- 1 Kosmiczna premiera w Sopocie. Otwiera się Obserwatorium Astronomiczne (19 opinii)
- 2 Problemy z naborem na półkolonie? 2 tys. zgłoszeń na 180 miejsc (26 opinii)
- 3 Choroba dziecka zmienia życie całej rodziny (3 opinie)
- 4 Co robić z dzieckiem w długi weekend? 15 atrakcji (22 opinie)
- 5 Co dalej z pracami domowymi? (27 opinii)
- 6 Pokaz latawców przyciągnął tłumy (30 opinii)
Z Gdańska do Bolonii. Książka o życiu na wózku trafiła na prestiżowe targi
Książka pt. "Nie znajdziesz mnie po śladach stóp" (wyd. Albus) gdańskiej pisarki Sylwii Błach została zaprezentowana na najważniejszych targach książki dziecięcej w Europie - Bologna Children's Book Fair. Publikacja znalazła się w prestiżowym katalogu przygotowanym przez Sekcję Wydawnictw Dziecięcych i Młodzieżowych Polskiej Izby Książki. To wyjątkowy sukces lokalnej autorki, której twórczość łączy wrażliwość, inkluzywność i nowoczesne podejście do literatury dla młodych czytelników. Ilustracje do książki stworzyła Karolina Jeske.
Pisze dla dzieci i dla dorosłych
Ale Błach pisze też dla dorosłych. Jest autorką powieści grozy, horrorów i thrillerów: "Pokój krwi", "Bo śmierć to dopiero początek", "Syndrom Riddocha. Lepszego świata nie będzie", "Strach - zbiór opowiadań grozy", "Trzy lata strachu", a także współautorką kilkudziesięciu antologii.
Zapytałam ją, jak to jest pisać tak różnorodne rzeczy i łączyć tak różne gatunkowo światy literackie?
Leniwiec Leni, miś Marcyś i byczek Benek uczą dzieci finansów
- Kocham pisać i te dwa światy są mi bardzo bliskie. Świat literatury mrocznej, powieści grozy, thrillerów, to świat, z którego się literacko wywodzę - zarówno jako pisarka, jak i czytelniczka. Zawsze kochałam mroczne opowieści, uwielbiam mierzyć się z tematami trudnymi. Lubię w literaturze dla dorosłych szukać granic i je przekraczać, a z drugiej strony kocham lekką, rozrywkową funkcję mrocznej literatury. W literaturze dziecięcej szukam zupełnie innych emocji, innego języka, używam innej wrażliwości. Marzę o lepszym świecie dla nas wszystkich, o tym, by przyszłe pokolenia były ciekawe świata, otwarte na różnorodność. By dbały o nasz dom, ale też o swoje małe, lokalne ojczyzny. By empatyzowały, ale umiały wyznaczać granice. Pisząc dla dzieci, staram się, by książka pełniła funkcję rozrywkową, ale by za rozrywką kryło się coś więcej - wartościowa opowieść. Lubię też pracę nad językiem, którym piszę dla dzieci - jest zupełnie inny niż ten dla dorosłych - odpowiedziała Sylwia Blach.
Każdy z nas stoi przed jakimiś barierami
Mimo że Sylwia jest osobą z niepełnosprawnością, bardzo dużo robi i jest aktywna - nie tylko pisze, ale jest także programistką, prowadzi bloga, gdzie pisze o modzie i technologii, brała udział jako modelka w projektach fotograficznych, prowadzi warsztaty, spotkania autorskie i działania edukacyjne dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Udziela się też w Klubie Sąsiedzkim Letnica.
- Jedni z nas stoją przed większymi, a inni przed mniejszymi barierami. Mam to ogromne szczęście, że zawsze byłam osobą aktywną, rodzice dbali o to, bym się uczyła, miała swoje obowiązki, ale też czuła, że warto walczyć o marzenia. Zawsze taka byłam i jestem wdzięczna za to, jak mnie wychowano. Ale jestem też wdzięczna za to, że nie boję się ludzi - i to chyba warto wziąć sobie do serca: nie bać się rozmów, nie bać się odkrywania drugiego człowieka, bo marzeń nigdy nie spełnia się w pojedynkę. A jeśli jest się osobą z niepełnosprawnością, obecność innych ludzi staje się jeszcze ważniejsza - wyznaje autorka.
Jak to jest jeździć na wózku?
Tematyka związana z niepełnosprawnością pojawiła się również w książce prezentowanej na włoskim festiwalu.
- Chciałam w niej pokazać świat z mojej perspektywy, świat kobiety na wózku, która zawsze dąży do swoich celów, ale jest też świadoma ograniczeń wynikających z choroby i z tego, jak wygląda świat. Pisząc tę książkę, próbowałam odpowiedzieć na pytanie, które zadała mi córka przyjaciółki: Jak to jest jeździć na wózku? Z poszukiwania odpowiedzi narodziła się historia, w której niepełnosprawność jest dodatkiem do życia, a nie jego definicją. Zmienia jego smak, ale pozwala nadal się nim cieszyć. To tak naprawdę uniwersalna historia o samoakceptacji, o miłości, o trudnościach i o tym, jak na nie zareagujemy. To historia o życiu - każdy z nas odbija się w obu bohaterkach - zarówno tej, która odpowiada, że czasem jest gorzej, ale warto dążyć do szczęścia, jak i tej, która zadaje pytania, które wielu z nas boi się zadać - mówi Sylwia Błach.
Z Gdańska do Bolonii
Najnowsza książka dla dzieci (i dorosłych) Sylwii Błach pt. "Nie znajdziesz mnie po śladach stóp" opowiada o życiu z perspektywy kobiety z niepełnosprawnością. Została ona zaprezentowana na Bologna Children's Book Fair - jednych z najważniejszych targów książki dziecięcej na świecie - w ramach katalogu przygotowanego przez Sekcję Wydawnictw Dziecięcych i Młodzieżowych Polskiej Izby Książki. Każdy, kto odwiedził polskie stoisko, mógł zapoznać się z książką w języku angielskim, a także z jej oprawą graficzną.
- Co roku na targach książki dla dzieci w Bolonii prezentowane są prace polskich pisarzy i ilustratorów. Jest to ogromne wydarzenie i wydawcy naprawdę się angażują, by móc zaprezentować "coś swojego" na tych targach. Mam to szczęście, że wydawnictwo Albus, które wydaje moje książki dla dzieci, od lat prezentuje swoje małe dzieła sztuki w Bolonii, chwaląc się zarówno talentem pisarzy, jak i ilustratorów. To, że wydawczyni zdecydowała się zarekomendować właśnie moją książkę, dowiedziałam się, gdy już została zakwalifikowana do katalogu. To była dla mnie ogromna niespodzianka, jedna ze wspanialszych, jakich doświadczyłam jako autorka - przyznaje gdańska pisarka.
Książka "Nie znajdziesz mnie po śladach stóp" to swoisty dialog pomiędzy kobietą na wózku inwalidzkim i jej 6-letnią przyjaciółką Dobrawą. Bohaterka szczerze opowiada o swoich doświadczeniach. To opowieść o stereotypach, które krzywdzą, barierach, z którymi osoba na wózku musi się mierzyć, ale też o ogromnej chęci przeżycia każdego dnia w najlepszy możliwy sposób.
Napisana prostym językiem książka adresowana jest do dzieci od 5. roku życia. Dzięki postaci 6-letniej Dobrawy dziecko może poczuć więź z bohaterką, która zadaje swojej cioci trudne pytania. Książka za pomocą anegdot i prawdziwych historii edukuje w temacie życia z niepełnosprawnością, odpowiada na najczęściej zadawane przez dzieci pytania, pomaga oswoić się z różnorodnością.
Ogromną zaletą książki Sylwii Błach są również ćwiczenia, które autorka przygotowała z myślą o najmłodszych odbiorcach. Ich celem jest pobudzenie kreatywności i zachęta do szukania rozwiązań w sytuacjach, które pozornie wydają się bez wyjścia. Na uwagę zasługują także subtelne, metaforyczne ilustracje Karoliny Jeske, które stanowią integralną część tej historii.
Opinie (6)
-
2026-05-12 14:34
Opinia wyróżniona
O, jestem bardzo ciekawa tej książki!
- 7 0
-
2026-05-12 11:37
Opinia wyróżniona
Gratulacje dla autorki!
- 21 1
-
2026-05-12 10:49
Opinia wyróżniona
Bardzo fajny wywiad, cieszyc sie tylko z kokalnych sukcesow na swiatowym poziomie.
- 15 1
-
2026-05-12 10:49
Opinia wyróżniona
Bardzo fajny wywiad, cieszyc sie tylko z kokalnych sukcesow na swiatowym poziomie.
- 15 1
-
2026-05-12 11:37
Opinia wyróżniona
Gratulacje dla autorki!
- 21 1
-
2026-05-12 13:14
Na wozku zmienia sie punt widzenia rozszerza horyzont.
- 12 1
-
2026-05-12 14:34
Opinia wyróżniona
O, jestem bardzo ciekawa tej książki!
- 7 0
-
2026-05-12 19:11
Gratulacje Gdansk jest wyjatkowo anty dla ludzi na wózkach ale zato chetnie za darmo zawiozą na wybory byle nanich zagłosowac
- 8 0
-
2026-05-12 21:19
Z całym szacunkiem i nie umniejszając,
ale to nie jest "włoski sukces". Ten tytuł wprowadza w błąd.
- 6 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
