"To był przełom". Po 30 latach zaczęli ratować pacjentów

Piotr Kallalas
11 lutego 2026, godz. 15:00
Opinie (3)
- Średnio przyjmujemy i leczymy 30 nowych pacjentów z białaczkami i chłoniakami. Szansa na wyleczenie to ok. 90 proc. Jest to jedyny nowotwór, w którym Polska, jeśli chodzi o wyniki leczenia, jest powyżej średniej europejskiej - wskazuje ordynator oddziału, dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.

Gdańska Klinika Pediatrii, Hematologii i Onkologii obchodzi dziś 70-lecie od przyjęcia pierwszego małego pacjenta z białaczką. To z jednej strony powód do dumy, bo dziś to jeden z najnowocześniejszych oddziałów, w którym udaje się wyleczyć 90 proc. chorych, a z drugiej strony do zadumy i wspomnienia wszystkich pacjentów, którzy byli przyjmowani jeszcze przed rewolucją w leczeniu, która w latach 80. dała nadzieję na życie.



Czy w twojej rodzinie ktoś choruje na nowotwór?

Dokładnie 11 lutego 1956 r. na tworzący się Oddział Hematologii Dziecięcej trafiła 3-letnia Ela. Pierwsza pacjentka z białaczką, która została przyjęta do gdańskiego ośrodka. To był trudny początek niezwykłej historii tego miejsca, gdzie próbowano przeciwstawić się śmiertelnej chorobie, ale w tamtym momencie nie było nadziei na wyleczenie.

- Lekarze pracujący też dawali nadzieję na poprawę jakości życia, na dłuższe życie, ale niestety wtedy nie mogli powiedzieć, że się już udało kogoś wyleczyć, bo tak po prostu nie było. Z naszej perspektywy jest to niewyobrażalne uczucie - podkreśla dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska, ordynator Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii i ImmunologiiUniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

  • Rejestr pacjentów, w którym prof. Wacława Celińska zaczeła opisywać przyjęcia.

"To nie był postęp, to był przełom"



Pierwszą pacjentkę przyjmowała prof. Wacława Celińska, twórczyni gdańskiej hematologii dziecięcej. Istnieje dziennik, rejestr małych pacjentów, w którym widnieją dane każdego chorego. Zwłaszcza z obecnej perspektywy szokuje fakt, że przez 30 lat nie udało się uratować żadnego małego pacjenta.

- Gdyby lekarze dysponowali obecnymi możliwościami, Ela miałaby dziś 73 lata. Pierwszy pacjent z białaczką został wyleczony w 1985 r. To nie był postęp, to był przełom i początek historii nowoczesnej medycyny. Całkowicie zmieniło się podejście do leczenia - uczeni doszli do wniosku, że trzeba zastosować bardzo agresywną chemioterapię z użyciem wielu leków i to w bardzo wysokich dawkach. To był moment zwrotny, kiedy pojawiła się nadzieja - dodaje dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.
Nowotwór u dziecka. Nowotwór u dziecka. "Jest chorobą gorzko-sprawiedliwą, może dotknąć każdego"

  • - Przyszłam do pracy w 1990 r. i pamiętam, jak wiele dzieci jeszcze umierało. To jest coś niebywałego i dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam towarzyszyć temu postępowi i widzieć, jak zaczynamy dawać nadzieję i jesteśmy w tym wiarygodni - wskazuje ordynator oddziału, dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.

Szansa na wyleczenie to ok. 90 proc.



Dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska dołączyła do zespołu kliniki 5 lat później.

- Przyszłam do pracy w 1990 r. i pamiętam, jak wiele dzieci jeszcze umierało. To jest coś niebywałego i dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam towarzyszyć temu postępowi i widzieć, jak zaczynamy dawać nadzieję i jesteśmy w tym wiarygodni - zaznacza ordynator.
Dziś na gdańskim oddziale znajdują się 24 łóżka, jest też oddział dzienny i specjalistyczne poradnie hematologiczne nadzorujące dzieci po zakończeniu leczenia.

- Średnio przyjmujemy i leczymy 30 nowych pacjentów z białaczkami i chłoniakami. Szansa na wyleczenie to ok. 90 proc. Jest to jedyny nowotwór, w którym Polska, jeśli chodzi o wyniki leczenia, jest powyżej średniej europejskiej. Nie dogoniliśmy Europy, my ją przegoniliśmy - dzięki postępowi w diagnostyce, leczeniu, ale także centralizacji badań laboratoryjnych, rozwojowi w obszarze genetyki. To naprawdę jest fascynujące miejsce - mówi dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.
- Przyszłam do pracy w 1990 r. i pamiętam, jak wiele dzieci jeszcze umierało. To jest coś niebywałego i dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam towarzyszyć temu postępowi i widzieć, jak zaczynamy dawać nadzieję i jesteśmy w tym wiarygodni - wskazuje ordynator oddziału, dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.

Jak będą na nas patrzeć lekarze za 70 lat? Jaki postęp jest przed nami?



- Już teraz patrzymy w stronę redukowania chemioterapii, przechodzenia na leczenie celowane i ograniczania powikłań. Za 70 lat? Może kiedyś uda nam się zapobiegać białaczkom - dodaje.

Opinie (3)

  • Trybunały, odprawy, zarządy, emerytury partyjjiakow z organów państwowych- tam idzie kasa na partyjjiakow, która powinna zasilać takie miejsca jak te z artykułu.

    • 13 0

  • Cudowna informacja

    Oby tak dalej- dużo sił dla pacjentów i załogi!

    • 16 0

  • Miliony na marsze tęczowych.

    Miliony na bojówkarzy, miliony na totalne farmy trolli. Ile dzieci za to by było wyleczonych.

    • 18 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia dla dzieci

Wystawa Bałtyk. Morze zielonej energii

19 zł
wystawa

Pod skorupką | rodzinne warsztaty z Krabem Kłębkiem w Muzeum Emigracji

20,14 zł
spotkanie, warsztaty, warsztaty

Garmaż Wielkanocny

degustacja

Koncert edukacyjny - Paso basico - pierwsze kroki w tangu

29 zł
Kup bilet
muzyka poważna, muzyka filmowa

Warsztat malarski dla dzieci od 8 lat

139,00 zł
spotkanie, warsztaty, warsztaty

Czuła muzyka dla Smyka

38 zł
warsztaty

Najczęściej czytane w serwisie