- 1 Od "nein" do lotniska w... Rumi (112 opinii)
- 2 Nawet jego śmierć była wyjątkowa (50 opinii)
- 3 Bohater spod Monte Cassino odznaczony przez prezydenta (116 opinii)
- 4 Miliony zł na drugie życie Pl. Wałowego (85 opinii)
- 5 Kangury dla Chińczyków z wizytą w Gdańsku (26 opinii)
- 6 Nowy mural na Jaśkowej Dolinie (53 opinie)
Pomnik konia gdyńskiego. Wszyscy "za", ale decyzji brak
Historia koni, które pomagały budować port w Gdyni, i próba ich upamiętnienia w postaci pomnika wracają do debaty publicznej przy okazji stulecia miasta. Choć projekt dojrzewa, a kolejne instytucje deklarują poparcie, jego realizacja wciąż stoi pod znakiem zapytania.
- Koń gdyński projektem życia
- Zmiana koncepcji?
- Piętro decyzji i pozwoleń
- Gdzie ma stanąć pomnik?
- Własność prywatna uratuje pomysł?
Gdy ciężki sprzęt zawodził na torfowiskach, wracały tradycyjne metody. Konie, często wyposażone w drewniane "buty", ciągnęły ładunki torfu na specjalnych konstrukcjach zwanych szlupami. Wypadki były częste, a złamanie nogi oznaczały dla zwierzęcia śmierć. Szacuje się, że w trakcie prac mogło zginąć ponad 10 tys. koni.
O pomyśle pomnika upamiętniającego prace przy budowie portu i miasta pisaliśmy już 11 lat temu.
Konie budowały Gdynię. Czy teraz zyskają swój pomnik?
Koń gdyński projektem życia
Pomysłodawcą pomnika upamiętniającego konie gdyńskie jest mieszkający w Gdyni od pokoleń Andrzej Skwiercz, który o ten pomnik walczy od kilkudziesięciu lat i - jak mówi - wciąż nie traci nadziei. Autorką projektu pomnika jest rzeźbiarka dr Dąbrówka Tyślewicz. Jej pierwotna wizja zakładała lekką, symboliczną formę - brykającego źrebaka.
- Chciałam uniknąć martyrologii i zamknąć tę historię w formie źrebaka jako symbolu uwolnionej duszy konia - wolnej od pracy. To miało być takie wyobrażenie końskiego "drugiego życia", o którym mówią miłośnicy koni. Rzeźba miała oddawać to uwolnienie, także poprzez nawiązania do morza - bo od starożytności konie były przypisywane Posejdonowi. Skoro mamy morze, to taka symbolika wydawała mi się naturalna. Chodziło o pełne, totalne uwolnienie - tłumaczy artystka.
Materiałem, z którego miałby powstać pomnik, będzie najtrwalszy na zmienne warunki atmosferyczne brąz.
Zarówno dla artystki, jak i pomysłodawcy pomnika, ze względu na lata walki o upamiętnienie ciężkiej i niedocenionej pracy koni oraz ich osobiste przywiązanie do tych zwierząt, dopięcie tego projektu do końca byłoby swoistym "projektem życia".
Zmiana koncepcji?
Jednak w trakcie ostatnich rozmów z władzami portu zasugerowano, aby był to też pomnik poświęcony ludziom, portowcom. Autorzy projektu są otwarci na tę propozycję i projekt konia prowadzonego przez człowieka jest już w fazie przygotowania.
- Pani Dąbrówka może jak najbardziej dorobić postać człowieka, który prowadzi konia, bo przecież one nie pracowały same. W tej wersji byłby więc koń ciągnący szlupę i towarzysząca mu postać, najpewniej kaszubska. Szlupa była bardzo prostą, prymitywną konstrukcją - wykonywano ją z rozwidlonego kawałka drewna, do którego przymocowywano deski tworzące ażurowe dno pojemnika na torf. Urobek układano w środku, a całość była ciągnięta przez konia, najczęściej przy pomocy łańcuchów - mówi Andrzej Skwiercz.
Pomnik od początku miał przedstawiać zwierzę w skali 1:1, ale przy dodaniu postaci człowieka oraz całego osprzętowania, projekt naturalnie się "powiększa", a co za tym idzie, rosną koszty i wydłuża się czas realizacji. Wykonanie pomnika w pierwotnej wersji szacowano na koszt 80 tys. zł, a po ewolucji kwota ta wzrasta nawet do 200 tys. zł.
Według szacunków sama produkcja i odlew mogłyby potrwać kilka miesięcy, co oznacza, że pomnik raczej już nie powstanie na jubileusz 100-lecia miasta, na co liczył pan Andrzej.
Piętro decyzji i pozwoleń
W tle całej dyskusji pozostają formalności, które - jak podkreślają autorzy inicjatywy - są nie do pominięcia. Nawet przy dobrej woli wszystkich stron realizacja pomnika wymaga przejścia przez kilka poziomów decyzji administracyjnych.
Jak zaznacza pomysłodawca, kluczowa jest nie tylko zgoda instytucji miejskich, ale też procedura uzgodnień. Jak przyznaje - pani prezydent Aleksandra Kosiorek wyraziła wstępne poparcie dla pomysłu.
- Muszę mieć zgodę Rady Miasta, Plastyka Miasta, pani prezydent. To jest cały korowód ważnych decyzji - mówi Andrzej Skwiercz.
Równolegle pojawia się kwestia finansowania, bez której projekt nie może ruszyć z miejsca. Wstępne rozmowy zakładają, że potencjalnym sponsorem lub współfinansującym mógłby być Zarząd Morskiego Portu Gdynia - jeżeli pomnik stanąłby na jego terenie. Jednak na dziś nie ma żadnych wiążących deklaracji. W grę wchodzi także model mieszany - z udziałem miasta i ewentualnych partnerów zewnętrznych.
Jak wynika z rozmów, port nie wyklucza wsparcia, ale uzależnia je od spełnienia podstawowych warunków organizacyjnych i finansowych.
Gdzie ma stanąć pomnik?
Największym wyzwaniem projektu pozostaje nie forma rzeźby, a jej lokalizacja. Dziś w grze są różne scenariusze - każdy z inną logiką i innym poziomem realności.
Inicjatorzy projektu najchętniej widzieliby pomnik w bezpośrednim sąsiedztwie portu - w okolicach kapitanatu
Z kolei Zarząd Portu Gdynia patrzy na sprawę bardziej praktycznie. Jak podkreśla wiceprezes Walery Tankiewicz, problemem jest dostępność - większość terenów portowych jest zamknięta i niedostępna dla mieszkańców. Dlatego port wskazuje raczej kierunek obrzeży, na styku miasta i portu.
Pojawia się tu obszar dawnej Stoczni Nauta - okolice ul. Waszyngtona
- Nie mamy jeszcze planu zagospodarowania tego terenu. Potrzebujemy kilku miesięcy, żeby ocenić, czy w ogóle da się tam znaleźć odpowiednie miejsce - przyznaje Tankiewicz.
Walery Tankiewicz przyznaje, że sama idea oraz przedstawiony projekt pomnika ma poparcie zarządu portu. W praktyce oznacza to, że port wskazuje kierunek, ale nie daje żadnej gwarancji.
Własność prywatna uratuje pomysł?
W tej sytuacji inicjatorzy projektu przygotowują wariant awaryjny. Jeśli nie uda się porozumieć z miastem i portem, pomnik może powstać w znacznie mniejszej skali - przy Domku Abrahama
To rozwiązanie najprostsze formalnie i możliwe do szybkiej realizacji, ale jednocześnie najmniej prestiżowe.
Zatem na razie projekt - mimo rosnącego zainteresowania i deklaracji poparcia - wciąż pozostaje na etapie uzgodnień, a ostateczny kształt i miejsce jego realizacji zależą od decyzji instytucji oraz znalezienia stabilnego finansowania.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-05-03 19:09
Może pomnik postawić tam gdzie był stary cmentarz gdzie zakopywano konie (9)
Miejsce to jest na Cisowej za Bodegą u podnóża Długiej góry. Nie wszystkie pomniki muszą być na jednej kupię niech turyści zwiedzają całą Gdynię a nie tylko centrum.
- 88 13
-
2026-05-14 12:43
nie pojadą dla konia na Cisowa - przeciez w cisowej nic nie ma ciekawego - zróbcie coś - basen, jakieś trampoliny park,
- 0 0
-
2026-05-04 15:59
Konie chowano też w miejscu dzisiejszego CH Riviera
- 1 0
-
2026-05-04 10:08
tak - Gdynia nie ma innych poważniejszych problemów (1)
jak tylko gdzie i komu postawić konia?
- 4 5
-
2026-05-04 12:49
Ach, jaki inteligentny rodzaj humoru
aż boki zrywać.
- 3 0
-
2026-05-03 19:55
Szczególnie Bodega jest atrakcją turystyczną.
- 24 0
-
2026-05-03 19:56
Ma Pan racje, zresztą pomniki stawiają mieszkańcy by upamiętnić jakieś wydarzenie itd. z którym czują się związani. Pomnik postawiony pod turystę kompletnie kłóci się z ideą pomnika. Bo czemu nie postawić pomnik Shreka? Wtedy i w telexpresie będą mówić, i ludzie przyjadą by zdjęcie zrobić... ale pomnik nie będzie wnosił żadnej wartości dla lokalnej społeczności a o to chyba w tym chodzi.
- 15 3
-
2026-05-03 19:22
(2)
Szkoda kasy na jakieś pomniki w lesie.
- 3 13
-
2026-05-03 22:37
O, na Chylonie to zawsze szkoda pieniędzy. (1)
Podatki idą tylko do centrum, bo szkoda kasy na miejsce zamieszkania podatnikow.
- 13 1
-
2026-05-14 12:44
mowa o cisowej a nie chyloni
- 0 0
-
2026-05-04 07:04
(5)
Wszystkie miasta powinny mieć pomnik Polaków, którzy ratowali Żydów podczas niemieckiej okupacji, narażając przy tym życie swoje i swojej całej rodziny. Bo już powoli niektórzy próbują zafałszować historię
- 25 12
-
2026-05-04 16:41
Tutaj takich nie było, buduj tam skąd pochodzisz.
- 0 1
-
2026-05-04 10:10
pomnik Ubeków ratujących Polaków
albo lepiej Pomnik UBeków rozdających za darmo Wille AK-owcom z bliźniakami
LOL- 2 6
-
2026-05-04 08:40
(2)
jak nietrafiona była ta decyzja widać dzisiaj.
- 1 2
-
2026-05-04 08:55
(1)
Chodzi o to, że niektórzy ludzie bardzo starają się przeinaczyć historię. Już są podejrzanie dziwne głosy w opinii publicznej, że to nie Niemcy zrobili te obozy tylko Polacy, a umierają świadkowie tych strasznych czasów, a wraz z nimi prawda o tych czasach
- 2 0
-
2026-05-04 09:00
Za kilkadziesiąt lat nikt nie będzie znał już takich szczegółów kto kogo tu zabijał. Takie pomniki będą przypominać potomnym, że to Niemcy byli oprawcami Żydów, a Polacy pomagali Żydom i sami byli ofiarami okupacji niemieckiej
- 7 0
-
2026-05-03 22:55
Wielki problem z postawieniem pomnika (1)
A deweloperka kwitnie, bez problemu - tereny publiczne sprzedawane, zgody na budowy wydawane , betonowanie Gdyni trwa w najlepsze, i w czyim interesie? A na jeden pomnik miejsca nie można znaleźć przez kilkanaście lat i formalności kupa. Znaj proporcjum mocium panie.
- 62 8
-
2026-05-04 00:40
Bo jest zysk dla inwestorów
Tylko naiwniak liczył że jak zacznie rządzić Kosiorek z KOalicji to deweloperka ucichnie. Tam od razu betonują, budują piękne mieszkanka na wynajem dla kapitału.
- 5 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
