Samolot, który stał na środku dzielnicy

Marcin Dobrzyński
6 kwietnia 2026, godz. 09:00
Opinie (102)
Samolot na gdańskim osiedlu.

Dzisiaj w tym miejscuMapka znajdziemy tylko krzaki oraz ruiny jakichś fundamentów, ale niegdyś stał tu całkiem zwinny, nieduży samolot. Określany także "pomnikiem". Pochodził prawdopodobnie z zasobów cywilnych z lotniska w Gdańsku Wrzeszczu.




Latał w Babich Dołach, wylądował w VII Dworze



Wiedziałe(a)ś o tym samolocie?

Był to powojenny Jak-11 z silnikiem tłokowym. Samoloty szkolno-treningowe tego typu używano w lotnictwie polskim do ok. 1962 r. Dość szybko się jednak zestarzały, zwłaszcza w erze samolotów odrzutowych.

Samoloty Jak-11 były używane w wojsku m.in. przez pułk z lotniska Gdynia-Babie Doły (EPOK). Pod koniec ich eksploatacji przekazywano "sztuki z demobilu" do cywilnych aeroklubów lub po prostu na lotniska.

Zanim powstało Rębiechowo, latało się z Wrzeszcza. Planowano lotnisko na morzu Zanim powstało Rębiechowo, latało się z Wrzeszcza. Planowano lotnisko na morzu

Jak-11 ze zbiorów Muzeum Lotnictwa w Krakowie.
Osiedle Młodych, obecnie mieszczące się w gdańskiej dzielnicy VII Dwór, powstawało od 1959 r. Oprócz wieżowca (zwanego "szafą"), bloków i domków jednorodzinnych zbudowano tu także atrakcje, takie jak wyciąg narciarski na najsłynniejszej gdańskiej górce do zimowych zjazdów, kort tenisowy na asfalcie (z trybunami w postaci betonowych schodów), a także... umieszczono na pobliskiej górce najprawdziwszy samolot. Właśnie naszego Jaka-11.



Kiedyś takie sprawy załatwiano "od ręki"



Widocznie samolot już nie był potrzebny lotnisku, to przekazano go budowniczym nowego osiedla lub utworzonej spółdzielni. Pojawia się na zdjęciach z połowy lat 60. XX wieku, a następnie jako stały element osiedla.

  • Samolot w roku 1970. Zwraca uwagę stylowa ławeczka osiedlowa koło maszyny.
  • Samolot na tle pobliskiej "szafy".
Osadzono go na dwóch solidnych postumentach, zabezpieczając część ogonową dodatkowym uchwytem.

Do kabiny mógł wejść każdy



We wspomnieniach mieszkańców samolot to przede wszystkim piękna duża zabawka z czasów dzieciństwa. Można się było na niego "nielegalnie" wspiąć, zasiąść w kabinie i wykonywać "loty". Dorośli także chętnie się w nim fotografowali. Niestety wycieczki do kabiny, jak widać na kolejnym zdjęciu, powoli powodowały degradację obudowy samolotu.

"Dorośli podczas lotu". Data nieznana.
Pamiętam doskonale samolot już w czasach początków III RP. Stopniowo był rozkradany jak pobliski wyciąg narciarski.



Najpierw zasłonięty, potem rozkradziony



Samolot na przełomie PRL/III RP.
Krzaki na wzgórzu stały się drzewami, coraz bardziej gęstymi, niepielęgnowanymi. Zasłoniły z czasem maszynę. A samolot stopniowo "tracił" obudowę, gumowe opony, a następnie po prostu zniknął. Nie sposób ustalić, czy było to złomowanie zlecone przez zarządcę terenu (spółdzielnię) czy też tzw. ludowe, czyli zbieraczy złomu. Udało się ustalić, że samolot skończył swój żywot w 1993 r.

Miejsce od tej pory pozostaje niezagospodarowane. Obecnie namacalne ślady "pomnika" awiacji na osiedlu to jedynie... fundamenty od mocowania kół samolotu. Nawet zdobiące je głazy - jak widać po ostatnim już zdjęciu - "dostały nóg".

Tak wygląda obecnie miejsce po samolocie.

O autorze

autor

Marcin Dobrzyński

pasjonat historii, eksplorator, były żołnierz, licencjonowany przewodnik miejski

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (102)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Wiosenne spacery historyczne - wycieczki

30 zł
spacer

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym roku papież Jan Paweł II odwiedził Gdańsk?

 

Najczęściej czytane