Ponad 5 godzin w skrzyni w lodzie po szyję. Nowy rekord Guinnessa

Jacek Główczyński
3 czerwca 2026, godz. 12:00
Opinie (19)
Wojciech Pruński w lodzie spędził 5 godzin i 8 minut. To nowy rekord Guinnessa w tej specjalności.

Wojciech Pruński znów dokonał wpisu do Księgi Rekordów Guinnessa. Mieszkaniec gdyńskich Karwin podczas Słupeckich Dni Rodziny w skrzyni wypełnionej lodem spędził 5 godzin i 8 minut. - Pod koniec próby już brakowało powietrza. Skorzystałem z maski tlenowej. Ten wynik dedykuję dzieciom i problemowi alienacji rodzicielskiej - podkreśla, dodając jednocześnie, że żałuje, iż swoich umiejętności nie mógł zaprezentować przed trójmiejską publicznością.



W lodzie po szyję spędził ponad 4 godziny. Brakowało powietrza, ale jest rekord Guinnessa W lodzie po szyję spędził ponad 4 godziny. Brakowało powietrza, ale jest rekord Guinnessa

Wojciech Pruński ma 45 lat. Mieszka na gdyńskich Karwinach, jest przedsiębiorcą. Od ośmiu lat jego pasją jest morsowanie. Natomiast od ubiegłego roku dokonuje wpisów do Księgi Rekordów Guinnessa.

W lutym 2025 r. podczas zawodów w Limitless by Autopay w Sopocie w wodzie z lodem o temperaturze zbliżonej do zera w skali Celsjusza spędził 6 godzin i 8 minut.



Kolejne dwa rekordy ustanawiał już z dala od Trójmiasta.

- Próbowałem zainteresować swoimi wyczynami samorządy trójmiejskich miast, ale nie było zainteresowania. Poszedłem zatem tam, gdzie mnie chcą - mówi z żalem mieszkaniec Gdyni.
Najlepszy na świecie w morsowaniu. Już przebił rekordzistę księgi Guinnessa Najlepszy na świecie w morsowaniu. Już przebił rekordzistę księgi Guinnessa

W kwietniu 2025 r. w Kaliszu ustanowił pierwszy z rekordów w najdłuższym kontakcie całego ciała z lodem, gdyż tak brzmi oficjalna nazwa tej próby. Wówczas zaliczył 4 godziny i 6 minut.

Natomiast ostatniego dnia maja podczas Słupeckich Dni Rodziny poprawił ten wynik na 5 godzin i 8 minut.



- Przepisy wymagają, aby próba odbyła się na stojąco, z udziałem trzech obserwatorów, w specjalnej skrzyni, która jest wypełniona lodem. Skrzynia ma wymiary 1,2 x 1,2 m, musi być wyższa ode mnie oraz wykonana ze szkła i tworzywa sztucznego. Udało nam się przechować tę samą, która służyła do bicia rekordu przed rokiem. Trzeba było też wnieść opłatę 1 tys. zł dla pośrednika, który jest uprawniony przez Księgę Rekordów Guinnessa do dokumentowania tego typu prób - przypomina pan Wojciech.
Wojciech Pruński: Skrzynia ma wymiary 1,2 x 1,2 m, musi być wyższa ode mnie oraz wykonana ze szkła i tworzywa sztucznego.
W Polsce mieszkaniec Gdyni ma już dużą konkurencję. Po jego ubiegłorocznym wyczynie aż dwie osoby uzyskały lepsze wyniki. Była zatem podwójna motywacja, by wygrać nie tylko ze sobą, ale i z rywalami.

Trzeci na świecie w morsowaniu. Teraz planuje pobić rekord Guinnessa Trzeci na świecie w morsowaniu. Teraz planuje pobić rekord Guinnessa

W lutym br. Damian Kasprzyk, członek Rzeszowskiego Klubu Morsów "Sopelek", spędził w lodzie dokładnie 5 godzin, 1 minutę i 33 sekundy.

Wojciech Pruński: Pod koniec próby już brakowało powietrza. Skorzystałem z maski tlenowej. Ten wynik dedykuje dzieciom i problemowi alienacji rodzicielskiej.
- I to był oficjalny rekord, który trzeba było pobić. Postanowiłem jednak jeszcze wyżej zawiesić sobie poprzeczkę. W listopadzie ub. r. byłem w Tarnobrzegu, gdzie Łukasz Szpunar uzyskał 5 godzin i 6 minut. Co prawda do dziś nie widziałem, aby ten wynik został oficjalnie uznany, ale by nie było żadnych wątpliwości, do tego rezultatu dorzuciłem jeszcze 2 minuty. Pod koniec było już bardzo ciężko. Brakowało powietrza. Skorzystałem z maski tlenowej - mówi Pruński, który wcześniej do tego stopnia czuł się świetnie, że podczas bicia rekordu udzielał nawet telewizyjnych wywiadów.


Oczywiście taka próba nie została podjęta z marszu. Była poprzedzona przygotowaniami, ale modyfikowanymi w porównaniu z tymi sprzed roku.

- Nie chodzi o to, aby się "skatować", a na pewno nie na jednym treningu. Wcześniej nie doceniałem, jak ważna jest odpowiednia regeneracja. Teraz przyłożyłem do niej większą wagę. Główne sprawdziany, które przed biciem rekordu przeprowadziłem w lodzie, miały miejsce w Sopocie, a dokładnie na miesiąc przed startem byłem na treningu w Norwegii - dodaje.


Nad Jeziorem Słupeckim był określany jako "Człowiek Lodu z Gdyni". Tradycją jego występów jest to, że nie chodzi jedynie o sprawdzenie wytrzymałości organizmu i przesuwanie granic jego możliwości.

Przed rokiem w Kaliszu Pruński zbierał pieniądze dla chorej Laury Jarzębskiej. Teraz chciał zwrócić uwagę na dzieci i problem alienacji rodzicielskiej. Na tym z pewnością się nie skończy.



- Jestem założycielem Stowarzyszenia "Lodowe Serce", które za cel stawia sobie właśnie walkę z alienacją oraz promowanie morsowania. Jeśli chodzi o kolejne rekordy, to myślę o tych związanych z najdłuższym przebywaniem pod śniegiem, a także próbie, która polega na najdłuższym zanurzeniu w wodzie - zdradza nam pan Wojciech.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (19)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Wędrowny Poniedziałek: tajemniczy, wiekowy dąb

30 zł
spacer, zajęcia rekreacyjne, rajd / wędrówka

Zumba

zajęcia rekreacyjne

Odkrywam świat w ruchu

zajęcia rekreacyjne

Gry w Plamie | Wieczory z planszówkami

gry, zajęcia rekreacyjne

Forum – Aktywne

  • Kompanka do ćwiczeń

    Cześć, może jest tu jakaś dziewczyna, która chciałaby się zapisać na jakaś wspólna aktywność? :) Najlepiej ktoś młody, ja mam 24 lata :)

  • quordle

    Myślę, że ta strona internetowa zawiera wiele przydatnych informacji. Po prostu idź dalej https://quordle-wordle.com

  • jakie słuchawki do biegania?

    chodzi mi o słuchawki dokanałowe. przystępne cenowo max.100PLN. możecie jakieś polecić, zeby nie wypadały z ucha.

  • Sport

    Looking to offload my Zdrowit gym membership! 9 months left at only 139 zł. Think of the gains you could achieve in that time, or maybe just...

  • Akcesoria do jogi

    Coraz więcej osób zaczyna praktykować jogę, ale rynek akcesoriów rośnie jeszcze szybciej kostki, paski, wałki, koła do jogi, specjalne maty z...

Najczęściej czytane w serwisie