- 1 Nowy żłobek jednak nie będzie "odcięty" (24 opinie)
- 2 Gdzie iść z dzieckiem w weekend? Czeka mnóstwo atrakcji (9 opinii)
- 3 "Żłobek tylko dla rodziców z samochodami" (168 opinii)
- 4 Ranking szkół podstawowych 2026 Trojmiasto.pl (88 opinii)
- 5 Teraz narodziny dziecka zgłosisz w aplikacji (8 opinii)
- 6 Rekrutacja a rejonizacja. Rodzice "ściemniają" o miejscu zamieszkania? (58 opinii)
Chill room w szkole. Nowy standard w polskich placówkach?
W trójmiejskich szkołach coraz częściej można spotkać specjalnie wydzielone przestrzenie służące wyciszeniu, relaksacji i cichej pracy. Nie mają one jednego, odgórnie narzuconego kształtu - powstają w odpowiedzi na potrzeby uczniów, często we współpracy z samorządami uczniowskimi. To miejsca, które służą nie tylko nauce, ale i dbaniu o dobrostan psychiczny młodzieży.
- Gdańsk: czytelnie, pokoje relaksu i przestrzenie do cichej nauki
- Sopot: od "chill roomów" po kabiny akustyczne
- Uczniowie "łapią oddech" między zajęciami?
- Petycja: pokoje ciszy dla uczniów w spektrum autyzmu - i nie tylko
Gdańsk: czytelnie, pokoje relaksu i przestrzenie do cichej nauki
- W gdańskich szkołach rozwiązania sprzyjające wyciszeniu i cichej pracy uczniów nie mają odgórnie narzuconej formy. W części placówek działają przestrzenie cichej pracy, które często powstają we współpracy z przedstawicielami samorządów uczniowskich i w odpowiedzi na zgłaszane przez dzieci i młodzież potrzeby. Niezależnie od tego w szkołach funkcjonują także osobne pokoje wyciszeń, ale w charakterze relaksacyjnym i wspierającym dobrostan psychiczny uczniów - takie rozwiązanie zastosowano m.in. w Szkole Podstawowej nr 58, SP nr 69 czy gdańskich szkołach średnich - informuje Marcin Szeląg z biura prasowego gdańskiego magistratu.
Jak wyjaśnia, decyzja o tworzeniu tego typu przestrzeni należy do dyrekcji i jest uzależniona od potrzeb danej społeczności szkolnej.
Sopot: od "chill roomów" po kabiny akustyczne
W sopockich szkołach popularne są tzw. chill roomy - miejsca odpoczynku wyposażone w pufy, dywany i relaksacyjne oświetlenie. Również biblioteki i czytelnie pełnią funkcję stref cichej pracy.
- W SP nr 1 jest miejsce wydzielone z części korytarza otoczone półkami na książki i gry planszowe, wyposażone w miękki dywan i kosze-siedziska w ciepłych, sprzyjających wyciszeniu kolorach. Ponadto w szkole są jeszcze dwa miejsca, w których uczniowie mogą się wyciszyć - to biblioteka szkolna oraz salka terapeutyczna wykorzystywana głównie dla uczniów z orzeczeniami, potrzebujących chwili spokoju i wytchnienia - mówi Marek Niziołek z biura prasowego sopockiego magistratu.
W SP nr 7 takim miejscem jest czytelnia. Natomiast do Młodzieżowego Budżetu Obywatelskiego został zgłoszony projekt "Szkolna strefa ciszy", z kolei w SP nr 8 funkcjonują miejsca cichej pracy, a szkoła podejmuje działania niwelujące hałas przez tworzenie cichych stref.
- W SP nr 9 strefa ciszy funkcjonuje w bibliotece na wyznaczonych przerwach, wówczas ograniczona jest liczba uczniów przebywających w bibliotece, obowiązuje cisza, wyłączone jest światło dzienne, a włączone relaksujące światło imitujące rozgwieżdżone niebo i uspokajająca muzyka. Dzieci odpoczywają na miękkich pufach, dywanie, kanapach. W szkole na korytarzu obok sali gimnastycznej stworzony został kącik ciszy z grami, książkami i klockami. W grudniu została zamontowana 4-osobowa kabina akustyczna przeznaczona głównie dla uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi - dodaje Marek Niziołek.
W sopockich liceach do cichej pracy dla uczniów służą m.in. chill room, biblioteka szkolna czy strefa odpoczynku przy bufecie (bufeciarnia). Z kolei w ZST uczniowie mają miejsce do cichej pracy w czytelni, a na korytarzach strefy relaksu i pufy do siedzenia.
Uczniowie "łapią oddech" między zajęciami?
Pokoje wyciszeń funkcjonują w 33 gdyńskich szkołach: w 21 szkołach podstawowych, 11 szkołach ponadpodstawowych oraz w jednym Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Są to m.in. sale ciszy, strefy relaksacyjne, a także wydzielone fragmenty korytarzy oraz biblioteki szkolne.
W kolejnych 10 placówkach prowadzone są prace związane z uruchomieniem nowych miejsc wyciszenia lub dostosowaniem istniejących przestrzeni do potrzeb uczniów. Część szkół planuje również dalszą rozbudowę już funkcjonujących stref.
- W zależności od możliwości danej placówki strefą wyciszenia może być jedna z sal, gdzie obowiązują specjalne zasady zachowania ciszy, lub wydzielona przestrzeń na korytarzu wyposażona np. w kanapy oraz nauszniki wygłuszające - mówi Oktawia Gorzeńska, wiceprezydentka Gdyni. - To ważne, że dyrektorzy gdyńskich szkół dbają o jak najlepsze warunki dla uczennic i uczniów, by umożliwić im "złapanie oddechu" pomiędzy zajęciami, ale także odpoczynek i wyciszenie w szkołach, które z reguły są przebodźcowane.
Petycja: pokoje ciszy dla uczniów w spektrum autyzmu - i nie tylko
W województwie pomorskim trwa inicjatywa Stowarzyszenia Zwykłe Spektrum Możliwości, które apeluje o tworzenie pokoi ciszy w każdej szkole. Autorzy petycji wskazują, że uczniowie w spektrum autyzmu często doświadczają nadwrażliwości na dźwięki, a hałas szkolny może prowadzić do przeciążenia sensorycznego, stresu i problemów z koncentracją.
Pokój ciszy miałby być wydzieloną, wyciszoną przestrzenią, w której uczeń może odizolować się od nadmiaru bodźców, uspokoić i zregenerować siły.
Inicjatorzy podkreślają, że z takich rozwiązań skorzystaliby także:
- uczniowie doświadczający lęku lub przemęczenia,
- osoby potrzebujące chwili wytchnienia po trudnej sytuacji,
- uczniowie chcący w skupieniu przygotować się do sprawdzianu.
Jako rozwiązania alternatywne proponowane są kabiny akustyczne, wyciszanie drzwi, cichsze dzwonki lub wydzielenie sali jako tymczasowego pokoju ciszy na przerwach.
Dlaczego to ważne? Tworzenie stref ciszy w szkole to:
- Wsparcie dla uczniów z nadwrażliwością sensoryczną - realna pomoc w regulacji napięcia.
- Poprawa koncentracji i efektywności nauki - cisza sprzyja skupieniu.
- Dbałość o zdrowie psychiczne - możliwość chwilowego "odetchnięcia" od szkolnego gwaru.
- Budowanie szkoły empatycznej i dostępnej - placówki stają się bardziej przyjazne dla różnorodnych potrzeb uczniów.
Opinie wybrane
-
2026-02-11 12:54
20 lat temu szło się do biblioteki szkolnej i było się w chill roomie (8)
Poziom nauczania od tych wynalazków nie wzrośnie
- 131 15
-
2026-02-12 18:19
Wlasnie
Chciałam to napisać: kiedys chill room nazywano swojsko: biblioteką. Zawsze znalazla się w niej zażywna pani albo pan z wąsem ktory autorytarnym tonem uciszał krzykaczy...
- 0 0
-
2026-02-12 12:24
200 lat temu
chodziło się za stodołę. czy rewolucja z wc też Cie oburza?
- 3 8
-
2026-02-11 13:11
no to to jest to samo (5)
tyle że nie musisz nic czytać
- 11 5
-
2026-02-11 13:53
zwlaszcza jak czytasz a nie rozumiesz (4)
- 17 2
-
2026-02-12 10:22
jak nie czytasz to co czytanego chcesz rozumieć?
z resztą to już od ciebie zależy jak lubisz czytać
- 0 0
-
2026-02-12 09:32
(2)
Różnica polega na tym, że w bibliotece trzeba było też samemu być cicho
W budce możesz być głośno.
W bibliotece trzeba było wejść do pomieszczenia gdzie są inni ludzie i respektować pewne normy społeczne pomieszczenia.
W budce jest się samemu- 7 5
-
2026-02-12 13:32
Przecież te budki są do wyciszenia się a nie żeby być samemu głośno.
- 0 0
-
2026-02-12 10:21
jak się jest samemu to chyba logiczne że normy hałasu nie obowiązują, ale z drugiej strony kto hałasuje jak jest sam?
- 1 0
-
2026-02-11 12:35
(13)
Ależ się młodzież zdziwi jak pójdą do pracy...tam szef nie stworzy takich przestrzeni, na dodatek trzeba będzie pracować pod presją czasu. Rynek pracy na was czeka :)
- 84 25
-
2026-02-11 17:39
Akurat u mnie w pracy jest pokój ciszy. (1)
- 16 7
-
2026-02-12 13:24
a masz czas z niego korzystać?
w mojej byłej pracy też był pokój gier, tylko, że nikt nie miał czasu korzystać z niego, bo roboty było po sufit. Ale był taki pokój.
- 0 0
-
2026-02-11 14:15
(5)
Ależ musieli cię gnębić w pracy. Bardzo zgorzkniałeś
- 9 29
-
2026-02-12 10:22
Nikt mnie nie gnębił... pracowałem w biurze z ludźmi 30+ i byłem w szoku co towarzystwo odwala. Cały czas głośne gadanie, śmiechy, kompletnie nikt się nie przejmował że rozmawiam z klientem o poważnych pieniądzach, na nawet się zdarzało że klienci się pytali jak wytrzymuję w tym cyrku. Z początku codziennie wracałem po 8 godzinach z bólem głowy,
Nikt mnie nie gnębił... pracowałem w biurze z ludźmi 30+ i byłem w szoku co towarzystwo odwala. Cały czas głośne gadanie, śmiechy, kompletnie nikt się nie przejmował że rozmawiam z klientem o poważnych pieniądzach, na nawet się zdarzało że klienci się pytali jak wytrzymuję w tym cyrku. Z początku codziennie wracałem po 8 godzinach z bólem głowy, ale w końcu przywykłem do dziczy. Kierownikowi ten klimat nie przeszkadzał, nie stworzył dla mnie specjalnego cichego kącika by mi było komfortowo i przyjemnie, a ja nie uciekłem z krzykiem po tygodniu. Także różnie bywa. Na tym polega dorosłość, to my się mamy dostosować, nie odwrotnie.
- 6 0
-
2026-02-12 09:07
(3)
Tu nie chodzi o zgorzknienie, i nie życzenie komuś tego czego się nie miało samemu. Tu chodzi o to, że będzie pokolenie ludzi, którzy sobie nie będą umieli radzić ze stresem bez wspomagania z zewnątrz. Bez chill zony, bez trigger warningów, bez pytania o to jak się do nich zwracać, itd...
- 10 6
-
2026-02-12 13:17
zawód psychologa nie powstał wczoraj. Stres i jego następstwa w postaci uzależnień są leczone od pokoleń. Tylko że teraz stwarzamy młodym warunki do radzenia sobie z tym stresem. Kiedyś tego nie było. Ty rozpoznajesz rozwiązania jako marker stresu, zamiast jako radzenie sobie z nim. Trochę od d..y strony to widzisz.
- 2 0
-
2026-02-12 09:48
mają inne kompetencje
Młodzież ma inne kompetencje, nie musza mieć Twoich. Patrząc na dziadków w autobusach czasem się zastanawiam co z nimi nie tak, że wciąż reagują agresją. Stres? Nie potrafią sobie poradzić z emocjami? Z Internetem też nie. Z dekoderem. Ze smartfonem. Z formularzem online. Z mapą Google. Rzesza ludzi, która nie potrafi sobie poradzić bez wspomagania z zewnątrz.
- 4 2
-
2026-02-12 09:14
Jak dla mnie to oni właśnie będą umieli sobie radzić ze stresem. Rozejrzyj się po obecnych dorosłych, czy oni umieją sobie radzić ze stresem? W większosci przypadków nie, stres rozładowują krzycząc albo wyzłośliwiając się na innych. Czasem to wspomaganie jest potrzebne, czasem trzeba na chwile wyjść przewietrzyć głowę, warto nauczyć sie jak się w ciszy uspokoić zamiast kumulować stres i negatywne emocje zanim wybuchną czy to w pracy czy w domu.
- 9 3
-
2026-02-11 14:06
Rynek pracy się zdziwi (3)
Rynek pracy się zdziwi jak nie zapewni pracownikowi z pokolenia Z odpowiednich warunków pracy.
Czasy się zmieniają i pracodawcy też to muszą zrozumieć- 18 16
-
2026-02-12 10:14
Pracodawcy i tak traktują ich ulgowo... znoszą wieczne spóźnienia, głupie wymówki, niedociągnięcia itp. Gdyby nie zwolnienie z ZUSu u studentów do 26 lat to pracodawca w ogóle by się nie patyczkował. Trudno mi się pracuję z młodzieżą która ma wszystko w nosie, dziesięć razy trzeba tłumaczyć to samo a i tak w kółko ten sam błąd popełniają, jeszcze
Pracodawcy i tak traktują ich ulgowo... znoszą wieczne spóźnienia, głupie wymówki, niedociągnięcia itp. Gdyby nie zwolnienie z ZUSu u studentów do 26 lat to pracodawca w ogóle by się nie patyczkował. Trudno mi się pracuję z młodzieżą która ma wszystko w nosie, dziesięć razy trzeba tłumaczyć to samo a i tak w kółko ten sam błąd popełniają, jeszcze trzeba uważać by nie zranić ich uczuć. Po ukończeniu 26 lat rynek pracy traci do nich cierpliwość i zainteresowanie jeżeli do tego czasu nie potrafią się ogarnąć emocjonalnie.
- 0 0
-
2026-02-11 19:00
Tak bez hejtu pytam (1)
Zastanawiam się właśnie jak to jest. Młodzież po studiach pracy znaleźć nie może, bezrobocie znów rośnie. Wielu wraca do rodziców, bo rodzice mają pieniądze, ale przecież to się kiedyś skończy. I co wtedy?
- 10 3
-
2026-02-12 09:53
bezrobocie w Polsce 6%
O czym mówisz gościu? Jest praca. Bez hejtu pytam - nie masz i wróciłeś o rodziców? Taka projekcja swojej niezaradności na innych?
- 2 3
-
2026-02-11 13:11
czym się zdziwi? Ja chillowałem w czytelni właśnie i niczym się nie zdziwiłem bo nie oczekuję że pracodawca mi da akurat czytelnię.
- 10 3
-
2026-02-12 09:27
Radiowęzeł szkolny i rąbanka co przerwę
Wystarczy wyłączyć muzę co przerwę ze szkolnego radiowęzła. Przy tych przebodźcowanych dzieciach to bezwzględnie. Sklepy i galerie wprowadzają huż dni/godziny ciszy.
- 20 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
