Osiedla senioralne. Czy kiedyś doczekamy się takiej oferty w Trójmieście?
Około 10 milionów mieszkańców Polski ma ponad 60 lat. Model rodziny wielopokoleniowej, gdzie seniorzy spędzają jesień życia z młodszymi pokoleniami przestaje funkcjonować. Tymczasem nadal nie powstają budynki i osiedla senioralne, które byłyby odpowiedzią na rosnące potrzeby tej grupy społecznej. Są one coraz bardziej odczuwalne, deweloperzy są w blokach startowych do realizacji dedykowanych inwestycji, jednak ich realizację uniemożliwiają braki prawne.
Tymczasem osoby w tym wieku, ale już po zakończeniu pracy zawodowej, to najczęściej osoby sprawne fizycznie i intelektualnie do późnej starości. W znakomitej większości przypadków problemy mieszkaniowo-bytowe tej grupy wynikają z osamotnienia oraz życia w lokalach czy domach niedostosowanych do ich możliwości fizycznych i finansowych. Mowa tu o konieczności chodzenia po schodach w blokach i domach jednorodzinnych oraz nadmetrażu, który generuje trudne do udźwignięcia koszty eksploatacyjne.
Babcia w papciach? Niekoniecznie. Babcie i dziadkowie mają dość stereotypów
Domy jednorodzinne lub mieszkania, które zamieszkują osoby na emeryturach to często nadal te same lokale, które zamieszkiwali razem z dziećmi. Po ich wyprowadzce jeden pokój staje się graciarnią, drugi przechowalnią niepotrzebnych rzeczy dla dorosłych dzieci, dwa kolejne służą na co dzień, a i tak mogłyby być mniejsze. Wszystko to metry kwadratowe, które senior odmawiając sobie wycieczek, przyjemności, często lepszego jedzenia utrzymuje w myśl zasady, że "starych drzew się nie przesadza".
Dodatkowo jeśli mieszkanie takie położone jest na wyższym piętrze w bloku bez windy to z czasem senior zaczyna je coraz rzadziej opuszczać, bo wejście po schodach zaczyna sprawiać trudność. Nie bez powodu w ostatnich latach dyskusja na temat dofinansowania do budowy wind w blokach i kamienicach pod hasłem ratowania "więźniów czwartego piętra" nabiera tempa.
Winda w każdym bloku? Dobry pomysł, ale kto za to zapłaci?
Apel o organizację spacerów dla tzw. więźniów czwartego piętra
Deweloperzy, którzy budują budynki wielorodzinne w dzielnicach zabudowanych blokami w latach PRL (np. Przymorze, Zaspa czy Chylonia), od lat jednogłośnie powtarzają to samo:
- Naszymi klientami są mieszkańcy okolicznych bloków. Sprzedają swoje mieszkania i kupują nowsze w budynku z windą, miejscem postojowym w garażu, łazienką z prysznicem zamiast wanny i niższymi kosztami eksploatacji. To pierwsi klienci, którzy pojawiają się w biurze sprzedaży, bo budowę widzą z okien swojego mieszkania. Są bardzo zadowoleni, że mogą podnieść jakość swojego życia, jednocześnie nie zmieniając lokalizacji, do której są przyzwyczajeni.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – mieszkania z rynku pierwotnego w dzielnicach zamieszkanych przez seniorów
Osiedla senioralne. Prawo nie nadąża za zmianami społecznymi
Deweloperzy wielokrotnie podnoszą potrzeby stworzenia prawa, które zarówno instytucjom państwowym jak i podmiotom prywatnym umożliwi realizację tzw. mieszkań asystowanych, które będą segmentem rynku pomiędzy inwestycjami mieszkaniowymi a domami opieki. Sektor, który od lat 90. nauczył się realizować inwestycje o różnych funkcjach, jest przygotowany do wprowadzenia na rynek także takich inwestycji.
Istniejące prawo budowlane i przepisy towarzyszące nie sprzyjają jednak takim realizacjom. Potrzebna jest możliwość realizowania budynków, gdzie nie będzie obowiązku realizacji placu zabaw dla dzieci i półtora albo dwóch miejsc postojowych na mieszkanie, co podraża inwestycję. W zamian za to konieczne jest zapewnienie pełnej dostępności dla osób z ograniczeniami ruchowymi i to na wyśrubowanych zasadach.
Z drugiej strony zgłoszenie realizacji samodzielnych mieszkań dla osób starszych z zapewnieniem usług wspierających tę grupę społeczną oraz z przestrzeniami wspólnymi, które miałyby służyć integracji kwalifikowane jest według polskiego prawa jako instytucjonalna opieka całodobowa. To z kolei wiąże się po prostu z koniecznością założenia regularnego domu opieki.
A potrzeby są zupełnie inne. Seniorzy chętnie zamieszkają w budynku z niedrogimi w utrzymaniu, komfortowymi mieszkaniami z dużymi balkonami, bez barier architektonicznych, być może z dostępem do opieki pielęgniarskiej, ale niekoniecznie. Kluczowe jest towarzystwo osób w podobnym wieku oraz dostęp do usług kultury, kina, rekreacji, terenów zielonych, handlu i opieki zdrowotnej.
Modelowe budynki z mieszkaniami asystowanymi powinny zatem powstawać w strukturze istniejących dzielnic albo być jednym szeregu budynków w strukturze nowego osiedla wielorodzinnego. Wioski dla seniorów odcięte od infrastruktury nie sprawdziły się - pokazują to doświadczenia ze świata i z Polski.
Potrzebę szybkiego uregulowania prawa w tym zakresie wskazuje Komitet ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej, który przesłał do Ministerstwa Rozwoju i Technologii propozycję wprowadzenia do porządku prawnego pojęcia "serwisowanego mieszkalnictwa senioralnego", które mogłoby powstawać zarówno na gruntach pod mieszkaniówkę, jak i pod usługi (ale wtedy przy zastosowaniu VAT jak dla mieszkań). Uruchomienie pilotażowych inwestycji w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego pomogłoby wypracować model takiego budownictwa na miarę współczesnych potrzeb.
W Trójmieście plany osiedli senioralnych są od dawna
Potrzebę utworzenia części dzielnicy z budynkami wielorodzinnymi i całym kompleksem usług dla osób starszych przewidywała Hossa, która posiada znaczny bank ziemi w Gdyni Zachód. Już w 2012 roku urbaniści, w czasie warsztatów poświęconych projektowaniu przestrzeni tej części miasta, wskazywali potrzebę utworzenia "kampusu usług medycznych". Obok siebie funkcjonować miały tam domy opieki jak i budynki z samodzielnymi mieszkaniami dla seniorów. Do realizacji takiego projektu nie doszło do dzisiaj.
Jaka przyszłość dla Gdyni Zachód?
W Gdańsku utworzenie strefy mieszkaniowej dla seniorów przed premierą inwestycji deklarował także deweloper Eco Classic, planując, że na rozległym osiedlu przy ul. Cedrowej - Wolne Miasto - powstaną strefy zamieszkania dla singli, rodzin, a także osób starszych. Do dzisiaj ta ostatnia grupa jest szczególnie zapraszana do zamieszkania na tym osiedlu w zakładce Seniorzy, jednak rynek na tyle zweryfikował plany, że specjalna strefa czy budynek nie powstała.
Spółdzielnia mieszkaniowa radą na bolączki
Jest w Trójmieście, i to od wielu dziesięcioleci, także przykład działania takiego obiektu, który realizuje idee o których mowa powyżej. Jest to Spółdzielnia Mieszkaniowa Senior im. dr. J. Titz-Kosko na Witomienie przy ul. Chwarznieńskiej 136/1238 - dom spółdzielczy stworzony z myślą o osobach starszych, które chcą żyć samodzielnie, ale jednocześnie mieć dostęp do wsparcia opiekuńczego i pielęgniarskiego.
Dostępne są tu lokale o powierzchni od 15 do ok. 22,5 m kw. z balkonem, łazienką i przedpokojem. Są także mieszkania dla małżeństw. Wyżywienie możliwe jest w stołówce na terenie spółdzielni lub przy wykorzystaniu dostaw z firm cateringowych.
Na terenie spółdzielni działa świetlica do spotkań i integracji, biblioteka, sala gimnastyczna, pralnia (jak w nowoczesnych budynkach co-livingowych). Dodatkowo na terenie spółdzielni prowadzona jest działalność pielęgniarska, seniorzy mają również możliwość korzystania z usług opiekuńczych świadczonych przez MOPS, w zależności od indywidualnych potrzeb.
Aby tu zamieszkać w mieszkaniu jednopokojowym wpłacić trzeba 77 tys. zł wkładu, czynsz w takim przypadku wynosi ok. 700 zł miesięcznie. Budynek jest w pełni zamieszkany, raz na jakiś czas możliwy jest wykup lokalu - niedawno takie ogłoszenie pojawiło się w Serwisie Ogłoszeniowym Trojmiasto.pl, ale szybko zniknęło.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-06-01 22:40
Trzeba wcielać w życie takie rozwiązania.
Seniorom i tak jest trudno: cyfrowy świat, brak autorytetów, brak ludzkiej życzliwości - niech chociaż mają możliwość spotkania się na patio lub ławeczce pod blokiem z rówieśnikami i zwykłego pogadania. Ich nie kręcą tiktoki, strimy, fejsy i lajki - oni chcą pogadać z sąsiadem.
Możemy im to dać, bo to de facto nikogo nic nie kosztuje...
Tylko chcieć...- 15 8
-
2026-06-01 17:27
Osiedla senioralne (1)
Oby nigdy takie osiedla nie powstały! To będzie zwykła umieralnia! Starsi ludzie powinni mieszkać w blokach, gdzie są lokatorzy i młodzi i starsi! A tak będą enklawy samych tetryków wiecznie narzekających w jednym miejscu! Tragedia!
- 20 24
-
2026-06-01 23:19
Tragedia jest w tym że i ty będziesz tetrykiem!
To tylko kwestia czasu i zanim się obejrzysz...
- 5 3
-
2026-06-01 13:12
(9)
Może to można rozwiązać, ale deweloper musiałby chcieć. Zbudować te bloki, z windami, do tego budynek w którym będzie przychodnia, świetlica, siłownia, w centrum osiedla. To jest wykonalne. Tylko trzeba chcieć.
- 45 16
-
2026-06-01 17:24
(6)
Nie chciałbym mieszkań wśród samych starych ludzi. W budynku powinno być mieszane towarzystwo, a nie same chrupki. Dla mnie tragedia!
- 13 14
-
2026-06-01 21:44
Przeczytaj ze zrozumieniem
Artukuł mówi jasno o części wydzielonej na osiedlu dla seniorów. Czas leci nieubłaganie, więc z pewnością docenisz w niedalekiej przyszłości takie rozwiązania.
- 5 4
-
2026-06-01 18:40
Poczekaj, dożyjesz do 70-80-tki, to zmienisz zdanie. (4)
Zmienisz, jak cię popchną na chodniku, jak dla zabawy zablokują windę czy za ścianą 24/24 będą hałasowały dzieci.
- 6 8
-
2026-06-02 00:24
(1)
Dobrze wychowane dzieci nie hałasowałyby 24 godziny na dobę, może zamiast kolejnych podziałów, warto byłoby przywrócić nauczanie kultury osobistej, zasad zachowania w społeczeństwie, szacunku dla innych ludzi, uważności.
- 5 2
-
2026-06-04 08:23
W blokach teraz stałych mieszkańców mało,większość podnajęte na weekendy.Brak kultury u gości poraża......
- 0 0
-
2026-06-01 19:56
(1)
To chyba jakiś tajny marketing developera bo większych bzdur dawno nie czytałem.
- 9 3
-
2026-06-02 09:08
to prawda, spanikowana deweloperka brzytwy się chwyta, seniorzy z głodowymi emeryturami będą kupowali skrajnie przeszacowane mieszkania na osiedlach senioralnych, beka roku
- 3 1
-
2026-06-01 17:14
(1)
Jasne i polscy emeryci ze świadczeniem 3300 brutto z miejsca rzucą się kupować mieszkania od developera.
- 19 1
-
2026-06-02 09:11
wiesz, deweloperów mieli uratować goście ze wschodu kupujący za gotówkę po 30 lokali, później mityczne fundusze skupujące całe miasta i województwa, dalej super inwestorzy, następnie przybysze z większą niż w naszej części świata ilością pigmentu, ale nic z tego nie wyszło, może seniorzy za głodowe emerytury uratują Titanica?
- 1 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
