Pomysł odkupienia spółki GPEC przepadł na sesji

Ewelina Oleksy
26 lutego 2026, godz. 16:15
Opinie (183)
Spółka GPEC. Miasto Gdańsk ma w niej mniejszościowe udziały.

Rezolucja w sprawie podjęcia działań zmierzających do odkupienia Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej przez gminy Gdańsk i Sopot przepadła na czwartkowej sesji Rady Miasta Gdańska. Za jej przyjęciem głosowali tylko wnioskodawcy, czyli radni Klubu PiS. Pozostali radni zagłosowali przeciwko.



Jak oceniasz pomysł przejęcia GPEC przez gminy Gdańsk i Sopot?

Z rezolucją, skierowaną do władz Gdańska i Sopotu, w sprawie podjęcia działań zmierzających do odkupienia udziałów w spółce GPEC, wystąpili radni PiS z obu miast.

O tej inicjatywie Trojmiasto.pl informowało w środę, 25 lutego. Dzień później, w czwartek, 26 lutego, rezolucja znalazła się w porządku obrad Rady Miasta Gdańska.

Przypomnijmy: Większościowym udziałowcem GPEC jest samorząd niemieckiego miasta Lipsk, czyli spółka Stadtwerke Leipzig. Miasto Gdańsk ma 17,14 proc. udziałów.

GPEC powinien zostać odkupiony? Jest rezolucja GPEC powinien zostać odkupiony? Jest rezolucja

Zgodnie z treścią rezolucji, Rada Miasta zwraca się do prezydent Aleksandry Dulkiewicz o podjęcie niezwłocznych działań zmierzających do:
  1. Rozpoczęcia rozmów z władzami Miasta Sopotu w sprawie wspólnego odkupu GPEC przez gminy Gdańsk i Sopot,
  2. Przygotowania analiz prawnych, finansowych i organizacyjnych takiego odkupu,
  3. Przedstawienia Radzie Miasta Gdańska informacji o przebiegu i wynikach podjętych działań.

Poniżej pełna treść rezolucji:

Radni o rezolucji ws. wykupu GPEC na sesji



- Żeby gdzieś dojść, trzeba zacząć iść. I my dziś chcemy zacząć drogę po naszą własność. Ta rezolucja to deklaracja woli, wskazanie kierunku działania, żeby prezydent podjęła kroki w tym, aby GPEC wrócił tam, gdzie jego miejsce, czyli do gdańskiego samorządu - mówił jeszcze przed głosowaniem nad projektem Tomasz Rakowski, szef Klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska. - Głosowanie nad tą rezolucją to w istocie odpowiedź na pytanie, czy jako radny chcesz, by GPEC był w rękach Lipska, czy Gdańska, tu nie ma trzeciej drogi. Jej przyjęcie to tylko wyrażenie chęci zakupu, a później będziemy dochodzić, jak to zrobić - podkreślał.

Rakowski wskazywał, że inne europejskie miasta, takie jak np. Berlin, Hamburg czy Paryż, "zrozumiały, że prywatyzacja usług publicznych była błędem".

- My nie chcemy eksperymentować, chcemy zrobić to, co inne europejskie miasta - rządzić swoją infrastrukturą samodzielnie - mówił radny. - GPEC w 2024 r. wypracowało 70 mln zł zysku, a 83 proc. tej kwoty trafiło do Lipska. Mieszkańcy Gdańska płacą więc podatek na rozwój Lipska - stwierdził.
Lutowa sesja Rady Miasta Gdańska. Rezolucja nie została przyjęta.

Rezolucja została odrzucona. Poparł ją tylko PiS



Ostatecznie, w głosowaniu, rezolucja nie została przyjęta. Poprał ją tylko Klub PiS - w sumie 8 radnych.

Przeciwko byli radni Klubu Wszystko dla Gdańska oraz Koalicji Obywatelskiej - w sumie 23 radnych.

- Ta rezolucja to wyraz chęci wywołania politycznej zawieruchy. Dlatego głosujemy przeciw - argumentowała Katarzyna Czerniewska, szefowa Klubu WDG.

Siedziby partii i organizacji politycznych w Trójmieście


W podobnym tonie wypowiadał się Cezary Śpiewak-Dowbór, szef Klubu KO.

- GPEC jest dobrze zarządzany, ogromne środki zostały zainwestowane w gruntowną modernizację sieci ciepłowniczej. Nie wykluczamy w przyszłości możliwości zmiany proporcji udziałów, ale to, co dzisiaj robią radni PiS to polityczna hucpa - stwierdził.
- Wyniki tego głosowania to prosta informacja: kto głosował za Gdańskiem, a kto za utrzymaniem statusu quo dla Lipska, za utrzymaniem niemieckiego dobrobytu - skomentował z kolei radny Rakowski.
Radni PiS z Gdańska i Sopotu chcą, by GPEC był w 100 proc. własnością miejską.

Pomysł nowy nie jest, ale zrealizować go trudno



Pomysł wykupu udziałów w GPEC nie jest nowy, ale poprzednio propozycje wychodziły od państwowych spółek z branży. W 2017 r. Polska Grupa Energetyczna, największa w kraju spółka energetyczna, przejęła polskie aktywa francuskiej grupy EDF - w tym elektrociepłownie w Gdańsku i Gdyni. Spółka poinformowała też, że chce przejmować sieci ciepłownicze. Już wtedy mówiło się, że interesuje się gdańskim GPEC-em.


W 2018 r. PGE złożyła nawet niewiążącą ofertę zakupu udziałów w gdańskiej spółce jej większościowemu właścicielowi. Mówiło się o kwocie 100-110 mln euro. Propozycja została jednak odrzucona przez stronę niemiecką jako nieopłacalna ekonomicznie.

W 2020 r. z kolei Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo z Grupy Orlen poinformowało, że jest zainteresowane repolonizacją aktywów ciepłowniczych w Polsce, w tym udziałami w GPEC. Do sprzedaży znów nie doszło.

Radni PiS byli przeciwko przejęciu przez miasto spółki wodociągowej



Co ciekawe, gdy w 2023 r. Gdańskowi udało się odkupić udziały w innej spółce świadczącej usługi komunalne, czyli w Saur Neptun Gdańsk (obecnie Gdańskie Wodociągi),radni PiS się temu sprzeciwiali.

Prezes Gdańskich Wodociągów zwolniła się z pracy Prezes Gdańskich Wodociągów zwolniła się z pracy
Jeszcze dalej poszedł poseł PiS Kacper Płażyński, który zawiadomił w tej sprawie CBA, twierdząc, że przejęcie SNG to marnowanie publicznych pieniędzy.

- Rozumiem, że teraz się u państwa optyka zmieniła - zwracał się na sesji do radnych PiS Piotr Kryszewski, dyrektor zarządzający ds. Zielonego Gdańska.
Całość transakcji odkupienia Saur Neptun Gdańsk zamknęła się w kwocie 45 mln zł. W przypadku udziałów GPEC mowa o znacznie wyższych kwotach - kilkuset milionach złotych.

Miejsca

W temacie: GPEC

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (183)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane w serwisie