- 1 Nowy zabytek obok Manhattanu (72 opinie)
- 2 Ruiny "Trupiej Czaszki" mają właściciela (49 opinii)
- 3 Rzadkie i nieznane fotografie Gdyni (51 opinii)
- 4 Kiedyś to było... zima na Wybrzeżu (126 opinii)
- 5 Gdańszczanin różni się od hipopotama? (41 opinii)
- 6 1,3 tys. km pociągiem do raju utraconego (126 opinii)
10 lutego Gdynia obchodzi swoje 100-lecie. W 1939 r. równie hucznie świętowano rocznicę powstania miasta, a także zaślubin Polski z morzem. Prezentem był... ORP Orzeł, który faktycznie przybył do swojego nowego portu na początku lutego.
Orła wybudowali Holendrzy
Najbardziej znany polski torpedowy okręt podwodny, czyli ORP Orzeł, powstawał w holenderskiej stoczni De Schelde we Vlissingen.
Tam też 26 stycznia 1939 r. rozpoczęły się ostatecznie próby odbiorcze nabytki Marynarki Wojennej. Po ich zakończeniu - 2 lutego - w basenie stoczni odbyło się oficjalne przekazanie okrętu oraz uroczyste podniesienie na nim polskiej bandery wojennej. Dowódcą okrętu został kmdr ppor. Henryk Kłoczkowski.
Razem z Orłem budowano też drugą podobną jednostkę - Sępa.
- Oba zamówione w holenderskich stoczniach okręty podwodne - prototypowy Orzeł i bliźniaczy Sęp - zaliczały się do najnowocześniejszych ówcześnie jednostek tej klasy na świecie. ORP Orzeł był okrętem wyjątkowym także z tego powodu, że jego budowa sfinansowana została w znaczącej części ze środków zgromadzonych w wyniku wieloletniej zbiórki społecznej - czytamy w opracowaniu historycznym przygotowanym przez Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
Przywitanie Orła zgromadziło tłumy
Okręt dopłynął do swojego portu macierzystego, czyli do Gdyni, 7 lutego 1939 r. Uroczyście powitano go jednak trzy dni później.
- Gdynia zobaczyła Orła 10 lutego 1939 r. - jego przyjście do kraju stanowiło kulminacyjny punkt obchodów rocznicy zaślubin Polski z morzem. Patriotyczna manifestacja zgromadziła tego dnia w rejonie Nabrzeża Pomorskiego kilkadziesiąt tysięcy ludzi - czytamy w materiałach muzeum.
ORP Orzeł okrył się legendą
Okręt do dziś pozostaje prawdziwą legendą polskiej Marynarki Wojennej. W momencie wybuchu II wojny światowej należał do najnowocześniejszych na świecie. Uzbrojony był w 12 wyrzutni torpedowych, podwójne działko przeciwlotnicze i jedną armatę przeciwlotniczą Bofors. Jego załoga składała się zaś z 63 osób.
Załoga ta wsławiła się zresztą wieloma bohaterskimi czynami. Jednostka stała się legendą jeszcze podczas II wojny światowej. Bez map nawigacyjnych uciekła z internowania w Tallinie, przepłynęła Bałtyk, cieśniny Sundzkie i dotarła do Anglii.
W czasie służby w Royal Navy ORP Orzeł osłaniał konwoje i patrolował wyznaczone obszary. Zatopił transportowiec Rio de Janeiro, demaskując tym samym plany inwazji Niemiec na Norwegię. Po krótkiej, ale intensywnej służbie, w połowie 1940 r. Orzeł zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach na Morzu Północnym i tu znów stał się legendą, tym razem przysłowiowym świętym Graalem dla poszukiwaczy zaginionych wraków.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-02-03 21:21
Chwała Bohaterom. Swoją drogą - jak my jeszcze mało wiemy o oceanach. 80 lat po katastrofie mając super nowoczesny (3)
sprzęt i po wielu wyprawach poszukiwawczych nadal nie wiemy gdzie leży okręt wraz z załogą. Znacznie więcej wiemy o tym co nad oceanami czy w układzie słonecznym , a nawet w dalekich galaktykach, niż pod powierzchnią oceanów i mórz - nadal w dużej mierze niepoznane.
- 45 0
-
2026-02-03 23:31
Orzeł od dziesięcioleci leży na dnie morza. Niezbyt znów wielkiego. I to w dodatku niezbyt głębokiego (1)
A nie jakiegoś tam "oceanu".
- 3 3
-
2026-02-04 12:08
Masz na myśli Morze Północne?
- 0 0
-
2026-02-03 21:53
Londyn wie
- 7 2
-
2026-02-04 10:15
Zapomniano (1)
W tym artykule dodać, że ORP Orzeł był okrętem oceanicznym, a Bałtyk jest zbyt płytki dla rozwinięcia jego pełnych możliwości operacyjnych. Czy Polska leży (leżała) nad oceanem? Bezsensowny, kosztowny zakup.
- 7 10
-
2026-02-04 12:22
JA
Kiedy byl zamawiany , druga RP miala zupelnie inna doktryne na wypadek wojny . Chodzilo o sasiada ze wschodu . Proponuje zapoznac sie w tej tematyce . Dziekuje
- 4 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
