- 1 Kangury dla Chińczyków z wizytą w Gdańsku (7 opinii)
- 2 Nawet jego śmierć była wyjątkowa (50 opinii)
- 3 Lützow. Koniec "gdańskiego kolosa" (71 opinii)
- 4 Od "nein" do lotniska w... Rumi (112 opinii)
- 5 Dwór Fischera w rozsypce. Była kontrola (141 opinii)
- 6 Miliony zł na drugie życie Pl. Wałowego (84 opinie)
31 lat od tragicznego wybuchu gazu w wieżowcu w Gdańsku. Zginęły 22 osoby
Tragiczne wydarzenia rozegrały się w Poniedziałek Wielkanocny, 17 kwietnia 1995 r. O godz. 5:50 doszło do wybuchu gazu w bloku przy Al. Wojska Polskiego 39. Niższe kondygnacje 11-piętrowego budynku zostały zmiażdżone. Akcja ratunkowa trwała 86 godzin. Zginęły 22 osoby, a 12 zostało rannych. Od tych tragicznych wydarzeń mija właśnie 31 lat.
- Mieszkańcy otwierają okna na klatce, bo czują gaz
- Piwnica, parter i pierwsze piętro znikają pod ziemią
- Ludzie stoją w ciszy na balkonach
- Wieżowiec grozi zawaleniem, zostaje wysadzony
- Nowy budynek w miejscu wieżowca stanął w 1997 r.
Mieszkańcy otwierają okna na klatce, bo czują gaz
Jest 17 kwietnia 1995 r., o godz. 4:45 skonfliktowany z sąsiadami Jerzy Sz. odkręca w piwnicy kurki odwadniaczy. Przez godzinę pomieszczenia w bloku przy Al. Wojska Polskiego 39 wypełniają się mieszanką powietrzno-gazową.
W budynku daje się wyczuć zapach gazu. Trójka lokatorów z 10. piętra, która szła na poranną mszę, krąży między kondygnacjami i otwiera okna na klatce. O godz. 5:50 dochodzi do potężnego wybuchu. Cała trójka ginie, bo właśnie kierowali się już do wyjścia. Wybuch zabija także sprawcę.
18 kwietnia 1995. Specjalne wydanie Panoramy w TVG. Relacja z wysadzenia wieżowca
-
Lubię to
-
Super 1
-
Trzymaj się 2
-
Ha ha
-
Wow 5
-
Przykro mi 23
-
Wrr 20
- Wszystkie 51
Piwnica, parter i pierwsze piętro znikają pod ziemią
Siła wybuchu jest potężna, mieszkańcom wydaje się, jakby budynek lekko podskoczył, potem następuje jego osunięcie się. Dźwięk jest jednak przytłumiony przez mocne stropy wieżowca. Oddany do użytku w 1972 r. blok ma bowiem wzmocnienia konstrukcyjne w postaci żelbetowych wiązań okalających każdą kondygnację budynku do połowy jej wysokości.
Mimo to piwnica, parter i pierwsze piętro znikają pod powierzchnią ziemi. Konstrukcja drugiego piętra jest mocno nadwątlona.
W budynku zamieszkuje 77 rodzin. Na szczęście, ze względu na okres świąteczny, nie wszyscy są w tym czasie w mieszkaniach. Część o sprawie dowiaduje się z przekazów medialnych.
Akcja ratownicza zaczyna się błyskawicznie. Trzy minuty po zdarzeniu informacja dociera do Komendy Rejonowej Policji w Gdańsku i do straży pożarnej.
Chwilę później do akcji wyjeżdżają pierwsze zastępy straży, m.in. z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Gdańsku. W szybkim tempie przybywa pogotowie ratunkowe, gazowe, energetyczne oraz specjalistyczne grupy PCK z psami ratowniczymi.
Ludzie stoją w ciszy na balkonach
Gdy pomoc dociera na miejsce, ratownikom ukazuje się widok lekko przechylonego wieżowca, który skurczył się o kilka pięter. Ludzie stoją w ciszy na balkonach.
W pierwszej kolejności ewakuowane są osoby z ocalałych pięter. Potem ratownicy próbują dostać się do zmiażdżonych kondygnacji. Niestety do piwnicy, parteru oraz pierwszego piętra nie ma dostępu. Ratownicy przeszukują więc drugie piętro, chociaż budynek w każdej chwili może się zawalić.
Wybuch gazu i wysadzanie wieżowca w Gdańsku. Materiał wyemitowany w Wiadomościach TVP1
-
Lubię to 3
-
Super
-
Trzymaj się 1
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi 10
-
Wrr 15
- Wszystkie 29
Wieżowiec grozi zawaleniem, zostaje wysadzony
Po analizie w gronie ekspertów zapada decyzja o wysadzeniu bloku. 18 kwietnia saperzy podkładają materiały wybuchowe. O godz. 12:59 następuje kontrolowana eksplozja. Wieżowiec nie "kładzie się", jak planowano, na bok, w kierunku ulicy, ale zawala się.
Rozpoczyna się odgruzowywanie terenu. Ratownicy wciąż liczą, że uda im się odnaleźć kogoś żywego.
Akcja trwa 86 godzin. Pod gruzami ratownicy odnajdują 22 ciała. W zdarzeniu rannych zostało 12 osób.
Nowy budynek w miejscu wieżowca stanął w 1997 r.
W 1997 r. na miejscu zburzonego dziesięciopiętrowca stanął nowy budynek, w którym zamieszkała część poszkodowanych rodzin. Na jego ścianie znajduje się tablica upamiętniająca ofiary tragedii, odsłonięta w jej 10. rocznicę. Widnieją na niej przełamana róża, pochylony fragment wieżowca, płomienie i gruzy.
Jak stwierdziła prokuratura, przyczyną wybuchu było rozszczelnienie instalacji gazowej, do czego doszło za sprawą celowego odkręcenia dwóch korków odwadniaczy. Ulatniający się gaz wytworzył mieszaninę wybuchową. Korki miał wykręcić jeden z mieszkańców wieżowca.
Śledztwo zostało umorzone, bowiem domniemany sprawca zginął pod gruzami budynku.
Opinie wybrane
-
2026-04-17 16:08
Byłem tam karetka pogotowia niestety do dnia dzisiejszego pewne widoki ( koszmary) śnią mi się po nocach współczuję wszystkim co ta tragedia dotyczyła nie tylko ta. Nie zapomnijmy o hali stoczni czy autobusie pks
Pozdrawiam wszystkich z pogotowia którzy brali udział w akcji ratowania- 34 1
-
2026-04-17 13:18
Pamiętam to jak dziś. (2)
Dla nas, okolicznych mieszkańców to był prawdziwy dramat tych osób i ból. Każdy mocno to przeżywał. Samą detonację też pamiętam ale w nieco inny sposób. Byłem jakieś 600m od tego miejsca i robiłem coś na komputerze, w pewnym momencie dosyć mocno zatrzęsło, sekunda i po detonacji. Do tej pory takie rzeczy jak ten wieżowiec, pożar na stoczni czy
Dla nas, okolicznych mieszkańców to był prawdziwy dramat tych osób i ból. Każdy mocno to przeżywał. Samą detonację też pamiętam ale w nieco inny sposób. Byłem jakieś 600m od tego miejsca i robiłem coś na komputerze, w pewnym momencie dosyć mocno zatrzęsło, sekunda i po detonacji. Do tej pory takie rzeczy jak ten wieżowiec, pożar na stoczni czy autobus pod kokoszkami pozostają w pamięci. Należy wziąć pod uwagę fakt, że tamten świat był inny niż obecny, człowiek nie był przebodźcowany informacjami i dlatego wszystko inaczej się odbierało i zostawało to gdzieś w środku... Przechodząc WP koło "nowego" budynku zawsze widzę ten obraz sprzed lat... Warto jednak dodać, że tutaj, gdyby nie pazerność nie doszłoby do tej katastrofy...
- 22 4
-
2026-04-17 16:12
O 5-tej rano (1)
W święta robiłeś coś na komputerze? W 1995 r?
- 2 7
-
2026-04-18 14:48
pisze o wyburzeniu budynku
- 2 0
-
2026-04-17 21:56
Wybuch gazu w tym wieżowcu, pożar w hali stoczni i katastrofa autobusu na Kokoszkach, pechowe lata.
- 17 1
-
2026-04-17 11:56
(9)
Niedawno oglądałem kasetę VHS z filmem rodzinnym z tego czasu. Dyskusja rodziców i gości akurat była o tej katastrofie, bo film nagrano kilka dni po tej tragedii.
Z gazem nie ma żartów. Przypomina mi się niedawna akcja z wybuchem butli w jednej z kamienic na Orunii, siła normalnie wyrzuciła cegły z drewnianego obramowania na ścianieNiedawno oglądałem kasetę VHS z filmem rodzinnym z tego czasu. Dyskusja rodziców i gości akurat była o tej katastrofie, bo film nagrano kilka dni po tej tragedii.
Z gazem nie ma żartów. Przypomina mi się niedawna akcja z wybuchem butli w jednej z kamienic na Orunii, siła normalnie wyrzuciła cegły z drewnianego obramowania na ścianie nosnej(pruski mur).
Czasem, gdy jako mieszkaniec nowego budownictwa bez gazu narzekam na rachunki z tytułu kuchenki indukcyjnej, ponarzeka się na brak gazu. Jednak z uwagi na pamięć o katastrofie we Wrzeszczu, zawsze godzę się z obecnymi przepisami. Poza tym wyobraźcie sobie taką eksplozje w obecnej deweloperskiej płycie karton gips i pustakach...- 72 10
-
2026-04-17 13:39
(1)
Podobno ten wybuch nie był przypadkowy. Może TW Bolek kiedyś ujawni światu prawdę. Biedy internowany w Armałowie. Reszta siedziała w więzieniu on w rządowym ośrodku wypoczynkowym.
- 15 24
-
2026-04-17 22:11
nie ma to jak plotki. Im bardziej tajemnicza tym predzej inteligencja bezobjawowa uwierzy.
- 8 3
-
2026-04-17 11:58
(6)
Tylko po co co roku o tym przypominać... Macie jakieś kalendarium, dzisiaj rocznica... piszemy?
- 2 23
-
2026-04-17 16:05
A ja tam mieszkałam przeżyłam i jak czytam co roku to cieszę się i dziękuję Bogu że żyję (1)
- 21 0
-
2026-04-17 22:11
nie zazdroszczę przeżyc z tamtego czasu .....
- 3 0
-
2026-04-17 15:55
Proszę pamietac (2)
Także o hali stocznia. W zeszłym roku zaprzestano wspominek :( a to lekcja bezpieczenstwa i żywy pomnik historii...
- 15 0
-
2026-04-17 22:14
nie zaprzestano. Raz tam bylam na jakichs wygranych biletach na przedstawieniu teatralnym.
Zanim światła pogasły policzyłam gaśnice .... nigdy więcej tam nie poszłam
- 3 1
-
2026-04-17 17:19
Niedługo 2 maja to może napiszą o wypadku w Kokoszkach.
- 6 0
-
2026-04-17 15:25
mamy
- 1 0
-
2026-04-17 12:12
Tragedia (2)
dla ludzi i rodzin................. dla wiadomych służb to tylko statystyka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- 36 31
-
2026-04-17 20:40
Dla słuzb to był niewygodny przypadek ,akcja niemaiał miec takiego finału ale sie nie udało choc cel został osiagniety (1)
Partyjna ppropagande do dzisiaj publikuja,
- 2 3
-
2026-04-18 08:12
A ty do dziś chodzisz w czapce z folii aluminiowej
aby ci służby w myślach nie czytały .
- 0 2
-
2026-04-17 12:16
Przy tej okazji możnaby też przypomnieć kilka zasad bezpieczeństwa... (9)
Zaczynając od wezwania pogotowia gazowego...
Do tego wiedząc, że gaz pali się w odpowiednim stężeniu - jestem przekonany, ale oczywiście pewności nie ma, że gdyby sąsiedzi katolicy nie zaczęli otwierać okien gdy wyczuli gaz, to być można dałoby radę uniknąć wybuchu.
Najpierw pogotowie gazowe, potem od razu ewakuacja.
To oczywiście teoria, ale otwierać okna należ w kontrolowany sposób, chociażby wcześniej upewniwszy się, że wyciek został zatrzymany.- 11 94
-
2026-04-17 20:28
Ty masz coś niedobrego z głową. Idż do psychiatry . Ja ci dobrze życzę.
- 12 2
-
2026-04-17 13:57
czyli nie otwierając okien i czekajac na pogotowie gazowe, na pewno stężenie gazu byłoby mniejsze.... Taaa.
- 25 2
-
2026-04-17 13:50
Tak, tak, wiadomo, katolicy najgorsi, jeszcze jak na mszę idą to w ogóle skandal, ale w jaki sposób (1)
trzymanie zamkniętych okien zmniejszyłoby stężenie gazu z rozszczelnionej w piwnicy instalacji?
- 31 1
-
2026-04-18 07:44
Ciekawe, że odebrałeś sąsiedzi katolicy jako obelgę, a nie odwolanie do tekstu - jako krócej ci sąsiedzi, ktorzy wychodzili do kosciola. Mniej jadu.
- 0 3
-
2026-04-17 13:20
Michau (2)
Powiesz coś więcej o swojej hipotezie. Jej geneza, doświadczenie, cokolwiek? Bardzo mnie ten tok myślenia zaciekawił.
- 19 1
-
2026-04-18 06:33
Gaz ma dolną i górną granicę wybuchowości, dla metanu to około 4-17%. Jeśli stężenie gazu jest większe niż 17% to nie wybuchnie choćbyś z otwartym ogniem tam latał bo jest za mało tlenu.
- 2 1
-
2026-04-17 13:29
Raczej niemyślenia.
- 18 0
-
2026-04-17 12:53
Lecz się...
- 12 0
-
2026-04-17 12:37
Myślę, że to dobry moment, żeby przypomnieć sobie skład Kaiserslautern z 97 roku...
- 14 0
-
2026-04-17 12:11
miałam 5 lat (14)
do tej pory pamiętam jak pojechałam z rodzicami patrzeć na wyburzenie. Nigdy nie odważę się zamieszkać w wieżowcu
- 18 37
-
2026-04-17 22:55
Wypadek samochodowy pewnie też widziałaś i nie jeździsz od tej pory samochodem.
- 9 0
-
2026-04-18 07:09
możesz mieszkać w lesie
- 2 0
-
2026-04-17 20:37
I masz racje bo obecne bloku runeły by jak domek z kart ten blok był specjalnie wsmacnany wtedy budowali solidnie
to co dzisiaj buduja to runie w ciagu niecałej minuty nikt by sie nie uratował
- 8 2
-
2026-04-17 18:44
masz racje, w koncu tylko wiezowce wybuchaja (no moze puste glowy tez ale wtedy jest to implozja) (2)
- 4 4
-
2026-04-18 07:10
Ok boomer (1)
To może PZPR też był w porządku i kartki na mięso ?
- 0 2
-
2026-04-18 11:33
Kartki na mięso to był postulat stoczniowców
Inna sprawa, że były reakcją na brak mięsa
- 0 0
-
2026-04-17 16:13
A czego tu się bać? Przecież blok po ogromnym wybuchu w większości przetrwał. (2)
A jak go chcieli wyburzyć to musieli ogrom materiałów wybuchowych użyć i tak nie chciał się rozsypać tak jak planowali. Robię remonty w takich blokach i mogę ci z doświadczenia powiedzieć - w Polsce nie ma mocniejszego i bezpieczniejszego budownictwa niż wielka płyta. Te płyty to jest jakaś magia jakie one są twarde i mocne, spróbuj cokolwiek w tym
A jak go chcieli wyburzyć to musieli ogrom materiałów wybuchowych użyć i tak nie chciał się rozsypać tak jak planowali. Robię remonty w takich blokach i mogę ci z doświadczenia powiedzieć - w Polsce nie ma mocniejszego i bezpieczniejszego budownictwa niż wielka płyta. Te płyty to jest jakaś magia jakie one są twarde i mocne, spróbuj cokolwiek w tym wykuć i zrozumiesz. Współczesna deweloperka by takiego wybuchu nie przetrwała i wszyscy by zginęli na miejscu. Tam ogromna większość mieszkańców przeżyła bez większych obrażeń - to nie był cud - to technologia. Jestem przekonany że gdyby go nie wysadzali to by stał do dziś po tym wybuchu gazu.
- 21 1
-
2026-04-18 07:26
,
To nie był budynek z wielkiej płyty
- 2 0
-
2026-04-18 07:02
Przetrwał gdyż konstruktor o to zadbał
Ten wieżowiec miał unikalną konstrukcję jak na tamte czasy.
- 2 0
-
2026-04-17 12:45
mialem wtedy 86 lat (2)
i dalej mieszkam w wieżowcu i jest fajowo !
- 16 10
-
2026-04-18 07:28
Pogratulować długowieczności
- 2 0
-
2026-04-17 16:29
8 czy 6?
- 4 1
-
2026-04-17 12:25
(1)
To Ci rodzice zgotowali traumę.
- 14 4
-
2026-04-17 13:15
Ze masz
Takie leki?
- 4 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
