- 1 Kto dokończy budowę żłobka w Gdyni? (15 opinii)
- 2 "Pokoloruj drwala" na próbnej maturze wywołało burzę komentarzy (1 opinia)
- 3 Rozwód rodziców i spór o opiekę. "Najważniejsze jest zabezpieczenie dobra dziecka" (169 opinii)
- 4 Ranking szkół podstawowych 2026 Trojmiasto.pl (88 opinii)
- 5 Telefon zamiast rozmowy. Jak opóźniamy rozwój mowy u dzieci? (23 opinie)
- 6 Nowy żłobek jednak nie będzie "odcięty" (56 opinii)
"To był przełom". Po 30 latach zaczęli ratować pacjentów
Gdańska Klinika Pediatrii, Hematologii i Onkologii obchodzi dziś 70-lecie od przyjęcia pierwszego małego pacjenta z białaczką. To z jednej strony powód do dumy, bo dziś to jeden z najnowocześniejszych oddziałów, w którym udaje się wyleczyć 90 proc. chorych, a z drugiej strony do zadumy i wspomnienia wszystkich pacjentów, którzy byli przyjmowani jeszcze przed rewolucją w leczeniu, która w latach 80. dała nadzieję na życie.
- Lekarze pracujący też dawali nadzieję na poprawę jakości życia, na dłuższe życie, ale niestety wtedy nie mogli powiedzieć, że się już udało kogoś wyleczyć, bo tak po prostu nie było. Z naszej perspektywy jest to niewyobrażalne uczucie - podkreśla dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska, ordynator Kliniki Pediatrii, Hematologii, Onkologii i Immunologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.
"To nie był postęp, to był przełom"
Pierwszą pacjentkę przyjmowała prof. Wacława Celińska, twórczyni gdańskiej hematologii dziecięcej. Istnieje dziennik, rejestr małych pacjentów, w którym widnieją dane każdego chorego. Zwłaszcza z obecnej perspektywy szokuje fakt, że przez 30 lat nie udało się uratować żadnego małego pacjenta.
- Gdyby lekarze dysponowali obecnymi możliwościami, Ela miałaby dziś 73 lata. Pierwszy pacjent z białaczką został wyleczony w 1985 r. To nie był postęp, to był przełom i początek historii nowoczesnej medycyny. Całkowicie zmieniło się podejście do leczenia - uczeni doszli do wniosku, że trzeba zastosować bardzo agresywną chemioterapię z użyciem wielu leków i to w bardzo wysokich dawkach. To był moment zwrotny, kiedy pojawiła się nadzieja - dodaje dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.
Nowotwór u dziecka. "Jest chorobą gorzko-sprawiedliwą, może dotknąć każdego"
Szansa na wyleczenie to ok. 90 proc.
Dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska dołączyła do zespołu kliniki 5 lat później.
- Przyszłam do pracy w 1990 r. i pamiętam, jak wiele dzieci jeszcze umierało. To jest coś niebywałego i dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam towarzyszyć temu postępowi i widzieć, jak zaczynamy dawać nadzieję i jesteśmy w tym wiarygodni - zaznacza ordynator.
Dziś na gdańskim oddziale znajdują się 24 łóżka, jest też oddział dzienny i specjalistyczne poradnie hematologiczne nadzorujące dzieci po zakończeniu leczenia.
- Średnio przyjmujemy i leczymy 30 nowych pacjentów z białaczkami i chłoniakami. Szansa na wyleczenie to ok. 90 proc. Jest to jedyny nowotwór, w którym Polska, jeśli chodzi o wyniki leczenia, jest powyżej średniej europejskiej. Nie dogoniliśmy Europy, my ją przegoniliśmy - dzięki postępowi w diagnostyce, leczeniu, ale także centralizacji badań laboratoryjnych, rozwojowi w obszarze genetyki. To naprawdę jest fascynujące miejsce - mówi dr hab. n. med. Ninela Irga-Jaworska.
Jak będą na nas patrzeć lekarze za 70 lat? Jaki postęp jest przed nami?
- Już teraz patrzymy w stronę redukowania chemioterapii, przechodzenia na leczenie celowane i ograniczania powikłań. Za 70 lat? Może kiedyś uda nam się zapobiegać białaczkom - dodaje.
Miejsca
Opinie (3)
-
2026-02-11 15:53
Trybunały, odprawy, zarządy, emerytury partyjjiakow z organów państwowych- tam idzie kasa na partyjjiakow, która powinna zasilać takie miejsca jak te z artykułu.
- 13 0
-
2026-02-11 16:21
Cudowna informacja
Oby tak dalej- dużo sił dla pacjentów i załogi!
- 16 0
-
2026-02-11 16:38
Miliony na marsze tęczowych.
Miliony na bojówkarzy, miliony na totalne farmy trolli. Ile dzieci za to by było wyleczonych.
- 18 7
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
