- 1 Najtańsze mieszkania dla rodzin z dziećmi (96 opinii)
- 2 Nie ma chętnych na Złotą Kamienicę (76 opinii)
- 3 Dekpol Deweloper wchodzi na rynek włoski. Apartamenty premium nad Jeziorem Garda (36 opinii)
- 4 Przedwojenny hotel sprzedany za ok. 24 mln zł (31 opinii)
- 5 Marynarki Polskiej. Budynek z mieszkaniami sprzedany funduszowi (73 opinie)
- 6 Koszty przyłącza dla elektryka w hali garażowej (225 opinii)
Program "Pierwsze klucze". Więcej wątpliwości niż nadziei
"Pierwsze klucze" - Rząd przedstawił niedawno kolejny pomysł na program wspierający budownictwo mieszkaniowe i osoby, które chcą mieć swoje miejsce do życia. Mowa jest w nim o wsparciu budownictwa komunalnego i społecznego. Ci, którzy chcieliby kupić mieszkanie na własność, mogliby wybierać tylko na rynku wtórnym i pod warunkiem, że to pierwsze mieszkanie albo dom w życiu. Zapowiedzi budzą wiele wątpliwości - zarówno wśród kupujących, jak i w branży.
- Mieszkalnictwo własnościowe. Tylko "Pierwsze klucze"
- Zasady programu "Pierwsze klucze"
- "Rządowy program "Pierwsze klucze": deweloperom mówimy nie
- "Pierwsze klucze": zakup pierwszego mieszkania tylko z rynku wtórnego
- "Pierwsze klucze": limit cenowy: 11 tys. zł w Gdańsku i 10 tys. zł w pozostałych częściach województwa
- Budownictwo społeczno-komunalne przede wszystkim
Mieszkalnictwo własnościowe. Tylko "Pierwsze klucze"
Na wsparcie mogą liczyć jednak także osoby, które mieszkanie czy dom chcą kupić na własność.
- Nie chcemy zostawić "na lodzie" tych, którzy ze względu na wysokie oprocentowanie kredytów są na granicy zdolności kredytowej. Zdecydowaliśmy się jednak tak zaadresować nasz program, by mogli z niego skorzystać najbardziej potrzebujący. Aby było to możliwe, wprowadziliśmy szereg zabezpieczeń, które wykluczą wszelkie nadużycia - mówił minister Krzysztof Paszyk.
Zasady programu "Pierwsze klucze"
- Wsparcie ma być dostępne wyłącznie dla osób, które nie miały i nie posiadają własnego mieszkania bądź domu (rodziny z dziećmi nie będą miały szansy na poprawę warunków mieszkaniowych, jeśli mieszkają w "ciasnym, ale własnym").
- Nabywcy będą musieli spełnić określone ustawą kryteria dochodowe, lepiej zarabiające osoby nie skorzystają z pomocy (próg nie jest jeszcze znany).
- Mieszkania będzie można nabywać tylko na rynku wtórnym (mieszkanie lub dom muszą być oddane do użytku co najmniej 5 lat wcześniej, a sprzedający musi je posiadać od co najmniej 3 lat), "Pierwsze klucze" może też posłużyć do wsparcia finansowania budowy domu systemem gospodarczym.
- Limit ceny m kw. ma wynosić do 10 tys. zł (w przypadku Warszawy, Gdańska, Krakowa, Poznania i Wrocławia do 11 tys. zł); gminy będą miały możliwość samodzielnego regulowania limitów, ale nie wiadomo na jakiej zasadzie.
Barometr. Ceny mieszkań przestały rosnąć, sprzedaż nie stanęła
"Rządowy program "Pierwsze klucze": deweloperom mówimy nie
Wiele osób, które oczekiwały na uruchomienie programu zapowiadanego w czasie ostatniej kampanii wyborczej, jest rozczarowanych tak mocno ograniczonymi propozycjami. Po fiasku wyborczych zapowiedzi wygląda na to, że kolejny pomysł został ogłoszony tylko po to, aby wywiązać się z zapowiedzi ogłoszenia nowego projektu i tym samym uspokoić nastroje przed kolejnymi wyborami; pokazać, że w sprawie mieszkalnictwa nadal coś się dzieje. We wprowadzenie programu w ogłoszonym kształcie nie bardzo wierzą także przedstawiciele branży nieruchomości.
- To dość pusta zapowiedź, na pewno nic się dalej w tej sprawie nie wydarzy do końca II kw. 2025 r. [wybory prezydencie planowane są na 18 maja - dop. red.] - ocenia Marcin Bystry z agencji Pepper House. - Budownictwo deweloperskie nie ma przyzwolenia społecznego, więc akurat jest to zrozumiałe, że rząd stworzył pomijające je założenia.
Mieszkanie dla Polaka za granicą - czy to się opłaca?
"Pierwsze klucze": zakup pierwszego mieszkania tylko z rynku wtórnego
To kolejna wątpliwość: propozycja, by wsparciem był objęty zakup pierwszego mieszkania, ale tylko na rynku wtórnym.
- Wyeliminowanie rynku pierwotnego z programu jest nieuzasadnione. Od dłuższego czasu obserwujemy w debacie publicznej obarczanie deweloperów odpowiedzialnością za złą sytuację na rynku mieszkaniowym, a precyzyjniej zbyt wysokie ceny. Tymczasem to deweloperzy w dominującym stopniu "łatają lukę" mieszkaniową, którą w Polsce szacuje się na min. 2 mln lokali. A to właśnie m.in. ta luka mieszkaniowa i ograniczona podaż decydują o wysokim poziomie cen. Przypomina to sytuację, w której obwinialibyśmy strażaków o wywoływanie pożarów - mówi Paweł Grabowski z agencji Big Property.
Ograniczenie to dostrzegają sami nabywcy.
- Po tym, jak urodziło nam się dziecko, planujemy wreszcie kupić mieszkanie, zamiast dalej żyć "na wynajętym". Ale skoro mamy zaciągnąć kredyt do końca życia, to chcieliśmy to mieszkanie kupić w ładnym, nowym bloku. Może być dalej od centrum, bo pracujemy głównie zdalnie, ale niech będzie z halą, windą i nowoczesnym wykończeniem. Ostatnia wiadomość mocno zweryfikowała nasze plany i marzenia - opowiada Martyna, która od 10 lat mieszka w Gdańsku.
Lutowe premiery w ofercie deweloperów
To samo słyszą w swoich biurach sprzedaży deweloperzy.
- Klienci, którzy odkładali decyzję o zakupie mieszkania, są rozczarowani, że nie mogą decydować, czy chcą zakupić mieszkanie z rynku pierwotnego, czy też wtórnego. A jeśli z rynku wtórnego, to chcieliby chociaż wybrać, czy ma być zlokalizowane w młodszej, czy też starszej inwestycji - mówi Marta Apanowicz, dyrektor sprzedaży i marketingu w firmie Domesta. - Tymczasem możliwość zakupu mieszkania tylko z rynku wtórnego, które jest w posiadaniu właściciela od przynajmniej 5 lat oraz limity cenowe za m kw. regulowane przez gminy oraz limity dochodowe kupujących, sprawiają, że już na starcie program ma tak wiele ograniczeń, że wyklucza sporą grupę osób myślących o zakupie swojego pierwszego mieszkania.
"Pierwsze klucze": limit cenowy: 11 tys. zł w Gdańsku i 10 tys. zł w pozostałych częściach województwa
Limit ceny m kw. mieszkania określono w zapowiedzi na 11 tys. zł dla największych miast w Polsce, w tym Gdańska, oraz 10 tys. zł za m kw. dla pozostałych miejscowości (z potencjalnie możliwą zmianą wysokości limitu przez gminy). Tymczasem z ostatniego raportu Barometr Cen Nieruchomości, który powstał w oparciu o bazę ogłoszeń zamieszczonych w Serwisie Ogłoszeniowym Trojmiasto.pl, wynika, że na rynku wtórnym mediana ceny m kw. mieszkań:
- do 45 m kw. w Gdańsku - wynosi 15 950 zł;
- powyżej 45 m kw. w Gdańsku - wynosi 13 040 zł;
- do 45 m kw. w Gdyni - wynosi 13 210 zł;
- powyżej 45 m kw. w Gdyni - wynosi 11 960 zł.
Dostępność mieszkań objętych wsparciem przeanalizował Paweł Grabowski z Big Property:
- W Gdańsku niespełna 10 proc. ofert dostępnych w Trojmiasto.pl spełnia dwa podstawowe kryteria kwalifikujące je do programu, tj. zostały oddane do użytku ponad 5 lat temu i są w cenie do 11 tys. zł za metr. Dodatkowym kryterium jest posiadanie prawa własności do nieruchomości przez obecnego właściciela przez okres minimum 5 lat, więc nie jesteśmy w stanie oszacować, jaka część oferty z tego już ograniczonego zbioru spełnia te kryteria - analizuje. - Nawet przy założeniu, że powyższy zasób możemy powiększyć o oferty przekraczające próg cenowy, dodając margines na negocjacje, ostatecznie stanowić on będzie maksymalnie kilkanaście procent ogółu ofert. Stąd nie spodziewamy się znaczącego wpływu programu na cały rynek, ale z pewnością może on zwiększyć popularność ofert z tak zawężonej grupy.
Marcin Bystry z Pepper House zwraca dodatkowo uwagę na to, że nabywcy będą zmuszeni kupować mieszkania do remontu, co tak naprawdę oznacza dodatkowe koszty.
- Limit 11 tys. oznacza, że według stanu na dzisiaj nabywcy na rynku wtórnym do dyspozycji będą mieli 10-15 proc. ofert. I mówimy tu o starym budownictwie, do remontu lub zamieszkania w niskim standardzie, jeśli nabywcy zechcą go zaakceptować. Szansa jest tylko w tym, że gminy będą miały możliwość zmiany limitu. Dodatkowym pytaniem jest, na ile dzisiejsze ceny utrzymają się do czasu ewentualnego wejścia tego programu. Obserwujemy obecnie powrót klientów na rynek, a to może spowodować wzrost cen. Klienci po prostu nie bardzo wierzą w ten program i nie liczą na niego, ponieważ był zbyt długo odkładany, a konkretów nadal nie ma.
Budownictwo społeczno-komunalne przede wszystkim
Zgodnie z wielokrotnie podnoszonym argumentem założenia programu "Klucz do mieszkania" skupiają się w dużej mierze na wsparciu budownictwa społecznego i komunalnego.
W 2024 r. w budżecie państwa na wsparcie realizowanego przez samorządy budownictwa komunalnego (budowa i remonty) przeznaczono 1 mld zł. Według założeń w 2025 r. suma ta ma osiągnąć przynajmniej 2,5 mld zł. Ma się to przełożyć na budowę większej liczby mieszkań w gminach i remonty pustostanów - bezzwrotna dotacja wynosi nawet do 80 proc. inwestycji.
Według wyliczeń ministerstwa dzięki temu rozwiązaniu w 2025 r. może zostać sfinansowanych do 15 tys. mieszkań komunalnych oraz budowanych przez społeczne inicjatywy mieszkaniowe (SIM) i społeczne towarzystwa budownictwa społecznego (TBS). W kolejnych latach rząd chciałby wydatkować na ten cel jeszcze wyższe kwoty.
Spółdzielnie mieszkaniowe, TBS-y i SIM-y mają być wspierane w ramach programu "Inwestycje Pierwsze klucze", marża tych podmiotów w sytuacji realizacji nowej zabudowy mogłaby wynosić maksymalnie 25 proc. Tylko korzystając z tej opcji ostateczny beneficjent programu miałby szansę na wprowadzenie się do zupełnie nowego M.
Ogłoszenia.trojmiasto.pl – mieszkania z rynku wtórnego do 10 tys. zł za m kw. w okolicach Trójmiasta
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-03-01 21:04
Państwo powinno (1)
wspierać budownictwo na wynajem długoterminowy z uczciwym (kontrolowanym) czynszem - młodzi, szczególnie, ludzie nie wiedzą, gdzie w końcu osiądą.
Kto będzie chciał to i tak sobie kupi nieruchomość za swoją kasę ...- 9 2
-
2025-03-05 10:53
kontrolowanym czynszem?
A kto ma mi mówić za ile chcę wynajmować swoje własne mieszkanie? Komuna 100%.
- 0 0
-
2025-02-28 14:41
Absolutnie żadnych programów dopłat. Obojętnie jakich. (7)
Rynek właśnie zaczął się regulować, nie przeszkadzać, a tym bardziej nie wydawać na to publicznych pieniędzy.
Jak cena spadnie o 20% i stopy spadną, to kupujący sobie poradzą.- 242 13
-
2025-03-01 11:08
ten rząd napasie deweloperów naszymi pieniędzmi (2)
wszelkie dopłaty są z naszych podatków.
- 25 4
-
2025-03-01 14:07
Człowieku... (1)
Tu nie chodzi i deweloperów. Chodzi o transfer publicznej kasy do banków !!!!!!!!!!!!!!!!
- 15 3
-
2025-03-01 15:16
Chodzi o jedno i drugie.
- 18 1
-
2025-02-28 20:01
Nigdzie niema tak drogich mieszkan jakw Gdańsku aceny mozna obnizyc o 50% wystarczy budowac jak na zachodzie europy mieszkania (1)
Ale w gdańsku sa setki pustostanów bo Gdańsk to republika deweloperów celowa blokuja mieszkania by były drogie
- 24 9
-
2025-03-02 12:31
Dama z łasiczką i knister paliwa z podatkami i akcyzami!!
- 0 0
-
2025-02-28 19:24
Ale żeby kupujący sobie poradzili musi być podatek katastralny. (1)
Bez tego nigdy mieszkania nie przestaną być lokatą kapitału.
- 23 10
-
2025-03-02 17:05
Dokładnie tak,
od drugiego mieszkania 1-2% rocznie, od trzeciego 3-5% a do tego budownictwo społeczne.
- 2 1
-
2025-02-28 14:19
Żadnych dopłat (9)
Jak tak zależy rządowi na ludziach to niech wymusi na bankach obniżenie oprocentowania. Np niech bank należący do państwa udziela kredytu bez marży i komercyjne banki będą musiały iść za nim jeśli będą chcieli mieć klientów. Mamy najdroższe kredytu w Europie i to z tym trzeba walczyć, ale nie dopłatami.
- 266 10
-
2025-03-02 12:48
(1)
Stopy procentowe to ustala RPP, a nie rząd. Doucz się trochę.
- 1 0
-
2025-03-03 13:27
Marże ustalają banki a nie RPP, doucz się trochę
- 0 0
-
2025-03-01 11:09
rząd to lokaje deweloperów
- 10 2
-
2025-02-28 19:48
Rządowi nie zależy na ludziach, o czym pan mówi?
Proszę sprawdzić skąd pochodzi ponad 30% wpłat od osób prywatnych na konto bankowe partii rządzącej. Zgadza się, od budowlańców i deweloperów. Kolejne 15-20% pochodzi od bankowców.- 15 2
-
2025-02-28 17:31
Dopóki suweren broni złotówki, dopóty oprocentowanie będzie wysokie. (1)
Przejscie na euro rozwiązałoby problem drogich kredytów.
- 6 22
-
2025-03-01 12:43
Nie ma nadziei dla tego kraju
Ciekawe, ile pieniędzy przep...liśmy przez 20 lat bez euro.
A kredytobiorcy niech sobie wyobrażą, że przy euro ich raty spadłyby o połowę.- 4 9
-
2025-02-28 14:41
(2)
Do póki jest Glapa nic takiego się nie wydarzy.
- 16 14
-
2025-02-28 15:04
to nie Glapiński zarzyna Orlen, pkp, lot... po styczniu 2025 deficyt 70mld (!!!) (1)
po wyborach otworzą wam oczy biedni nierozumni rodacy. a propos - teraz Lotosu wam już nie szkoda jak zarzynają go razem z Orlenem?!
- 16 20
-
2025-02-28 23:48
Lotosu nie ma przecież. Narodowi socjalisci sprzedali.
Polaków też nie interesują straty arabskiego od kilku lat orlenu.
- 9 7
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
