Jemy na mieście: Kubicki w Gdańsku - tradycja, żurek i wielka golonka

Agnieszka Haponiuk
13 marca 2026, godz. 07:00
Opinie (84)
W kolejnym odcinku cyklu "Jemy na mieście" piszę o restauracji Kubicki w Gdańsku. Na zdjęciu: golonka na kapuście zasmażanej z ziemniakami.

Restauracja Kubicki, dziś najstarsza restauracja w Gdańsku, została założona w 1918 r. przez Bronisława Kubickiego, choć jej oficjalne otwarcie nastąpiło w styczniu 1919 r. Początkowo nosiła nazwę "Cafe International" i nie bez powodu, bo była miejscem otwartym dla wszystkich. Ówczesny Gdańsk był przecież zlepkiem różnych narodowości: mieszkali tu Polacy, Niemcy, Francuzi, Skandynawowie i Holendrzy, właściwie pół Europy. Kubicki zapraszał wszystkich, stąd właśnie nazwa "Cafe International". A czy jest tu smacznie? Postanowiłam to sprawdzić. Poprzednio w cyklu "Jemy na mieście" pisałam o Falo w Sopocie, a za dwa tygodnie przeczytacie relację z wizyty w Karczmie Stary Port w Gdyni (już tam byłam).





Restauracja Kubicki - najstarsza restauracja w Gdańsku


Czy chętnie zamawiasz w restauracjach tradycyjne polskie dania?

Restauracja Kubicki, która od początku działalności mieści się nad samą Motławą, przy ul. Wartkiej 5Mapka, w czasach Wolnego Miasta Gdańska była nie tylko międzynarodowym lokalem, ale też ważnym miejscem spotkań Polaków. Do 2010 r. restauracja pozostawała w rękach rodziny Kubickich. Później lokal przejęli Beata i Grzegorz Zalescy, którzy po renowacji ponownie otworzyli restaurację w 2012 r., zachowując nazwę Kubicki.

Wnętrze restauracji Kubicki - klimat starej gdańskiej restauracji


Tyle historii. Wpadłam do Kubickiego w niedzielne popołudnie z dwoma kolegami. Do lokalu i sali głównej schodzi się po kilku schodkach. Główna sala restauracji Kubicki jest długa i dość wąska. Dominują w niej ceglane ściany, ciemne belki pod sufitem i czarne elementy wykończenia. Wnętrze utrzymano w ciemnej kolorystyce, ale ociepla je żółte, punktowe światło z kinkietów, lamp wiszących i żyrandoli.

Po jednej stronie sali stoją stoliki dla gości, częściowo ustawione przy wysokich, tapicerowanych oparciach. Po drugiej stronie znajduje się bar z dużym lustrem, półkami z alkoholami i podświetloną ceglaną podstawą. W centralnej części ustawiono długi stół nakryty czarnym obrusem, z kieliszkami, talerzami i małymi wazonami z kwiatami. W oczy rzuca się podłoga: w jednej części sali są geometryczne płytki, a przy barze czarno-biała szachownica z czerwonym obramowaniem. W głębi stoi stare pianino. Nad nim wiszą stare fotografie i grafiki. Z tej części sali widać też otwartą strefę kuchenną.

Potrzebujesz biletu? Sprawdź nasze konkursy



Po schodach wchodzimy do kolejnej sali. Nie ma tu okien, ale światło wpada przez duży świetlik w suficie. Pod nim wisi biały, dekoracyjny żyrandol. Ta sala jest bardziej zamknięta i spokojniejsza od głównej. Ściany są ciemne, a przy nich stoją wysokie, tapicerowane loże w szarym kolorze. Na ścianach wiszą grafiki i małe lampki, które dają ciepłe, punktowe światło. Na środku ustawiono długi stół nakryty czarnym obrusem, z kieliszkami, talerzami i małymi wazonami z kwiatami. Po lewej stronie od wejścia, na ceglanej ścianie, wisi namalowany portret nieżyjącego już Grzegorza Zaleskiego. To jeden z elementów, który od razu zwraca uwagę w tej sali.

Mocnym punktem jest też kominek - ma ciemną, masywną obudowę, a na nim stoi model żaglowca. Obok ustawiono przeszklone szafy z winami. Widać tu też stare dekoracje i pamiątki, między innymi zegar. Podobnie jak w pierwszej sali, także tu uwagę zwraca podłoga. Widać na niej geometryczny wzór w jasnych, szarych i czerwonych tonach. Całość tworzą cegła, ciemne drewno, czarne obrusy.

  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.
  • Restauracja Kubicki w Gdańsku.

Menu i kuchnia restauracji Kubicki w Gdańsku



A co w karcie? Przede wszystkim polskie klasyki - w tym golonka, podobno przygotowywana według starej, sekretnej receptury, a także żurek i garmaż, z których Kubicki również słynie.

Zamówiliśmy:

  • ozór w galarecie (36 zł);
  • żurek z białą kiełbasą, jajkiem i borowikiem (40 zł);
  • sandacza zapiekanego z serem pleśniowym i orzechami włoskimi na kluskach szpinakowych (80 zł);
  • golonkę na kapuście zasmażanej z ziemniakami (78 zł).




Zanim otrzymaliśmy nasze zamówienie, podano nam czekadełko. Była to spora porcja ogórków kiszonych, chleba, smalczyku i palonego masła. Bardzo smaczne preludium.

Czekadełko: spora porcja ogórków kiszonych, chleba, smalczyku i palonego masła.
Ozorek w galarecie wyglądał zacnie, trochę przypominał mi garmaż rodem z PRL, a to z racji garniszu, czyli warzywno-owocowych dekoracji. Sam ozorek był miękki, delikatny i dobrze ugotowany, dzięki czemu zachował odpowiednią konsystencję i nie był ani twardy, ani gumowaty. Galareta była smaczna, dobrze doprawiona i miała wyraźny, rosołowy smak, który dobrze podkreślał delikatność mięsa. Chrzan dodał całości charakteru i wyrazistości, przełamując łagodniejszy smak ozorka i galarety. To była naprawdę świetna przystawka.

Ozór w galarecie.
Żurek był wyraźnie kwaśny, ale bardzo przyjemny w smaku - lekki, a jednocześnie sycący. Nie brakowało dodatków: boczku, kiełbasy, jajka i odrobiny grzybów. Całość dopełniła wyraźnie wyczuwalna nuta aromatycznego majeranku, który świetnie podkreślił charakter zupy. To żurek bardzo dobrze dopracowany - nie za kwaśny, nie za łagodny, tylko idealnie wyważony. Treściwy i pełen smaku.

  • Żurek z białą kiełbasą, jajkiem i borowikiem.
  • Żurek z białą kiełbasą, jajkiem i borowikiem.
Sandacz zapiekany z serem pleśniowym i orzechami włoskimi okazał się bardzo udanym daniem, choć sama ryba była, moim zdaniem, zbyt mocno wypieczona. Mimo to całość smakowała naprawdę dobrze. Delikatny sandacz ciekawie łączył się tu z lekką słodyczą miodu, wyrazistą nutą sera pleśniowego i chrupkością orzechów włoskich.

Jemy na mieście: Róża Wiatrów w Gdyni - pyszny powrót do przeszłości Jemy na mieście: Róża Wiatrów w Gdyni - pyszny powrót do przeszłości

Na szczególne wyróżnienie zasługiwały kluseczki szpinakowe, po prostu znakomite: miękkie i delikatne. Danie dopełniały świeże listki szpinaku oraz prażone ziarna słonecznika, które wnosiły dodatkową świeżość i przyjemną teksturę. Na talerzu pojawił się także ziemniak, a surówkę z kiszonej kapusty podano osobno, w miseczce. I choć akurat ona nie do końca pasowała mi do charakteru tego dania, sama w sobie była naprawdę smaczna.

Sandacz zapiekany z serem pleśniowym i orzechami włoskimi na kluskach szpinakowych.
Golonka była ogromna, ale nie tylko jej wielkość robiła wrażenie - przede wszystkim była znakomicie przygotowana. To prawdziwe kulinarne arcydzieło, przyrządzone po mistrzowsku: kruchutka, mięciutka i pełna smaku. Wiem, że była gotowana przez wiele godzin w specjalnym wywarze z warzywami, zapewne według tego "sekretnego przepisu" sprzed wojny. Równie dobrze wypadła kapusta zasmażana - wyrazista, dość kwaśna, z dobrze wyczuwalną grzybową nutą. Po prostu palce lizać!

Golonka na kapuście zasmażanej z ziemniakami.

Czy warto odwiedzić restaurację Kubicki w Gdańsku?



Podsumowanie: kuchnia w restauracji Kubicki pozostaje wierna tradycji - jest polska, prosta i oparta na dobrze znanych smakach, ale widać, że te dania są dopieszczone i przygotowywane z dużą starannością. To nie jest kuchnia efektowna czy nowoczesna, tylko solidna, klasyczna i uczciwa i właśnie w tym tkwi jej siła. Na szczególne uznanie zasługuje bardzo dobry garmaż, który dziś spotyka się już coraz rzadziej. To miejsce, w którym tradycyjna kuchnia nadal smakuje bardzo dobrze. Wystawiam ocenę bardzo dobrą.

O autorze

autor

Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (84)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Niedzielny brunch z muzyką na żywo w L'Entre Villes Sopot (2 opinie)

(2 opinie)
210 zł
muzyka na żywo, degustacja

Pizza Monday w Olivia Star | Świętujemy poniedziałki #2za1 (4 opinie)

(4 opinie)
29 zł
degustacja

Sunday Brunch na 33. piętrze | Nielimitowany hiszpański bufet z widokiem na Trójmiasto!

229 zł
degustacja

Warsztaty kulinarne dla dzieci

115 zł
warsztat kulinarny

Katalog.trojmiasto.plWkrótce otwarcie

Najczęściej czytane w serwisie