- 1 Ranking usług sprzątających w Trójmieście (5 opinii)
- 2 Olszynka nie chce być dzielnicą rolniczą (243 opinie)
- 3 Czy pompy ciepła dobrze działają na mrozie? (128 opinii)
- 4 Jasień. Ceny mieszkań, rozwój dzielnicy (87 opinii)
- 5 Kiedy otworzą nowy Hotel Kaszubski? (60 opinii)
- 6 Okolica Marynarki Polskiej "idzie w górę" (131 opinii)
Kredyty mieszkaniowe. W Trójmieście mniej umów niż średnio w Polsce
Dane ogólnopolskie dotyczące dynamiki na rynku kredytów mieszkaniowych pokazują, że kredytów na zakup mieszkania zaciąganych jest coraz więcej. Niestety wyniki Trójmiasta za grudzień są prawie o połowę niższe. Na dodatek eksperci podkreślają, że w statystykach ujęte jest także popularne obecnie refinansowanie kredytów hipotecznych zaciągniętych przed laty, a nie zakup nowych mieszkań.
Tymczasem z danych Biura Informacji Kredytowej (BIK SA) wynika, że w całym kraju wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w grudniu 2025 r. wzrosła, w ujęciu rok do roku, o 41,3 proc., a liczba zapytań wzrosła rok do roku o 28,8 proc. (z 26 tys. do 33,48 tys.). W skali kraju rośnie także średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego: w grudniu 2025 r. wyniosła 487,77 tys. zł i była wyższa o 9,7 proc. niż w grudniu 2024 r.
- Dane grudniowe utrwalają widoczny w całym 2025 r. wzrost zainteresowania kredytami mieszkaniowymi. Rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe jest głównie efektem obniżek stóp procentowych. Dodatkowym czynnikiem pozytywnie wpływającym na popyt jest nominalny wzrost wynagrodzeń o ok. 7 proc. rok do roku. Czynniki te bezpośrednio wpływają na wyższą zdolność kredytową, co wprost przekłada się na wzrost zainteresowania zaciąganiem kredytu mieszkaniowego. Wzrost zdolności kredytowej pozwala również na wnioskowanie o coraz wyższe kwoty kredytu, co potwierdza sukcesywnie rosnąca w minionym roku średnia kwota wnioskowanego kredytu - zauważa Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.
Zdolność kredytowa nabywców się poprawia
Prawdą jest, że obniżka stóp procentowych spowodowała, że część nabywców, którzy nie byli w stanie wykazać się zdolnością kredytową na zakup nawet małego mieszkania, w tej chwili może myśleć o własnym M.
- W ostatnich latach transakcje były łączone - wielu klientów sprzedawało posiadaną nieruchomość, żeby móc kupić inną. Obecnie możliwości się poprawiły, rata jest wyraźnie niższa. Widać, że na rynek wracają klienci, którzy nie mogli sobie pozwolić na kredyt przez ostatnie 3 lata. To są między innymi osoby, które kupują pierwsze mieszkanie. Wcześniej nie mieli szans na własne mieszkanie, a teraz sprawdzają zdolność kredytową i okazuje się, że mogą szukać nieruchomości do zakupu. To tendencja, która ulega wzmocnieniu od połowy ubiegłego roku - mówi Adam Janowski, ekspert ds. kredytów hipotecznych z Lendi.
Więcej kredytów, ale to nie są nowe zakupy
Dane ogólnopolskie i pierwsze jaskółki wskazujące na poprawę sytuacji na rynku to jeszcze nie powód, aby popadać w huraoptymizm. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, a dane warto prześwietlić...
- Może wydawać się, że rynek kredytów hipotecznych się ruszył, ale nie do końca jest to związane z zakupem nowych nieruchomości. Jest oczywiście nieco lepiej niż rok temu, ale nie odnotowaliśmy aż tak znaczącego wzrostu zapytań od nowych klientów zainteresowanych zakupem mieszkania - mówi Łukasz Kubiasta z Prime Banking. - Tak naprawdę wiele zapytań i wniosków kredytowych, które są składane w ostatnich miesiącach, dotyczy refinansowania kredytów sprzed kilku lat - tych, które były zaciągane ze stałym oprocentowaniem. Teraz jest ono niższe, więc klienci decydują się podpisać nową umowę kredytową. Przy przeciętnym kredycie oznacza to ratę miesięczną niższą o 400-500 zł przy jednorazowym koszcie refinansowania na poziomie ok. 1 tys. zł. Wiele osób z tego korzysta, by nie przepłacać.
Tę prawidłowość potwierdza Adam Janowski.
- Eksperci z Lendi indywidualnie oceniają, że ok. 20-50 proc. podpisanych z ich pomocą umów kredytowych to refinansowanie wcześniej zaciągniętych kredytów.
Mniej kredytów w Trójmieście, mieszkania są zbyt drogie
Kolejnej porcji otrzeźwienia dostarcza porównanie danych ogólnopolskich z trójmiejskimi. Z danych, które BIK SA przekazał Trojmiasto.pl, wynika, że dynamika wzrostu w Trójmieście jest znacznie niższa niż średnio w całej Polsce (grudzień, rok do roku):
- wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe w Trójmieście w ujęciu rok do roku wzrosła o 25,2 proc. (z 1 120 498 858 zł na 1 497 422 292 zł); w skali kraju jest to 41,3 proc.;
- liczba zapytań o kredyty mieszkaniowe w Trójmieście wzrosła o 15,2 proc. (z 2 085 na 2 457), a w skali kraju o 28,8 proc.
Ale ponieważ grudzień jest mało miarodajnym miesiącem, dlatego porównajmy też listopad. Tu dane również są niekorzystne dla Trójmiasta: wartość zapytań wzrosła w porównaniu do ub. r. o 33 proc. (50,3 w skali kraju), a liczba zapytań o 28,4 proc. (37,6 proc. w skali kraju).
Z czego wynikają te różnice? Ceny mieszkań w Trójmieście pozostają na wysokim poziomie. Tu wielu nabywców, którzy chętnie zaciągnęliby kredyt, nadal nie może sobie na to pozwolić, bo miesięczna rata przerasta ich możliwości.
- Jest to możliwa przyczyna różnic w statystykach. Na przykład na rynku toruńskim mieszkanie można kupić za 300 tys. zł, zatem taki przykładowy rynek toruński ożywił się szybciej niż gdański, co wpływa na wyraźne wzrosty w statystykach ogólnopolskich - przyznaje Adam Janowski.
Najczęściej zadawane pytania
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-17 12:16
Powoli dociera na rynek nieruchomości złamanie ilości urodzeń konca lat 90tych (6)
A także świadomość jego Pełnego Załamania za 15-20 lat gdy dorosną nieliczne roczniki obecnego Kryzysu Demograficznego.
Wtedy mieszkania będzie się wynajmowało za opłaty komunalne z nadzieją że ktokolwiek je pokryje
Bo pusta nieruchomość to tylko koszty- 78 14
-
2026-01-19 07:57
Tak a bańka w końcu pęknie...
A nie czekaj...
- 2 2
-
2026-01-19 06:58
I super.
Właśnie za 15-20 lat moje dziecko będzie potrzebował mieszkania.
- 1 0
-
2026-01-17 22:09
Wyludni się prowincja ( podobnie jak np w Hiszpanii) Największe miast nie odczują kryzysu demograficznego.
- 19 9
-
2026-01-17 20:51
(2)
Biznes nie lubi pustki, zastąpią ich przybysze z czarnego lądu
- 12 2
-
2026-01-19 21:14
to już się dzieje
Byłem ostatnio w dużym hotelu w Świnoujściu, 80% obsługi to Filipińczycy
- 0 0
-
2026-01-19 06:59
Zapewne.
I bedą płacić muszelkami.
- 4 1
-
2026-01-18 08:19
Do tej pory bogaty kupował kolejne, biedny nie kupował pierwszego (2)
Teraz restrykcje w najmie któtkoterminowym , lobbowanie komunistów za podatkiem katastralnym no i oczywiście przeszacowane ceny skutkują tym, że ludzie przestali lokować kasę w mieszkaniach. A nieliczne zakupy to główni przez przyjezdnych siedzących na wynajmie, którzy w praktyce decydują się na mniejsze zło.
W 3mieście tysiące ludzi maTeraz restrykcje w najmie któtkoterminowym , lobbowanie komunistów za podatkiem katastralnym no i oczywiście przeszacowane ceny skutkują tym, że ludzie przestali lokować kasę w mieszkaniach. A nieliczne zakupy to główni przez przyjezdnych siedzących na wynajmie, którzy w praktyce decydują się na mniejsze zło.
W 3mieście tysiące ludzi ma więcej niż jedno mieszkanie, dodatkowo tysiące ludzi spoza Trójmiasta ma tu swoje dodatkowe mieszkania, takie zakupy utrzymywały ten rynek ale to się skończyło.- 15 16
-
2026-01-18 22:42
można być bigatym albo biednym, w/g uznania
- 1 1
-
2026-01-18 09:12
Tylko że w Polsce od 45-ciu lat nie ma komunistów...
Już w generacji czerwonego karierowicza Aleksandra Kwaś. takowych nie było.
- 1 6
-
2026-01-17 13:49
Ceny nieruchomości w mieście już odjechały (1)
Mieszkanie 40m w garnizonie to lekko ponad milion z wykończeniem. Potem otwieramy ogłoszenia i takie świeżutkie mieszkania wiszą za 3000 miesięcznie na wynajem. Przy naszym prawie jedyny względnie sensowny zakup to zrobienie z tego pustostanu na 10 lat. Stąd np inwestorzy z Niemiec albo Skandynawii. A Polak niech kupi coś za obwodnicą
- 61 3
-
2026-01-17 21:39
Daruj sobie garnizon. W centrum spokojnie utargujesz mieszkania po 10 tys za metr. 40 m. szukaj
- 5 8
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
