, ogórka i chrzanu. Następnie podano żurek z wędzonego jesiotra z puree ziemniaczanym, oliwą koperkową i marmoladą cebulową, w parze z wytrawnym koktajlem z wódką, oliwą, sake, sherry fino, wodą pomidorową i miso. Kolejnym daniem był wolno gotowany boczek ze świni puławskiej z wędzonym sosem z kości wieprzowych, kaszanką i puree morelowym, serwowany z koktajlem opartym na miodzie, bananie i dwóch rodzajach whisky. Następnie podano pierogi z okonia morskiego z sosem porowym i czarną truflą, w towarzystwie kompozycji koktajlowej na bazie ginu, z nutami rumianku, szałwii i kopru włoskiego.
Przed deserem serwowano predeser z ogórkiem i miętą, a kolację zamykał deser z nutami wiśni, porto, wanilii i białej czekolady, podany z koktajlem deserowym z rumem, truskawką i klarowanym chardonnay, z delikatnymi nutami karmelu, kokosu, róży i pomarańczy.
Kulinarne spotkanie dwóch miast
- Ta edycja Star Hunters miała szczególny wymiar, ponieważ w bardzo czytelny sposób budowała narrację o współpracy dwóch miejsc z Trójmiasta. Z jednej strony Gdańsk i Eliksir, z drugiej Sopot i restauracja 1911. Ergo Arena, położona dokładnie na styku tych dwóch miast, okazała się dla tej opowieści miejscem naturalnym. Sama przestrzeń nie była tu jedynie tłem, ale integralną częścią scenariusza wydarzenia - mówił Mateusz Trzeciak.
W kolacji wzięły udział 32 osoby, a koszt udziału wynosił 499 zł za osobę. Goście mogli wybierać między zestawem regularnym a wegetariańskim oraz koktajlami alkoholowymi i bezalkoholowymi.
Miejsca
Wydarzenia
Opinie wybrane
-
2026-03-11 12:04
Mnie uczyli, że telefon przy stole, to oznaka braku znajomości elementarnych zasad savoir-vivre'u i kultury względem drugiego (3)
a tu proszę, co druga osoba telefon w łapie...
- 48 6
-
2026-03-11 17:12
Naprawdę co druga?
Raptem 2 na 16 na jednym zdjęciu. (I to przed podaniem jedzenia.)
Pohamujcie zazdrość - nie służy przede wszystkim Wam.- 2 2
-
2026-03-11 13:19
Influencer na takim evencie (1)
jest służbowo ;) ciężko, żeby zdjęć nie robił
- 5 3
-
2026-03-11 16:41
No właśnie
Sami influencerzy, żadnych normalnych ludzi. Zamykam sprawę
- 10 0
-
2026-03-13 10:08
ciekawe czy na końcu
też były gorące pianki z czekoladą. Menu.
- 1 0
-
2026-03-12 19:40
Czytając (2)
opis dań uderza mnie bogactwo i różnorodność potraw + przypraw. Samo miejsce nietuzinkowe - kojarzy mi się z dziecięcą radością, że jest coś nowego i ekscytującego ( kto ma dzieci wie, jak umieją się cieszyć).. Nic tylko zamknąć oczy i delektować się zapachami, smakami i atmosferą... - fajnie byłoby kiedyś coś takiego przeżyć...
- 2 8
-
2026-03-12 20:04
(1)
pracujesz już w PR czy tylko aspirujesz?
- 1 0
-
2026-03-14 16:44
Ani jedno,
ani drugie. Muszę sama gotować specjalną datę, więc rozumiem ile roboczogodzin trzeba zrealizować by wykonać takie menu. No, ale jak ktoś nie gotuje na codzień to łatwo innych krytykować...
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
