Dawne życie Jaśkowej Doliny wróciło w formie muralu

Mateusz Groen
13 maja 2026, godz. 12:00
Opinie (54)
Nowy mural we Wrzeszczu już odsłonięty.

Piknik, relaks i ludzie bawiący się na skraju lasu - tak w skrócie prezentuje się wizja Jaśkowej Doliny sprzed lat według muralisty Marka "Looneya" Rybowskiego. Znany trójmiejski artysta na zlecenie mieszkańców przeniósł na ścianę budynku ducha dawnej Łąki FestynowejMapka. Efekt? Mural, który nie tylko zdobi miasto, ale skłania przechodniów do refleksji nad tym, jak bardzo zmieniło się życie w zielonym sercu Wrzeszcza.





Mural z historią w tle



Czy lubisz murale?

Na budynku przy Jaśkowej Dolinie 74 we WrzeszczuMapka odsłonięto mural nawiązujący do historii Festynowej Łąki. Powstał z inicjatywy Wspólnoty Mieszkaniowej przy okazji remontu elewacji budynku. Jego realizacja poprzedziła kilkuletnia procedura projektowa i konsultacje z Konserwatorem Zabytków, poniewać teren Jaśkowej Doliny objęty jest ochroną konserwatorską.

- Pomysł na mural zrodził się co najmniej trzy lata temu, gdy Wspólnota planowała remont elewacji całego budynku. Dwa lata temu przeszliśmy przez procedurę projektową remontu i niezbędnych zgód. Jako mieszkańcy zastanawialiśmy się, co chcielibyśmy pokazać i wyrazić w tak wyjątkowym miejscu na mapie Wrzeszcza - mówi Tomasz Zaramski, prezes Wspólnoty Mieszkaniowej ul. Jaśkowa Dolina 74 w Gdańsku. I dodaje:

- Konsultowaliśmy pomysł także z konserwatorem zabytków, ponieważ zespół urbanistyczno-krajobrazowy Jaśkowa Dolina w Gdańsku jest objęty ochroną konserwatorską, oraz na późniejszym etapie z wykonawcą muralu. Naszą wspólną intencją było nawiązanie do historii i korzeni tego miejsca. Zdecydowaliśmy się pokazać oraz przypomnieć Łąkę Festynową, która bezpośrednio sąsiadowała z naszą kamienicą.

Katalog.trojmiasto.plMuzea w Trójmieście


Kto namalował mural?



Autorem muralu jest Marek Rybowski (pseudonim "Looney"), jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców street artu w Polsce, związany na co dzień z Wrzeszczem.

  • Nowy mural we Wrzeszczu już odsłonięty.
  • Nowy mural we Wrzeszczu już odsłonięty.
  • Nowy mural we Wrzeszczu już odsłonięty.
  • Nowy mural we Wrzeszczu już odsłonięty.
- Zależało nam, żeby wykonawcą muralu był profesjonalny i doświadczony artysta, dlatego wybór padł na najbardziej znanego w tym fachu w Trójmieście, ale też w Polsce Marka "Looney" Rybowskiego, który także jest związany z naszym Wrzeszczem. Miało to przełożyć się na dodatkowy efekt przeniesienia wrażliwości i sentymentu na ścianę kamienicy, wraz z dodaniem artystycznego pazura twórcy. I tak się stało. Jako mieszkańcy jesteśmy dumni z powstałej pracy, zapraszamy wszystkich do oglądania muralu, a przy tym do refleksji i wspomnienia uroków związanych z tym miejscem w przeszłości - dodaje Zaramski.

Festynowe życie Jaśkowej Doliny



Jaśkowa Dolina kryje w sobie bogatą historię - to właśnie tu, na Festynowej Łące, świętowano m.in. noc świętojańską. Sięgając do najstarszych zapisków, pierwszy festyn odbył się w 1739 r., gdy Gdańsk i pobliski Wrzeszcz - wówczas jeszcze niewielka wieś - wchodziły w skład Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a do pierwszego rozbioru Polski pozostawały jeszcze dziesiątki lat.

  • Archiwalne fotografie Festynowej Łąki, odnalezione podczas kwerendy źródłowej prowadzonej na potrzeby projektu remontu elewacji.
  • Archiwalne fotografie Festynowej Łąki, odnalezione podczas kwerendy źródłowej prowadzonej na potrzeby projektu remontu elewacji.
  • Archiwalne fotografie Festynowej Łąki, odnalezione podczas kwerendy źródłowej prowadzonej na potrzeby projektu remontu elewacji.
  • Archiwalne fotografie Festynowej Łąki, odnalezione podczas kwerendy źródłowej prowadzonej na potrzeby projektu remontu elewacji.
Popularność tego miejsca rosła z pokolenia na pokolenie. Do 1839 r. festyn przyciągał już 20 tys. uczestników jednocześnie, liczba robiąca wrażenie nawet według dzisiejszych standardów. To właśnie wtedy stanął tu pierwszy pal, który do dziś pozostaje rozpoznawalnym motywem zdobnika lokalnego muralu. Wspinaczka po wysmarowanym tłuszczem drewnie była jedną z ulubionych atrakcji: kto zdobył szczyt, ten odbierał nagrodę, a widownia nie skąpiła dopingowania.



Wokół łąki rozkwitała festynowa infrastruktura. Przy granicy lasu rozbijano namioty, między którymi działały przenośne restauracje i stragany z jedzeniem. Na stoły trafiały kanapki z solą i serem szwajcarskim, a do nich kieliszek porto lub sherry. Cała dolina żyła pełnią letniego świętowania.

Festynowa łąka jednak zniknęła, a smak porto dawno wywiał nadmorski wiatr. Zostały tylko stare fotografie i kamienica, przy której przez stulecia bawiły się tysiące ludzi. Teraz jednak wystarczy spojrzeć na ścianę kamienicy, żeby sobie o tych czasach przypomnieć.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (54)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Katalog.trojmiasto.plMuzea

Sprawdź się

Sprawdź się

Jak nazywał się główny projektant portu Gdynia?

 

Najczęściej czytane