20.04.2012 (Polska),
06.09.2011 (Świat)
Rozkład ocen o filmie
Opis filmu
Wichrowe wzgórza to historia wielkiej namiętności Catherine i Heathcliffa. Opowieść o pożądaniu, okrucieństwie, zazdrości, bólu i zemście. O wszystkim tym, co w miłości najsilniejsze i najbardziej pierwotne. Bez niepotrzebnych słów. Pośród zamglonych wrzosowisk Yorkshire.
Wichrowe wzgórza to najnowsza, rewolucyjna adaptacja klasycznej brytyjskiej powieści, wielokrotnie przenoszonej na kinowy ekran. Tym razem za kamerą stanęła laureatka Oscara Andrea Arnold, jedna z najciekawszych współczesnych reżyserek, mająca w dorobku nagradzane filmy Red Road i Fish Tank. Zrezygnowała ona ze skostniałej konwencji dramatu kostiumowego, stawiając na maksymalny realizm. Dzięki temu powstała opowieść o ekstremalnie silnych uczuciach i jedna z najwierniejszych rekonstrukcji życia na przełomie XVIII i XIX wieku w historii współczesnego kina. [opis dystrybutora]
Obsada
Kaya Scodelario, James Howson, Solomon Glave, Shannon Beer, Steve Evets, Oliver Milburn, Paul Hilton, Simone Jackson
Gdzie grają?
Opinie (4) 1 zablokowana
-
2012-04-21 11:38
rewelacja!
Niesamowity klimat, jeszcze nigdy nie widzialam takiego filmu kostiumowego, cudowny!
- 2 0
-
2012-04-26 11:40
Wszyscy, którzy znają historię wichrowych myślę, że będą bardzo zaskoczeni popełnionym przez A. Arnold filmem. Mglisty klimat, długie sceny, swego rodzaju odstępstwa od oryginału, ale to moim zdaniem na plus dla produkcji.
Interesujący, niezły, zimny i zmysłowy zarazem, ale od wczorajszej projekcji jestem nadal zmieszana, niesprecyzowana...
Jednak w ostatecznym rachunku daję 7,5 /10- 2 0
-
2012-04-27 08:15
nie tego spodziewałam się idąc do kina na Wichrowe Wzgórza...ale nie mówię, że to źle, nadal nie wiem co myśleć o tym, ale to chyba dobrze gdy po wyjściu z kina nadal myślisz o tym co zobaczyłeś...film jak dla mnie surowy, zimny i w niektórych momentach zbyt naturalistyczny, ale warto zobaczyć
...ale uprzedzam..daleko mu do wersji z '92 r.- 1 0
-
2012-05-07 15:53
nuda...
Po przeczytaniu książki, i po obejrzeniu filmu z Juliette Binoche, obecna ekranizacja wypada naprawdę słabo. Ponad dwie godziny w kinie, patrzenia na każdy ruch i gest aktora, każdy por skóry i każde poruszenie okiennicy (piękne zdjęcia!), ale doprawdy ileż można... W pewnym momencie chce się po prostu spać. Fakt, pejzaże i klimat odtworzony jest świetnie, ale - litości - Catherine i Heathcliff, tak bardzo "szaleni", dzicy, okrutni ale i opętani własną miłością, w książce byli jak prawdziwy żywioł!W ekranizacji Arnolda są mdli aż przykro... Dziwne, dziwne sceny na granicy erotyzmu w wykonaniu dzieci (młodzi Catherine i Heathcliff) też nie wzbudziły mojej sympatii do reżysera. Nic nie mówiąc o psach wieszanych za obroże na płotach. Słowem, ekranizacja słaba, bardzo udziwniona, może faktycznie jedynie dla tych, którzy nie czytali książki i nie widzieli naprawdę świetnych "wzgórz" z 1992. Nie polecam. W kinie, w sobotnie popołudnie, od wyjścia w połowie seansu powstrzymały mnie jedynie słowa mojego towarzysza "zapłaciłaś za bilet to siedź". To dobre podsumowanie. AS
- 2 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
