- 1 Nowy park w centrum Gdyni w tym roku (194 opinie)
- 2 Przynieś śmieci, dostaniesz sadzonki (46 opinii)
- 3 Zwiększają pulę mieszkań za remont (58 opinii)
- 4 PG wyremontuje akademik. 80 pokoi dla studentów (42 opinie)
- 5 Młode Miasto. Lewy brzeg ujścia Motławy zagęszcza się (57 opinii)
- 6 Tysiąc mieszkań. A co z drogami? (160 opinii)
150 zł za przyjazd do pralki? To zmowa serwisów czy realne koszty?
Dojazd serwisanta do uszkodzonej pralki czy lodówki kosztuje w Trójmieście 150-279 zł, nawet jeśli urządzenie nie zostanie naprawione. Tych kosztów nie uda nam się obejść, jeśli chcemy spróbować naprawić duże AGD bez dowożenia go do serwisu. Sprawdziliśmy, z czego to wynika.
- Ile kosztuje dojazd fachowca do pralki? 150-279 zł
- Dlaczego diagnoza usterki tyle kosztuje? Rozbijamy koszty na czynniki pierwsze
- Koszty pracownicze w serwisie AGD są wysokie
- Koszty działania serwisu AGD musi pokryć klient
- Selekcja i bezpieczeństwo finansowe
- Naprawy AGD. Czy to "zmowa cenowa"?
- Rozumiem oczywiście, że dojazd do klienta kosztuje, bo to jest paliwo i czas, a może nie będzie z tego zarobku, jeśli do naprawy urządzenia nie dojdzie. Czy rzeczywiście te koszty muszą być takie same niezależnie od tego, czy serwisant przyjedzie z dzielnicy obok czy z Rumi? Na moje oko to wygląda na jakąś zmowę w tej branży, żeby klient po prostu nie miał wyboru - pożaliła się czytelniczka.
Ile kosztuje dojazd fachowca do pralki? 150-279 zł
Sprawdziliśmy, jak wygląda to w praktyce w Trójmieście. Zadzwoniliśmy do kilku serwisów AGD i zapytaliśmy o koszt wizyty diagnostycznej. Okazało się, że ceny są do siebie zaskakująco podobne. W trzech z siedmiu sprawdzonych przez nas przypadków serwisanci podali kwotę 150 zł za sam dojazd i diagnozę.
W dwóch przypadkach usłyszeliśmy stawkę 200 zł w przypadku rezygnacji z naprawy. Z kolei w trzech rozmowach pojawiła się niemal identyczna formuła oferty, powtarzana niemal słowo w słowo:
- Wizyta diagnostyczna wraz z naprawą bez użycia części zamiennych to koszt 279 zł. Większość napraw wykonujemy podczas pierwszej wizyty. Na nasze usługi udzielamy dwuletniej gwarancji - słyszymy od konsultantki jednego z serwisów.
Wyrywkowo zadzwoniliśmy nawet do kilku serwisów w Poznaniu - tam stawki są podobne.
Dlaczego diagnoza usterki tyle kosztuje? Rozbijamy koszty na czynniki pierwsze
Serwisanci tłumaczą, że opłata wstępna wynika przede wszystkim ze stawki godzinowej fachowca, podatku VAT oraz kosztów logistycznych: paliwa, utrzymania floty i amortyzacji specjalistycznego sprzętu.
- Między innymi roboczogodzina pracownika i koszty związane z paliwem - wyjaśnia właściciel IDserwis.
Koszty pracownicze w serwisie AGD są wysokie
Przyjmijmy 150 zł jako rynkowy standard za przyjazd i diagnozę. Po odliczeniu podatku VAT w budżecie firmy zostaje 115,5 zł netto. Od tej kwoty należy odjąć realny koszt pracy.
Zgodnie z przepisami obowiązującymi od 1 stycznia 2026 r. minimalna stawka godzinowa wynosi 31,40 zł brutto. Jednak dla pracodawcy to nie koniec wydatków. Uwzględniając składki emerytalne, rentowe, wypadkowe oraz fundusze (FP i FGŚP), łączny koszt zatrudnienia pracownika na "najniższej krajowej" to ok. 37,83 zł za godzinę. Należy pamiętać, że doświadczeni serwisanci zarabiają znacznie powyżej tego minimum, co proporcjonalnie podnosi koszty operacyjne.
Ranking 2025: naprawa i serwis AGD w Trójmieście
Standardowa weryfikacja usterki trwa zazwyczaj godzinę, ale przy skomplikowanych awariach czas ten może ulec wydłużeniu.
- Czasami to trwa ok. godziny, a czasami dłużej - wyjaśnia Czesław Prądziński z Aba-Eko-Mors, serwisu naprawy AGD.
Do tego trzeba doliczyć czas, jaki serwisant musi poświęcić na dojazd do klienta. Załóżmy bezpiecznie, że całość (diagnostyka + dojazd) wyniesie ok. 2 godz. To daje nam łącznie 75,66 zł za sam koszt pracy fachowca.
To dopiero początek wyliczanki kosztów, jakie za dojazd do klienta ponosi serwis, nie są jeszcze uwzględnione koszty samochodu, paliwa, sprzętu, ubezpieczenia, księgowości czy ryzyka rezygnacji z usługi.
Koszty działania serwisu AGD musi pokryć klient
Standardowa amortyzacja auta osobowego w firmie, zakładając 168 godz. pracy w miesiącu, to:
- przy aucie o wartości 100 tys. zł - ok. 10 zł/h,
- przy aucie o wartości 80 tys. zł - ok. 8 zł/h,
- przy aucie o wartości 150 tys. zł - ok. 15 zł/h.
To jeszcze nie wszystko. Jeśli liczymy pełny koszt utrzymania samochodu, zwykle dolicza się także:
- koszt paliwa,
- serwis i opony,
- ubezpieczenie (OC/AC),
- leasing/finansowanie.
Wnętrza. Jak urządzić mieszkanie na wynajem?
Aby precyzyjnie określić wydatki na paliwo, przeprowadziliśmy analizę cen na 32 stacjach benzynowych w Trójmieście. Według danych z 10 marca 2026 r. średnia cena za litr benzyny wynosi 6,46 zł. Przyjmując, że standardowe auto serwisowe spala 6-9 l/100 km, możemy łatwo obliczyć koszt konkretnej trasy.
Przykładowo: przejazd z sopockiej ul. Bohaterów Monte Cassino pod Dworzec PKP Gdańsk Główny przy ul. Podwale Grodzkie to dystans ok. 14 km. Pokonanie tej drogi w obie strony generuje wydatek rzędu 10,85-16,28 zł na samo paliwo.
Sumując to z wcześniej wyliczonymi kosztami pracy i amortyzacji pojazdu, realne obciążenie dla pracodawcy już w tym momencie przekracza barierę 100 zł.
Najbardziej gadżeciarskie sprzęty domowe
W tej perspektywie sytuacja, w której klient rezygnuje z dalszej usługi po usłyszeniu diagnozy, staje się działalnością charytatywną. Po odliczeniu wszystkich wydatków operacyjnych w kasie firmy zostaje niecałe 20 zł czystego zysku. To symboliczna kwota, biorąc pod uwagę bezpowrotnie stracony czas fachowca, który w tym samym oknie godzinowym mógłby obsłużyć innego, bardziej zdecydowanego klienta i wykonać pełnopłatną naprawę.
- To też jest czas pracy technika, który posiada specjalistyczną wiedzę i wykorzystuje ten czas de facto na dojazd, diagnostykę, chociaż mógłby naprawiać i równie dobrze zarobić - słyszymy od IDserwis.
Do bieżących wydatków operacyjnych należy doliczyć nakłady stałe, bez których profesjonalny serwis nie mógłby funkcjonować. Mowa tu o zakupie specjalistycznego sprzętu, jego regularnej konserwacji oraz serwisowaniu, a także kosztach związanych ze szkoleniem pracowników.
- Musimy jakieś pieniądze poświęcać na szkolenie tych pracowników - mówi właściciel IDserwis.
Selekcja i bezpieczeństwo finansowe
Opłata diagnostyczna pełni też funkcję "bezpiecznika". Chroni serwis przed stratami w przypadku, gdy klient zrezygnuje z naprawy po usłyszeniu wyceny.
- Chodzi też o to, żeby zniechęcić kogoś, kto nie chce wydać 200 zł na naprawę. Tylko powiedzieć mu od razu, że diagnostyka "plus minus" tyle będzie wynosiła. I tacy po prostu niezdecydowani odpadają - mówi właściciel IDserwis.
Większość serwisów stosuje jednak uczciwe rozwiązanie: jeśli klient zdecyduje się na naprawę, koszt diagnozy jest odliczany od końcowego rachunku.
- U nas nie płaci się za diagnostykę, jeśli jest naprawa - wyjaśnia osoba z IDserwis.
Naprawy AGD. Czy to "zmowa cenowa"?
- Nikt tych stawek ze sobą nie uzgadniał, ale pewnie rynek tak działa - jedni patrzą na drugich. Nie mamy żadnej spółki, która by ustalała jakieś stawki. My staramy się po ludzku - nie pobieramy dużo za diagnostykę, jeśli widzimy, że klient nie jest w stanie zapłacić - tłumaczy IDserwis. - Rynek jest taki, że musimy mieć pewność, że dostaniemy choćby jakąś kwotę za zlecenie, nawet jeśli naprawy nie będzie.
Najczęściej zadawane pytania
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-03-20 07:41
Zmowa , ale innych (3)
Akurat nie tu zmowa i problem. Zmowa występuje u producentów coraz większego szmelcu agd,sprzęt ten często nie do naprawy w okresie gwarancji. Sprzęt agd w założeniu ma działać jak najkrócej, by ludzie musieli kupować nowy. Nie tylko brakuje części, ale np. Nowe pralki praktycznie nienaprawialne. Najlepsi serwisanci nie pomogą,dopóki takie grandziarstwo producentów kwitnie. Nie ważne Amica, Electrolux czy podobne, to badziew jednorazowy.
- 122 3
-
2026-03-20 16:02
A wszystko w imię ekologii. Dlatego mam w du.e wszystko, segregację śmieci i tym podobne tresury. Zrobiłem sie na to szambo naprawdę odporny i oporny.
- 5 1
-
2026-03-20 13:28
chodziło o koszt serwisów a nie o koszt i jakosc produktów AGD
A Pani Danuta chyba spadła z księżyca. Może prywatnie po sąsiedzku i "na czarno" to by ktoś przyszedł za 70zł. Ale całe reszta tej ceny to socjalizm polsko-unijny. vat,bdo, bhp, pip, skarbówka, ZUS, płace minimalne itd. obsiadły każdą usługe czy sprzedaż towarów i biorą z tego haracz. I to jest właśnie to co Pani płaci w tej cenie.
- 7 2
-
2026-03-20 12:28
Ja już odpuściłem zabawy w agd i kupuję sprzęty w ikei, produkują to ci sami producenci którzy robią szmelc ale pośrednikiem jest ikea która się w półśrodki nie bawi i daje 5 lat gwarancji i zawsze staje po stronie klienta.
- 11 2
-
2026-03-19 19:23
Wiedza kosztuje (11)
Nawet jeśli nie doszło do naprawy (np. naprawa pralki jest nie oplacalna), to fachowcowi się nalezy bo poświęcił swój czas na dojazd i oględziny, a kiedyś za naukę. Serwisant pewnie przez telefon mógłby w wielu przypadkach stwierdzić co jest przyczyną, ale woli przyjechać i chociaż te 150 wziasc za 'mądrkowanie'.
- 59 35
-
2026-03-21 01:01
nobliści
WZIĄĆ po polsku - chyba sam jesteś takim panem inkasentem po 150zł. Lekarzowi za samą wiedzę i brak diagnozy oraz leczenia na pewno być oczy wydrapał.
- 1 2
-
2026-03-21 01:01
30min oczytania (2)
tyle wystarczylo by zamowic zamiennik i samemu naprawic pralke
- 2 2
-
2026-03-21 13:12
ta klucze ,sciagacz do lozyska itd
- 1 0
-
2026-03-21 12:37
Brawo Ty. To teraz możesz innym naprawiać za koszt części ;-)
- 3 0
-
2026-03-20 12:17
Wziąść powiadasz?
- 10 1
-
2026-03-20 12:04
(5)
poza tym serwisant musi chodzic do lekarza a tam to dopiero jest zmowa cenowa. 15 minut pracy i 200zl krzycza. to jak lekarz chce zarabiac 800zl na godzine to serwisant musi na to zarobic i kasuje lekarza za przyjazd.
- 23 4
-
2026-03-20 12:52
(4)
Wiedzia lekarska kosztuje. Nie porównuj tego do usług typowych wymieniaczy.
- 3 20
-
2026-03-21 00:06
przecież nie porównuje, lekarz kasuje dużo więcej i wszyscy się zgadzamy że to większa wiedza niż naprawa pralki
- 1 2
-
2026-03-20 13:09
Aby wiedzieć co wymienić i umieć to zrobić wiedza i to szeroka jest niezbędna. (2)
- 8 4
-
2026-03-20 14:31
(1)
Wystarczy bardz doswiadczony kolega na telefonie lub internet ;)
- 4 5
-
2026-03-20 16:04
Tak, tak, a teraz idź na obiad co mama nagotowała.
- 10 2
-
2026-03-20 06:22
To nie jest drogo (12)
Jakby ten dojazd porównać np. do strzyżenia męskiego za 60 zł?
Strzyżenie trwa tylko 10 minut, to wychodzi kilka razy drożej niż 2 godziny pracy serwisanta.- 86 14
-
2026-03-21 05:22
Dentysta korepetycje itd
Cena to rzeczywiście która jest i sami se ją fundujemy
- 0 0
-
2026-03-21 00:51
ja płacę 36 zł na starym chełmie
- 0 0
-
2026-03-20 16:57
ale strzyżenie się odbędzie - a tutaj, fachowiec przyjedzie i powie - no nie pomaluję, nie da się, dwie stówy się należą.
to jest różnica.- 2 3
-
2026-03-20 14:29
tylko niech zawsze będzie rachunek u fryzjera.
A nie kartka preferujemy gotówkę lub terminal nie działa- 1 0
-
2026-03-20 13:37
Ja płacę 55 zł. Normalne strzyżenie fryzjerki na osiedlu.
Nie w "salonie" w galerii handlowej.
- 3 1
-
2026-03-20 12:51
(2)
Gdzie masz strzyżenie za 60zł i jeszcze trwające tylko 10 minut? Hahaha. Chyba maszynką na łyso. Ja płacę 90zł + napiwek, a wizyta trwa 40 minut.
- 3 15
-
2026-03-20 23:52
Ty to jesteś gość, zakompleksiony ale gość
- 7 0
-
2026-03-21 06:56
Niezła bajka...
- 2 0
-
2026-03-20 12:50
Jakie dwie godziny pracy? Oni tylko patrzą czy na jelenia trafili ;)
- 6 1
-
2026-03-20 12:49
(1)
Że popatrzy przez 15 sekund i powie brak części. Nie ośmieszaj się..
- 4 2
-
2026-03-20 16:07
Jest proste wyjście, nie korzystaj i sam sobie wszystko naprawiaj. Lub jest drugie wyjście, załatw sobie transport zapłać za niego i przewieź pralkę do serwisu. Nikt za frajer nie będzie do Ciebie przyjeżdżał.
- 8 0
-
2026-03-20 12:16
Jeszcze lepsze jest strzyżenie damskie - podciecie końcówek pod garnek trwa krócej niż męskie, ale jest damskie, więc obowiązuje pink tax. To jest dopiero coś, czemu trzeba by się przyjrzeć.
- 14 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
