31 lat od tragicznego wybuchu gazu w wieżowcu w Gdańsku. Zginęły 22 osoby

Patryk Szczerba
17 kwietnia 2026, godz. 11:30
Opinie (157)
Pod gruzami wieżowca na Alei Wojska Polskiego w Gdańsku zginęły 22 osoby.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w Poniedziałek Wielkanocny, 17 kwietnia 1995 r. O godz. 5:50 doszło do wybuchu gazu w bloku przy Al. Wojska Polskiego 39Mapka. Niższe kondygnacje 11-piętrowego budynku zostały zmiażdżone. Akcja ratunkowa trwała 86 godzin. Zginęły 22 osoby, a 12 zostało rannych. Od tych tragicznych wydarzeń mija właśnie 31 lat.




Czy długo zachowujesz w pamięci podobne tragedie?

To była trzecia wielka tragedia, jaka rozegrała się w Gdańsku na przestrzeni niespełna roku, odbijając się echem w całej Polsce. Wcześniej, 24 listopada 1994 r., doszło do pożaru w hali stoczni podczas koncertu zespołu Golden Life. Natomiast 2 maja miał miejsce wypadek autokaru PKS w Kokoszkach.

Mieszkańcy otwierają okna na klatce, bo czują gaz



Jest 17 kwietnia 1995 r., o godz. 4:45 skonfliktowany z sąsiadami Jerzy Sz. odkręca w piwnicy kurki odwadniaczy. Przez godzinę pomieszczenia w bloku przy Al. Wojska Polskiego 39 wypełniają się mieszanką powietrzno-gazową.

W budynku daje się wyczuć zapach gazu. Trójka lokatorów z 10. piętra, która szła na poranną mszę, krąży między kondygnacjami i otwiera okna na klatce. O godz. 5:50 dochodzi do potężnego wybuchu. Cała trójka ginie, bo właśnie kierowali się już do wyjścia. Wybuch zabija także sprawcę.

18 kwietnia 1995. Specjalne wydanie Panoramy w TVG. Relacja z wysadzenia wieżowca

  • Lubię to Lubię to
  • Super Super 1
  • Trzymaj się Trzymaj się 2
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow 5
  • Przykro mi Przykro mi 23
  • Wrr Wrr 20
  • Wszystkie 51

Piwnica, parter i pierwsze piętro znikają pod ziemią



Siła wybuchu jest potężna, mieszkańcom wydaje się, jakby budynek lekko podskoczył, potem następuje jego osunięcie się. Dźwięk jest jednak przytłumiony przez mocne stropy wieżowca. Oddany do użytku w 1972 r. blok ma bowiem wzmocnienia konstrukcyjne w postaci żelbetowych wiązań okalających każdą kondygnację budynku do połowy jej wysokości.

Mimo to piwnica, parter i pierwsze piętro znikają pod powierzchnią ziemi. Konstrukcja drugiego piętra jest mocno nadwątlona.

W budynku zamieszkuje 77 rodzin. Na szczęście, ze względu na okres świąteczny, nie wszyscy są w tym czasie w mieszkaniach. Część o sprawie dowiaduje się z przekazów medialnych.

Akcja ratownicza zaczyna się błyskawicznie. Trzy minuty po zdarzeniu informacja dociera do Komendy Rejonowej Policji w Gdańsku i do straży pożarnej.

Chwilę później do akcji wyjeżdżają pierwsze zastępy straży, m.in. z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Gdańsku. W szybkim tempie przybywa pogotowie ratunkowe, gazowe, energetyczne oraz specjalistyczne grupy PCK z psami ratowniczymi.

Ludzie stoją w ciszy na balkonach



Gdy pomoc dociera na miejsce, ratownikom ukazuje się widok lekko przechylonego wieżowca, który skurczył się o kilka pięter. Ludzie stoją w ciszy na balkonach.

W pierwszej kolejności ewakuowane są osoby z ocalałych pięter. Potem ratownicy próbują dostać się do zmiażdżonych kondygnacji. Niestety do piwnicy, parteru oraz pierwszego piętra nie ma dostępu. Ratownicy przeszukują więc drugie piętro, chociaż budynek w każdej chwili może się zawalić.

Wybuch gazu i wysadzanie wieżowca w Gdańsku. Materiał wyemitowany w Wiadomościach TVP1

  • Lubię to Lubię to 3
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi 10
  • Wrr Wrr 15
  • Wszystkie 29

Wieżowiec grozi zawaleniem, zostaje wysadzony



Po analizie w gronie ekspertów zapada decyzja o wysadzeniu bloku. 18 kwietnia saperzy podkładają materiały wybuchowe. O godz. 12:59 następuje kontrolowana eksplozja. Wieżowiec nie "kładzie się", jak planowano, na bok, w kierunku ulicy, ale zawala się.

Rozpoczyna się odgruzowywanie terenu. Ratownicy wciąż liczą, że uda im się odnaleźć kogoś żywego.

Akcja trwa 86 godzin. Pod gruzami ratownicy odnajdują 22 ciała. W zdarzeniu rannych zostało 12 osób.

W 1997 r. na miejscu zburzonego dziesięciopiętrowca stanął nowy budynek, w którym zamieszkała część poszkodowanych rodzin.

Nowy budynek w miejscu wieżowca stanął w 1997 r.



W 1997 r. na miejscu zburzonego dziesięciopiętrowca stanął nowy budynek, w którym zamieszkała część poszkodowanych rodzin. Na jego ścianie znajduje się tablica upamiętniająca ofiary tragedii, odsłonięta w jej 10. rocznicę. Widnieją na niej przełamana róża, pochylony fragment wieżowca, płomienie i gruzy.


Jak stwierdziła prokuratura, przyczyną wybuchu było rozszczelnienie instalacji gazowej, do czego doszło za sprawą celowego odkręcenia dwóch korków odwadniaczy. Ulatniający się gaz wytworzył mieszaninę wybuchową. Korki miał wykręcić jeden z mieszkańców wieżowca.

Śledztwo zostało umorzone, bowiem domniemany sprawca zginął pod gruzami budynku.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (157)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Katalog.trojmiasto.plMuzea

Sprawdź się

Sprawdź się

W oczekiwaniu na jakie wojska schronił się w Gdańsku król Polski Stanisław Leszczyński?

 

Najczęściej czytane