- 1 Sejm uchwalił rozwody bez sądu (70 opinii)
- 2 Weekend z dzieckiem w Trójmieście? Kosmiczne warsztaty, familijne kino i kulinarne wyzwania
- 3 Czytelnik: szczury na placu zabaw (109 opinii)
- 4 Drugi rok bez prac domowych. Krytyka rośnie, a MEN wciąż czeka na rekomendacje (78 opinii)
- 5 Ranking szkół podstawowych 2026 Trojmiasto.pl (89 opinii)
- 6 "Pokoloruj drwala" na próbnej maturze wywołało burzę komentarzy (30 opinii)
Rock znaczy skała - wyrażanie emocji na rockowo
Tym razem Miejski Teatr Miniatura w Gdańsku przygotował spektakl skierowany do najmłodszych widzów (od drugiego roku życia). W "Rock znaczy skała" poznajemy trzy dinozaury, które bardzo się nudzą. Przy okazji różnych "dziecięcych" zabaw w przystępnej formie opowiadają o emocjach, które warto wyrażać.
Oczywiście można zadać sobie pytanie, dlaczego dzieci śledzą na scenie trzy sympatyczne dinozaury zamiast trójki dzieci, dla których wyrażanie emocji wydaje się dużo bardziej naturalne niż dla prehistorycznych stworów. Jednak w sztuce cenionej dramatopisarki dla dzieci Maliny Prześlugi dinozaury są raczej metaforą niż realnym bytem.
Wiadomo, że wiele dzieci interesuje się dinozaurami, których figurki zrobiły w foyer teatru przed spektaklem prawdziwą furorę. Podczas premiery jeszcze zanim weszliśmy na widownię Sceny Kameralnej (tradycyjnie już zdejmując wcześniej buty), aktorka Weronika Kozłowska zachęcała dzieci do wspólnego sprzątania figurek. Najmłodsi bardzo chętnie angażowali się w zbieranie i oddawanie dinozaurów.
Te gigantyczne jaszczury sprzed milionów lat są wdzięcznym tematem dla bajek, a teatralnym twórcom dają duże możliwości inscenizacyjne. W koncepcji reżyserki Alicji Morawskiej-Rubczak i scenografki Barbary Małeckiej ważną rolę odgrywają skały (gra angielskim znaczeniem słowa "rock", oznaczającego głaz lub skałę). Tytuł "Rock znaczy skała" potraktować można więc dosłownie i metaforycznie, bo muzyka Iwony Skwarek pełna jest rockowych brzmień (także wykonywanych na żywo przez aktorów).
Kostiumy Barbary Małeckiej są proste i efektowne. Wyróżniają się wielkie jaszczurcze ogony Tyranozaura, zwanego pieszczotliwie Tirexem, oraz Diplodoka, na którego pozostałe dinozaury wołają Diplo. Z kolei kluczowym elementem kostiumu Mikroraptora (czyli Mikro) jest peleryna. Niekiedy cała trójka przywdziewa też "dinozaurze" maski. Nie brakuje tu również muzycznych i młodzieżowych akcentów: Tirex gra na gitarze elektrycznej i ukulele, zaś Diplo jeździ na deskorolce. Wszyscy też chętnie huśtają się na huśtawkach. Za ruch sceniczny odpowiada Ula Zerek.
Bajka wyreżyserowana przez Morawską-Rubczak właściwie nie opowiada konkretnej historii. Jesteśmy świadkami wieczoru, nocy i poranka spędzanych wspólnie przez trójkę przyjaciół. Bohaterowie siedzą i się nudzą - na poczekaniu starają się wymyślić różne zabawy. Niektóre, jak przezywanie czy dokuczanie, mogą sprawić komuś przykrość. Inne, jak taniec do układu choreograficznego czy "zgadni, co mam na myśli" wymagają pewnej kreatywności.
Najważniejsze jest jednak to, że przez 40 minut przedstawienia odbywa się muzyczna pogadanka o emocjach, ich wyrażaniu i nazywaniu. Nie zawsze przecież myślimy jak inni, bywa, że dziecko nie chce przytulać się do cioci czy wujka, dawać komuś buziaka na zawołanie czy być dotykanym. Możemy czuć złość, radość, wdzięczność, frustrację, możemy się śmiać, płakać lub krzyczeć.
Dzieci podczas spektaklu dowiadują się, że to zupełnie normalne, bo każdy przeżywa takie momenty. "Rock znaczy skała" jest więc nauką stawiania granic i mówienia "nie" oraz "tak", gdy mamy (lub wręcz przeciwnie) na coś ochotę.
Brawurowy spektakl o Solidarności dla najmłodszych
To właśnie o tym przede wszystkim śpiewają aktorzy Miniatury. Na scenie muzycznie najlepiej radzi sobie Edyta Janusz-Ehrlich jako Tirex, który chętnie sięga po gitarę lub ukulele i właściwie wcale nie jest taki, jakim się wydaje. Najwięcej energii ma Weronika Kozłowska jako wszędobylski Mikro, a potężny Diplo grany przez Kamila Marka Kowalskiego jest motorem napędowym większości zabaw.
Powstało zgrabne, choć cierpiące na problemy z dramaturgią, przedstawienie na ważny temat. Co ważne, dzieci bardzo dobrze i naturalnie reagują na działania aktorów i przez 40 minut nie tracą zainteresowania zarówno piosenkami, jak i bohaterami przedstawienia.
Jego prosta muzyczno-taneczna konstrukcja pozwala przekazać najważniejsze treści, zachęcając przy tym najmłodszych do nazywania i wyrażania emocji. Całość wieńczy wspólna zabawa na scenie. Dlatego "Rock znaczy skała" to przede wszystkim pożyteczny i wartościowy spektakl, choć pozbawiony scenicznych fajerwerków.
Spektakl
Miejsca
Spektakle
Opinie (6) 4 zablokowane
-
2026-02-15 14:52
Rocking Chair to Fotel z Kwarcytu
- 0 0
-
2026-02-15 17:28
T-rex - bardzo fajna kapela
z lat 70-tych. A rock znaczy kołysać (kołysz się i kręć - rock and roll.
- 6 0
-
2026-02-15 20:25
Polecam
- 5 0
-
2026-02-16 11:10
(1)
Rock znaczy kołysać - odwrotność skały
- 0 0
-
2026-02-16 15:16
Tytuł to gra słowna
- 0 0
-
2026-02-16 21:48
Bardzo ładny spektakl
Byliśmy na premierze. Polecamy wszystkim dzieciom do 6 lat
- 2 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
