17.10.2025 (Polska)
Oceny dziennikarzy
-
Patryk Szczerba
Odświeżające kino i zdecydowanie najzabawniejszy film festiwalu. Obawiałem się przesadnego pójścia w świat gier, tymczasem są one w odpowiedni sposób jedynie tłem do opowieści o miłości nastolatków. Dużo dobrego niegłupiego humoru, świetne dialogi, odpowiednie tempo. Scenariusz lekko kuleje, ale z drugiej strony film ani przez minutę seansu nie nudzi się. Zabierajcie na niego nastolatków - jestem pewien, że wyjdą zadowoleni. -
Magda Mielke
Z niektórych (/wielu) pokazów festiwalowych, widz może wyjść, zastanawiając się czy w ogóle lubi (polskie) kino. Nie z tego. „Larp” - bardziej niż o larpowcach czy wchodzeniu w dorosłość - jest o miłości do kina. To wspaniały debiut: ciepły i bezpretensjonalny. Autorski, stylowy, mający swój własny język. Przezabawny, ale mający też czułe i poważne momenty. Pełen „smaczków” - słownych, wizualnych, obsadowych. No i te rybki <3 Detali trafiających prosto do (nie tylko) nerdowskiego serca jest mnóstwo. Czepiać można się dość płaskich postaci, którym przydałoby się więcej niuansów, ale i tak przyjemnie się to ogląda. Idźcie do kina, wyjdziecie młodsi o parę lat. -
Tomasz Zacharczuk
7,5. Mój mały wewnętrzny nerd jest ukontentowany. I choć scenariusz pruje się w kilku miejscach, a w innych trzyma się jedynie "na ślinę", to ta opowieść ma w sobie tak ogromne pokłady energii i humoru, że nawet nie chce mi się narzekać na to, co nie do końca się w tej produkcji udało. Film "odjechany" w formie, "przejechany" nieco w treści, ale to urocza i dowcipna zabawa konwencjami i popkulturą oraz bardziej lub mniej zamierzony pastisz kina "coming of age". Dodatkowy plusik za niezwykle pomysłową "czołówkę" i polskiego... Stevena Seagala. Życzyłbym sobie więcej takich produkcji u nas. -
Magdalena Raczek
To film inne niż wszystkie i zdecydowanie faworyt publiczności - stawiam, że wyjedzie z Gdyni z nagrodą. Nic dziwnego, bo film ma wszystko to, czego często brakuje w polskim kinie. Ciekawe postaci, dobre, zabawne, ale niegłupie dialogi, właściwe tempo akcji, wciągająca fabuła i odrobiona magii. Kino z pogranicza realizmu magicznego, ale mocno osadzone w polskich realiach. Z bardzo mocnym wątkiem przewodnim, jakim są tytułowe gry. Reżyser Kordian Kądziela zalicza bardzo udany debiut na dużym ekranie, bo na małym jest już doskonale znany z serialu "1670". I choć nie jestem fanką tegoż, to kupuję ten film jako polską wersję Wesa Andersona. A scena z zapiekankami wymiata. Sporo tu jednak takich smaczków, jak choćby świetna postać pisarza grana przez Bartosza Topę. Warto to zobaczyć.
Opis filmu
Sergiusz – nastolatek z technikum – jest niezrozumiany przez rodzinę i prześladowany przez rówieśników z powodu pasji do fantastyki i gier LARP (live action role-playing). W niesamowitym świecie wyobraźni i przygód spod znaku magii i miecza jest prawdziwym herosem – męskim, dzielnym, niepokonanym. W świecie rzeczywistym – już niekoniecznie. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy w klasie chłopaka pojawia się nowa uczennica – piękna Helena, w której ten zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Niestety dziewczyna zaczyna kolegować się z grupą popularnych uczniów. Sergiusz czuje, że w starciu ze szkolnymi trollami ma nikłe szanse na zdobycie serca Heleny. Wszystko zmienia się, gdy niespodziewanie odkrywa tajemnicę nastolatki, a do miasta przybywa sławny autor bestsellerów.
Obsada
Filip Zaręba, Martyna Byczkowska, Andrzej Konopka, Sandra Drzymalska, Bartłomiej Topa, Edyta Olszówka, Michał Balicki, Maciej Bisiorek, Agnieszka Rajda
Opinie (1)
-
2025-09-25 10:31
Nie bardzo
Pastisz amerykańskiego "kina collegowego" ze wszystkimi typowymi elementami, włącznie z kostiumami. Dla miłośników takiego gatunku będzie super, a jeśli kogoś poziom takiego kina męczy, to tu również będzie zmęczony. Duży plus za efekty specjalne, dużo lepsze niż zwykle w polskich producjach wychodzą.
- 0 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
