- 1 Rada dzielnicy chce planu dla Alfy Centrum (180 opinii)
- 2 Zdecyduj o przyszłości planistycznej Gdańska (58 opinii)
- 3 Przedwojenny hotel sprzedany za ok. 24 mln zł (31 opinii)
- 4 Dekpol Deweloper wchodzi na rynek włoski (36 opinii)
- 5 Nie ma chętnych na Złotą Kamienicę (76 opinii)
- 6 Najtańsze mieszkania dla rodzin z dziećmi (102 opinie)
Barometr Cen Nieruchomości. Ile kosztują małe domy od deweloperów?
Małe domy z rynku pierwotnego - do 120 m kw. - od lat robią zawrotną karierę wśród nabywców. W zależności od lokalizacji własne 100 m kw. z pokojem dla każdego członka rodziny, ogródkiem, miejscem postojowym pod samymi drzwiami kosztuje średnio od 600 tys. do 1,3 mln zł - mniej niż mieszkanie w średniej lokalizacji miasta. Gdzie w Trójmieście i okolicach szukać takich ofert? I jaki jest rozkład cen? Sprawdziliśmy to, analizując oferty w naszym Serwisie Ogłoszeniowym.
A jednak podział na dwa poziomy, gdzie na dole znajduje się część dzienna z widokiem na kawałek własnej zieleni, a na górze dwa lub trzy pokoje, w których każdy z domowników ma kawałek swojej przestrzeni, to wypisz-wymaluj opis domu. Bardzo często projekty takich domów przewidują także poddasze, które w najgorszym przypadku staje się graciarnią, a w najlepszym może być dodatkowym pokojem na przykład do pracy przy komputerze z dala od rodzinnego życia.
Domy dla rodzin "dwa plus dwa" lub "dwa plus brzuch"
Nabywcami małych domów najczęściej są oczywiście rodziny z dziećmi bądź osoby, które planują powiększyć rodzinę.
- To są zazwyczaj ludzie w wieku 30-40 lat, którzy kupują drugą nieruchomość w swoim życiu, taką, w której zamieszkiwać będą z dziećmi. Zwykle są to osoby, które mieszkały już na obrzeżach Gdańska, więc znają wady i zalety mieszkania na przedmieściu, a chcą poprawić swoje warunki życiowe. Rzadziej są to mieszkańcy wielkiej płyty, którzy po sprzedaży mieszkania bliżej morza mogą sobie pozwolić na zakup domu w tej samej bądź niemal w tej samej cenie - opowiada Ewa Kwapis, która sprzedaje domy w firmie AMProjekt.
Dom w cenie mieszkania
Z analizy ofert dostępnych domów o powierzchni do 120 m kw. wynika, że mały domek o powierzchni ok. 90 m kw. kupić można za 650-800 tys. zł. Cena w głównej mierze zależy od lokalizacji, coraz częściej także od wyposażenia budynku w fotowoltaikę czy pompy ciepła.
Niemniej są to ceny porównywalne z cenami nowych mieszkań o podobnej powierzchni w średnich lokalizacjach Gdańska czy Gdyni. Oczywiście w przypadku zakupu domu czy mieszkania od dewelopera trzeba doliczyć jeszcze koszty wykończenia wnętrz, ale te ponieść trzeba zarówno w przypadku zakupu domu, jak i mieszkania. Mały dom zwykle w cenie ma dwa miejsca postojowe tuż przed drzwiami, za co w przypadku budynku wielorodzinnego zapłacić trzeba dodatkowe 25-40 tys. zł, oraz mniejszy lub większy ogródek.
Nowe Inwestycje Mieszkaniowe. Grudzień 2025
Popularność takich nieruchomości bierze się także z ich dostępności cenowej. Na zakup domku za 680 tys. stać rodzinę, której dochody wynoszą ok. 10-12 tys. zł. W zależności od ceny domu i wysokości wkładu własnego rata kredytu oscyluje w okolicach 4 - 4,8 tys. zł, a - jak podkreślają deweloperzy - spadające stopy procentowe i rosnące zarobki zwiększają możliwości nabywcze.
Gdańsk. Małe domy z rynku pierwotnego
Gdańska oferta małych domów z rynku pierwotnego (do 120 m kw.) jest zdominowana w tej chwili przez deweloperów, którzy kameralne inwestycje realizują w Matarni. To dzielnica, gdzie powstaje głównie zabudowa jednorodzinna i to w podwyższonym standardzie. Z ofert wynika, że domy wyposażone są w "zielone technologie", a na dodatek osiedle, na którym dostępność ofert małych domów jest w tej chwili największa, będzie miało udogodnienia dla mieszkańców na poziomie inwestycji premium, włączając w to osiedlowy basen. Sporo domów jest w tej chwili dostępne także na Jasieniu, gdzie niedawno wprowadzona została nowa oferta (domy o powierzchni 117 m kw.)
Budynki wielorodzinne zapewnią ochronę ludności
Najtańszy mały dom położony w granicach Gdańska w przeliczeniu na m kw. dostępny w ofertach ogłoszeniowych Trojmiasto.pl kosztuje 7490 zł. Jest zlokalizowany w Kokoszkach, przy ul. Bysewskiej i jest gotowy do odbioru (107,5 m kw. za 805 tys. zł). Nieopodal, przy ul. Stokłosy, dostępna jest jeszcze tańsza nieruchomość - 88 m kw. za 712 tys. - formalnie jest to dwupoziomowe mieszkanie, ale ma wszystkie zalety małego domu w zabudowie bliźniaczej.
Ceny domów na wspomnianym osiedlu z basenem na Matarni wahają się w granicach ok. 1-1,2 mln zł (90-94,5 m kw.).
Gdynia. Małe domy od dewelopera
Ok. 1 mln zł za mały dom od dewelopera zapłacić trzeba także, jeśli chcemy zamieszkać na terenie Gdyni. Jednak tu oferta domów do 120 m kw. z rynku pierwotnego jest nieporównywalnie mniejsza niż w Gdańsku, a nawet jeśli chcielibyśmy rozejrzeć się za nieco większym (i droższym domem) rynku pierwotnego, to nadal ofert jest kilkanaście.
Oferta małych domów dotyczy dwóch osiedli na Wiczlinie. W obu przypadkach są to domy gotowe do odbioru. Najtańszy domek w tym przypadku (88 m kw.) kosztuje 895 tys. zł.
Domy do 120 m kw. okolice Gdyni - rynek pierwotny
W okolicach Gdyni za małym domem rozglądać się można zarówno w gminie Kosakowo, jak i Małym Trójmieście Kaszubskim i dalej - np. w Orle czy w Bolszewie oraz oczywiście w Bojanie, gdzie obecnie szybko można dojechać Trasą Kaszubską.
Nieco ponad stumetrowy domek w Rewie, z widokiem na zatokę, można kupić za blisko 1,3 mln zł, ale oferta takich nieruchomości dostępna jest także w Pierwoszynie. W Rumi małe domy dostępne są w różnych lokalizacjach. Ceny domów przy ul. Zapolskiej zaczynają się od 769 tys. (w Gdańsku takie metraże dostępne są za ok. 1,3 mln), a przy Czereśniowej nawet od 650 tys. (105 - 107 m kw.).
Podatek katastralny. Zapłacą właściciele kilku nieruchomości
Najwięcej małych domów od dewelopera (do 120 m kw.) w ofertach Serwisu Ogłoszeniowego Trojmiasto.pl w okolicy Gdyni dostępnych jest jednak obecnie w Bolszewie, gdzie zrealizowane zostało spore osiedle z małymi domami w zabudowie szeregowej. Z ofert wynika, że za 84,78 m kw. zapłacić trzeba od 529 tys. (4 pokoje na dwóch poziomach i strych do ewentualnej aranżacji).
Najtańszy mały domek w okolicach Gdyni znaleźliśmy w Orle - 73,5 m kw. za 499 tys. zł.
Małe domy od deweloperów w okolicach Gdańska
W okolicach Gdańska deweloperzy wznoszą setki nowych domów, jednak oferta tych najmniejszych - do 120 m kw. - wcale nie jest bardzo szeroka - 63 oferty. Małe domki budowane są zarówno w kierunku Kaszub, jak i Żuław. Przeglądając oferty warto analizować przebieg nowej obwodnicy Metropolitarnej - ułatwia ona dojazd do wielu miejscowości pod Gdańskiem, ale wielu lokalizacjom odebrała sielską ciszę Warto przeanalizować, co jest większą wartością.
Zaletą małych domków położonych poza granicami miasta są większe ogródki oraz bardziej zielone, mniej intensywnie zabudowane otoczenie. Jeśli rozejrzeć się w ofertach domów powstających "w kierunku Kaszub", to można tu znaleźć oferty nieruchomości położonych blisko jeziora albo nad samym jeziorem - 110 m kw. w okolicach Przywidza, skąd do jeziora można przejść gołą stopą, dostępne jest za 1 mln 80 tys. zł. A jeśli na zakup swojego domku nabywca ma znacznie mniej środków, to w Rokitnicy dostępne są szeregówki z trzema pokojami już za 535,5 tys. zł (64,5 m kw.). Ceny są dużo niższe niż w obrębie Trójmiasta - ze wskazań naszego Barometru Cen Nieruchomości wynika, że średnia cena m kw. dla domów np. w Bąkowie wynosiła na koniec grudnia 6 226 zł.
Najtańszy mały dom w okolicach Gdańska dostępny w ofertach kosztuje 480 tys. Ma 74 m kw. i znajduje się w Tokarach - jest gotowy do odbioru.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-12 12:44
Ceny za taki domki fajne ale te lokalizacje (8)
Wolę mniejszy metraż ale mieć wszystko w zasięgu 20 minut spacerem.
- 49 6
-
2026-01-13 09:09
Ceny spoko?
Pod Gdańskiem działkę 900m2 możesz mieć za 200 - 300 tys a dom z prefabrykatów za 300tys. Do tego wykończenie za 150 tys. W tej cenie masz dużo większą działkę i normalny dom a nie szereg z malutką działką.
- 3 2
-
2026-01-12 18:20
Apartament 16 m2 premium jedyne banalne 880 tys }}
Obszerny salon dzienny z stylowymi luksusowymi meblami styl wczesny Gierek gdzien pan domu chodzac w kapeluszu moze palic cygara, gustowny aneks kuchenny w stylu art deco polaczony z wc gdzie jest bursztynowa kula do spluczki nadajaca atrakcyjnosci }}}
- 9 2
-
2026-01-12 14:59
Daltego kupiłem 100m mieszkanie w okolicach śródmieścia (2)
Wystarczająco daleko, żeby nie było najmu na krótko, wystarczająco blisko żeby mieć 10 min komunikacją. Tutaj ceny nigdy nie spadną, po 5 latach mieszkania jest ono warte prawie 2x tyle co w momencie kupna.
- 9 3
-
2026-01-12 23:04
Siedlce?
- 0 0
-
2026-01-12 21:17
Gdzie jest warte?
Na portalach, gdzie oferty wiszą już rok czy dłużej? Czy w rozważaniach specjalistów zatrudnionych przez te portale albo deweloperów? Kto to wycenił? Bank? No, to by było teraz ciekawe.
- 4 3
-
2026-01-12 14:01
(2)
Ale głównym atutem miasta nad wsią jest możliwość wyboru.
Ograniczając się do 20 spacerem traci się plusy miasta- 0 6
-
2026-01-12 21:22
(1)
Chyba coś nie tak. To właśnie na wsi jesteś skazany na samochód. W mieście nie musisz.
- 3 2
-
2026-01-13 00:11
zależy co kto lubi. Jedno jest kosztem drugiego. Albo metraż albo bliskość ulubionych rozrywek. Ja z perspektywy czasu, bo wychowałem się w bloku na Dragana na Chełmie, widzę że jednak już miałem tego dość. Wolę ilość miejsca i już. Ktoś inny może to widzieć inaczej. Moja żonka natomiast wychowała się w domu i to na wsi, na prawdziwej wsi. I ją bloki wręcz dusiły. Są ludzie którzy wolą dom, a są tacy którzy wolą miasto. Mnie mieszczucha do tego już nie ciągnie.
- 4 0
-
2026-01-12 09:47
W tej chwili w ogóle nie buduje się domów wolnostojących, wszystko to w zasadzie (14)
szeregowce.
- 68 0
-
2026-01-12 11:49
ogólnie dla developera to średni interes taki dom wolnostojący. Zajmuje dużo działki, wysokie koszty bodowy. Już taki bliźniak to spora oszczędność przy bodowie (fundamenty, dach, media) i więcej tego się upcha na kilku działkach.
Cena domu wybudowanego przez developera byłaby mało konkurencja...- 11 1
-
2026-01-12 11:08
A wolnostojący za mniej niż melon to zad.. totalne, wszędzie musisz jechać autem (12)
którego zresztą zaraz Ciebie pozbawią i będziesz rowerem jechał przez zaspy do najbliższego przystanku/stacji :)
Nawet w PRLu był PKS do każdej wiochy, teraz nie będzie nawet tego, zobaczcie sobie te daczowiska, np. Szemud i inne, nawet jak jest jakiś autobus to daleko do przystanku i dwa razy na dzień, gdy pozbawi się tych ludzi aut (a to już za 10 lat maks) to będą całkowicie wykluczeni. Nikt 20-30 km nie będzie jechał rowerem do miasta czy do pracy.- 13 1
-
2026-01-12 13:03
Hehe, mieszkam w Szemudzie, po wyprowadzce z Gdańska (6)
Do Gdańska czy Gdyni to może 2x w miesiącu jadę coś załatwić. Reszta jest tu na miejscu i działa bardzo sprawnie.
Nie muszę jeździć do pracy/biura w Trójmieście - jakbym musiał, to na pewno nie szukałbym domu w takiej odległości, niezależnie od tego czy ta komunikacja jest czy jej nie ma...- 4 6
-
2026-01-12 20:23
(2)
Świetna przyszłość dla rodziny ale chociaż jesteś zadowolony.
- 7 0
-
2026-01-13 13:05
(1)
Bo jedyna sluszna przyszłość, to kisić się w bloku na osiedlu, bo blisko do skm/tramwaju (o ile ma się szczęście) i galerii handlowej?
To niekoniecznie jest ani cel ostateczny, ani marzenie każdego człowieka :)- 2 0
-
2026-01-14 15:46
Jesli miasto dla ciebie to tylko galeria handlowa to
chyba faktycznie rzadko do miasta zaglądasz.
- 0 0
-
2026-01-12 16:19
I dzieci, żona także do Gda/Gdy jeżdzą 2 razy w miesiacu (2)
Brawo ty.
- 9 0
-
2026-01-13 13:12
no tak, bo poza Gda/Gdy to dziecko nie ma placów zabaw, zajęć dodatkowych, szkół, przedszkoli, lekarzy. Kolegow i koleżanek też nie ma - wszystkie dzieci są tylko w Gdansku i Gdyni, zwożone przez rodziców. Praca dla rodziców oczywiście też, bo przecież 5 km za Trójmiastem to już tylko pustkowie i nicość, nawet dzików nie ma, bo też tylko w mieście.
- 1 0
-
2026-01-13 00:13
weź pod uwagę żę większość ludzi na tej planecie
nie potrzebuje jeździć do GDA bo większość rzeczy ma w swojej okolicy
- 2 1
-
2026-01-12 11:42
(4)
Miezkam sobie w dakim daczowisku już kilka lat po wyprowadzce z Gdanska. Nie mam problemu z dojazdami, choć nie pogardziłbym większą ilością połączeń (tych nigdy za wiele, podobnie było jak mieszkalem w Gdańsku). Dzieckiaki i znajomi normalnie korzystają z komunikacji i żyją - po prostu inaczej planujesz sobie dzień, nie jest to duży problem.
Miezkam sobie w dakim daczowisku już kilka lat po wyprowadzce z Gdanska. Nie mam problemu z dojazdami, choć nie pogardziłbym większą ilością połączeń (tych nigdy za wiele, podobnie było jak mieszkalem w Gdańsku). Dzieckiaki i znajomi normalnie korzystają z komunikacji i żyją - po prostu inaczej planujesz sobie dzień, nie jest to duży problem. Resztę Infrastruktury mam conajmniej na tym samym poziomie co na osiedlu gdzie mieszkałem wcześniej (żarcie, paczkomaty, apteki, fryzjer, biedra, żabka itp) a nawet ciut więcej, bo dochodzą do tego jeszcze sklepy przemysłowe.
Założenie, że każdy koniecznie musi dojeżdżać akurat do miasta żęby pracować, jest blędne. Nikt z mojej ulicy nie dojeżdża regularnie do Trójmiasta. To nie pępek świata.
Co do ceny natomiast masz rację - poniżej bańki domu nie znajdziej w miejscu gdzie jest jakaś bazowa infrastruktura - tj. taka, która, sprawia, że nei musisz jeździć do miasta.- 8 8
-
2026-01-12 18:59
Przestańcie sciemniac bo to żalosne :) (3)
Mieszkałem w takim domu i dojazdy wykonczyły mnie i przede wszystkim moją rodzinę. Nawet ogródek nie dawal przyjemności, no moze w 1 roku. Ciagłe przemeczenie i klotnie. Sprzedalismy to, cale 120m, dołozylismy i kupilismy mieszkanie w Gdansku 76m. Teraz wiem co to czas wolny, dzieciaki i żona w koncu zadowolone. W weekend zamiast bujac sie w tych
Mieszkałem w takim domu i dojazdy wykonczyły mnie i przede wszystkim moją rodzinę. Nawet ogródek nie dawal przyjemności, no moze w 1 roku. Ciagłe przemeczenie i klotnie. Sprzedalismy to, cale 120m, dołozylismy i kupilismy mieszkanie w Gdansku 76m. Teraz wiem co to czas wolny, dzieciaki i żona w koncu zadowolone. W weekend zamiast bujac sie w tych samych okolicach do wyrz**** kilometr na kilometr gdzie kazda twarz znana, wyskakujemy do restauracji, z zona na wypady wieczorne. Raz tu raz tam. Luksus. Zero tyrania w ogrodzie i przejmowania sie gdy wyjezdzamy. Sen, komfort psychiczny wazniejszy niz zycie na pokaz w pseudo luksusie. Luksus to czas, wyspanie sie i swiety spokój. Ze drożej, trudno.
- 10 5
-
2026-01-13 13:26
to może zaakceptuj fakt, że nie każdy ma takie same preferencje? Będzie łatwiej otaczającą rzeczywistość zrozumieć (1)
Twoje rozumienie luksusu dla nas byłoby katorgą, bo w weekend wolimy pójść na spacer do lasu czy nad jezioro. Po pracy mogę sobie wyskoczyć na rower i od razu mam super ścieżki w terenie, nie muszę wdychać spalin. Nie ma problemu, żeby sobie odpalić grilla czy wypić kawkę w ogrodzie, o który zresztą razem dbamy i mamy z tego satysfkację, nigdy mi
Twoje rozumienie luksusu dla nas byłoby katorgą, bo w weekend wolimy pójść na spacer do lasu czy nad jezioro. Po pracy mogę sobie wyskoczyć na rower i od razu mam super ścieżki w terenie, nie muszę wdychać spalin. Nie ma problemu, żeby sobie odpalić grilla czy wypić kawkę w ogrodzie, o który zresztą razem dbamy i mamy z tego satysfkację, nigdy mi przez myśl nie przeszło że to może być jakiś przykry obowiązek. Dzieciaki mają też kupę miejsca do biegania i zabaw. O lwygodzie posiadania własnego garażu, gdzie można majsterkować nie wspomnę. Nigdy z wyjazdem na dalszy, dłuższy urlop nie było problemu - bo niby co to za problem?
Nie każdy musi poporządkowywać swoje życie dojazdom do pracy i nie każdy lubi spędzać czas tak samo.- 2 0
-
2026-01-14 15:52
Wiesz, że mieszkajac w miescie tez mozesz isc do lasu?
Ba... mozesz mieszkac pod lasem w dobrze skomunikowanej dzielnicy. Np. Matemblewo, morena/migowo, oliwa.
- 1 0
-
2026-01-13 00:14
bo miałeś c1u1owy dojazd
jak ktoś mieszka nawet na zapupciu ale to czego potrzebuje ma pod nosem to się o to nie martwi
- 1 0
-
2026-01-12 11:20
Jak dom/bliźniak/szereg, to tylko z garażem. (15)
Nie wyobrażam sobie zimą codziennego odśnieżania nie tyko chodnika, ale i samochodu.
- 36 13
-
2026-01-13 09:15
Mieszkam w szeregu i mało kto trzyma auto w garażu. Bo zaraz znajduje się masa gratów (np. 5 rowerów, kajak itp), które skutecznie zawalą wjazd...
- 3 0
-
2026-01-12 15:12
(5)
Jak ktoś ni ma piwnicy, a większość nie ma, to taki garaż traktuje jako graciarnię i samochód i tak stoi na podjeździe. Piszę to z własnego doświadczenia, bo jestem budowlańcem- sam mam piwnicę
- 12 0
-
2026-01-12 16:33
Fakt. Dlatego wcześniej napalony na taki domek (4)
po wnikliwej analizie odpuscilem. Zamiast szeregu 105m i 4 pokoi (sypialnie po 9m bo schody) bez garazu i piwnicy wybrałem rozkładowe 4 pokoje 80m, z piwnicą i duzym miejscem w hali 2,5m x 7m, gdzie trzymam oprocz auta rowery i motocykl. Te szeregi to jakies nieporozumienie.
- 11 3
-
2026-01-13 09:12
ale mogłeś po prostu kupić działkę za 300 tys. i postawić dom z prefabrykatów za drugie 300 tys. (3)
Do tego wykończenie 150 - 200 tys.
- 1 3
-
2026-01-13 17:08
I do tego 2 auta do kompletu i etat kierowcy. (2)
I w dojazdach wiecznych po samą emeryture. A na stare lata ganiac po schodach jak sarenka. Po co mi to? Dzieki za rady, wujku.
- 3 0
-
2026-01-13 19:34
(1)
A parterowy domek?
- 0 0
-
2026-01-14 15:48
Wtedy dzialka musi miec minimum 1,5k metrów aby to mialo sens.
- 0 0
-
2026-01-12 12:39
Garaż w bryle domu to marnowanie przestrzeni gdzie mógłby być kolejny pokój (2)
Z roku coraz więcej znajomych z garażu robi pokój lub pomieszczenie do przechowywania wszystkiego tylko nie samochodu. Garaż można postawić z kilku arkuszy blachy lub okrywać samochód pokrowcem.
- 8 11
-
2026-01-12 13:57
Kwestia preferencji
- 6 0
-
2026-01-12 13:14
to gdzie ma być garaż jak nie w bryle budynku?
garaż wolnostojący to jeszcze większe marnowanie przestrzeni.
- 10 1
-
2026-01-12 12:25
Nie znam nikogo kto trzyma samochód w garażu, wliczając mnie. (4)
Jesienią powiedziałem sobie, że na tą zimę w końcu uprzątnę wszystko co tam jest i nie będę drapał samochodu. Nie zgadniesz co robiłem dzisiaj rano :D
- 15 1
-
2026-01-12 22:00
Może się nie znamy
Ale ja trzymam. Cztery sztuki plus motor. I mimo, że pracuję zdalnie i do większości miejsc, gdzie potrzebuję dotrzeć mam max 20 min. piechotą, to nie żałuję - nie muszę drapać szyb, odśnieżać, mam ciepło jak wsiadam...
- 1 0
-
2026-01-12 13:44
hehe też tak mam
z garażu zrobiłem sobie małą halę produkcyjną i wstawiłem auto do renowacji. I tak ono sobie stoi i stoi a 2 fury użytkowe parkują pod domem. Ale nie narzekam na odśnieżanie bo śniegu już prawie nie ma, tzn. parę dni w roku. Bardziej na to że jak się wsiada do środka to zimno przez chwilę. Ale to trzeba zmienić.
- 0 2
-
2026-01-12 13:12
bo pewnie nie macie piwnic (1)
tam gdzie nie ma piwnic garaże robią za graciarnie
- 15 1
-
2026-01-12 15:15
Teraz już mało kto robi piwnicę. Ja sobie zrobiłem lata temu i dzięki temu mam gdzie zaparkować pod dachem. A w piwnicy mam składowisko przeróżnych gratów
- 4 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
