- 1 Nikt nie wie, kiedy powstało molo w Sopocie? (65 opinii)
- 2 Granice Młodego Miasta odnalezione (62 opinie)
- 3 "Gdyby tylko trochę cieplej" (47 opinii)
- 4 To nie prawdziwa góra, to wysypisko śmieci (50 opinii)
- 5 Zabytkowa portiernia będzie wyglądać jak nowa (55 opinii)
- 6 Historyczne reklamy stoczni niszczeją w Gdyni (97 opinii)
Jak ORP "Czujny" ruszył na ratunek Szwedom
W mroźną, styczniową noc polski ścigacz ORP "Czujny" wyszedł w morze, aby ratować rozbitków. Załodze nie były straszne silny wiatr, wysoka fala i pływająca na wodzie kra. Udało się uratować osiem osób z zatoniętej już szwedzkiej jednostki. Wszystko działo się równo 63 lata temu na wodach Zatoki Gdańskiej.
- Sygnał SOS wysłał niewielki szwedzki kabotażowiec
- "Ośmiu rozbitków znalazło ratunek na pokładzie ścigacza"
- Załoga ORP "Czujny" odznaczona przez ambasadora
Sygnał SOS wysłał niewielki szwedzki kabotażowiec
Mowa o ścigaczu okrętów podwodnych ORP "Czujny". Stacjonował on wówczas w Porcie Wojennym Hel i pełnił akurat dyżur w grupie bojowej, gdy pojawił się sygnał SOS wysłany przez niewielki szwedzki kabotażowiec "Vestenhav", który zaczął tonąć na wodach Zatoki Gdańskiej.
- Po wyjściu z portu o godz. 1:55 okręt skierowany został w rejon toru wodnego Hel - Gdynia, przypuszczalnego miejsca katastrofy. Warunki były bardzo trudne - mroźna noc, silny wiatr, wysoka fala, pływająca kra. Dowódca ścigacza, por. mjr Mieczysław Łęcki, przystąpił mimo tego do przeszukiwania akwenu - możemy przeczytać w opracowaniu historycznym na ten temat przygotowanym przez Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
"Ośmiu rozbitków znalazło ratunek na pokładzie ścigacza"
W tym momencie załoga polskiego ścigacza wiedziała już o prawdopodobnym zatonięciu szwedzkiej jednostki, szukano więc rozbitków. A dla tych każda sekunda była na wagę życia.
- O godz. 2:40 dostrzeżono łódź ratunkową z jednym marynarzem, którego po udanym manewrze podejścia przyjęto na pokład. Wkrótce zlokalizowano tratwę pneumatyczną z pozostałymi członkami załogi. O godz. 2:59 kolejnych ośmiu rozbitków znalazło ratunek na pokładzie ścigacza. Uratowanym udzielono pierwszej pomocy i podjęto decyzję o zakończeniu akcji ratunkowej. ORP "Czujny" skierowany został do Gdyni, skąd uratowanych marynarzy przewieziono do szpitala - czytamy w opracowaniu muzeum.
Załoga ORP "Czujny" odznaczona przez ambasadora
Za postawę wykazaną podczas nocnej, styczniowej akcji cała załoga ORP "Czujny" została wyróżniona rozkazem specjalnym dowódcy Marynarki Wojennej. Dodatkowo ambasador Szwecji w Polsce wręczył delegacji załogi ścigacza odznakę pamiątkową "Za ratownictwo morskie" od Związku Marynarzy i Ratowników Szwedzkich.
ORP "Czujny" był dość dużym ścigaczem okrętów podwodnych typu 122 bis (w kodzie NATO "Kronstadt"). Osiem okrętów tego typu zakupionych w ZSRR tworzyło 11. Dywizjon Ścigaczy ("Czujny", "Nieugięty", "Zawzięty", "Zwrotny", "Zwinny", "Zręczny", "Wytrwały", "Groźny"). Okręty te służyły w polskiej Marynarce Wojennej od 1955 r. do końca lat 60. W latach 70. zastąpione zostały przez nowe ścigacze typu 912 M polskiej budowy.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-18 09:44
"por. mjr Mieczysław Łęcki"? (4)
Przed wrzuceniem artykułu do sieci, warto by było jeszcze raz przeczytać aby uniknąć nawet prostych błędów w postaci literówek.
- 39 1
-
2026-01-25 19:04
Dziwny stopień
W marynarce ,albo por albo major po prostu niedbalstwo to gorzej niż błąd
- 1 1
-
2026-01-19 11:51
Na tym portalu już dawno nie praktykuje się jakości.
Ilość i klikalność rządzą. Wcale nie mówię, że gdzie indziej jest lepiej, ale to żadne usprawiedliwienie dla bylejakości.
- 3 0
-
2026-01-18 10:47
Literówki???
"Z zatoniętej już jednostki..." Kto to pisze? AI?
- 16 0
-
2026-01-18 09:51
Por. mar.
- 14 0
-
2026-01-18 10:18
Maynarka wojenna to marynarka z wełny tylko zielona.
Kiedys wszyscy nosili marynarki i kapelusze a teraz w dresie lazą
- 15 37
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
