- 1 Barometr. Gdzie szukać taniej kawalerki? (61 opinii)
- 2 Kiedy zniknie część centrum Gdańska? (347 opinii)
- 3 Kredyty z WIBOR. Wiele umów można podważyć (63 opinie)
- 4 Po 25 latach otrzymają miejskie ciepło (69 opinii)
- 5 Najciekawsza Inwestycja 2025 r. Zagłosuj (56 opinii)
- 6 Hotel Różany Gaj wystawiony na sprzedaż (79 opinii)
Kredyty mieszkaniowe z WIBOR. Jest szansa na podważenie umów
W lutym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał pierwsze orzeczenie w sprawie kredytów opartych o WIBOR. Kredytobiorcy spłacający kredyty złotówkowe oparte o ten wskaźnik czekali na niego w nadziei, że pozwoli podważyć zawarte przed laty umowy z bankami, tak jak w przypadku kredytów we franku. Eksperci z trójmiejskich kancelarii są dobrej myśli, chociaż linia orzecznicza nadal się kształtuje.
- Jedno orzeczenie, różne interpretacje
- Kredyty złotówkowe. Będą kolejne orzeczenia
- Podważenie kredytu z WIBOR. Co dalej?
- Sankcje kredytu darmowego. Nie tylko WIBOR jest do podważenia
Podobnie jak w było w przypadku kredytów we franku, wymiar sprawiedliwości potrzebuje jednak sporo czasu na wykształcenie linii orzeczniczej, która pozwoli sprawnie opiniować kolejne umowy.
Jedno orzeczenie, różne interpretacje
Lutowy wyrok TSUE, w którym trybunał oceniał legalność i przejrzystość stosowania wskaźnika WIBOR w polskich umowach kredytowych dotyczył kredytu udzielonego w 2019 roku. Z wyroku wynika, że stosowanie WIBOR (zwłaszcza po 2018 r.) jest legalne, a bank nie ma obowiązku przedstawiania konsumentowi szczegółowej metodologii jego obliczania. Musi jednak rzetelnie poinformować o ryzyku zmiennej stopy procentowej.
Dla rozważania tego ważne jest, że 1 stycznia 2018 w życie weszło unijne rozporządzenie, tzw. BMR, w którym określono m.in. definicję, wymogi metodologiczne, organizacyjne i nadzorcze związane z funkcjonowaniem wskaźnika WIBOR. Wcześniej, nie był w zasadzie "wskaźnikiem referencyjnym" w rozumieniu prawa unijnego. Zatem skoro wydane w lutym orzeczenie dotyczy kredytu udzielonego w 2019 roku, to można go wiązać z "prawidłowym WIBOR-em".
Krótsze wakacje i dłuższa spłata. 119 mln zł kary dla banków
Po orzeczeniu w mediach zaczęły się pojawiać sprzeczne interpretacje wyroku. Analitycy reprezentujący banki głosili, że WIBOR jest nie do podważenia, zatem dywagacje dotyczące poprawności zawartych umów nie mają sensu. Prawnicy reprezentujący stronę konsumencką widzą jednak, że gra dopiero się zaczyna.
- Chociaż TSUE nie zakwestionował samego wskaźnika WIBOR jako takiego, to wskazał, że kluczowe jest spełnienie tzw. obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorcy, czyli to, czy bank przekazał klientowi jasne, kompletne i indywidualne informacje o ryzyku, zasadach działania oprocentowania oraz możliwych skutkach finansowych. Niespełnienie lub nieprawidłowe wypełnienie tychże obowiązków może być podstawą do stwierdzenia nieważności umowy kredytowej - mówi Paweł Jóźwiak, radca prawny z Rewertis. - Szczególnie klienci, którzy zaciągali kredyty przed 2018 r. - wtedy weszło w życie rozporządzenie BMR regulujące kwestie takich wskaźników jak WIBOR - powinni przekazać swoje umowy kredytowe do analizy przez wyspecjalizowaną kancelarię. To właśnie umowy sprzed 2018 r. najczęściej zawierają istotne błędy, które mogą być podstawą do podważenia umowy.
Kredyty mieszkaniowe. W Trójmieście mniej umów niż średnio w Polsce
- Po ogłoszeniu orzeczenia TSUE byłam zdziwiona przekazem medialnym, z którego wynika, że banki wygrały i że konsumenci nie mają na co liczyć. Po przeczytaniu orzeczenia okazało się, że nie jest to takie jednoznaczne. Brak odpowiedniego pouczenia kredytobiorców na temat ryzyka związanego z działaniem wskaźnika WIBOR nadal może być podstawą do zakwestionowania umowy - podkreśla adwokat Dominika Sęder. - To orzeczenie TSUE dotyczyło kredytu udzielonego w 2019 r., czyli po wejściu w życie unijnego "rozporządzenia BMR", które precyzyjnie uregulowało zasady funkcjonowania wskaźnika WIBOR. Oczekiwane są kolejne rozstrzygnięcia dotyczące kredytów udzielonych przed 2018 r. To wiele wyjaśni.
Kredyty złotówkowe. Będą kolejne orzeczenia
Lutowy wyrok TSUE daje pierwsze odpowiedzi w sprawach wiborowych, ale to nadal niewiele. Prawnicy przypominają, że w przypadku kredytów frankowych pierwsze wyroki również często były niekorzystne dla kredytobiorców, a dopiero kolejne orzeczenia TSUE dawały podstawy do orzeczeń na korzyść konsumentów.
- W przeciwieństwie do kredytów frankowych temat kredytów złotówkowych jest bardziej złożony. Kredyty udzielone przed 2018 r. nie podlegały jeszcze ocenie, ale będą kolejne orzeczenia i wtedy więcej się wyjaśni - informuje Tomasz Gulla, adwokat. - Także w polskim orzecznictwie przybywa wyroków w sprawach kredytów wiborowych, w tym pojawiają się już wyroki pozytywne dla kredytobiorców.
Gdańsk. Najem krótkoterminowy bez kontroli opodatkowania
Tu jednak trzeba realistycznie wziąć poprawkę na tempo, w jakim działają polskie sądy. Sprawy dotyczące kredytów trwają latami, chociaż linia orzecznicza jest już wyklarowana. Podobny scenariusz jest wielce prawdopodobny w sprawach kredytów złotówkowych.
Nieoficjalnie mówi się także, że wymiar sprawiedliwości zasypany sprawami frankowymi obawia się, że spadnie na niego kolejna fala powództw, tym razem ze strony kredytobiorców złotówkowych, co oznaczałoby kolejne lata paraliżu.
- Wielu kredytobiorców jest zainteresowanych analizą swoich umów kredytowych opartych o WIBOR i ustaleniem, czy można je zakwestionować. Jednak na dzień dzisiejszy w mojej kancelarii składamy pozwy dla umów sprzed 2018 r., a w sprawach kredytów udzielonych po 2018 r. na razie się wstrzymujemy. Nie są to sprawy definitywnie skreślone, ale na ten moment wymagają one większej ostrożności i oczekiwania na wyklarowanie się linii orzeczniczej - mówi Dominika Sęder.
Podważenie kredytu z WIBOR. Co dalej?
- Ze względu na to, że trudno będzie zakwestionować stawkę WIBOR, warto dobrze przygotować się do udowodnienia, w jaki sposób bank przekazał informacje co do warunków ekonomicznych. Warto zatem wyciągnąć z banku wszystkie dokumenty, które zostały podpisane przed zawarciem umowy kredytowej, bo to może wyjaśnić wiele co do spełnienia przez bank obowiązku informacyjnego dotyczącego ryzyka. Warto też ustalić, czy obowiązek ten został należycie wypełniony co do RRSO, a nie tylko co do WIBOR-u - radzi Tomasz Gulla. - Fakt, że od ubiegłego roku klient do każdego produktu finansowego musi dostać blankiet wyjaśniający, co kupuje, napisany na poziomie licealisty, dowodzi, że jednak wcześniej te dokumenty nie były na tyle czytelne, aby każdy mógł rozpoznać ewentualne ryzyka.
Przed złożeniem powództwa warto także wykonać "ruch wyprzedzający".
- Sprawy dotyczące kwestionowania umów kredytowych potrafią trwać latami. Dlatego przed wytoczeniem powództwa warto złożyć do sądu wniosek o zabezpieczenie. Już samo ustanowienie przez sąd takiego zabezpieczenia daje nadzieje na pozytywne dla konsumenta orzeczenia, bo sąd widzi potencjał do rozstrzygania w tej sprawie - radzi Dominika Sęder.
Korzyści z zaangażowania w sprawę mogą być znaczące dla domowego budżetu.
- Finalnym efektem podważenia umowy kredytowej jest zwrot bankowi wyłącznie otrzymanego kapitału, bez odsetek, bez prowizji, bez dodatkowych kosztów. Warto też zaznaczyć, że część klientów pozywających bank może liczyć na zawieszenie spłaty rat kredytu na czas trwania procesu, co w bardzo korzystny sposób wpływa na domowy budżet - radzi Paweł Jóźwiak z Rewertis.
Barometr Cen Nieruchomości. Gdzie szukać najtańszych mieszkań dla rodzin?
Sankcje kredytu darmowego. Nie tylko WIBOR jest do podważenia
- Sprawy dotyczące kredytów złotowych, i to nie tylko kredytów mieszkaniowych, nie dotyczą tylko rozważań wokół wskaźnika WIBOR. W uzasadnionych przypadkach kredytobiorcy mają także możliwość skierowania spraw do sądu ze względu na tzw. sankcje kredytu darmowego. Podstawą kwestionowania umowy jest w tym przypadku niezgodność jej zapisów z ustawą o kredycie konsumenckim. Wtedy staramy się doprowadzić w sądzie do sytuacji, kiedy kredytobiorca zwraca tylko kapitał, stąd w nazewnictwie mowa o kredycie darmowym. Dochodzenie praw w takim przypadku możliwe jest tylko dla kredytów złotówkowych, obecnie do kwoty 255 550 zł. Dotyczy to kredytów hipotecznych udzielonych w latach 2011-2017, a kredytów konsumenckich od 2011 r. do chwili obecnej.
Warto bowiem pamiętać, że rozważania co do poprawności zawartych umów dotyczą nie tylko kredytów hipotecznych, ale również tych gotówkowych, umów o charakterze konsolidacyjnym czy pożyczek leasingowych.
- Wszyscy myślą o kredytach hipotecznych, bo zwykle mają one najwyższą wartość, ale te sprawy będą dotyczyły także kredytów konsumenckich - zaznacza Tomasz Gulla.
Najczęściej zadawane pytania
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-03-02 10:19
tylko w polsce kredyty są ze zmiennym i najwyższym oprocentowaniem w calej europie (4)
chyba tylko Litwa ma o polowę mniejsze oprocentowanie reszta państw to już w stosunku do nas nieporównawalna skala jeśli ludzie się nie obudzą to będziemy robieni w balona caly czas każdy Polski kredyt powinien zostać unieważniony ze względu na te dwa czynniki
- 49 5
-
2026-03-02 13:01
Przecież suweren narodowo socjalistyczny
woli 7% kredyt hipoteczny byle w patriotycznej zlotowce niz 2% w euro. Inaczej stracimy niepodleglosc. Jak Francja czy Niemcy.
- 5 2
-
2026-03-02 12:29
Unieważnienie kredytu wcale nie jest takie wesołe, bank wtedy ma prawo domagać się natychmiastowej spłaty całej kwoty + ustawowych odsetek za "używanie" pieniędzy które potrafią być okrutne kiedy trzeba je zapłacić w jednym momencie. Teoretycznie dużo mniej niż WIBOR ale trzeba to spłacić od razu a nie przez 30 lat.
- 3 2
-
2026-03-02 11:57
Litwa ma też o połowę mniejszą populację aniżeli 40 lat temu
Zatem nieruchomości tam szczególnie nie rosną poza klaipedą i wilnem ten kraj juz praktycznie opustoszał.
- 2 0
-
2026-03-02 11:32
Na Litwie i w reszcie Europy mają euro więc korzystają z dobrodziejstwa wspólnej waluty. Jeśli chodzi o nas niestety posiadanie swojej waluty daje nam dużo pod względem rozwoju gospodarczego i kształtowania polityki monetarnej ale wiąże się też z wyższymi kosztami kredytów, bo złotówka nie jest tak stabilną waluta jak euro.
- 2 3
-
2026-03-02 11:27
tak szczerze, to jak bedzie taka szansa (2)
to cynicznie z niej skorzystam, aby 'odzyskac' cos z kredytu dla siebie.
Ale w gruncie rzeczy nie zgadzam sie do konca z teza, ze teraz skoro niby daja jakies blankiety jak dla licealisty, to znaczy ze wczesniej bylo to nieczytelne. Nie przesadzalbym, wiele wiele lat temu dawali nawet wkresy i symulacje jak rata moze sie zmienic wto cynicznie z niej skorzystam, aby 'odzyskac' cos z kredytu dla siebie.
Ale w gruncie rzeczy nie zgadzam sie do konca z teza, ze teraz skoro niby daja jakies blankiety jak dla licealisty, to znaczy ze wczesniej bylo to nieczytelne. Nie przesadzalbym, wiele wiele lat temu dawali nawet wkresy i symulacje jak rata moze sie zmienic w zaleznosci od wiboru. Prawda jest tylko taka, ze kazdy zaciagajac kredyt liczy na to, ze to sie nie wydarzy.
Prawda jest tez taka, ze zdolnosc byla za duza. Ja wiem, ze zaraz mi ludzie powiedza, ze to nie prawda, ze chcieli wyzsze kredyty ale banki nie pozwalaly. Moje zdanie jest zupelne inne i nie mam pojecia jak mozna zyc tak na styk zaciagajac kredyt na maksa. Bylem delikatnie mowiac w szoku, jak duza czesc swojej wyplaty moge posiwecic na rate kredytu i dla banku to jest ok. I tu byl problem- ludzie wierzyli, ze zawsze oprocentowanie bedzie male i jakos to bedzie i brali pod korek.- 11 1
-
2026-03-02 19:24
Ludzie ogólnie nie rozumieją zasad kredytu.
Zupelnie nie kumają, że im niższa rata oraz dluzszy czas splaty to pogrążanie sie w splacaniu haraczu, odsetek. Kredyt to odwrocona lokata. Patrzą tylko na wysokosć raty tu i teraz. Malo, jak mają mozliwosc nadplacic, wolą kupic iphone'a lub jakies iroboty czy inne bzdety. O markowych ciuchach nie wspomne. A koszt zakupu niepotrzebnego ajfona to 1% wartosci kapitalu 500k :) ktorego mogloby nie byc. To tylko przyklad.
- 3 0
-
2026-03-02 15:56
Skalkuluj koszt prawnika i koszty sądowe
Na start z 6-10 tys do wyłożenia i masz jakieś szanse że za parę lat coś dostaniesz
- 0 0
-
2026-03-02 10:42
A po co kredyty? (5)
Kiedyś ludzie kupowali mieszkania za gotówkę za zaoszczędzone pieniądze. No ale wtedy nie było instagramów, facebooków, życia na pokaz , nadmiernego konsumpcjonizmu itd.
- 9 58
-
2026-03-02 12:36
Dlaczego ludzie
zazdroszczą tym co mają swoje mieszkania bez kredytów?
Dla was to już tylko ulice zostały. Nasze to już są kamienice.- 1 0
-
2026-03-02 11:30
(2)
Mówisz o czasach komuny gdzie państwo zapewniało każdemu jego mieszkanie? Czy może latach 90 gdzie za grosze można było wykupić swoje mieszkanie przyznane z wojska, Policji, kolei itd.
- 17 2
-
2026-03-02 14:43
(1)
Nie, on mówi o obecnych czasach, gdzie mądry i pracowity kupuje mieszkania za gotówkę, a reszta czeka, aż ktoś im je da jak za komuny, albo uwłaszczy ich na tym, co w danej chwili użytkują, jak za pierwszych rządów pisokomuny.
- 0 5
-
2026-03-02 15:40
TAK kacperku ... nie każdy z zawodu jest synem
- 1 0
-
2026-03-02 11:26
Kiedy tak było?
Chyba jak były książeczki mieszkaniowe? Ale pod sam koniec ich funkcjonowania i tak trzeba było dopłacać.
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
