- 1 Tramwaj nie zabrał 8-latka z rowerem (544 opinie)
- 2 Rośnie żłobek na Suchaninie. Powstaje w miejscu parku (9 opinii)
- 3 Paszport dla dziecka? Teraz wniosek w aplikacji (5 opinii)
- 4 Rekrutacja do szkoły średniej 2026/27. Ile punktów do zdobycia mają ósmoklasiści? (29 opinii)
- 5 14-latka miała 1,5 promila. Szkoła wezwała policję (61 opinii)
- 6 "Jak dziecko chce siku, to musi w krzaki" (223 opinie)
Drugi rok bez prac domowych. Krytyka rośnie, a MEN wciąż czeka na rekomendacje
Po dwóch latach od ograniczenia prac domowych rośnie krytyka zmian. Nauczyciele alarmują o spadku motywacji i samodzielności uczniów, a MEN wciąż czeka na rekomendacje ekspertów. Jednocześnie część pedagogów apeluje o przywrócenie obowiązkowych prac domowych w części przedmiotów, takich jak matematyka, język polski czy języki obce.
Poniżej przypominamy zasady wynikające z rozporządzenia:
- w klasach I-III szkoły podstawowej nauczyciele nie zadają prac domowych do wykonania przez ucznia w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych. Wyjątek stanowią prace dotyczące usprawniania motoryki małej, czyli ćwiczeń polegających na rozwijaniu umiejętności ruchowych dłoni.
- w klasach IV-VIII szkoły podstawowej uczniowie nie mają obowiązku wykonywania prac domowych zadawanych w czasie wolnym od zajęć dydaktycznych. Wykonanie lub niewykonanie pracy domowej nie będzie oceniane.
Poseł zgłasza zastrzeżenia po kontroli
W ostatnich dniach poseł Marcin Józefaciuk poinformował, że przeprowadził kontrolę w Ministerstwie Edukacji Narodowej, z której wynika, że resort nie przeprowadził analizy wpływu zmian na wyniki uczniów i nie posiada planu monitorowania skutków reformy.
- Jedyny materiał, którym dysponuje ministerstwo, to raport IBE przygotowany przez Instytut z własnej inicjatywy już po wprowadzeniu rozporządzenia - i to raport oparty głównie na ankietach dobrostanu. Nie analizowano: wyników egzaminów, wpływu na uczniów zdolnych, wpływu na uczniów z SPE, jakości kształcenia - wymienia poseł Marcin Józefaciuk.
Poseł przekazał, że raport z kontroli trafi teraz do właściwych organów.
Nieobowiązkowe prace domowe są błędem?
Na jakim etapie jest analiza?
W lutym przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej odpisali na nasze zapytanie dotyczące poziomu zaawansowania analiz - resort wskazał, że cały czas czeka na rekomendacje Instytutu Badań Edukacyjnych.
- Zespół ekspertów jest podzielony w kwestii szczegółowych rozwiązań dotyczących prac domowych. Jednocześnie wszyscy są zgodni co do jednego: prace domowe nie powinny wrócić jako obowiązkowa praktyka w szkołach. Zapewniamy jednak, że nadal można i należy je zadawać w sposób przemyślany i dostosowany do potrzeb uczniów. Zmianie uległ przede wszystkim sposób ich oceniania. MEN odeszło od tradycyjnych ocen wyrażonych cyfrą na rzecz udzielania konstruktywnej informacji zwrotnej - poinformowała Ewelina Gorczyca, rzecznik prasowy MEN.
Jak nauczyciele oceniają politykę prac domowych?
Zapytaliśmy o komentarz dotyczący obecnych realiów nauki w kontekście braku możliwości egzekwowania prac domowych gdyńskich nauczycieli pracujących w Szkole Podstawowej nr 26.
- Brak prac domowych znacząco obniżył motywację i samodzielność uczniów. Jeśli chodzi o nauczanie matematyki, która wymaga systematycznego ćwiczenia, to krótka, dobrze dobrana praca domowa może: wzmocnić sprawność rachunkową, utrwalić wzory i procedury oraz uczyć samodzielności w poszukiwaniu rozwiązań. Musi być zawsze sprawdzona i omówiona na następnych zajęciach - wskazuje nauczyciel matematyki i fizyki.
"Bez prac domowych nauka zaczyna kuleć"
"Warto, żeby się skupili na przedmiotach egzaminacyjnych"
Wielu nauczycieli zwraca uwagę, że prace domowe powinny wrócić, ale w przypadku niektórych przedmiotów, szczególnie tych, które będą potem oceniane na egzaminach.
- Ja z perspektywy chemii nie widzę potrzeby zadawania prac domowych, ale nie pracowałam wtedy, kiedy one były. Uważam, że korzystając z lekcji i ewentualnie powtarzając w domu notatki lub pracując tyle, ile sami uczniowie uważają za potrzebne, wystarczy, a warto, żeby się skupili na przedmiotach egzaminacyjnych. Myślę, że prace z polskiego, matematyki i angielskiego powinny być możliwe do zadania i egzekwowania. Oczywiście, gdybym im zadawała pracę i straszyła jedynkami za ich niezrobienie, możliwe, że więcej uczniów by do chemii w domu zajrzało, ale rozumiem, że oni też potrzebują czasu na życie, sport, czas dla rodziny i przyjaciół - zwraca uwagę nauczycielka chemii.
Problemy z motywacją
Nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej z kolei zwracają uwagę, że spadło zainteresowanie również, jeśli chodzi o zgłaszanie do różnych dodatkowych projektów i konkursów.
- Zadawanie prac domowych traktuję jako element wspierający proces uczenia się, jednak obserwuję, że coraz większym wyzwaniem staje się motywowanie uczniów do samodzielnej pracy i rozwoju własnych zainteresowań. Wielu z nich wykonuje zadania niechętnie, a dodatkowe aktywności - takie jak konkursy czy projekty - cieszą się mniejszym zainteresowaniem niż jeszcze kilka lat temu. Trudno namówić uczniów do udziału nawet w tych inicjatywach, które są atrakcyjne i rozwijające, co pokazuje zmianę stylu funkcjonowania młodych ludzi i ich podejścia do wysiłku poznawczego - mówi nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej.
Z drugiej strony pedagodzy wskazują, że zwłaszcza w klasach I-III potrzebne są regularne ćwiczenia, aby wspierać proces uczenia.
- Z sygnałów płynących od nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej wynika, że obecny system ograniczenia prac domowych w klasach I-III budzi liczne wątpliwości. Pedagodzy wskazują, że całkowity brak lub znaczne ograniczenie prac domowych utrudnia systematyczne utrwalanie podstawowych umiejętności, takich jak czytanie, pisanie i liczenie. W efekcie nauczyciele są zmuszeni poświęcać więcej czasu lekcyjnego na powtórki materiału, co ogranicza możliwości pracy rozwijającej i indywidualizacji nauczania. Nauczyciele klas I-III dostrzegają wyraźną potrzebę częściowego powrotu do prac domowych, dostosowanych do wieku i możliwości uczniów. Podkreślają, że na tym etapie edukacyjnym zadania domowe wspierają proces uczenia się. Krótkie, regularne ćwiczenia pomagają dzieciom utrwalać zdobyte umiejętności oraz budują nawyk systematycznej pracy - opisuje nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej,
Okiem rodzica - dzieci potrzebują regeneracji
Skontaktowaliśmy się z naszą czytelniczką, której syn chodzi do pierwszej klasy podstawowej. Okazuje się, że w tej szkole prace domowe są zadawane codziennie, a także na weekend.
- Mam mieszane uczucia wobec prac domowych - widzę zarówno plusy, jak i minusy. Z jednej strony myślę, że regularność faktycznie przynosi korzyści. Już teraz widać, że taka systematyczność po prostu wchodzi w krew, co może ułatwić naukę w starszych klasach - mówi Kasia. I dodaje: - Z drugiej strony dzieci mają zazwyczaj dużo zajęć dodatkowych po szkole, a weekendy to czas na odpoczynek. Rodziny mają sporo innych planów niż myślenie o pracy domowej do odrobienia. Tym bardziej, że są to jeszcze małe dzieci, które również potrzebują swobodnej zabawy i regeneracji.
Opinie wybrane
-
2026-03-11 08:34
Nie jest dobrze, gdyż dzieci powinny sie przywyczajać do dorosłego życia, szkoła z rana i przynajmniej kilka godzin odrabiania zadań w domu. W dorosłym życiu również aby móc się utrzymać będą musieli pracować na etacie i brać dodatkowe zlecenia po godzinach. My nie mamy innowacji tylko tanią siłę roboczą, więc to jest styl życia, który przekłada się na sukces gospodarczy.
- 36 32
-
2026-03-13 06:52
Jak w tym kraju osoba chodząca do szkoły ma być przedsiębiorcza? (1)
Mam 19 lat i chodze do szkoły, ale po szkole od razu jeżdże do pracy na kilka godzin, dopiero po kilku godzinach wracam do domu i zależnie, dopiero od godziny 18 mam czas. Już naprawde wystarczy, że sprawdzianów zadają po 4 tygodniowo. Większość komentujących na tym portalu to są jakieś zakompleksione dziadki, które twierdzą, że za ich czasów było lepiej.
- 1 3
-
2026-03-13 15:52
A do jakiej szkoły chodzisz?
- 1 0
-
2026-03-11 09:30
Hmm (1)
Uważam że praca domowa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, wręcz przeciwnie uczy samodzielnego myślenia i rozwija umysł.Niestety ale pokoleniem półgłówków łatwiej będzie manipulować w
przyszłości. Tak samo zachwianie, wyśmiewanie i podważanie podstawowych wartości w tych
czasach jakimi jest rodzina, nasza wiara też mają swój cel. Niestety nie wszyscy to widzą i dają się nabrać na te manipulacje i puste hasła.- 69 10
-
2026-03-13 06:56
Chłopie, wiesz, że w erze Chata GPT prace domowe nie mają żadnego sensu? Robi sie dosłownie zdjęcie, wpisuje się aby rozwiązał i tyle. Prace domowe raz, że nie mają sensu, a dwa niektórzy nie będą mieli czasu nawet ich zrobić, bo ja naprawde nie mam zamiaru nad tym ścierwem siedzieć do 2 nad ranem, a potem wstać o 6 do szkoły a po szkole jeszcze jakoś funkcjonować w pracy.
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
