- 1 Kosmiczna premiera w Sopocie. Otwiera się Obserwatorium Astronomiczne (19 opinii)
- 2 Problemy z naborem na półkolonie? 2 tys. zgłoszeń na 180 miejsc (26 opinii)
- 3 Choroba dziecka zmienia życie całej rodziny (3 opinie)
- 4 Co robić z dzieckiem w długi weekend? 15 atrakcji (22 opinie)
- 5 Co dalej z pracami domowymi? (27 opinii)
- 6 Kaski dla dzieci obowiązkowe od 3 czerwca (79 opinii)
Pokolenie ze smartfonem w dłoni. Psycholog: "Technologia ucieczką przed problemami"
Dziecko funkcjonuje w określonym systemie - w rodzinie i grupie rówieśniczej. Jeśli doświadcza agresji lub przemocy, może samo zaczynać odtwarzać te zachowania. Dlatego tak ważne jest, by poznać źródło jego agresywnych reakcji i odpowiednio zająć się tym problemem - mówi Oskar Wójcik, psycholog i trener umiejętności społecznych dla dzieci, młodzieży, dorosłych, z Akademii Treningu Umiejętności Społecznych.
Oskar Wójcik: Wachlarz jest naprawdę szeroki. To zaburzenia lękowe, depresyjne, rozwojowe, traumy - w tym te relacyjne, fobie, straty, trudności związane ze światem wewnętrznym dziecka - emocjami, relacjami, sposobem radzenia sobie w grupie. Warto podkreślić, że nie zawsze mówimy tu o zaburzeniach. Często są to po prostu pewne trudności związane z kompetencjami społecznymi czy niższą świadomością emocjonalną.
Jakie konkretnie trudności pojawiają się najczęściej?
To m.in. trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji z rówieśnikami, problemy ze stawianiem granic czy regulowaniem i wyrażaniem emocji. Warto pamiętać, że wiele z tych zachowań jest naturalnych i rozwojowych - zależnych od wieku dziecka. Dlatego nie traktujemy ich jako "problem dziecka", tylko jako sygnał, że potrzebuje wsparcia dorosłych.
Jak rozumieć złość i agresję u dzieci?
Przede wszystkim nie mówimy, że dziecko "jest agresywne". Mówimy, że przejawia zachowania agresywne. To ogromna różnica. Agresja może być konstruktywna - kiedy dziecko broni swoich granic i autonomii. Naszą rolą jest pomóc mu wyrażać to w zdrowy sposób. Ale jest też agresja destrukcyjna skierowana na siebie lub innych. Wtedy trzeba się zatrzymać i zobaczyć, co się dzieje w otoczeniu dziecka. Bo te zachowania są często objawem tego, czego ono doświadcza.
Dziecko funkcjonuje w pewnego rodzaju systemie - rodzinie, grupie rówieśniczej. Jeśli doświadcza agresji albo przemocy, może zacząć to odtwarzać. Dlatego tak ważne jest, aby poznać źródło zachowań agresywnych dziecka i odpowiednio się tym zaopiekować. To my, dorośli - rodzice, nauczyciele, specjaliści - jesteśmy odpowiedzialni za jego dobrostan.
Coraz więcej mówi się o wpływie technologii na dzieci. Jak to wygląda w
praktyce?
Rzeczywiście, widzimy ogromny wzrost korzystania z technologii. Ale nie możemy obwiniać dzieci. One często sięgają po telefon, bo nie mają alternatywy. Tempo życia wzrosło, relacje rodzinne się zmieniły, jest mniej spontanicznego czasu z rówieśnikami. Świat cyfrowy daje szybkie ukojenie emocji - działa tu mechanizm dopaminowy. Problem zaczyna się wtedy, gdy staje się to głównym sposobem regulowania emocji i budowania relacji.
Jakie mogą być konsekwencje nadmiernego korzystania z ekranów?
Może to wpływać na zdrowie psychiczne i fizyczne dziecka. W przypadku zdrowia psychicznego mówimy o trudnościach z koncentracją i uwagą, zaburzeniach emocjonalnych, uzależnieniach behawioralnych. W aspekcie zdrowia fizycznego mogą wystąpić zaburzenia snu, problemy ze wzrokiem czy ograniczenie aktywności fizycznej.
Niezwykle ważny jest też kontekst społeczny dziecka, technologia skutecznie ogranicza umiejętność budowania relacji w świecie realnym z rówieśnikami czy rozwój zainteresowań, ciekawości, otwartości na świat. Bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem jest nie do zastąpienia. Dlatego ważne jest, by dzieci miały dostęp do realnych doświadczeń - zabawy, relacji, czasu spędzanego razem. Obecne pokolenie dzieci to pierwsze pokolenie, które dorastało ze smartfonem w ręku, który skutecznie odwracał uwagę od otoczenia.
Wirtualny świat, który dla dzieci bywa ekscytujący, wręcz uzależniający, stał się miejscem, gdzie można było się schować i odizolować. To bardzo niebezpieczne, kiedy dziecko zostaje bez pomocy w swoich problemach i trudach. Szczęśliwie świadomość bezpiecznego dostępu do technologii się zwiększa, a rola relacji międzyludzkich znowu zyskuje na znaczeniu.
"Przedszkole Stokrotka zostaje w obecnym miejscu". Prezydent zmieniła zdanie
Kiedy warto zgłosić się po pomoc do specjalisty?
Nie ma jednego "dobrego momentu". Jeśli coś budzi niepokój - to już jest wystarczający powód. Szczególnie alarmujące są: trudności w regulacji emocji, zachowania autoagresywne lub agresja wobec innych, obniżony nastrój, nadmierna drażliwość u małych dzieci, brak energii i motywacji, przeżyte traumy, a czasami nawet dolegliwości, których nie można wyjaśnić medycznie. Wsparcie psychologiczne nie musi oznaczać kryzysu - może mieć charakter profilaktyczny i wspierający rozwój.
Jak wygląda praca terapeutyczna z dziećmi?
Proces psychoterapii indywidualnej dzieci i młodzieży to przede wszystkim relacja między psychoterapeutą a dzieckiem/nastolatkiem, w której jest przestrzeń na akceptację, empatię, autentyczność, która przy wsparciu oddziaływań psychoterapeutycznych pomoże dziecku/nastolatkowi w poprawie kondycji psychicznej. W pracy grupowej dziecko oprócz budowania relacji ze specjalistą doświadcza, jak zbudować relacje i nauczyć się nowych umiejętności w gronie rówieśniczym. Skupiamy się na rozwoju emocjonalnym i poznawczym dziecka - uczymy je rozumienia siebie i zdrowego wyrażania emocji.
Dodatkowo ważnym elementem rozwoju dziecka jest sfera doświadczeniowa, czyli ta odpowiedzialna za nabywanie sprawczości, tworzenie relacji, budowanie poczucia własnej wartości oraz sfera wartości związana z wartościami i sensem życia. Pytania o sens życia pojawiają się u dorastającej młodzieży. Warto wspomnieć, że według badań sens życia ma charakter chroniący przed zaburzeniami depresyjnymi, uzależnieniami behawioralnymi czy zachowaniami agresywnymi.
Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają rodzice?
Kluczową. Rodzic jest pierwszym i najważniejszym obiektem dla dziecka. To on uczy, jak radzić sobie z emocjami. Jeśli potrafi je "pomieścić" - czyli zauważyć, nazwać, zaakceptować, ukoić - uczy dziecko, że emocje nie są niczym, co zagraża. To nie znaczy, że trzeba być idealnym i zawsze gotowym do pomocy dziecku. Ważne jest, by być świadomym swoich reakcji i otwartym na rozmowę. Na przykład zamiast reagować impulsywnie, można powiedzieć: "Nie lubię, jak tak do mnie mówisz, ale może czymś cię rozzłościłem, porozmawiajmy o tym". Dziecko również może wyrażać emocje: "Wstydzę się, nie chcę tego robić", "Złości mnie to, nie chcę teraz rozmawiać".
Rolą dorosłego jest jednocześnie stawiać granice i akceptować emocje. To między innymi w takich momentach buduje się zdrowa relacja pomiędzy rodzicem a dzieckiem, pełna akceptacji i zaufania. Ważne, aby rodzice pamiętali, że też mogą skorzystać z pomocy psychiatrycznej, psychoterapeutycznej czy psychologicznej. Dzięki temu mogą wesprzeć zarówno dziecko, jak i siebie samych.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-05-14 13:53
(6)
Pewna znana psycholog powiedziała - żeby wychowywać dzieci trzeba samemu być wychowanym. Przed urodzeniem dziecka rodzice powinni obowiązkowo przechodzić kursy wychowania, ale wtedy niż demograficzny byłby jeszcze większy.
- 40 9
-
2026-05-15 08:31
Mokry sen komunistów.
- 1 8
-
2026-05-15 07:32
jak cię matka i ojciec nie wychowali to żdne kursy nie pomogą
- 9 1
-
2026-05-15 07:22
(1)
no i kto by te kursy miał prowadzić? Jestem peweien że różne takie osobliwości jak super niania z TVN by się zabrały za nasze dzieci.
- 6 0
-
2026-05-15 08:31
Tylko lewak może wpaść na takie i**otyzmy jak obowiążkowe kursy.
- 4 1
-
2026-05-14 18:17
to raczej braki intelektualne a nie braki w wychowaniu (1)
- 1 4
-
2026-05-15 07:17
Inteligencja intelektualna a inteligencja emocjonalna to dwie różne rzeczy
- 5 0
-
2026-05-14 12:14
Najczęściej bierze się z nadmiaru cukru (3)
tak to działa niestety - a jak wiemy niemal każdy pokarm jest obecnie słodzony...
- 16 32
-
2026-05-15 20:27
Z nadmiaru cukru
Jest nadmiar ciala i nadmiar dziur w zębach. Nikt nie zbadał wpływu cukru na agresję, wiec to jakas bzdura ktorą glosisz
- 1 0
-
2026-05-14 20:49
z nadmiaru cukru to jest problem z wcześniejszym dojrzewaniem dzieci
- 3 0
-
2026-05-14 13:35
Widać to po twoim komentarzu
- 6 1
-
2026-05-14 13:19
z braku zasad, a te z komputera, tableta, glupich nauczycieli/wychowawcow i od rodzicow (2)
co sie nie przykladaja do wychowania i stawiania zasad
- 26 8
-
2026-05-14 18:13
(1)
"głupi nauczyciele"przed rodzicami? Tu kogoś Bóg musiał opuścić i mocno uderzył się w głowę.Poczytaj, płaczku, co szkoła może aktualnie w sprawie wychowania i jeszcze raz się zastanów nad swoim żenująco nietrafnym osądem..
- 7 1
-
2026-05-15 08:33
Dzisiejsza szkoła to patologia, szkoła jest dla nauczycieli a nie dla dzieci. Sami lewacy stworzyli dla swoich kumpli lewaków ten system.
- 1 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
