Unia chce odbudować stocznie i wzmocnić żeglugę

Wioletta Kakowska-Mehring
5 marca 2026, godz. 15:35
Opinie (123)
W polskich stoczniach powstają promy i okręty. Ostatnio także na zlecenia państwowych podmiotów.

Komisja Europejska przyjęła unijną strategię, której celem jest wzmocnienie przemysłu stoczniowego oraz zwiększenie konkurencyjności i bezpieczeństwa europejskich portów. Co ważne, uzgodniono, że KE będzie przychylniej patrzyła na zaangażowanie rządów państw członkowskich we wspieranie rozwoju sektora morskiego. Czy nasze stocznie mogą liczyć na kolejne zamówienia?



Komisja Europejska przedstawiła Morską Strategię Przemysłową UE (EU Maritime Industrial Strategy - EMIS), w której wskazano, że stocznie, porty i firmy transportowe stanowią fundament strategicznej autonomii przepływu towarów i możliwości obronnych Unii Europejskiej. Strategia ma być odpowiedzią na błyskawicznie zachodzące zmiany geopolityczne oraz rosnącą dominację państw azjatyckich w sektorze budowy statków.

"Kopernik" prosto z chińskiej stoczni

- W chwili obecnej 80 proc. handlu UE zależy od transportu morskiego. Jednocześnie ponad 90 proc. tonażu floty potrzebnej do transportu towarów zamawiana jest przez europejskich armatorów w stoczniach położonych na Dalekim Wschodzie, głównie w Chinach. Powoduje to uzależnienie gospodarki morskiej - czyli fundamentów niezależności, dobrobytu i bezpieczeństwa Europy - od tamtego regionu świata w stopniu podobnym do uzależnienia gospodarki Europy od importu metali ziem rzadkich - mówi Ireneusz Karaśkiewicz, dyrektor biura Związku Pracodawców Forum Okrętowe, organizacji, która brała udział w pracach nad dokumentem.

Przyjmując strategię, Unia Europejska wreszcie uznała przemysł stoczniowy za fundament suwerenności gospodarczej, energetycznej i obronnej Europy. Jej zasadniczym celem jest zapewnienie autonomii.

- To bezprecedensowy i pierwszy tego typu dokument w historii Unii Europejskiej, pod wieloma względami przełomowy. Uznaje przemysł stoczniowy i żeglugę za strategiczne branże dla suwerenności Europy, w tym dla bezpieczeństwa gospodarczego, energetycznego, dobrobytu, odporności i obrony - mówi dyrektor Karaśkiewicz.
Okręt za miliard powstaje w Gdyni Okręt za miliard powstaje w Gdyni

Morska Strategia Przemysłowa UE zmienia dotychczasowe podejście i angażuje rządy poszczególnych państw członkowskich UE w rozwój przemysłu technologii morskich. Kluczowe będzie finansowanie. Zostanie powołany Europejski Fundusz Konkurencyjności (European Competitiveness Fund). W finansowanie budowy statków w Europie mocniej zostanie zaangażowany Europejski Bank Inwestycyjny w formie kredytów i gwarancji kredytowych. Komisja Europejska będzie przychylniej patrzyła na zaangażowanie rządów państw członkowskich we wspieranie rozwoju sektora morskiego. Do tej pory kontrolowała ich działania pod kątem niedozwolonej pomocy publicznej.


EIMS to plan działania określający wizję i definiujący priorytety, po którym mają nastąpić szczegółowe regulacje prawne i działania na szczeblu krajowym.

- Idzie nawet dalej, bo strategia stanowi de facto ustrukturyzowany plan działania, wymagający wspólnych działań wszystkich interesariuszy przemysłu morskiego, w tym instytucji UE, rządów państw członkowskich, regionów, przemysłu, partnerów społecznych i społeczeństwa obywatelskiego, z rozpisanymi dla nich konkretnymi rolami, opisanymi w ostatnim rozdziale Strategii - dodaje Ireneusz Karaśkiewicz.
Jantar Unity wyruszył w pierwszą podróż Jantar Unity wyruszył w pierwszą podróż

Jeśli chodzi o strategię na rzecz gospodarki morskiej, UE chce skupić się zwłaszcza na unowocześnieniu żeglugi i budownictwa okrętowego. Mowa tu m.in. o statkach wspierających morskie elektrownie wiatrowe, czyli służących do budowy, instalacji i obsługi morskich turbin, a także podwodnych dronach, które mogłyby być wykorzystywane m.in. do inspekcji, utrzymywania i naprawy kabli podmorskich i najnowocześniejszym sprzęcie portowym. Celem są też inwestycje w cyfryzację europejskich stoczni oraz dekarbonizację floty, co ma być realizowane zarówno z pieniędzy publicznych, jak i dzięki partnerstwom prywatnym.


Podkreślono też znaczenie unijnego sektora morskiego dla obronności. Według KE należy wykorzystać możliwość podwójnego zastosowania sektora przez włączenie do niego wymiaru wojskowego m.in. przez zwiększenie zdolności produkcyjnych stoczni i opracowanie mechanizmu budowy promów o podwójnym zastosowaniu, czyli służących zarówno do przewozu jednostek cywilnych, jak i sprzętu wojskowego. Chodzi o promy, które w razie konfliktu można przystosować do celów wojskowych.

Zapowiedziano także wsparcie produkcji jednostek ważnych dla Marynarki Wojennej, m.in. lodołamaczy. Okazuje się, że Europa również zaczyna dostrzegać strategiczne znaczenie Arktyki i dostępu do tamtejszych szlaków.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (123)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane w serwisie