- 1 Tajemnicze ruiny powiązane ze słynnym zamkiem (93 opinie)
- 2 Czarnoskóry Niemiec stał nazistom ością w gardle (134 opinie)
- 3 Hala Targowa na starych widokówkach (27 opinii)
- 4 Więcej historycznych basenów w Trójmieście (66 opinii)
- 5 21 lat temu zmarł Jan Paweł II (285 opinii)
- 6 Samolot, który stał na środku dzielnicy (103 opinie)
21 lat temu zmarł Jan Paweł II. Tak tłumy witały papieża w Gdańsku
Dziś, w Wielki Czwartek, mija 21. rocznica śmierci Jana Pawła II, papieża Polaka. 2 kwietnia 2005 r. o godz. 21:37 świat pożegnał Karola Wojtyłę, który przez blisko 27 lat był jednym z największych autorytetów w historii Kościoła. Postać na zawsze zapisana w pamięci Polaków i wiernych na całym świecie. Szczególne miejsce w historii jego pielgrzymek zajmuje Trójmiasto - odwiedził je dwukrotnie: w 1987 i 1999 r. Dziś, w 21. rocznicę jego odejścia, przypominamy te wyjątkowe chwile, które na zawsze wpisały się w historię Gdańska, Gdyni i Sopotu.
- Jan Paweł II w Trójmieście - niezapomniane wizyty papieża Polaka
- 1987 r. - pierwsza pielgrzymka do Trójmiasta
- Westerplatte: "Każdy z was ma swoje Westerplatte"
- Msza na Zaspie - historyczne przesłanie do Polaków
- Powrót w 1999 r.: "Człowieka trzeba mierzyć miarą serca"
2 kwietnia mija 21. rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Papież Polak, który przez ponad dwie dekady przewodził Kościołowi katolickiemu, pozostawił po sobie ogromne duchowe dziedzictwo. Rocznica śmierci Jana Pawła II to okazja, by przypomnieć jego wyjątkowe wizyty w Trójmieście.
Jan Paweł II w Trójmieście - niezapomniane wizyty papieża Polaka
Choć Jan Paweł II do Polski pielgrzymował aż dziewięć razy, na Pomorze dotarł dopiero podczas swojej trzeciej podróży apostolskiej w 1987 r. Władze PRL długo nie wyrażały zgody na tę wizytę, obawiając się wpływu papieża na rodzącą się "Solidarność". Gdy w końcu pozwoliły, przygotowania były ogromne - na terenie Trójmiasta zgromadzono ponad 21 tys. funkcjonariuszy służb mundurowych, a akcję zabezpieczenia nazwano kryptonimem "Zorza II".
Papież odwiedził region dwukrotnie - w 1987 i 1999 r. - a jego wystąpienia na zawsze zapisały się w historii i sercach mieszkańców.
Nie tylko "Konklawe". Filmy o papieżu i Watykanie
1987 r. - pierwsza pielgrzymka do Trójmiasta
W dniach 11-12 czerwca 1987 r., podczas III pielgrzymki do ojczyzny, Jan Paweł II przybył do Gdyni, Gdańska i Oliwy.
Wizytę rozpoczął na Skwerze Kościuszki, gdzie czekało na niego ok. 200 tys. wiernych. W homilii do ludzi morza wypowiedział wówczas słowa, które stały się jednym z fundamentów społecznej nauki Kościoła:
- Solidarność musi iść przed walką. Dopowiem: solidarność również wyzwala walkę. Ale nie jest to nigdy walka przeciw drugiemu. Walka, która traktuje człowieka jako wroga i nieprzyjaciela - i dąży do jego zniszczenia. Jest to walka o człowieka, o jego prawa, o jego prawdziwy postęp.
Po mszy św. w Gdyni papież trałowcem Marynarki Wojennej przepłynął do Sopotu, skąd papamobilem udał się do gdańskiej Oliwy. Tego samego wieczoru odbył prywatne spotkanie z Lechem Wałęsą i jego rodziną.
Westerplatte: "Każdy z was ma swoje Westerplatte"
12 czerwca Jan Paweł II na Westerplatte spotkał się z ok. 15 tys. młodych ludzi z całej Polski. W tym symbolicznym miejscu, gdzie we wrześniu 1939 r. garstka polskich żołnierzy stawiła heroiczny opór najeźdźcy, papież wygłosił jedną ze swoich najbardziej znanych homilii:
- Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować.
Te słowa do dziś inspirują kolejne pokolenia Polaków do podejmowania wyzwań i niezłomnej postawy wobec trudności.
Po spotkaniu z młodzieżą papież odwiedził Bazylikę Mariacką, gdzie spotkał się z chorymi i służbą zdrowia. Mówił wówczas o opiece nad ludźmi cierpiącymi jako mierniku kultury społeczeństwa. Następnie udał się pod Pomnik Poległych Stoczniowców.
Msza na Zaspie - historyczne przesłanie do Polaków
Największe wydarzenie papieskiej wizyty w Trójmieście miało miejsce po południu 12 czerwca na gdańskiej Zaspie. Na pasie startowym dawnego lotniska zgromadziło się ok. miliona osób - najwięcej w historii Gdańska.
Ołtarz, przy którym papież odprawił mszę św., zaprojektował Marian Kołodziej. Miał kształt wielkiego żaglowca z trzema masztami w formie krzyży, a papież przemawiał z mostka kapitańskiego z wysokości ok/ 10 metrów. To jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł sztuki związanych z pielgrzymkami Jana Pawła II.
24 lata temu papież odprawił mszę na hipodromie dla 700 tys. osób
W homilii do ludzi pracy papież wypowiedział słowa, które na zawsze zapisały się w historii polskiej myśli społecznej:
- Praca nie może być traktowana - nigdy i nigdzie - jako towar, bo człowiek nie może dla człowieka być towarem.
Dodał także:
- Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna. Chrześcijanin jest człowiekiem nadziei. To nas wyróżnia.
Na zakończenie papież podkreślił znaczenie Gdańska dla przyszłości ludzkiej pracy na świecie i poprosił zgromadzonych: "Niech ten dzień cały pozostanie dniem modlitwy. Bardzo was o to proszę. Niech modlitwa będzie zasadniczym i jedynym wyrazem tego, co chcemy wyrazić, co chcemy zamanifestować".
Powrót w 1999 r.: "Człowieka trzeba mierzyć miarą serca"
Podczas drugiej wizyty, która odbywała się pod hasłem "Bóg jest miłością" w czerwcu 1999 r., Jan Paweł II rozpoczął swoją podróż po Polsce właśnie w Trójmieście. 5 czerwca papież przybył na lotnisko w Rębiechowie, gdzie powitali go prezydent Aleksander Kwaśniewski z małżonką oraz przewodniczący "Solidarności" Marian Krzaklewski.
Podczas tej wizyty papież odwiedził m.in. Sopot, gdzie wypowiedział kolejne słowa, które na stałe weszły do języka polskiego:
- Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują, błogosławią, a nie złorzeczą, i błogosławieństwem ziemię zdobywają.
Dodał także: "Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny" oraz "Człowieka trzeba mierzyć miarą serca" .
Opinie wybrane
-
2026-04-02 08:58
(8)
już pomijając to czy Jan Paweł II ma coś za uszami czy nie, zastanawia mnie czemu Polacy mają taki dar do dewaluowania swoich ikon. Ludzie którzy byli znani na całym świecie, wywarli olbrzymi wpływa na kraj w tamtych latach, nagle stają się obiektem drwin i szyderstwa w naszym kraju.
- 98 40
-
2026-04-02 17:22
Też mi ikona.
- 1 2
-
2026-04-02 10:55
Uwielbiam to wąskie myślenie, że tak może być tylko w Polsce xD
Wszystkie nacje tak mają, nie jesteśmy w niczym szczególnie źli. Nie ma to jak demonizować Polaków, bo się nic poza Polską nie widziało
- 12 7
-
2026-04-02 10:04
Może po prostu potrafią nie trzymać się za wszelką cenę swojej strefy komfortu i zaakceptować fakt, że osoba, którą cenili, nie była tego warta?
- 14 15
-
2026-04-02 10:01
Kłodzko, tam to się działo
rząd krył Kłodzko, Złotów, Szczecin itd
- 14 1
-
2026-04-02 09:51
Szambo wybiło po śmierci tegoż.
- 5 18
-
2026-04-02 09:39
właściwe pytanie jest inne - dlaczego Polacy mają taki dar tworzenia swoich ikon z ludzi złych - skorumpowanych, skompromitowanych i niemoralnych
- 28 15
-
2026-04-02 09:15
jaka z niego ikona? moze jedynie ikona szerzenia ciemnoty (1)
- 22 28
-
2026-04-02 23:45
Właśnie się okazało, iż jesteś jej przedstawicielem ;)
- 0 1
-
2026-04-02 11:56
Dziwisz ma sporo kawałków włosów, kości, krwi byłego papieża itp , które pozozsyłał po całym świecie. (1)
Kościół ma dziwne zwyczaje. Nawet zmarłemu nie pozwolą spoczywać w spokoju, tylko go kroją na kawałki.
- 24 9
-
2026-04-02 12:18
Nazywa się to nekrofilia.
- 6 1
-
2026-04-02 09:33
Fajny człowiek no ale nikt nie żyje wiecznie
Dużo zostawił po sobie dla wszystkich ludzi od różowych tęczowych do normalnych ludzi kończąc na dziwactwach ówczesnego świata
Kilka razy miałam przyjemność rozmawiać- 17 23
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.