- 1 Zwiększają pulę mieszkań za remont (42 opinie)
- 2 PG wyremontuje akademik. 80 pokoi dla studentów (19 opinii)
- 3 Stocznia Cesarska sprzedana za 550 mln zł (354 opinie)
- 4 Najtańsze kawalerki od dewelopera (58 opinii)
- 5 Uczelnia w budynku obok B90 (67 opinii)
- 6 Jak różni się cena ofertowa od transakcyjnej? (44 opinie)
Ojciec przepisał mieszkanie tylko jednemu dziecku - czy reszta ma prawo do zachowku?
W wielu rodzinach wygląda to podobnie: ojciec lub matka jeszcze za życia przepisują mieszkanie tylko jednemu dziecku. Często dlatego, że to właśnie ono pomagało najwięcej, mieszkało z rodzicami albo zajmowało się nimi na starość. Po śmierci rodzica pojawia się jednak pytanie, które potrafi poróżnić nawet bardzo zgodną rodzinę: czy pozostałe dzieci mogą domagać się swojej części majątku?
- Przepisanie mieszkania jednemu dziecku - czy to w ogóle możliwe?
- Czym jest zachowek i kto może go dostać?
- Ile wynosi zachowek?
- Darowizna za życia nie zawsze rozwiązuje problem
- Wyjątek: umowa dożywocia
- Ile czasu jest na dochodzenie zachowku?
- Dlaczego sprawy o zachowek często trafiają do sądu?
Przepisanie mieszkania jednemu dziecku - czy to w ogóle możliwe?
Tak. Właściciel nieruchomości ma prawo swobodnie dysponować swoim majątkiem i może przekazać mieszkanie tylko jednemu dziecku. Może to zrobić na kilka sposobów - najczęściej poprzez darowiznę za życia albo zapis w testamencie.
Ojciec przepisał mieszkanie tylko jednemu dziecku - czy reszta ma prawo do zachowku?
Czym jest zachowek i kto może go dostać?
Zachowek to mechanizm, który chroni najbliższych członków rodziny przed całkowitym pominięciem w spadku. Uprawnieni są przede wszystkim:
- dzieci zmarłego
- małżonek
- w niektórych sytuacjach również rodzice
Jeżeli osoba została pominięta w testamencie albo nie otrzymała żadnego majątku za życia rodzica, może domagać się zapłaty określonej kwoty od osoby, która otrzymała majątek.
Ważne jest to, że zachowek nie oznacza prawa do części mieszkania. W praktyce chodzi o pieniądze - obdarowane dziecko może zostać zobowiązane do wypłaty odpowiedniej kwoty rodzeństwu.
Ile wynosi zachowek?
Wysokość zachowku zależy od tego, jaki udział w spadku przypadłby danej osobie przy dziedziczeniu ustawowym.
Najczęściej wynosi on:
- połowę wartości udziału spadkowego
- dwie trzecie udziału - jeśli osoba uprawniona jest małoletnia lub trwale niezdolna do pracy.
Przykład:
Jeśli ojciec miał troje dzieci i cały majątek zapisał jednemu z nich, pozostała dwójka mogłaby domagać się części wartości spadku w formie zachowku.
Kiedy nie należy się zachowek po rodzicach?
Darowizna za życia nie zawsze rozwiązuje problem
Wiele osób uważa, że przepisanie mieszkania jeszcze za życia pozwala uniknąć sporów spadkowych. W praktyce często jest odwrotnie.
Dlatego obdarowane dziecko może zostać zobowiązane do zapłaty zachowku, nawet gdy formalnie nie ma już żadnego majątku w spadku.
Darowizna za życia może zmniejszyć zachowek dzieci. Co mówi prawo?
Wyjątek: umowa dożywocia
Istnieje jednak sytuacja, w której zachowek najczęściej nie przysługuje. Chodzi o umowę dożywocia.
W takim przypadku rodzic przekazuje nieruchomość dziecku w zamian za opiekę i utrzymanie do końca życia. Ponieważ nie jest to darowizna, lecz odpłatna umowa, mieszkanie zazwyczaj nie jest wliczane do podstawy obliczania zachowku.
To właśnie dlatego prawnicy często wskazują dożywocie jako sposób ograniczenia przyszłych sporów spadkowych.
Czy umowa dożywocia chroni przed zachowkiem?
Ile czasu jest na dochodzenie zachowku?
Roszczenia o zachowek nie są bezterminowe. Uprawniona osoba ma określony czas na wystąpienie z pozwem - po jego upływie dochodzenie pieniędzy może być już niemożliwe.
Dlatego w praktyce sprawy o zachowek często pojawiają się kilka miesięcy lub lat po śmierci rodzica, kiedy spadkobiercy zaczynają analizować podział majątku.
Dlaczego sprawy o zachowek często trafiają do sądu?
Choć przepisy wydają się jasne, w praktyce wiele zależy od szczegółów: wartości nieruchomości, wcześniejszych darowizn czy sytuacji rodzinnej. Często dochodzi więc do sporów o wysokość zachowku lub o to, czy w ogóle przysługuje.
Dlatego właśnie przepisanie mieszkania jednemu dziecku rzadko kończy sprawę podziału majątku. W wielu rodzinach dopiero po śmierci rodzica rozpoczyna się prawdziwa walka o pieniądze.
Najczęściej zadawane pytania
Opinie (8) 2 zablokowane
-
2026-03-13 08:24
Mój znajomy, z naszego osiedla, latami stale opiekował się znajomym swego ojca. Ten ostatni najpierw zmarł (1)
A tamten człowiek dopiero po kilkunastu latach. Dodam, że mój znajomy (technik mechanik) był człowiekiem przez lata bezrobotnym, żona go utrzymywała. Tamten człowiek swoje mieszkanko (dwupokojowe) zapisał mu w spadku za opiekę. Był samotny, potomstwa nie posiadał. Mój znajomy z pomaganiem mu nie miał łatwo, 8 kilometrów w jedną stronę. No ale mieszkanko było dość atrakcyjne, dwupokojowe, w wieżowcu w centrum dużego miasta. I to wieżowcu dobrej konstrukcji, z lat 60-tych, a nie ta wielka płyta Gierka z lat 70-tych. Starszy człowiek zmarł i co? Bezrobotny szybko zyskał wsparcie finansowe, z żoną finansowo odetchnęli, bo odziedziczone mieszkania po kilku miesiącach, góra roku sprzedał? Taak, akurat. Zleciały się hie ny, jakieś bratanki czy siostrzenice, co przez lata się starszym człowiekiem wcale nie opiekowali. Fakt, mieszkali w jakiejś mieścinie 40-50 km dalej. Pomagać nie pomagali, na mieszkanie apetytu nabrali. Testament i sytuacja były jasne, ale sprawę do sądu wnieśli. Czym to się już skończyło, nie wiem. Ten mój znajomy osiągnął ze 4 lata temu wiek emerytalny, ale miał wyliczoną tak niską emeryturę, przez bycie bezrobotnym przez wiele lat, że opóźnił składanie wniosku do ZUS o dwa ! lata. Potem już nie pytałem, co ze sprawą w sądzie, co z emeryturą. A od ponad pół roku go nie widziałem na osiedlu.
- 5 2
-
2026-03-13 08:54
Zresztą tak dokładnie co do szczegółów to nie wiem
Może on sprawę o nabycie spadku wniósł, a sąd zażądał podania danych istniejących krewnych zmarłego. Takich detali znajomek mi nie podawał, a ja go nie odpytywałem. O swym problemie jako takim mówił, a nie o szczegółach prawnych.
- 0 0
-
2026-03-13 08:47
(2)
Takie chore prawo tylko w Polsce. Pamiętam jak mojej cioci mąż zmarł. W sądzie musiała założyć sprawę o dziedziczenie. Oprócz najbliższej rodziny typu siostra, sąd przesłuchiwał na rozprawie osoby, które nigdy na oczy nie widziały zmarłego i nawet nie wiedzą kim on był. To jest absurd, bo sprawa ciągnie się dobry rok, przez to, że do spadku sąd szuka wśród dalekich krewnych.
- 10 0
-
2026-03-13 09:56
Rok ?? Takie sprawy ponoć potrafią trwać i kilkanaście lat
A przynajmniej potrafiły, już po 1989r.
- 3 0
-
2026-03-18 08:43
A wystarczyło
Sporządzić i notariusza testament wzajemny i brak kłopotów
- 0 0
-
2026-03-13 08:56
Ojciec wiedział co robi
Rodzice czasami mają 4 dzieci a tylko jedno z nich sie nimi opiekuje sprawdza co im potrzeba robi zakupy zabierze na spacer posprząta mieszkanie więc dlaczego mieliby dawać cokolwiek tym którzy używają ręce i nie zajmują sie rodzicami
- 20 5
-
2026-03-13 12:01
Offtopic
Zrezygnujcie proszę z generowanych AI obrazków w artykułach. Strasznie się rzucają w oczy i nie wyglądają dobrze
- 7 0
-
2026-03-13 15:26
ajaj, słabe to AI
super portal, nie ma co
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.