Jemy na mieście: bar IKA - sprawdzamy popularną smażalnię ryb w Gdyni

Agnieszka Haponiuk
18 lipca 2025, godz. 07:00
Opinie (94)
W kolejnym odcinku cyklu "Jemy na mieście" piszę o wizycie w barze i smażalni ryb Ika w Gdyni.

W poszukiwaniu dobrej smażonej ryby wybrałam się do centrum Gdyni, gdzie znajduje się bar i smażalnia ryb IKA. To popularne miejsce: właśnie tutaj wielu mieszkańców oraz turystów rozpoczyna lub kończy swoje spacery. Do lokalu wybrałam się z koleżankami w pewną wietrzną niedzielę. Czy zjadłam smaczną rybę? O tym przeczytacie poniżej. Poprzednio w cyklu "Jemy na mieście" pisałam o ponownej wizycie w Tu Można Marzyć, a za dwa tygodnie przeczytacie relację z odwiedzin w Bistro Miasto (byłam juz tam).





Smażalnia IKAMapka to ani duży, ani mały bar pod namiotem, podzielony na kilka stref. Stoliki ustawiono dość gęsto: część jest plastikowa, część drewniana. Wystrój jest prosty, typowy dla lokalu szybkiej obsługi. W centrum znajduje się lada z podświetlanym menu. Namiot ma przezroczyste ściany z dwóch stron - front pozostaje otwarty, a z jednej strony sąsiaduje z innym lokalem. Konstrukcja chroni przed wiatrem i deszczem, a jednocześnie wpuszcza światło i pozwala zerkać na otoczenie. Z sufitu zwisają wiklinowe abażury, które dają ciepłe światło.

Wystrój delikatnie nawiązuje do tematyki morskiej. W centralnym punkcie stoi drewniana figura kapitana w mundurze, z linami i fajką - to najbardziej charakterystyczny element wnętrza. Całość uzupełniają drewniane dekoracje, pluszaki, gdzieniegdzie rośliny, a w jednej z wnęk na ścianie wiszą zdjęcia o marynistycznej tematyce. Część przestrzeni oddzielają przezroczyste ścianki, tworząc bardziej kameralne miejsca.

Dokąd na pyszną smażoną flądrę tuż przy plaży? Dokąd na pyszną smażoną flądrę tuż przy plaży?

W głębi znajduje się lada i bar z obsługą. Nad nimi wiszą duże tablice z menu i zdjęciami potraw: dominują smażone ryby, frytki i napoje. Obok działa elektroniczny wyświetlacz z napisem "Zapraszamy".

Zamówienia składa się samodzielnie przy ladzie. Po złożeniu otrzymuje się pager, który wibruje, gdy jedzenie jest gotowe do odbioru. W lokalu nie ma toalety, co może być minusem, choć w pobliżu znajduje się płatna toaleta miejska. Trzeba jednak pamiętać, że to bar, więc nie oferuje pełnego serwisu.

  • Bar i smażalnia ryb Ika w Gdyni.
  • Bar i smażalnia ryb Ika w Gdyni.
  • Bar i smażalnia ryb Ika w Gdyni.
  • Bar i smażalnia ryb Ika w Gdyni.

Bar i smażalnia ryb IKA w Gdyni: menu i ceny



Menu obejmuje ryby smażone i pieczone, surówki, frytki, pieczywo, zupy oraz kilka dań kuchni polskiej. Rybę można zamówić w zestawie, jako gotowe danie lub na wagę, samodzielnie dobierając dodatki. Płatność następuje przy odbiorze - po zważeniu ryby.

Zamówiłam:

  • zupę rybną (27 zł);
  • halibuta z pieca - 18 zł/100 g (61,20 zł za 0,34 kg);
  • zestaw surówek (14 zł);
  • opiekane ziemniaki (14 zł);
  • Fish&Chips (48 zł);
  • pstrąga pieczonego 15 zł/100 g (46 zł za 0,31 kg);
  • pieczywo (2 zł).




Zupa rybna była lekka, delikatna i bardzo smaczna. Miała śmietanowo-koperkowy smak z dodatkiem warzyw korzennych w minimalnej ilości oraz sporą ilością ryby. Nie miała charakterystycznego, morskiego posmaku typowego dla rybnych wywarów, ale mimo to była naprawdę udana. Prosta w formie, bez zbędnych udziwnień i chyba to stanowiło jej największy atut. Jedyne, czego mi zabrakło, to odrobina ostrości, która przełamałaby łagodność i lekko słodkawy posmak zupy.

Zupa rybna.
Halibut z pieca został co prawda podany na talerzu, ale w aluminiowej tacce. Sama ryba była smaczna, choć moim zdaniem pieczona zbyt długo, przez co straciła na soczystości. Największym problemem była jednak ilość tłuszczu: halibut to i tak tłusta ryba, a przed pieczeniem polano ją obficie olejem, przez co dosłownie pływała w tłuszczu.

Do halibuta zamówiłam opiekane ziemniaki: był to gotowiec, ale nie można mu nic zarzucić. Zestaw surówek natomiast wymaga zdecydowanej poprawy. Buraczki miały stęchły, piwniczny posmak, kiszona kapusta była tak kwaśna, że trudno było ją przełknąć, a surówka z kapusty - choć poprawna - okazała się zbyt słodka.

Halibut z pieca z dodatkami.
Fish&Chips składało się z frytek, panierowanych kawałków flądry i tych samych surówek, które podano w zestawie z halibutem. Frytki były chrupiące i dobrze usmażone. Flądra w panierce, choć dość ciężka, była smaczna, ale niestety jej kawałki były "przeciągnięte", co oznacza jedno - ryba straciła soczystość i zrobiła się sucha. To nie było złe danie, ale wystarczyłoby dosłownie kilka minut krótszego smażenia, żeby wyszło dużo lepiej. O surówkach pisałam wyżej.

Fish&Chips z dodatkami.
Pstrąg pieczony również został podany w aluminiowej tacce, a że nie do końca się w niej mieścił, był powyginany. Tak jak halibut został polany olejem, co jednak nie uchroniło go przed lekkim wysuszeniem. W smaku poprawny, ale bez wyrazu. Może gdyby zamiast oleju użyto odrobiny masła, całość zyskałaby więcej smaku?

  • Pstrąg pieczony.
  • Pstrąg pieczony.
Pieczywo to połówka małej bagietki czosnkowej. Mogłaby być całkiem smaczna, gdyby nie to, że została źle podgrzana - zamiast chrupiącej była po prostu gumowata.

Dodatki: surówki, pieczone ziemniaczki i połowa bagietki.
Podsumowanie: wyszłyśmy ze Smażalni IKA rozczarowane - przede wszystkim stosunkiem jakości do ceny. Cena za halibuta była wysoka, wręcz restauracyjna, a ani smak, ani forma podania nie dorównywały standardowi restauracyjnemu. Uważam, że to przesada: za halibuta z ziemniakami i zestawem surówek zapłaciłam 89 zł, co jak na bar jest kwotą zdecydowanie wygórowaną.

Mam też zastrzeżenia do sposobu przyrządzenia niektórych ryb. Mogłyby być naprawdę smaczne, ale coś poszło nie tak - były smażone lub pieczone zbyt długo. Zdecydowanie na plus wyróżniała się zupa rybna: pełna kawałków ryby, dobrze doprawiona, po prostu smaczna.

Nie chcę być niesprawiedliwa, więc nie napiszę, że to było złe jedzenie. Raczej poprawne, ale za tę cenę oczekuję wyższej jakości. Same ryby nie były najgorsze, ale niektóre dodatki zdecydowanie wymagają poprawy. Ta wizyta mocno mnie zaskoczyła: słyszałam o tym miejscu wiele dobrego i nastawiałam się na prostą, ale smaczną kuchnię - być może coś się ostatnio w niej zmieniło. W kategorii barów rybnych wystawiam więc ocenę dostateczną.

O autorze

autor

Agnieszka Haponiuk - Długo była związana z trójmiejskimi mediami. Od kilku lat gotuje, stylizuje, fotografuje i pisze o jedzeniu. Uwielbia odtwarzać smaki z dalekich podróży, starych książek kucharskich oraz odwiedzanych restauracji. Prowadzi blog Smakiem na pokuszenie.

Miejsca

  • Bar IKA Gdynia, al. Jana Pawła II 2

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (94)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Niedzielny brunch z muzyką na żywo w L'Entre Villes Sopot (4 opinie)

(4 opinie)
210 zł
muzyka na żywo, degustacja

Pizza Monday w Olivia Star | Świętujemy poniedziałki #2za1 (5 opinii)

(5 opinii)
29 zł
degustacja

Warsztaty kulinarne dla dzieci

115 zł
warsztat kulinarny

Włoski wieczór z muzyką na żywo w restauracji San Marco

muzyka na żywo, degustacja

Najczęściej czytane w serwisie