- 1 Polecieliśmy nad przyszłą Drogą Czerwoną (93 opinie)
- 2 Polska inżynier z prestiżową nagrodą (10 opinii)
- 3 I cóż, że ze Szwecji? (34 opinie)
- 4 Więcej gazowców przypłynie do Polski (18 opinii)
- 5 Wzrosną ceny biletów lotniczych? (30 opinii)
- 6 Rekordowy poziom local content (17 opinii)
"Potrzebujemy silnego mostu między nauką a przemysłem"
-
Lubię to 2
-
Super 4
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi 1
-
Wrr
- Wszystkie 7
Jak zachęcić przemysł do współpracy? Jak przełamać barierę informacyjną i realizować wspólne projekty? Na te i inne pytania odpowiadali naukowcy i biznesmeni biorący udział w Dniach Przemysłu Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej, podczas których pracownicy uczelni mieli możliwość wymienić się doświadczeniami z przedstawicielami różnych firm, a przede wszystkim zaprezentować swoje możliwości technologiczne i tematykę badań.
- Jesteśmy uczelnią techniczną i co do zasady nie zajmujemy się badaniami podstawowymi. Skupiamy się na działalności, która ma zastosowanie aplikacyjne i chcemy stale nawiązywać kontakty z przemysłem. Chcemy, aby nasza praca miała dostęp do przemysłu, a działania badawczo-naukowe nie były tworzone jako sztuka dla sztuki - podkreślił Robert Bajko, specjalista ds. współpracy i rozwoju PG.
"Potrzebujemy mobilizacji do rozwoju myśli technologicznych i wynalazków"
Wydarzenie składało się z trzech segmentów. W strefie "Stage" odbyły się krótkie prezentacje pracowników katedr dotyczące obecnych badań, a w strefie "Expo", która została zorganizowana na Dziedzińcu Fahrenheita, powstały stoiska laboratoriów, gdzie można było zapoznać się z aparaturą i porozmawiać z naukowcami.
- Wydział Chemiczny to wydział, który naukowo bardzo dobrze się rozwinął w ostatnim czasie i może pochwalić się wysokimi parametrami naukowymi, ale potrzebujemy mobilizacji do rozwoju myśli technologicznych i wynalazków. Pozyskiwanie projektów naukowych mamy opracowane na bardzo wysokim poziomie. Natomiast potrzebujemy silnego mostu między nauką a przemysłem, a bez budowania tego wspólnego połączenia będziemy tylko naukowcami, których prace idą na półkę. Firmy mają konkretne zapotrzebowania i konkretne problemy, a współpraca może przyczynić się do ich efektywnego rozwiązywania - podkreśla dr hab. inż. Justyna Kucińska-Lipka, prorektor ds. rozwoju.
Trzecią częścią była Strefa "S2B (Science to Business)", a więc indywidualne rozmowy między naukowcami i biznesmenami w formule naukowego "speed datingu" - podczas krótkich rozmów przedstawiciele obu środowisk mogli wymienić się pomysłami i kontaktami.
Robot za 5,7 mln zł pozwolił wprowadzić śruby do kręgosłupa z dokładnością do ułamków milimetra
"Polimery znajdują zastosowanie w każdym aspekcie życia"
Chemia jest niezwykle szeroką dziedziną, a gdańscy chemicy opracowują technologie mające zastosowanie w różnych aspektach życia: od medycyny, kiedy mówimy np. o implantach czy farmakologii, przez ekologię i aparaturę wykorzystywaną przy monitoringu wody i powietrza, ale również przedmioty codziennego użytku, po technologię kosmiczną.
- Zajmujemy się polimerami praktycznie w każdym aspekcie, od syntezy po przetwórstwo i koniec ich życia, mówiąc o analizie cyklu życia czy projektowaniu materiałów biodegradowalnych i testach biodegradowalności - mówi Przemysław Gnatowski z Katedry Technologii Polimerów i dodaje: - Polimery znajdują zastosowanie w każdym aspekcie życia, bo jest to różnorodna rodzina materiałów, począwszy od polietylenu i polipropylenu, które spotykamy w butelkach na chemię przemysłową, pojemnikach na żywność czy zabawkach, po polimery specjalistyczne, które znajdują zastosowanie w technologiach kosmicznych, czy kompozyty, np. połączenie żywic polimerowych z włóknami szklanymi i węglowymi, dzięki czemu otrzymujemy wysoką wytrzymałość wykorzystywaną np. w budowie jachtów czy supersamochodów.
Współpraca na wczesnym etapie
Środowisko naukowe chce przełamać barierę informacyjną, aby przedstawiciele firm mieli większą wiedzę i świadomość o realizowanych badaniach. To pozwoli rozpoczynać współpracę na wczesnym etapie projektowym, ale też zachęci naukowców do dalszej pracy eksperymentalnej. Współpraca z przemysłem jest przecież kołem napędowym nauki.
- Przykładem może być wdrożenie technologii NOPLA dla firmy Bio Plast Pom. Jest to materiał, który od podstaw zaprojektowaliśmy, przebadaliśmy i opatentowaliśmy. Pojawiła się firma, która chciała w to zainwestować, a my pomogliśmy zaprojektować cały zakład przetwórczy i teraz sprzedają ten materiał na rynkach europejskich - podkreśla Przemysław Gnatowski.
Była to pierwsza edycja Dni Przemysłu Wydziału Chemicznego. Władze uczelni chciałyby, aby miała ona cykliczny charakter.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-02-19 10:19
już ze 20-30lat budują ten most i zbudować nie mogą
ciągle ten sam cyrk i postulaty. Niemniej jednak powodzenia!
- 8 2
-
2026-02-19 10:59
Terefere
Na PG piętrzą się bariery dla komercjalizacji czy nawet badań zleconych. Dziekani potrafią blokować realizacje badań dla przemysłu, czy zleconych ekspertyz. Administracja często utrudnia lub opóźnia pracę, na każdym jej etapie. Naukowcy nie mają czasu na pracę naukową, bo są zawaleni dydaktyką, pisaniem raportów, sprawozdań i innych pierdół oraz
Na PG piętrzą się bariery dla komercjalizacji czy nawet badań zleconych. Dziekani potrafią blokować realizacje badań dla przemysłu, czy zleconych ekspertyz. Administracja często utrudnia lub opóźnia pracę, na każdym jej etapie. Naukowcy nie mają czasu na pracę naukową, bo są zawaleni dydaktyką, pisaniem raportów, sprawozdań i innych pierdół oraz przymusowymi nadgodzinami. O czym my w ogóle mówimy?
Nie bez wpływu jest też marnowanie środków przez różnorodne indywidua w stylu p. Bilala i innych laureatów programu Nobelium itp.- 8 0
-
2026-02-18 22:42
Gdyby do PG mogły iść tylko osoby (10)
Z technicznym średnim wykształceniem. Od razu podniósłby się poziom i w technikach, a studenci mieliby większe pojęcie o praktykach. W technikum powinny być praktyki na wysokim poziomie w firmach, a na studiach te umiejętności rozwijane. A tak na PG trafiają studenci, którzy wszystko widzieli i słyszeli tylko w teorii.
- 18 6
-
2026-02-19 13:17
PG to przede wszystkim matematyka i fizyka (1)
przedmioty techniczne też pomagają, ale nikt nie oferuje miksu. W technikach nauczysz się rzeczy praktycznych ale tylko w LO pójdziesz na solidny mat-fiz.
- 1 0
-
2026-02-22 14:56
Dlatego taki solidny mat-fiz powinien być w technikum
- 0 0
-
2026-02-19 10:12
gdyby tak technika miały wysoki poziom matematyki i fizyki (2)
- 3 0
-
2026-02-19 10:41
Poszedłem na pg w latach 80 po TBO (1)
Ci po liceum mieli lepiej na 1 i 2 roku. Mi było łatwiej na kolejnych.
- 2 0
-
2026-02-19 13:16
potwierdzam, po technikach mieli trochę łatwiej na obróbce skrawaniem czy np. metrologii
ale matma i fiza to dominacja profili mat-fiz bez rozróżnienia czy to było technikum czy liceum. Nazwy nie mają znaczenia tylko to czego uczono w średniej szkole.
- 1 0
-
2026-02-19 02:18
I tak i nie (4)
Z tym technikum to nie zawsze, zalezy od szkoly. Jestem po technikum informatycznym, a doswiadczenie zawodowe jak w liceum. Zreszta technikum nie zawsze pokrywa sie ze studiami - jestem na pg i na moim kierunku jest duzo osob (w tym ja), ktore nie mialy powiazania z tym. Osoby z liceum czesciej radza sobie lepiej od tych z technikum
- 4 1
-
2026-02-22 15:00
Dlatego od technikum powinno się dbać
O właściwy poziom mat-fiz i nauki zawodu. Gdyby tak było wiele osób wybrałoby technikum zamiast LO. A teraz do technikum idą osoby z gorszym wynikiem z egzaminu ósmoklasisty. Potem w tych technikach są przepychani. Pierwsze lata, kiedy można by było przygotować młodzież pod świetnych fachowców są marnowane.
- 0 0
-
2026-02-19 14:00
NIe wiem o jakim kierunku piszesz (1)
Ale ci co skończyli technika i poszli na kierunki powiązane jak elektronika, okrętownictwo, budowa maszyn, chemia czy budownictwo i powiązane zawsze byli lepiej przygotowani do tych studiów od kogoś kto skończył ogólniak. Zakres materiału ogólnego jest ten sam w tych szkołach ale chyba wielu zapomina, że w szkołach jest jeszcze egzamin zawodowy i
Ale ci co skończyli technika i poszli na kierunki powiązane jak elektronika, okrętownictwo, budowa maszyn, chemia czy budownictwo i powiązane zawsze byli lepiej przygotowani do tych studiów od kogoś kto skończył ogólniak. Zakres materiału ogólnego jest ten sam w tych szkołach ale chyba wielu zapomina, że w szkołach jest jeszcze egzamin zawodowy i multum przedmiotów technicznych czego w ogólniaku nastawianym na przygotowanie do matury nie ma. Byłem w jednej ze szkół prywatnych w Gdańsku "renomowanej" w rankingach i chwalonej również tu na portalach jaka to ona nie jest wspaniała. Ostatni rok to w zasadzie były same testy maturalne i kucie pod pytania które mogą się pojawić na maturze, żeby zakuć i zdać i nie koniecznie zrozumieć....
- 1 1
-
2026-02-19 17:43
no właśnie nie do końca, byli po prostu inaczej przygotowani
po technikum znali już rysunek techniczny, mieli przedmioty zawodowe typu obróbka skrawaniem ale to też w teorii, a my po LO na mat-fiz mieliśmy solidne podstawy matematyki. Myśmy całki mieli w jednym palcu a oni się dopiero uczyli. Po dwóch latach poziomy się wyrównały. Niemniej najwięcej odpadło po pierwszym semestrze, a potem po pierwszych 3
po technikum znali już rysunek techniczny, mieli przedmioty zawodowe typu obróbka skrawaniem ale to też w teorii, a my po LO na mat-fiz mieliśmy solidne podstawy matematyki. Myśmy całki mieli w jednym palcu a oni się dopiero uczyli. Po dwóch latach poziomy się wyrównały. Niemniej najwięcej odpadło po pierwszym semestrze, a potem po pierwszych 3 semestrach i potem 5. Wyłożyli się najpierw na matmie, a potem na wytrzymałości materiałów lub mechanie. Przedmioty które mieli w technikum weszły dużo później (poza metrologią) i na nich już się nikt nie wykładał. PG to głównie matma i fizyka. Mówię o mechanicznym albo okrętowym bo to w zasadzie to samo. Z resztą wydziały są już połączone.
- 2 0
-
2026-02-19 06:15
Tak
Potwierdzam
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
