- 1 10 najdziwniejszych polskich potraw (98 opinii)
- 2 Tak smakował luksus. Dziś dzień czekolady (85 opinii)
- 3 Pięć szefowych kuchni, jedna kolacja (7 opinii)
- 4 Ile miesięcznie wydajemy na jedzenie? (98 opinii)
- 5 Zostawił Paryż dla Sopotu
- 6 Jemy na mieście: Manioca w Gdańsku (59 opinii)
Fasolka po bretońsku wśród najlepszych dań z fasoli na świecie
Polska kuchnia ponownie została doceniona na arenie międzynarodowej. W najnowszym rankingu serwisu TasteAtlas, poświęconym najlepszym daniom z roślin strączkowych, 32. miejsce zajęła fasolka po bretońsku. Choć nazwa sugeruje francuskie korzenie, to danie jest nierozerwalnie związane z polską tradycją kulinarną.
- Światowi liderzy wśród dań z fasolą
- Po polsku czy po bretońsku?
- Zupa, danie czy dodatek?
- Fasolka po bretońsku: gdzie zjeść w Trójmieście?
Światowi liderzy wśród dań z fasolą
TasteAtlas to międzynarodowy przewodnik kulinarny, który od lat tworzy rankingi najsmaczniejszych i najgorszych potraw świata na podstawie ocen internautów. Polskie dania już nie raz znajdowały się w tych zestawieniach. W tym roku pisaliśmy już o sukcesie polskiej kiełbasy oraz placków ziemniaczanych .
Zdarzały się też mniej chlubne osiągnięcia, jak choćby trzy polskie dania na liście najgorszych na świecie czy tytuł najgorszego wyrobu mięsnego . Na początku kwietnia portal opublikował listę 50 najlepszych dań z fasoli. Polska "fasolka po bretońsku" znalazła się na 32. miejscu.
Polska kiełbasa najlepsza na świecie
W zestawieniu zdominowanym przez aromatyczne gulasze i sycące zupy z całego świata, czołówka prezentuje się niezwykle egzotycznie. Na samym szczycie znalazła się portugalska Sopa da pedra, czyli legendarna "zupa z kamienia", a tuż za nią brazylijskie Feijão tropeiro oraz meksykańska Sopa Tarasca. Pierwszą piątkę zamykają kolejna propozycja z Brazylii - Tutu de feijão - oraz greckie Gigantes plaki, czyli pieczona wielka fasola w sosie pomidorowym.
Po polsku czy po bretońsku?
Choć nazwa "po bretońsku" kieruje nasze myśli ku Bretanii, regionowi w północno-zachodniej Francji, próżno tam szukać identycznego dania. Francuska fraza "à la bretonne" zazwyczaj odnosi się do sposobu przyrządzania białej fasoli jako dodatku, jednak to w Polsce ewoluowała ona w samodzielną, gęstą i mięsną potrawę. Nasza wersja, bogata w wędzoną kiełbasę i boczek, stała się klasykiem barów mlecznych i domowych obiadów, skutecznie odcinając się od swoich teoretycznych korzeni znad Loary.
Zupa, danie czy dodatek?
Fasolka po bretońsku to kulinarny kameleon, którego w menu można spotkać w najróżniejszych konfiguracjach. W wielu lokalach figuruje w dziale zup jako sycąca alternatywa dla grochówki. W innych miejscach traktowana jest jako osobne danie główne, często staje się też istotnym dodatkiem do bogatych śniadań w stylu angielskim.
Według definicji przytoczonej przez TasteAtlas: "Fasolka po bretońsku to tradycyjny gulasz, który mimo swojej nazwy nie pochodzi z Wielkiej Brytanii, lecz czerpie inspirację ze stylów kulinarnych spotykanych we francuskiej Bretanii. Zazwyczaj solidna i pożywna, składa się z białej fasoli, wędzonej kiełbasy oraz wieprzowiny, skąpanych w bogatym sosie pomidorowym. Mięsa są podsmażane, a następnie przygotowywana jest baza sosu z podsmażoną cebulą, czosnkiem, często z dodatkiem koncentratu pomidorowego lub pomidorów z puszki. Gotowana fasola i mięso są łączone, przyprawiane liściem laurowym, majerankiem, papryką, solą oraz pieprzem i duszone, co pozwala smakom harmonijnie się połączyć. Danie to, często kojarzone z ciepłem i domowym gotowaniem, cieszy się szczególną popularnością w chłodniejszych miesiącach, stanowiąc pożywny i kojący posiłek".
Fasolka po bretońsku: gdzie zjeść w Trójmieście?
Mimo międzynarodowego wyróżnienia, w trójmiejskich lokalach fasolka po bretońsku pojawia się stosunkowo rzadko, a szkoda, bo to danie z ogromnym potencjałem. Obecnie jej dostępność ogranicza się głównie do barów mlecznych oraz wybranych restauracji śniadaniowych. Klasyczną wersję podawaną jako zupa znajdziemy w Barze Mlecznym Stągiewna w cenie 15 zł.
Jeśli szukamy jej w formie dodatku do śniadania angielskiego, warto odwiedzić restaurację La Fontaine, gdzie za 25 zł otrzymamy zestaw z fasolką po bretońsku, jajkami sadzonymi, frankfurterkami i focaccią.
Ciekawą alternatywę przygotowało Atelier Smaku - tam w wersji wegańskiej i bezglutenowej możemy spróbować "nie-fasolki" po bretońsku serwowanej z gryczanym chlebem za 33 zł.
Fasolkę w sosie pomidorowym, już nie po bretońsku, dostaniemy w Mudo, jako dodatek do śniadania Londyn (jaja sadzone ekologiczne 3 szt., bekon, frankfurterki cielęce, fasolka w sosie pomidorowym, grillowane warzywa, bułeczka, masło) za 49 zł. Również miłośnicy kuchni francuskiej znajdą ten akcent w restauracji A la francaise, gdzie za 43 zł fasolka uzupełnia talerz pełen boczku, kiełbasy, jajek i pieczarek.
Pozostaje mieć nadzieję, że wysoka pozycja w światowym rankingu zachęci kolejnych szefów kuchni z Trójmiasta do częstszego serwowania tego pożywnego klasyka.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-04-08 16:20
Moja świętej pamięci mama robiła świetną fasolkę (2)
Dawno nie jadłam a pyszna
- 17 1
-
2026-04-09 08:59
Potwierdzam, rzeczywiście robiła bardzo dobrą. (1)
- 2 0
-
2026-04-10 12:21
robiła najlepszą
- 1 0
-
2026-04-08 20:09
Reguluje prawidłową przemianę materii! (1)
Nie ulega wątpliwości że fasola to roślinne źródło białka a spożycie fasolki po bretońsku reguluje prawidłową przemianę materii .Trudno też pominąć walory smakowe a najlepsza ta u mamy!
- 11 0
-
2026-04-09 08:42
raczej błonnika głównie. Warto jeść
wbrew wciąż trwałej opinii tzw English Breakfast to bardzo zdrowy zestaw.
- 1 2
-
2026-04-08 15:25
Wiecie gdzie lata temu serwowali najlepszą fasolkę po bretońsku? W barze mlecznym na Długiej. Była pyszna. Mojego kolegi babcia jak chodziliśmy do podstawówki też pyszną robiła. Ależ dawno nie jadłem tego dania ..
- 6 3
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
