- 1 Granice Młodego Miasta odnalezione (43 opinie)
- 2 Nikt nie wie, kiedy powstało molo w Sopocie? (8 opinii)
- 3 "Gdyby tylko trochę cieplej" (46 opinii)
- 4 Nie ma chętnych na Złotą Kamienicę (76 opinii)
- 5 To nie prawdziwa góra, to wysypisko śmieci (50 opinii)
- 6 Zabytkowa portiernia będzie wyglądać jak nowa (54 opinie)
W gazetach sprzed lat też opisywano problemy zimowe. Nie tylko zlodowacenie dróg wodnych i lądowych, ale brak ryb czy nieświeże pieczywo. Narzekano też na drogowców: "ślizgawica, jaka powstała w Gdańsku w dniu 3 i 4 bm., również spowodowała wiele nieszczęśliwych wypadków, a nawet katastrof samochodowych". Tymczasem Zakład Oczyszczania Miasta tradycyjnie posypywał "ulice piaskiem zazwyczaj po ślizgawicy, kiedy lód zmieniał się już w błoto".
- Bawiono się doskonale, choć "przeważnie bez wódki"
- Pieczywo było, ale zeszłoroczne
- Wielkie pole lodowe przed hotelem "Orbis"
przeszkadzało to w hucznym pożegnaniu odchodzącego roku. Nic więc dziwnego, że w sylwestrowy wieczór "o zmierzchu ruch na ulicach zwiększał się z każdą godziną", zaś z "bram domów co chwila wysuwały się pary i całe grupy, zdążające na zabawy sylwestrowe". Na szczęście "w noc sylwestrową wszystkie środki komunikacji MZK GG kursowały bez przerwy do samego rana", "nie brakowało [więc] miłych i komicznych spotkań". Okazało się także, "że można się dobrze bawić przy winie i ciastkach".
Bawiono się doskonale, choć "przeważnie bez wódki"
Wyjątkowo "ładnie powitał Nowy Rok kierownik odnowionego "Jantaru" w Gdyni" - gdy "o północy zgasły światła" w imieniu Gdańskich Zakładów Gastronomicznych i Kawiarni "Jantar" złożył "wszystkim swoim gościom serdeczne życzenia noworoczne", gratulując "owocnych wyników w pracy w pierwszym roku Planu 6-letniego" i życząc "dalszych sukcesów w nowym 1951 roku".
Jednym słowem, w ostatnim dniu starego roku "bawiono się wszędzie doskonale", choć "przeważnie bez wódki". Nie brakowało jednak takich, którzy "już dwie godziny przed dwunastą rozpoczęli witanie Nowego Roku". I takich, których po tym świętowaniu trudno było dobudzić. Ponieważ jednak sylwester nie kończy karnawału, więc i w roku 1951 styczeń dostarczył kolejnych okazji do karnawałowej zabawy. "Komitety opiekuńcze i rodzicielskie przy szkołach gdańskich" zorganizowały "dla dzieci wszystkich szkół w dniach od 6 do 14 bm. choinki noworoczne", na których postanowiono "wszystkie dzieci (...) obdarować słodyczami".
Pieczywo było, ale zeszłoroczne
Jednak nowy rok dostarczył nie tylko okazji do dobrej zabawy, przypominając o... nie tak nowych bolączkach. Już od pierwszych dni stycznia mieszkańcom Trójmiasta dawały się we znaki rzeczy zupełnie prozaiczne, o czym mógł przekonać się chociażby ten, "kto liczył na zjedzenie smacznego śniadania w kawiarni "Orbis" w Gdańsku w dniu 2 bm.". Niestety "srodze się zawiódł", bo "bufet świecił pustą gablotką", a "do godz. 12 żadnych ciastek nie było, a pieczywo - owszem było, ale... zeszłoroczne".
Wielkie pole lodowe przed hotelem "Orbis"
Co ciekawe, dawał się też odczuć - co dziwne nad morzem - "brak popularnych ryb". Przypomniała też o sobie pogoda: po krótkim okresie odwilży chwycił mróz i "wielki plac przed hotelem "Orbis" w Gdańsku zamienił się w pole lodowe". I co z tego, że "setki ludzi musiało przechodzić co dzień przez ten plac, chcąc dostać się do restauracji, kawiarni, hotelu, biura "Orbisu" itd.". Ale to chyba żadna nowość, że plac, który "leży w reprezentacyjnym punkcie miasta - na wprost dworca - zawsze jest zaniedbany". Nie tylko jednak lód był problematyczny: "już "pierwsze opady śnieżne w bieżącym sezonie zimowym w grudniu ub. roku przypomniały dyrekcji ZDM [Zarząd Dróg Miejskich], Wydziałowi Komunikacyjnemu MRN [Miejska Rada Narodowa] i Administracji Nieruchomości w Gdańsku o konieczności zabezpieczenia na wypadek nadmiernych opadów śnieżnych i ślizgawicy ulicy i chodników". I chociaż "przypomnienie to było dość dotkliwe" ("w czasie pierwszej ślizgawicy, na skutek nie posypania chodników i ulic piaskiem, zdarzyło się wiele nieszczęśliwych wypadków"), ale niczego to nie dało i "smutne następstwa nie nauczyły (...) [zbyt] wiele wymienionych instytucji". Trudno się więc dziwić, że "ślizgawica, jaka powstała w Gdańsku w dniu 3 i 4 bm. również spowodowała wiele nieszczęśliwych wypadków, a nawet katastrof samochodowych". Jakby mało było kierowcom innych zmartwień... Tymczasem Zakład Oczyszczania Miasta tradycyjnie posypywał "ulice piaskiem zazwyczaj po ślizgawicy, kiedy lód zmieniał się już w błoto", zaś administratorzy domów w ogóle nie interesowali się stanem chodników, "narażając swym niedbalstwem przechodniów na nieszczęśliwe wypadki".
Na szczęście Nowy Rok to nie tylko nowe problemy, lecz i nadzieja na trochę pożytecznych nowości. W Gdańsku wszystko wskazuje na to, że "władca mórz Neptun powróci wkrótce na swój tron", dzięki czemu "fontanna ożywi - jak ongiś - ciemną bryłę gmachu ratusza". Może właśnie dlatego, gdy "stary bożek wróci z powrotem na swój dawny tron", "nie będzie [też już] analfabetów" (przynajmniej "wśród pracowników przemysłu gastronomicznego.")? Nie będzie też alkoholików (tym bardziej że "portierów" już teraz w żadnym lokalu nie znajdziesz), a "piwo i wody gazowe będą lepsze". A jeśli już o gazie mowa, to i dla mieszkańców Gdyni "kłopoty gazowe się skończą". Bo narzekali Gdynianie "na słaby dopływ gazu do mieszkań", co "niewątpliwie jest (...) poważną bolączką dla osób, korzystających z kuchenek, piecyków i grzejników gazowych." "Kłopoty gazowe gdyńskich odbiorców" powinny dobiec końca "ostatecznie w pierwszej połowie 1951 roku", gdy "uruchomiony zostanie gazociąg wysokoprężny z Gdańska, który zasilać będzie również sieć gazową w Gdyni." A że - podobno - "warunki życiowe ludzi pracy, dźwigających na swych barkach ciężar odbudowy i rozbudowy naszego zniszczonego przez wojnę kraju", były "przedmiotem szczerej troski ludowej władzy terenowej", prezydium gdyńskiej Miejskiej Rady Narodowej postanowiło "w szybkim tempie odrobić dawne zaniedbania byłych sanacyjnych władców Demptowa, jednego z najbardziej upośledzonych przed wojną przedmieść robotniczych wielkiej Gdyni".
Tyle nowego, że... przyczepić się nie ma do czego!
Źródło: "Dziennik Bałtycki" nr 2 z 3 stycznia 1951 r., nr 3 z 4 stycznia 1951 r., nr 4 z 5 stycznia 1951 r., nr 5 z 6 stycznia 1951 r., nr 7 z 8 stycznia 1951 r. i nr 8 z 9 stycznia 1951 r. oraz "Głos Wybrzeża" nr 4 z 5 stycznia 1951 r., nr 5 z 6 stycznia 1951 r. i nr 6 z 7 stycznia 1951 r. Skany pochodzą z Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej oraz Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej.
Opinie wybrane
-
2026-01-27 09:28
Pewne rzeczy mimo upływu 75 lat są jak widać niezmienne (1)
"Ale to chyba żadna nowość, że plac, który "leży w reprezentacyjnym punkcie miasta - na wprost dworca - zawsze jest zaniedbany" ". Plac pod dawnym Orbisem, dziś hotelem Scandic i City Forum zwany też popularnie placem pod Krewetką nadal zaniedbany, jeśli o odśnieżanie chodzi
- 26 3
-
2026-01-27 19:24
To wina nowych mieszkańców.
- 0 0
-
2026-01-27 18:02
Ludzie nie mówmy,że 50 lat temu było tak samo, bo to jest porażka....to znaczy, że co, przez 50 lat nic się nie zmieniło
- 12 1
-
2026-01-27 08:18
Ale jak to? Chcecie powiedzieć, że zima jest taka jak w latach 50-tych? A co z globalnym ociepleniem? (15)
To na co poszła ta kasa wyciagana przez ostatnich lat na różne podatki klimatyczne, ets-y, walkę z ociepleniem itp. mądre sprawy wymyślane przez lewiznę? Czy to znaczy, że daliśmy się zrobić w trąbę i wycyckac na dużą kasę?
- 58 40
-
2026-01-28 18:25
Nie tylko rekiny są tępogłowe !
- 1 0
-
2026-01-27 11:21
coraz niższy poziom wód gruntowych, wysychajace bagna i jeziora o czym świadczą? (1)
- 4 5
-
2026-01-27 13:36
O suszy.
- 1 3
-
2026-01-27 11:15
(1)
Najzabawniejsze jest to, że jak usilnie dopytasz każdego klimatologa to ci nieowładnięci ideologią bez problemu przyznają, że Ziemia przechodzi przez stadia klimatu i jesteśmy obecne w epoce międzylodowcowej i za około 10 tys. lat planetę ponownie może skuć lód. No i mamy jeszcze przesuwanie się bieguna magnetycznego o około 35 km rocznie co
Najzabawniejsze jest to, że jak usilnie dopytasz każdego klimatologa to ci nieowładnięci ideologią bez problemu przyznają, że Ziemia przechodzi przez stadia klimatu i jesteśmy obecne w epoce międzylodowcowej i za około 10 tys. lat planetę ponownie może skuć lód. No i mamy jeszcze przesuwanie się bieguna magnetycznego o około 35 km rocznie co wskazuje na odbywające się co średnio 300 tys. - 500 tys. lat przebiegunowanie pola magnetycznego Ziemi co oczywiste ma wpływ na klimat.
Planeta płonie hmm? Jak zapytasz jakie średnie temperatury panowały za dinozaurów, no wiecie kiedy występowała M-E-G-Afauna i M-E-G-Aflora, to się robi niezręcznie, bo było średnio o 10 stopni cieplej i w atmosferze występowało znacznie więcej dwutlenku węgla.- 9 4
-
2026-01-27 19:25
Bełkot
- 2 1
-
2026-01-27 10:37
Pierwsza sensowniejsza zima od co najmniej paru lat, choć daleko jej do tych sprzed co najmniej parunastu, a chłop już się odpalił :D jesteście tacy pocieszni w tym waszym ignoranctwie i nieuctwie
- 8 6
-
2026-01-27 08:44
Chłopski rozum lekiem na wszystko
Jak tam pogoda w Brighton?
- 6 4
-
2026-01-27 08:45
i tak w perspektywie
1-5 tys.lat obszar Europy północnej i środkowej czeka kolejne zlodowacenie
- 5 4
-
2026-01-27 08:26
Odpowiedź brzmi: tak, daliśmy się wrobić (6)
Koncerny wykreowały widmo palącej się planety, co pobudziło popyt na zabawki eko. Pani Dulkiewicz wraz z koalicją 13 grudnia dali się nabrać i przepalają teraz niepotrzebnie miliony na zakup taboru "eko".
- 11 13
-
2026-01-27 19:26
Musisz być bardzo biedny.
- 1 0
-
2026-01-27 09:18
Odpowiedź brzmi: nie, nie zostaliśmy wrobieni w nic.... (4)
a rok temu w Gdańsku w ogóle nie było zimy.
pogoda to nie klimat.
wiedza nie boli.- 10 11
-
2026-01-27 13:54
Skoro pogoda to nie klimat... to ten brak zimy też o niczym nie świadczy...
Wg klimatologów przez ostatnie 200 lat klimat się ociepla, a w skali tysięcy lat?
Przypominaqm, że dzięki ostatnim ociepleniom Ziemia osiągnęła temperaturę jaką miała 2500 lat temu....
Jeszcze nie wróciła do temperatur jakie panowały 4500 lat temu.- 4 2
-
2026-01-27 09:39
(2)
I znowu te brednie. Od miesiąca powtarzecie zaprogramowany w pustym łbie slogan "pogoda to nie klimat" Gdzie takie wytyczne wam dali trolle?
- 3 6
-
2026-01-27 10:41
Wystarczy ruszyć łepetyną by do takich wniosków dojść (1)
Nie wszyscy sa jak prawackie trolle które potrzebują wskazówek i wytycznych co pisać i jaką propagandę szerzyć. Ludzie potrafią jeszcze samodzielnie mysleć w oparciu o swoją wiedzę, edukację czy dane i informacje. Wyciągać logiczne wnioski to nie sztuka. Jak chodziłeś do szkoły to chyba ci tłukli na przyrce czy geografii że pogoda to nie to samo co
Nie wszyscy sa jak prawackie trolle które potrzebują wskazówek i wytycznych co pisać i jaką propagandę szerzyć. Ludzie potrafią jeszcze samodzielnie mysleć w oparciu o swoją wiedzę, edukację czy dane i informacje. Wyciągać logiczne wnioski to nie sztuka. Jak chodziłeś do szkoły to chyba ci tłukli na przyrce czy geografii że pogoda to nie to samo co klimat. A wy tylko w kółko powtarzacie "hehe planeta płonie" tak jakby Polska była całym światem. Pomijam też kompletnie to, że globalny wzrost temperatury czy wzrost poziomu mórz może wpłynąć na prądy morskie, a więc i ochłodzić lokalnie pogodę w danym czasie
- 6 2
-
2026-01-27 13:55
No to jak zmienił się klimat w przeciągu ostatnich 5000 lat?
- 2 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
