- 1 Nowy żłobek jednak nie będzie "odcięty" (23 opinie)
- 2 Gdzie iść z dzieckiem w weekend? Czeka mnóstwo atrakcji (9 opinii)
- 3 "Żłobek tylko dla rodziców z samochodami" (168 opinii)
- 4 Ranking szkół podstawowych 2026 Trojmiasto.pl (88 opinii)
- 5 Teraz narodziny dziecka zgłosisz w aplikacji (8 opinii)
- 6 Rekrutacja a rejonizacja. Rodzice "ściemniają" o miejscu zamieszkania? (58 opinii)
Nie będzie zaostrzeń dla wagarowiczów. Ministerstwo wycofało się z pomysłu
Resort edukacji zapowiadał walkę z wagarowiczami i proponował surowsze podejście do liczby nieusprawiedliwionych nieobecności. Obecnie uczniowie mogą ominąć 50 proc. zajęć i tak otrzymać zaliczenie. Wszystko wskazuje, że tak pozostanie, bowiem ministerstwo wycofało się z pomysłu obniżenia progu tolerowanej absencji
Omawiana propozycja resortu edukacji obniżała ten pułap do 25 proc. w skali roku. Ponadto, jeśli uczeń przekroczyłby 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności z konkretnych zajęć, nie byłby klasyfikowany.
- Aktualny próg 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności jest zbyt wysoki jako podstawa do uznania, że obowiązek rocznego przygotowania przedszkolnego, obowiązek szkolny lub obowiązek nauki nie jest wypełniany albo jako podstawa do nieklasyfikowania ucznia w sytuacji, gdy brak jest podstaw do ustalenia oceny śródrocznej lub rocznej. Aktualny próg pozwala być nieobecnym w co drugi dzień zajęć szkolnych. Jest to zdecydowanie zbyt dużo, ponieważ częste nieobecności ucznia sprawiają, że nie nadąża on z przerabianym materiałem, w konsekwencji czego w jego wiedzy oraz umiejętnościach narastają luki, które w dalszych latach edukacji mogą być trudne do uzupełnienia - można było przeczytać w uzasadnieniu nowelizacji.
MEN wycofuje zapisy
Tak się jednak nie stanie, zmian nie będzie.
- Na razie nie jest planowane podniesienie kwestii frekwencji w innych nowelizacjach - poinformował Kacper Lawera, dyrektor Departamentu Komunikacji MEN w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Taka decyzja została podjęta po etapie konsultacji i opiniowania. Zapisy wykreślono z projektu nowelizacji.
Wyjazdy w trakcie roku szkolnego
Propozycja była od miesięcy komentowana przez środowisko nauczycieli. Z jednej strony padały głosy, że taki krok jest niezbędny - zwłaszcza w obszarze szkolnictwa zawodowego, z drugiej strony padały uwagi, że takie zapisy powinny być pozostawione decyzji dyrekcji.
Nauczyciele wskazują również, że rośnie liczba usprawiedliwionych nieobecności, w tym tych wynikających z wyjazdów urlopowych.
- Z mojego doświadczenia wynika, że coraz więcej osób wyjeżdża na wakacje w okresie szkolnym i oczywiście usprawiedliwia takie wyjazdy dziecku. Takiego ucznia nie ma tydzień, a zdarza się, że i dłużej, potem w sezonie infekcyjnym dochodzą do tego absencje chorobowe i mamy problem z nadgonieniem materiału - mówi nauczycielka z gdyńskiej szkoły podstawowej.
Opinie wybrane
-
2026-02-12 22:21
(1)
Nie tydzień tylko albo wcześniej do 2 dni i później wracają 1-2 dni, bo wtedy bilety lotnicze są tańsze!
- 4 7
-
2026-02-13 06:03
Heh
Ok. Kpina. Tylko w wakacje masz opcje albo Polnoc Europy albo południe gdzie masz 40 stopni i to żadna frajda.
Moze rozwiązaniem byłoby, żeby wakacje były po miesiącu np. Maj lub kwiecień i sierpień.- 1 0
-
2026-02-13 07:44
(1)
Myślę że fani zaostrzenia nie biorą pod uwagę tego, że uczniowie którzy "kiblują" są problemem dla nauczycieli i uczniów. Utrudnienie zaliczenia roku skrajnym przypadkom skończy się tym to że w klasie będzie 3 lata starszy ancymon, który lubi prześladować innych. Może to smutne ale czasem lepiej go puścić dalej bo ciężej mu prześladować rówieśników.
- 6 6
-
2026-02-13 15:58
Szkoda, że zaginęła idea szkół dla takich "ancymonków".
Obecnie za bardzo pobłaża się wszelakiej maści lewusom i nieukom. Ja kończyłem podstawówkę w czasach, gdy liczyła siedem klas. Tych, którzy byli bardzo odporni na naukę, przenoszona do szkół bardziej odpowiednich dla ich inteligencji. W Gdyni w MDK przy placu Kaszubskim była taka placówka.
- 1 1
-
2026-02-13 05:05
(3)
Moja córka od początku szkoly ma 60procent wynika to z całych chorób wewnętrznych szkole dałam zaświadczenie że dziecko często chorujące ostatnie nie obecności z powodu warunków pogodowych mimo że rodzic usprawiedliwi to frekwencja nie podwyży się wiadomo że trzeba mieć oceny żeby bylo co wystawić
- 2 2
-
2026-02-13 08:17
Wróć do szkoły.
Pamiętasz o interpunkcji? Razem z córką powinnaś wrócić do szkoły bo ciężko czyta się to co piszesz.
- 6 1
-
2026-02-13 08:01
Mowa jest o wagarach (1)
Jeżeli dziecko choruje, to trzeba iść do lekarza po zwolnienie. Często się zdarza, że rodzic nie puszcza dziecka do szkoły, bo ma katarek albo paluszek boli.
- 4 1
-
2026-02-13 16:01
Więc jednak jeszcze działa i ma się bardzo dobrze powiedzenie: paluszek i główka, to szkolna wymówka.
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
