- 1 Hala Targowa na starych widokówkach (27 opinii)
- 2 Samolot, który stał na środku dzielnicy (102 opinie)
- 3 Więcej historycznych basenów w Trójmieście (66 opinii)
- 4 Tak oglądaliśmy filmy w latach 90. (48 opinii)
- 5 Historyczne baseny w Trójmieście (127 opinii)
- 6 21 lat temu zmarł Jan Paweł II (285 opinii)
Samolot, który stał na środku dzielnicy
Dzisiaj w tym miejscu znajdziemy tylko krzaki oraz ruiny jakichś fundamentów, ale niegdyś stał tu całkiem zwinny, nieduży samolot. Określany także "pomnikiem". Pochodził prawdopodobnie z zasobów cywilnych z lotniska w Gdańsku Wrzeszczu.
- Latał w Babich Dołach, wylądował w VII Dworze
- Kiedyś takie sprawy załatwiano "od ręki"
- Do kabiny mógł wejść każdy
- Najpierw zasłonięty, potem rozkradziony
Latał w Babich Dołach, wylądował w VII Dworze
Samoloty Jak-11 były używane w wojsku m.in. przez pułk z lotniska Gdynia-Babie Doły (EPOK). Pod koniec ich eksploatacji przekazywano "sztuki z demobilu" do cywilnych aeroklubów lub po prostu na lotniska.
Zanim powstało Rębiechowo, latało się z Wrzeszcza. Planowano lotnisko na morzu
Osiedle Młodych, obecnie mieszczące się w gdańskiej dzielnicy VII Dwór, powstawało od 1959 r. Oprócz wieżowca (zwanego "szafą"), bloków i domków jednorodzinnych zbudowano tu także atrakcje, takie jak wyciąg narciarski na najsłynniejszej gdańskiej górce do zimowych zjazdów, kort tenisowy na asfalcie (z trybunami w postaci betonowych schodów), a także... umieszczono na pobliskiej górce najprawdziwszy samolot. Właśnie naszego Jaka-11.
Kiedyś takie sprawy załatwiano "od ręki"
Widocznie samolot już nie był potrzebny lotnisku, to przekazano go budowniczym nowego osiedla lub utworzonej spółdzielni. Pojawia się na zdjęciach z połowy lat 60. XX wieku, a następnie jako stały element osiedla.
Osadzono go na dwóch solidnych postumentach, zabezpieczając część ogonową dodatkowym uchwytem.
Do kabiny mógł wejść każdy
We wspomnieniach mieszkańców samolot to przede wszystkim piękna duża zabawka z czasów dzieciństwa. Można się było na niego "nielegalnie" wspiąć, zasiąść w kabinie i wykonywać "loty". Dorośli także chętnie się w nim fotografowali. Niestety wycieczki do kabiny, jak widać na kolejnym zdjęciu, powoli powodowały degradację obudowy samolotu.
Pamiętam doskonale samolot już w czasach początków III RP. Stopniowo był rozkradany jak pobliski wyciąg narciarski.
Najpierw zasłonięty, potem rozkradziony
Krzaki na wzgórzu stały się drzewami, coraz bardziej gęstymi, niepielęgnowanymi. Zasłoniły z czasem maszynę. A samolot stopniowo "tracił" obudowę, gumowe opony, a następnie po prostu zniknął. Nie sposób ustalić, czy było to złomowanie zlecone przez zarządcę terenu (spółdzielnię) czy też tzw. ludowe, czyli zbieraczy złomu. Udało się ustalić, że samolot skończył swój żywot w 1993 r.
Miejsce od tej pory pozostaje niezagospodarowane. Obecnie namacalne ślady "pomnika" awiacji na osiedlu to jedynie... fundamenty od mocowania kół samolotu. Nawet zdobiące je głazy - jak widać po ostatnim już zdjęciu - "dostały nóg".
O autorze
Marcin Dobrzyński
pasjonat historii, eksplorator, były żołnierz, licencjonowany przewodnik miejski
Opinie wybrane
-
2026-04-06 12:10
W latach 80tych na Zaspie również stał niewielki samolot. (5)
Był ,.zaparkowany na ul. Startowej(na terenie nigdy nie ukończonej budowy kompleksu sportowego- basenu?). On również był systematycznie degradowany przez miłośników pilotażu:). W jego pobliżu stał wkopany w ziemie spory metalowi łukowaty elementy ze stali. Chodziły słuchy, że samolot miał być na mim podwieszony. Tak na marginesie - w latach 80 tych
Był ,.zaparkowany na ul. Startowej(na terenie nigdy nie ukończonej budowy kompleksu sportowego- basenu?). On również był systematycznie degradowany przez miłośników pilotażu:). W jego pobliżu stał wkopany w ziemie spory metalowi łukowaty elementy ze stali. Chodziły słuchy, że samolot miał być na mim podwieszony. Tak na marginesie - w latach 80 tych na przyblokowym parkingu przy ul. Startowej 13 stała duża szalupa. Druga znajdowała się również przy Startowej( obok budynków warsztatów spółdzielni mieszkaniowej) , po jakim czasie obie zniknęły. Ktoś się orientuje skąd się wzięły, w jakim celu? Czy był to może jakiś projekt spółdzielni na uatrakcyjnienie szarego blokowiska? A może Redakcja zajmie się tą historią?
- 27 1
-
2026-04-07 09:29
Szalupa stała też na Żabiance przy deptaku. Z tego co pamiętam po kilku latach zrobiono z niej ołtarz, przy którym były odprawiane msze na świeżym powietrzu.
- 0 0
-
2026-04-07 09:23
szalupy nie pamiętam przy startowej 13 nie pomieszałeś czegoś?
- 0 0
-
2026-04-06 17:12
Samolot na Zaspie (2)
Zgadza się. To był na pewno TS 8 Bies. Bardzo dobrze go pamiętam. Ale długo nie wytrzymał. bardzo szybko został zdewastowany i zniknął.
- 3 0
-
2026-04-06 19:00
(1)
Co to byli za parszywi ludzie że wszystko zaraz dewastowali?
- 4 2
-
2026-04-07 08:28
No kto? Potomkowie Kresowiaków.
- 0 3
-
2026-04-06 10:44
Jezdzilem tam z Wrzeszcza tramwajem z kolegami, to byl swietny cel "wycieczek" dla ledwie 10-latkow, aczkolwiek od trmawaju byla to spora droga wlacznie ze "wspinaczka" na gorke. Wtedy, na poczatku lat osiemdziesiatych, samolot byl juz w slabej formie, brakowalo czesci kadlubu, nie mozna bylo zamknac sie w kabinie, instrumenty byly powyrywane, a
Jezdzilem tam z Wrzeszcza tramwajem z kolegami, to byl swietny cel "wycieczek" dla ledwie 10-latkow, aczkolwiek od trmawaju byla to spora droga wlacznie ze "wspinaczka" na gorke. Wtedy, na poczatku lat osiemdziesiatych, samolot byl juz w slabej formie, brakowalo czesci kadlubu, nie mozna bylo zamknac sie w kabinie, instrumenty byly powyrywane, a wszedzie lezal piasek, ale mozna bylo zasiasc w kabinie i posterowac. Pamietam tez, ze samo wspiecie sie na samolot nie bylo latwe. Chodzily sluchy, ze to byl samolot z drugiej wojny swiatowej, ale tak na prawde nikt niczego nie wiedzial i nie stawial pytan.
Swoja droga trzeba przyznac, ze gdy budowano PRLowskie osiedla, planisci mieli duzo pomyslow na zagospodarwanie terenu i na infrastrukture do spedzenia wolnego czasu. Problem byl w tym, ze te boiska, ogrodki jordanowskie, place zabaw potem nie byly pielegnowalne i po kilku latach byly bezuzyteczne, cala infrastruktura naokolo blokow popadala w ruine.- 37 0
-
2026-04-07 19:30
Porciak
Ja obecnie 70 latek pamiętam bo byłem członkiem aeroklubu Wrzeszcz modelarz ale też silnikowiec stocznia ot tak bywało że silnik np Antka naprawiałem a z tego samolotu trochę zegarów wzięliśmy by u nas były do niedawna miałem poszukam
- 3 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.