- 1 5 pizzerii w Gdańsku, które warto poznać (12 opinii)
- 2 Jemy na mieście: uczta w Hot Pot World (63 opinie)
- 3 Matcha stała się czymś więcej niż napojem (48 opinii)
- 4 Gastronomiczna elita w Gdyni (15 opinii)
- 5 Kebab Filipa Chajzera już w Gdańsku (160 opinii)
- 6 Ranking pubów w Trójmieście (30 opinii)
Duże zmiany w Mercato. Nowy rozdział restauracji w Hotelu Hilton
-
Lubię to 2
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr 2
- Wszystkie 4
Restauracja Mercato po remoncie i zmianach w menu
Restauracja Mercato w Hotelu Hilton w Gdańsku przeszła wyraźną metamorfozę. Zmieniły się nie tylko wnętrza i karta dań, ale też sam pomysł na to miejsce. Nowy koncept mocniej odwołuje się do historii miasta, portowego charakteru Gdańska i lokalnych produktów, a za kulisami zachodzi symboliczne przekazanie części odpowiedzialności młodszemu pokoleniu kucharzy. Sprawdziliśmy, jak dziś wygląda Mercato Bistrot & Bar.
- Oliwer, mój długoletni zastępca, będzie coraz mocniej stawał się twarzą Mercato. Ja nadal pozostaję jako wsparcie. Chcę pokazać, że to nie tylko ja tworzę to miejsce, mamy wspaniały zespół, z Oliwerem na czele - mówił Dominik Karpik, szef kuchni restauracji Mercato i MDWA.
Hotel Hilton Gdańsk po remoncie. Cichy luksus w nowej odsłonie
Dwie odsłony Mercato - Bistrot & Bar
Nowe Mercato podzielono na dwie wyraźne strefy: casualową (bistrot), idealną na lunch, obiad czy spotkanie ze znajomymi oraz barową - stworzoną z myślą o mniej formalnych okazjach: drinku, meczu czy wieczornym relaksie.
Wnętrza zaprojektowano tak, by przywodziły na myśl statek. Kamienne blaty inspirowane są żaglami smaganymi wiatrem i morską solą, ciemna, drewniana podłoga przypomina pokład eleganckiej jednostki, a długie, lejące firany przywołują skojarzenia z pianą i kilwaterem. Do tego roślinność nawiązująca do bałtyckiej flory, białe kamienie symbolizujące sól morską, kojąca ściana wody, samogrające pianino (duch marynarza) i ogień. Mercato staje się symbolicznym statkiem, który zabiera gości w wyjątkowo smaczny rejs.
Kuchnia inspirowana historią Gdańska
Nowe menu Mercato to kulinarna mapa miasta. Łączy lokalne produkty z jego wielokulturową historią - od targów (Rybny, Rakowy, Węglowy czy Poziomkowy), przez czasy Hanzy i kuchnię mieszczańską pełną importowanych przypraw, aż po wpływy epoki pruskiej i Wolnego Miasta Gdańska. Widać tu inspiracje niderlandzkie (Mennonici), wschodnie (Lwów, Wilno), francuskie oraz silne odniesienia do Kaszub i Pomorza.
W części bistrot króluje kuchnia prosta, swobodna i dopasowana do miejskiego rytmu Gdańska, natomiast strefa barowa ma bardziej imprezowy charakter - z burgerami, club sandwichami i krewetkami w roli głównej.
Zaskakujący koncert na Motławie. Tak Hilton Gdańsk świętował urodziny
Spróbowaliśmy kilku pozycji z nowego menu. Na początek pojawiły się przystawki: pieczywo z masłem, śledź z pomorskim "ananasem" (czyli żółtą brukwią, która w biedniejszych czasach z przymrużeniem oka zyskała taką nazwę), tatar oraz regionalne sery - mocno osadzające całość w lokalnym charakterze. Następnie serwowano klasyczny żurek - głęboki w smaku i wyraźnie zakorzeniony w tradycji. W kolejnej odsłonie na stołach pojawiły się club sandwich, krewetki, kasztany z grzybami oraz sałatka z pomidora, pokazujące różnorodność i nowoczesne podejście do kompozycji dań.
Kulminacją wieczoru był efektowny pokaz przygotowania chateaubriand - najmocniejszy i najbardziej widowiskowy moment kolacji. Na zakończenie podano deser truskawkowy: lekki, sezonowy i przyjemnie domykający całe doświadczenie.
- Na nową kartę duży wpływ mają ludzie, którzy przez wieki napływali do Gdańska. To nasza wspólna historia: Francuzi, którzy przybyli tu z Napoleonem, Kresowiacy, tacy jak ja, którzy osiedlili się tu po wojnie, Holendrzy budujący Żuławy, a także Kaszubi. Chcemy mocno skupić się na produktach od regionalnych dostawców i pokazywać to, co mamy najlepsze. Na początek polecam spróbować moich top 3 dań: tatara wołowego, chateaubriand oraz deseru truskawkowego - mówił Oliwer Przybylski, sous chef Mercato Bistro & Bar.
Mercato Bistrot & Bar - nie tylko dla gości hotelu
Warto pamiętać, że do Mercato można zajrzeć również bez nocowania w Hotelu Hilton. I to z kilku powodów: na lunch lub kolację w części bistrot, na mecz czy koktajl w strefie barowej, do baru High 5 z tarasem widokowym na Motławę i Gdańsk, a także na fine diningowy set degustacyjny w MDWA - koncepcie inspirowanym pulsującymi obrazami sztuki pop-art.
Konkurs zakończony
Szczegóły konkursu
Voucherem nagrodzimy najciekawszą naszym zdaniem odpowiedź na zagadnienie konkursowe.
Czas trwania konkursu
7.05.2026 g. 08:30 - 8.05.2026 g. 09:35
Nadesłano 222 odpowiedzi
Zwyciezcy
Sebastian B.
Miejsca
Wydarzenia
Opinie wybrane
-
2026-05-07 09:38
Dlaczego
w restauracjach nie może być smacznie i dużo? Dlaczego później trzeba dojeść kebabem?
- 14 2
-
2026-05-07 09:52
Byłem jakieś 2 tyg. temu. Jedzenie pyszne. Ale obsługa... biorąc pod uwagę ceny, powinna być na poziomie, a są dwudziestolatkowie z przypadku. No i ceny też raczej z kosmosu, zupełnie nieadekwatne do prostego wystroju.
- 5 1
-
2026-05-07 09:52
Nic nie uratuje gastronomii po sezonie (1)
Pauperuzyjemy się z dnia na dzień.
Podstawowe potrzeby są minimalizowane z dnia na dzień.
Jeszcze Gdańsk jako miasto wojewódzkie jakos trzyma się na powierzchni ale tez tylko w sezonie.
Gdynia z wizytówką placu budowy i Sopot z nowym parkowaniem nie mają szans w nowej rzeczywistości wysokich cen energii- 10 2
-
2026-05-07 19:35
aleś trudne słowo z rana wymyślił(a). w sam raz do bistrota pasuje.
- 0 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
