• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

Globaltica 2022 (17 opinii)

Stało się już tradycją, że lipiec w gdyńskim Parku Kolibki stoi pod znakiem Festiwalu Kultur Świata GLOBALTICA. Tak będzie i w tym roku. Inauguracja festiwalu odbędzie się w Gdyńskim Centrum Filmowym we czwartek, 14-go lipca, a uświetni ją koncert wyjątkowej grupy Damir Imamovic Trio. W piątek i sobotę występy przeniosą się na scenę główną w Kolibkach. Wśród artystów znajdą się przedstawiciele kultur ze wszystkich kontynentów. W planie jest także specjalny program uwzględniający artystów z Ukrainy i kulturę naszych wschodnich sąsiadów.

Relacja z imprezy

Jak niezmiennie pokazuje nam historia, niezależnie od sytuacji politycznej, gospodarczej czy społecznej, kultura jest tym, co spaja ze sobą narody. Pozwala spojrzeć na świat szerzej i z perspektywy innej niż nasza własna. Festiwal Kultur Świata Globaltica powstał właśnie po to, aby zbliżać do siebie ludzi poprzez budowanie w nich zrozumienia dla obcych nam tradycji, kultur i obyczajów. Muzyka natomiast jest tego rodzaju medium, które trafia do nawet najbardziej opornych na to działanie serc.

folk / reggae / world - koncerty w Trójmieście


Dlatego właśnie niezmiennie, mimo dynamicznej i trudnej sytuacji na świecie, Globaltica dalej działa, a już 14 lipca będzie można wziąć udział w inauguracyjnym koncercie festiwalu w wykonaniu grupy Damir Imamović Trio. Damir Imamović przez lata stał się wiodącym głosem na współczesnej scenie sevdah, kontynuując swoje innowacyjne podejście do unikatowej tradycji muzycznej Bośni. Artyście towarzyszyć będzie ceniony bośniacki basista Ivan Mihajlović, znany ze współpracy z grupą The Naked, a także Derya Türkan - mistrz tureckiego kemenche (3-strunowa fidel). Derya doskonale odnajduje się zarówno we wszelkiego rodzaju muzyce improwizowanej jak i w repertuarze tureckiej klasyki.

PROGRAM FESTIWALU



W kolejnych dniach, już na scenie głównej w Kolibkach, będzie można posłuchać występów zespołu Bab L' Bluz. Liderka i wokalistka zespołu, Yousra Mansour, to kobieta przełamująca stereotypy. Przez lata w lokalnej kulturze marokańskiej tradycyjnie jej rola zarezerwowana była wyłącznie dla mężczyzn. Wspólnie z Brice'm Bottin - francuskim producentem i multiinstrumentalistą, założyła Bab L'Bluz w 2018 roku w hołdzie kulturze Gnawa - wielowiekowej praktyce marokańskiej zakorzenionej w tradycjach islamu i Afryki Subsaharyjskiej oraz muzyce granej na guembri - trójstrunowej lutni basowej (na której sama właśnie wbrew tradycji gra). Ich debiutancki album "Nayda!", wydany przez kultową wytwórnię Real World, spotkał się z bardzo gorącym przyjęciem na całym świecie - czego efektem jest długa trasa koncertowa, której częścią jest występ na Globaltice, będący jednocześnie pierwszym spotkaniem zespołu z polską publicznością.

Następnym zespołem tegorocznego festiwalu będzie Cimarrón. Ten dwukrotnie nominowany do nagrody Grammy sześcioosobowy zespół prezentuje niezwykłą mieszankę swoich rdzennych korzeni z historycznymi wpływami andaluzyjskimi i afrykańskimi, z surowym etnicznym śpiewem, rytmicznym tańcem i instrumentalną wirtuozerią. Jest to zupełnie inna muzyka od tej, którą zwykle kojarzymy z Kolumbią. Grupa została założona w 2000 roku w celu popularyzacji na całym świecie kolumbijskiego stylu ludowego joropo. Jej ostatnia płyta ("Orinoco") doczekała się doskonałych recenzji - zauważono jej wyjątkowość i kunszt wykonawczy artystów - została bardzo wysoko oceniona przez The Recording Academy, Billboard, Forbes, BBC Radio, CNN, Newsweek, Songlines Magazine, Pop Matters i Rolling Stone.

Cimarrón występowało na największych festiwalach w 38 krajach na 5 kontynentach - grali m.in. na Mawazine w Maroku, Rainforest World Music Festival w Malezjii, Paléo w Szwajcarii, Womad UK i wielu innych na całym świecie. Występy zespołu są zawsze niezwykle energetyczne i charakteryzują się wyjątkową oprawą wizualną. Cimarrón to kolejna grupa Festiwalu Globaltica, która po raz pierwszy zagra w Polsce.

Na festiwalu pojawi się również Kapela Brodów, która podczas Globaltiki zagra koncert, a także poprowadzi potańcówkę przy tradycyjnej muzyce polskiej. Powstała w 1992 roku grupa to miłośnicy muzyki tradycyjnej. Starodawne polonezy, finezyjne mazurki, dzikie obery, zaskakujące polki - utwory świeckie i religijne z obszaru Pierwszej Rzeczypospolitej, to elementy zbieranego przez ponad 20 lat unikalnego repertuaru kapeli. Artyści zachowują oryginalne maniery wykonawcze, a w przypadku muzyki religijnej właściwy jej tematyce kontekst. Chlubiąc się swym indywidualizmem, przyznają że, nie tyle cytują, ile opowiadają tę samą co przed wiekami historię.

W 2001 roku Kapela Brodów wydała debiutancką płytę "Pieśni i melodie na rozmaite święta", która zdobyła tytuł Folkowego Fonogramu Roku. Świetnie przyjmowano też ich kolejne, równie znakomite albumy. Poprzedni krążek "Muzikaim" to przejmujące poszukiwanie wątków żydowskich w polskiej muzyce tradycyjnej, natomiast najnowsze wydawnictwo "Krakowiaki" to zbiór krakowiaków, które grano i nucono i przy kołysce i na pogrzebach, nie tylko w Polsce.

Do składu Globaltiki 2022 dołączają wyjątkowi artyści - pochodząca z Reunionu Christine Salem, mistrzowie meksykańskiej cumbii Kumbia Boruka oraz brukselski specjalista od muzyki afrykańskiej Mukambo, walcząca o wolność Troye Zillia z Ukrainy, przenosząca na saksofon tradycję Wysp Kanaryjskich Alba Gil Aceytuno z projektem "Aguayro", Le Mali 70 wskrzeszająca największe klasyki malijskich big bandów z lat 70 oraz izraelsko-irański fenomen Liraz.

Christine Salem
Urodzona w Saint-Denis, na wyspie Réunion na Oceanie Indyjskim, Christine Salem utrzymuje silną więź ze swoją kulturą i poprzez swoją muzykę stara się oddać hołd swoim korzeniom. Jednak niezależnie od tego, jak bardzo bliskie korzeni mogą wydawać się jej piosenki, Salem - będąca jednym z najbardziej znanych głosów pochodzących z Reunion i mająca tam w zasadzie status artystki kultowej - łamie wiele zasad i tradycji muzycznych, podążając własną ścieżką.

Kumbia Boruka
Korzenie grupy Kumbia Boruka sięgają Monterrey - meksykańskiej stolicy cumbii oraz miejsc, w którym w latach osiemdziesiątych dorastał Hernan Cortés - akordeonista i lider zespołu. Oprócz własnych - współczesnych i bardziej nawiązujących do tradycji kompozycji - zespół doskonale potrafi nadawać nowy kształt klasycznej cumbii z lat sześćdziesiątych, dodając elementy reggae, dub, muzyki afrykańskiej i rocka. W ich muzyce pojawiają się też brzmienia psychodelicznych gitar, rozbudowane sekcje rytmiczne oraz eksplodujące energią i mocą dęciaki.

Mukambo
Rezydujący w Brukseli Mukambo jest dziennikarzem muzycznym od 14 lat i radiowym prezenterem od 10 lat (Groovalizacion Radio). Pisze o muzyce i kulturach świata, zawsze wyszukuje artystów, którzy mają ciekawe rzeczy do powiedzenia. Wyjątkowość setów Mukambo charakteryzuje się tym, że gra głównie nową muzykę: wpadający w ucho wybór afrobeatu, afro-latynoski i afro-brazylijski groove, klimaty luzofońskie z Czarnego Lądu, soukouss, ethiogrooves, reggae/dub/dancehall i hip-hop z etnicznym/regionalnym posmakiem + tropikalny bas.

Niekwestionowaną gwiazdą jest Liraz Charhi. Nie tylko sceny, ale także ekranu. Pierwsze kroki w aktorstwie stawiała w izraelskich produkcjach, jednak to muzyka jest jej pierwszą i najważniejszą miłością. Przeniosła się do Los Angeles, by podbić Fabrykę Snów, znalazła tam żywą irańską społeczność, dla której muzyka Dariusha, Googoosh i innych przedrewolucyjnych gwiazd perskiego popu jest ciągle istotna. Liraz śpiewa o kobietach, o matce, ciotkach i babce, które na swój sposób walczyły z patriarchatem, oddaje hołd muzykom sprzed dwóch pokoleń, ale ani na moment nie zapomina, że żyje w XXI wieku. W żadnym wypadku nie jest to retro, rekonstrukcja. Muzyka Liraz jest jej prywatną rewolucją, sprzeciwem wobec patriarchatu i hołdem dla silnych kobiet, z którymi stykała się od dziecka. Do tych utworów można tańczyć, można je śpiewać, przede wszystkim jednak zmuszają do myślenia.

Młoda, zbuntowana saksofonistka Alba Gil Aceytuno pochodzi z Gran Canarii - wyspy należącej do Hiszpanii, będącej częścią archipelagu Wysp Kanaryjskich. Swoją przygodę z muzyką zaczęła w wieku 8 lat, kiedy to zaczęła uczyć się gry na saksofonie. Po ukończeniu konserwatorium w Las Palmas zaczęła improwizować z kilkoma przyjaciółmi, tworząc zespół Zumurrud, z którym wciąż współpracuje. W 2021 roku wydała płytę "Aguayro" - pierwszy album jej osobistego projektu, na którym zebrała własne kompozycje, ukazujące wpływy punk-rocka, jazzu, hip-hopu i tradycji Wysp Kanaryjskich. Pełna charyzmy i wirtuozerii Alba na scenie prezentuje wyrafinowany, przepełniony zwariowaną energią materiał będący wyjątkową wypadkową jej osobowości, charakteru, młodości i artystycznej dojrzałości zarazem. Towarzyszą jej cenieni kanaryjscy muzycy, będący jednocześnie bliskimi przyjaciółmi artystki.

Swoich przyjaciół z zespołu musiała zostawić w Ukrainie Anastasiya Voytyuk, liderka Troye Zillia. Zastępuje ich kolektyw śląskich muzyków sesyjnych, z którymi Anastasiya koncertuje od pierwszych dni swojego pobytu w Polsce, zbierając pieniądze na wsparcie Ukraińców w kraju oraz na uchodźstwie. Twórczość Troye Zillia to prawdziwe fusion - dźwiękom bandury i zaśpiewowi z ludowymi nutami towarzyszy jazzująca perkusja, klawisze i syntezatory, a w obecnym wcieleniu także bas, gitara i klarnet. Ich ostatnia płyta "Endorfiny", wydana w 2019 roku to wybór pieśni ukraińskich o miłości z różnych regionów kraju. Oryginalne brzmienie, wyrafinowane motywy etniczne i pozytywny ładunek kompozycji, w połączeniu z elementami jazzu, R&B, drum'n'bass tworzą szczególny styl albumu - folk fusion.

Wyjątkowym projektem jest Le Mali 70. The Omniversal Earkestra to zespół składający się z basisty, gitarzysty, perkusisty i dwunastu muzyków grających na instrumentach dętych. Od dziesięciu lat występują regularnie w każdy poniedziałek na scenach alternatywnych klubów Berlina. Grają swoje oryginalne kompozycje wraz z utworami takich twórców jak Duke Ellington, Sun Ra czy Fela Kuti. Specyfika miejsc, w których koncertują i wielokulturowość Berlina pozwoliła im wielokrotnie występować wspólnie z muzykami wywodzącymi się odległych kultur. Spotkanie z tuareskimi artystami zainspirowało ich do zgłębienia różnorodnej muzycznej tradycji Mali lat 70-tych. Niemieccy muzycy zafascynowani dźwiękowymi opowieściami malijskich bigbandów sprzed prawie pół wieku przed pandemią wybrali się do źródeł swoich fascynacji. Powstały album oddaje hołd szczególnemu okresowi w bogatej muzycznej historii Mali. Wśród legendarnych muzyków, z którymi mieli możliwość współpracować znaleźli się Cheick Tidiane Seck, Sory Bamba, Abdoulaye Diabaté i Salif Keita. Ponadto grali również z członkami Mystère Jazz de Tombouctou, Kanaga de Mopti, Super Biton de Segou i Railband de Bamako - zespołów być może niezbyt znanych zachodniej publiczności, jednak w Mali wciąż uznawanych za kultowe.



Poza koncertami podczas Festiwalu Globaltica nie zabraknie również stałych elementów festiwalowego miasteczka takich jak "Strefa zasilania umysłu", "GLOBALTICA KIDS", "Miasteczko społeczne" czy też "Miasteczko kupieckie". Zaplanowany jest także specjalny program, wyrażający wsparcie dla osób dotkniętych tragedią wojny w Ukrainie.

Więcej na ten temat organizatorzy festiwalu powiedzą już wkrótce.

Przygotowania do Globaltiki można śledzić na bieżąco na stronie festiwalu:
https://globaltica.pl/#/
lub w mediach społecznościowych:
www.facebook.com/globalticafestival
https://www.youtube.com/channel/UCNwv6n8EV2A10aeYZB_PMrw
www.instagram.com/globaltica.festival

Opinie (17)

  • Ceny biletów to jakieś nieporozumienie!

    W ostatnich 3 edycjach karnet 2-dniowy na koncerty na scenie głównej kosztował 50 zł. W tym roku 150 zł!!!! I to w cenie promocyjnej. Podobnie z 1-dniowymi - wcześniej 40-45 zł, teraz 90 zł! Inflacja inflacją, ale to jest przegięcie. Dla mnie wielkim plusem Globaltici było to, że mogłam posłuchać różnorodnej, nieraz bardzo dobrej muzyki tanim kosztem, więc bilet kupowałam bez zastanowienia. Szczególnie, że żadnego z występujących zespołów nie znałam, więc ewentualne straty pieniężne w przypadku niezadowolenia byłyby niewielkie. Niestety teraz zaczynam się zastanawiać nad udziałem...

    • 47 2

  • 150 zł za 2 dni takiego festiwalu, to jest obecnie dość tanio. Po prostu.
    50 zł, za 2 dni? Chyba 15 lat temu.

    Festiwale psytrance przed pandemią kosztowały 250-300 zł (największe) i miałeś pełno "gwiazd". Teraz to 400-500, a gwiazd jest 3x mniej, za to nadrabiają ilością lokalnych/liczbą scen i klimatem.

    • 3 10

  • miasto Gdynia

    a ja się obawiam, ze to kolejne cięcia naszego miasta. Festiwal jest dofinansowany przez UM i obawiam się, że podobnie jak wszystkie instytucje, również fundacja organizująca Globalticę została, podejrzewam, pozbawiona tych środków.

    • 6 0

  • Ale jakiś program

    Kto kiedy i o ktorej? Z tresci zgadywanka

    • 6 0

  • Ok znalazlem

    https://globaltica.pl/#/PL/program/26

    • 0 0

  • Bilety ponad 100% droższe!

    Gościłem na festiwalu od samego początku. Pamiętam czasy, gdy przychodziła garstka widzów i myślałem, że festiwal nie przetrwa. Przez lata muzycznie zmienił się na gorsze. Podniesienie ceny o ponad sto procent przypieczętowało decyzję. Żegnam się z Globalticą.

    • 5 0

  • Nie 15 lat temu, tylko 3 lata temu, więc proszę nie zakłamywać rzeczywistości, że niby nie zdrożało. Znalazłam wydarzenie na tym portalu z 2019 roku, cena biletów, bardzo proszę: od 19.07 do 21.07 (Wozownia + Scena Główna) 60 zł do 6.07, od 19.07 do 20.07 (Scena Główna) 50 zł do 6.07. Z tego co widzę na stronie internetowej Globaltici teraz jednodniowy karnet kosztuje 100 zł. Przecież to nawet nie jest podwyżka o kilkadziesiąt procent, tylko o kilkaset.

    • 7 0

  • bez zartow, gdzie psaje a gdzie globaltika poza targetem - brodaczami w szarawarach

    • 0 1

  • Dlaczego taka cena biletów?

    Co roku byliśmy na Globatlice, raz było lepiej raz gorzej. Czasami z powodu pogody trzeba było zrezygnować z koncertów. Niestety w tym roku ceny są zbyt wysokie w porównaniu do poprzednich edycji. Kilka razy sprawdzałem czy na pewno to cena za dzień, czy z polem namiotowym czy bez... Niestety dużo osób z powodu cen biletów zrezygnuje, co na pewno odbije się na frekwencji podczas festiwalu. A szkoda :(

    • 8 0

  • Bilety

    Od razu po 500 złotych dajcie!

    • 3 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

  • folk / reggae / world , spektakl dramatyczny , projekcje filmowe , festiwal sztuki , warsztaty
    wrz 16-7.10

    Gdańsk
    InlanDimensions 2022