- 1 Granice Młodego Miasta odnalezione (14 opinii)
- 2 "Gdyby tylko trochę cieplej" (43 opinie)
- 3 Nie ma chętnych na Złotą Kamienicę (75 opinii)
- 4 Zabytkowa portiernia będzie wyglądać jak nowa (54 opinie)
- 5 To nie prawdziwa góra, to wysypisko śmieci (50 opinii)
- 6 Jakie tajemnice skrywa Kępa Dominikańska? (14 opinii)
Nikt nie chciał Połowy Alei. Przez zbyt duże wymagania?
Odremontowana, zabytkowa kawiarnia Połowa Alei, położona przy al. Zwycięstwa 43, na razie nie znalazła najemców. Gdańskie Nieruchomości ogłaszają kolejny przetarg. Niewykluczone jednak, że wpływ na zainteresowanie nieruchomością miały obostrzenia: miasto nie chce w tym miejscu m.in. gastronomii typu fast food, barów z jedzeniem na wynos, a nawet barów mlecznych.
- Co powstanie w budynku przy al. Zwycięstwa? Znamy warunki
- Połowa Alei bez najemcy. Winne obostrzenia?
- Czytelnik: dlaczego mówi się "nie" dla mleczaków?
Co powstanie w budynku przy al. Zwycięstwa? Znamy warunki
Na początku grudnia Trojmiasto.pl jako pierwsze informowało, że miasto ma całą listę branż, które przy al. Zwycięstwa mile widziane nie są:
- bary fast food,
- bary mleczne,
- bary szybkiej obsługi,
- miejsca z żywnością na wynos,
- kluby typu go-go i pokrewne.
Połowa Alei bez najemcy. Winne obostrzenia?
Jak usłyszeliśmy w Gdańskich Nieruchomościach, pierwsza próba znalezienia nowego najemcy spaliła na panewce. Urzędnicy nie składają jednak broni.
- Aktualnie opublikowane jest ponowne zaproszenie do składania pisemnych ofert na najem wolnego lokalu użytkowego przy al. Zwycięstwa 43 i 43A w Gdańsku - mówi Tomasz Sandak, rzecznik GN.
Miasto wciąż liczy na to, że znajdzie się przedsiębiorca, który będzie w tym miejscu prowadził działalność gastronomiczną, ale jednocześnie nie rezygnuje z obostrzeń co do jej charakteru.
- Oferent zobowiązany jest do załączenia do oferty koncepcji planowanej działalności gastronomicznej (np. wizualizacji wystroju, opisu), a także dokumentów potwierdzających doświadczenie w branży gastronomicznej lub dotychczasowe osiągnięcia w tej dziedzinie - mówi Tomasz Sandak.
I dodaje:
- Przyjęte ograniczenia w zakresie rodzaju działalności są konsekwencją charakteru lokalu oraz jego usytuowania w budynku po kapitalnym remoncie.
Czytelnik: dlaczego mówi się "nie" dla mleczaków?
Co, jeśli i za drugim razem nie uda się znaleźć najemcy? Jak wynika z informacji Trojmiasto.pl, wówczas rozważane jest złagodzenie listy zakazanych branż.
]
- Dobrze by było, gdyby w tym miejscu powstał bar mleczny. Nie rozumiem, dlaczego wciągnięto go na "czarną listę", w końcu obok jest Uniwersytet Medyczny, niedaleko działa Politechnika Gdańsk, a mleczaki często są lepszą opcją niż drogie restauracje - zastanawia się pan Paweł, czytelnik Trojmiasto.pl, który napisał do nas w tej sprawie.
Czy urzędnicy wezmą podobne głosy pod uwagę? Do tematu wrócimy.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-01-02 11:06
Ja rozumiem (17)
Obostrzenia dla klubów typu go go ale reszta? Niedaleko są akademiki, nawet pub by przyciągał tłumy co weekend, a co dopiero bar mleczny albo fast food. Jeśli tak dalej pójdzie to te miliony będą stać puste do usr**ej śmierci i z tego miejsca znowu zrobi się nie użytkowana rudera, więc kasa pójdzie w błoto. Ale miasto lubi to, przecież to kasa podatników..
- 340 36
-
2026-01-02 17:35
Porciak (3)
Pamiętam ten lokal jeszcze z lat 70 tych z przyszłą żoną pielęgniarka tam jeść chodziliśmy tanio szybko a te w oliwie gdzie wykładowcy uniwersytetu gdańskiego chodzili moja córka student tez obecnie byznesy dulkiewicz Pato dewoloperka za chwilę park oliwski i Zoo na wieżowce odda bo LGBT musi mieć parady Gdańsk to nie Berlin Tuska bolszewickiego volksdojcza kolaboranta
- 9 27
-
2026-01-04 02:23
"ciekawe" masz obsesyjki
bez obaw, da się ciebie wyleczyć
- 3 0
-
2026-01-03 10:48
Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś i napisz jeszcze raz. Po Polsku!!!
- 8 0
-
2026-01-02 22:53
Ani ładu ani składu w wypowiedzi
- 15 0
-
2026-01-02 14:50
na polibudzie i medycznym studiują bananki, oskarki, juleczki. ich rodziców stać na drogie obiadki (1)
- 11 13
-
2026-01-02 17:40
Lekarz
Płacą dolarami jeden życie mojemu przyjacielowi uratował Jusufali Asgarli Kenia w Polsce żyje pracuje żona lekarz od lat 80 tych wolisz Niemca i Tuska ok twe życie pod sepsa
- 2 19
-
2026-01-02 14:08
Nic im c nie rozumiesz
Tam nie ma być fast food
- 4 2
-
2026-01-02 13:41
Docelowy najemca jest już wytypowany w kuluarach wśród przyjaciół wysokich szych w Urzędzie Miejskim, ów przyjaciel zapewne nie planuje prowadzić ani baru mlecznego ani pubu - stąd takie pokraczne wymagania co do najemców: tak by jakiś przypadkowy człowiek przypadkiem się tam nie zadomowił.
Korupcja jest w Gdańsku na gigantycznym stopniu i jak najbardziej tłumaczy dziwaczne działania władz miasta.- 29 8
-
2026-01-02 13:29
to pokazuje jakie pojęcie o biznesie mają urzędnicy
Stawki za wynajem wysokie a lista wymogów do spełnienia długa, w realnym świecie nie ma chętnych na taki dil.
Ale jak wiadomo urzędnicy dysponują publicznym groszem wiec nie muszą się z nim liczyć, nie musza się znać i nikt im nie zabroni przepłacać bo przecież nie zbankrutują a wręcz przeciwnie - urzędników i gmachów tylko przybywa- 29 3
-
2026-01-02 12:31
Nie rozumiesz (2)
Część tego lokalu mieści się na parterze budynku mieszkalnego (wspólnoty mieszkaniowej) . Spora część gastronomi typu klubu pub odpadają bo sąsiedzi się nie zgodzą . Kompletny brak parkingu eliminuje większość działalności usługowych . Ogólne remont do d...py strony najpierw powinni znaleźć chętnych na najem a potem romet pod konkretną grupę na przykład kancelarie prawnicze radców prawnych lub księgowości podatkowe ale wówczas podział loku wewnątrz musiałby być inny
- 22 7
-
2026-01-02 14:31
Byś się zdziwił/a (1)
Jakoby mieszkańcy mieliby się nie zgodzić na pub. Większość osób mieszkających w tamtym rejonie to alkusy, a skąd wiem? Bo mieszkałam na Smoluchowskiego kilka lat
- 13 3
-
2026-01-02 15:16
ale w tym konkretnym budynku to też alkusy?
- 3 0
-
2026-01-02 12:00
(2)
W rewitalizację tego obiektu włożono dużo starań, pieczołowicie odtworzono wygląd, miał to być to obiekt niemal zabytkowy. Rozumiem, że aby te wszystkie starania, kosztowny i długotrwały remont miały sens, to potrzeba jeszcze odtworzenia dawnej funkcji obiektu, bo sam w sobie nie był jakimś dziełem architektury. Chodziło o oddanie klimatu miejsca w
W rewitalizację tego obiektu włożono dużo starań, pieczołowicie odtworzono wygląd, miał to być to obiekt niemal zabytkowy. Rozumiem, że aby te wszystkie starania, kosztowny i długotrwały remont miały sens, to potrzeba jeszcze odtworzenia dawnej funkcji obiektu, bo sam w sobie nie był jakimś dziełem architektury. Chodziło o oddanie klimatu miejsca w dawnej epoce. Mleczak, fast food może być w jakimkolwiek budynku. A w takim stylizowanym (bo to nie była renowacja, a w większości budowa od nowa) budynku potrzeba zakładu gastronomicznego analogicznego jak we współczesnych mu czasach. Czyli eleganckiej, ale nie ekskluzywnej, restauracji, czy kawiarni.
- 14 13
-
2026-01-02 12:22
(1)
Czyli to miasto powinno to prowadzic i/lub dotować? Bo jak widac nikomu taki biznesplan sie nie spiął.
- 27 0
-
2026-01-03 13:41
Jak powiedzieli A, to muszą B. Bo cofnąć tej dyskusyjnej, ale mocno promowanej decyzji o odbudowie drewnianego baraku się nie da.
- 5 0
-
2026-01-02 11:57
Pub odradzam (1)
Zaraz po wyjściu pijane towarzystwo wpadałoby pod rozpędzone auta śmigające po Trakcie Konnym i Alei Zwycięstwa.
- 14 12
-
2026-01-04 08:31
Selekcja naturalna
- 3 0
-
2026-01-03 12:11
(1)
Piękne miejsce, park obok dobry dojazd, brak miejsc na małe imprezy rodzinne . Miałabym mieć wesele to chciałabym je tam zrobić. Szkoda takiego budynku pod fastfoodowe czy mleczak . Ale okolicy pewnie tanie jedzenie by się przydało , zwłaszcza dla tych co idą w odwiedziny do szpitala żeby wziąć coś dobrego jako dieta uzupełniająca :)
- 42 9
-
2026-01-04 10:49
'Tanie jedzenie' vs. 'coś dobrego', a do tego wesele. No comments.
- 5 0
-
2026-01-02 11:28
Poza centrum miasta czy centrum dzielnicy zadne kawiarnie nie mają szansy przeżycia (9)
W takim miejscu to zarobią na siebie tylko pijalnie alkoholu i sprzedawcy śmieciowego, najlepiej amerykańskiego jedzenia. Taką niestety mamy rzeczywistość. Zdecydowaną większość Polaków nie stać na filiżankę za 18 zł i ciastko za 28zł a często nawet więcej.
- 262 18
-
2026-01-02 14:09
W takim miejscu potrzebny jest bar mleczny lub inna tania jadłodajnia. (1)
Takie obiekty nawet w dzielnicach typowo mieszkalnych się sprawdzają a co dopiero przy dużej uczelni i szpitalu. Tam pełno ludzi idzie do pracy czy na uczelnię więc sukces gwarantowany. No ale miasto chce ekskluzywną restaurację co jest nierealne.
- 31 5
-
2026-01-03 15:29
Niestety tania jadłodajnia nie łączy się z ogromnym czynszem za taki lokal.
- 7 0
-
2026-01-02 12:01
(6)
albo nie stać, albo uważają cenę za absurd - ta sama filiżanka kawy w Rzymie kosztuje 1,5 Euro. A ciastko do niej 2,50 Euro. W małych miasteczkach można wypić za 1 Euro.
- 51 2
-
2026-01-02 14:24
Za 1,5 euro to wypijesz kawę na szybko na stojąco przy barze. Kawa w średniej jakości restauracji jak chcesz posiedzieć i pogadać to już koszt 4-6 euro, w "lepszych" miejscach 7-10 euro
- 8 16
-
2026-01-02 13:09
Cappuccino za 1,5 euro? Bajki. Za tyle to espresso i to przy barze. (4)
Za tyle samo mam w Śródmieściu w moich miejscach gdzie piję kawę.
- 6 21
-
2026-01-02 13:59
Najdroższe cappucino piłem w wenecji na pl św. piotra za 5 euro (3)
ale wystarczyło przejść gdzieś dalej i ceny były już po 2.5 euro a wenecja to przecież jedno z droższych miejsc we włoszech.
- 20 8
-
2026-01-02 14:50
PL. Św Piotra to,w Rzymie. Chyba jednak tam kawy nie piłeś!
- 12 1
-
2026-01-02 14:32
W Wenecji nie ma Placu Świętego Piotra! (1)
Plac Świętego Piotra jest w Watykanie ( Rzym) , przed Bazyliką Świętego Piotra.
W Wenecji jest Piazza San Marco czyli Plac Świętego Marka.- 18 2
-
2026-01-02 14:51
Ha ha ha troll pił kawę ale nie wie gdzie! Takich mało rozgarniętych jest więcej na tym forum.
- 10 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
