Koniec jednorazowych e-papierosów. Rząd zdecydował o używkach młodych Polaków

Weronika Adamska
10 marca 2026, godz. 17:30
Opinie (49)
Nowe przepisy przewidują wprowadzenie zakazu sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych - zarówno z nikotyną, jak i bez niej. Zakazane zostaną także smakowe aromaty stosowane w woreczkach nikotynowych, dozwolony będzie jedynie zapach tytoniowy.

Rada Ministrów przyjęła dziś przełomowy projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu. Przepisy, przygotowane przez minister zdrowia, oznaczają prawdziwą rewolucję na rynku nikotynowym - w tym całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów oraz drastyczne ograniczenie smaków w saszetkach nikotynowych.




Młodzież coraz wcześniej sięga po e-papierosy



Jak oceniasz planowany całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów w Polsce?

To odpowiedź na gwałtowny wzrost popularności tych produktów wśród młodzieży. Tylko w ostatnich latach liczba zgłoszeń e-papierosów w unijnym systemie rejestracji wzrosła niemal czterokrotnie, a kolorowe, smakowe urządzenia stały się codziennością w polskich szkołach.

Jednorazowe e-papierosy znikną ze sklepów i internetu



Najgłośniejszą i najbardziej dotkliwą dla rynku zmianą jest całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych papierosów elektronicznych. Co istotne, regulacja obejmie zarówno urządzenia z nikotyną, jak i te bez niej.

Dlaczego to takie ważne? Choć płyny bez nikotyny nie zawierają substancji uzależniającej, ich szkodliwość dla organizmu - zwłaszcza młodego - jest wciąż realna. Co więcej, to właśnie one często stanowią "furtkę" do późniejszego sięgania po tradycyjne wyroby nikotynowe. Projekt wprowadza nową, precyzyjną definicję: za jednorazowego e-papierosa uznamy urządzenie, którego nie można ponownie napełnić płynem ani używać z wymiennymi wkładami.

Sąsiedzi, przestańcie zatruwać mi życie Sąsiedzi, przestańcie zatruwać mi życie

Tylko zapach tytoniu. Koniec z owocowymi i słodkimi wkładami



Rząd bierze się również za woreczki nikotynowe, tzw. "snusy" w saszetkach, które podbiły rynek jako dyskretna i "czysta" forma zażywania nikotyny. Nowe przepisy wprowadzają surowe ograniczenie: dozwolone będą wyłącznie składniki nadające zapach lub smak tytoniu.

Oznacza to koniec sprzedaży saszetek o smaku mięty, owoców leśnych, arbuza czy mentolu, które w opinii ekspertów są celowo projektowane, by przyciągnąć młodych użytkowników.


Gumy i plastry tylko z apteki. Rynek nikotynowy pod lupą



Projekt porządkuje także rynek innych produktów z nikotyną, które nie są ani wyrobami tytoniowymi, ani nie są powiązane z tytoniem. Mowa tu o nowatorskich formach, takich jak gumy, plastry czy saszetki nikotynowe sprzedawane poza aptekami.

Zakazana będzie sprzedaż tych, które nie są dopuszczone do obrotu jako produkty lecznicze. Jeśli dany produkt ma być legalnie sprzedawany, musi spełniać rygorystyczne normy bezpieczeństwa przewidziane dla leków, wyrobów medycznych lub żywności.

Mandat nawet 200 tys. zł i kontrole laboratoriów



Nowe prawo to nie tylko zakazy, ale i narzędzia do ich egzekwowania. Za wprowadzanie do obrotu zakazanych produktów przedsiębiorcom będzie grozić grzywna do 200 tys. zł, kara ograniczenia wolności albo obie te sankcje łącznie.

Większe uprawnienia zyska także Inspekcja Sanitarna i Inspekcja Handlowa. Służby będą mogły zlecać badania laboratoryjne płynów do e-papierosów i ich emisji, by sprawdzać, czy nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i czy spełniają normy techniczne. Dodatkowo na opakowaniach e-papierosów wielorazowych pojawi się specjalny identyfikator, który ułatwi identyfikację produktu i uszczelni kontrole.


Co z obecnymi zapasami? Jest czas do wyprzedaży



Projekt ustawy przewiduje okres przejściowy. Produkty, które nie będą spełniać nowych wymogów (np. smakowe woreczki nikotynowe), będą mogły pozostać w sprzedaży maksymalnie przez 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Po tym czasie całkowicie znikną z legalnego obrotu.

Teraz projekt trafi do notyfikacji w Komisji Europejskiej. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać po 6 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, co oznacza, że rewolucja na rynku używek jest kwestią najbliższych miesięcy.

Weronika Adamska

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (49)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane w serwisie