- 1 Oto jedna z najstarszych kawiarni w Gdańsku (36 opinii)
- 2 Restauracja podawała dania z pudełek (172 opinie)
- 3 Nowe lokale: kebab, ramen i hot pot (81 opinii)
- 4 Nowy sposób na święta: Wielkanoc w hotelu
- 5 Jemy na mieście: restauracja Kubicki w Gdańsku (81 opinii)
- 6 Najlepsze restauracje według Gault&Millau (16 opinii)
Nowe lokale: langosz, śródziemnomorska kuchnia, lunch w 60 sekund, kawka i swojska karczma
Luty przyniósł kolejne kulinarne otwarcia w Trójmieście. W najnowszej odsłonie cyklu Nowe Lokale zaglądamy do miejsc bardzo różnych, ale łączy je jedno: świeży start i apetyt na gości. Sprawdziliśmy, gdzie w centrum Gdańska zjemy węgierskiego langosza, co serwuje nowa śródziemnomorska restauracja na Południu, jaką atmosferę ma kawiarnia w Brzeźnie, co oferuje lunchowy koncept w biurowej Oliwie oraz czym kusi lokalna nowa karczma w Gdyni. Gdzie warto wybrać się w najbliższych dniach? Już podpowiadamy.
- Węgierski Langosz w Centrum Gdańska
- Nuevo na Południu
- Sea Side Cafe w Brzeźnie
- ILunch w kompleksie biznesowym Oliwy
- Karczma Stary Port na Abrahama w Gdyni
Węgierski Langosz w Centrum Gdańska 
W samym sercu Gdańska pojawiło się miejsce, które pachnie smażonym ciastem i czosnkiem. To także miejsce wyczekiwane przez fanów węgierskiego przysmaku, znanego m.in. z Jarmarku Dominikańskiego. Węgierski Langosz to niewielki lokal specjalizujący się w kultowym street foodzie znad Dunaju, który rozkochał w sobie ludzi. To szybka, konkretna opcja na ciepły posiłek podczas spaceru po centrum - szczególnie w chłodniejsze dni.
Menu węgierskiego langosza jest proste i podzielone na wersje wytrawne i słodkie, dzięki czemu każdy szybko znajdzie coś dla siebie. Wśród klasyków króluje langosz z czosnkiem (20 zł) oraz wariant ze śmietaną i serem żółtym (25 zł), ale w ofercie są też bardziej sycące propozycje, jak wersja z szynką, śmietaną, serem i czosnkiem (32 zł). Nie brakuje opcji słodkich: z cukrem pudrem (20 zł), dżemem (25 zł) czy nutellą (25 zł). Co ciekawe,kt słodkie alternatywy zostały stworzone dla Polaków, z uwagi na nasze zamiłowanie do słodkości. Część pozycji oznaczono jako wegańskie lub wegetariańskie, co pokazuje, że tradycyjny street food można dziś dopasować do różnych preferencji żywieniowych, zachowując przy tym jego prosty, smażony charakter. Olbrzymim atutem miejsca jest fakt, że prowadzi je małżeństwo z Węgier, które dba o to, by smak był autentyczny.
Nuevo na Południu 
Kolejny lokal specjalizuje się w kuchni śródziemnomorskiej. Na intensywnie rozwijającym się N Południu powstało Nuevo - miejsce łączące swobodną atmosferę z dopracowaną, lekką kuchnią. W karcie dominują inspiracje południem Europy, podane w nowoczesnej, miejskiej formie. To przestrzeń zarówno na wieczorne spotkanie ze znajomymi, jak i mniej formalną kolację bez konieczności wyprawy do centrum, co dla mieszkańców tej części miasta ma niemałe znaczenie.
Sam lokal jest przestronny i ciekawie zaaranżowany: jasne wnętrze, przemyślane detale i wygodny układ stolików sprzyjają dłuższym spotkaniom. Karta Nuevo pachnie oliwą, ziołami, masłem z czosnkiem i lekko pikantnym sosem pomidorowym. W przystawkach królują małe talerze do dzielenia się, czyli tapas z kalmarami i patatas bravas, krewetki z mango z nutą ostrości, mule w maślano-winnym sosie czy carpaccio z wołowiny z rukolą i truflowym akcentem. W menu znajdziemy wariacje na temat past, w tym propozycje z owocami morza, ale również bardziej klasyczne dania główne. Ofertę uzupełniają przystawki w formie tapasów, które pozwalają dzielić się smakami i budować spotkanie ze znajomymi wokół kilku mniejszych talerzy.
Wśród przystawek znajdziemy m.in. zestaw tapasów (59 zł), krewetki z mango na ostro (49 zł), mule (54 zł) czy carpaccio z ligawy wołowej (52 zł), a także deskę serów i wędlin dla dwojga (49 zł), która dobrze sprawdzi się przy dłuższym spotkaniu. W sekcji makaronów pojawiają się zarówno klasyczne kompozycje, jak penne arrabbiata (49 zł), jak i bardziej rozbudowane propozycje - spaghetti chitarra z owocami morza (58 zł) czy tagliatelle z krewetkami i chorizo (56 zł). Ceny dań głównych utrzymują się głównie w przedziale 49-58 zł, co lokuje Nuevo w segmencie casual dining z ambicją, ale bez przesadnego fine diningu.
Sea Side Cafe w Brzeźnie 
Brzeźno zyskało nową kawiarnię. Tym razem nazywa się Sea Side Cafe. Piękne pod względem estetycznym miejsce, które stawia na klasyczną ofertę: dobrą kawę, herbaty, ciasta i lekkie przekąski. Jasne wnętrze i bliskość plaży sprawiają, że to dobre miejsce na chwilę wytchnienia po spacerze nad morzem i to zarówno zimą, jak i w sezonie letnim.
Napoje pozostają podstawą oferty, a ceny utrzymują się na przystępnym, miejskim poziomie. Za espresso zapłacimy 10 zł, americano 14 zł, cappuccino i flat white 16 zł, a latte macchiato 17 zł. W menu znalazła się także matcha - klasyczna Matcha Tea Latte kosztuje 20 zł, a wersje smakowe, jak mango czy orange matcha, 24 zł. Co ciekawe, lokal oferuje szeroki wybór mlek roślinnych. Jednak w Sea Side Cafe postawiono też na współpracę z rozpoznawalnymi, lokalnymi markami, dzięki czemu oferta nie kończy się wyłącznie na kawie i matchy.
Właściciele zdecydowali się pozyskiwać ciasta i przekąski od sprawdzonych trójmiejskich konceptów, co przekłada się na jakość i różnorodność witryny. Codziennie trafia tu świeża dostawa od Foki: znanej w Gdyni z rzemieślniczych focaccii, które zdążyły już zbudować własne grono stałych bywalców.
ILunch w kompleksie biznesowym Oliwy 
W budynku Prime B w Olivia Center
Menu zmienia się codziennie, co pozwala uniknąć lunchowej monotonii, a dodatkowym atutem jest możliwość personalizacji - można wybrać ryż zamiast kaszy czy ziemniaków, dobrać surówki i dopasować zestaw do własnych preferencji. Dania główne kosztują tu od 24 do 35 zł, zupy od 11 do 15 zł, co przy tej lokalizacji i tempie obsługi stanowi konkurencyjną propozycję. To trochę jak bar mleczny 2.0: szybki, przystępny cenowo, ale w nowoczesnym wydaniu. Jasne, uporządkowane wnętrze i sprawna organizacja sprawiają, że miejsce działa jak dobrze zaprogramowany system - dokładnie taki, jakiego oczekują pracownicy pobliskich biurowców.
Pierwsza w Trójmieście pizza z automatu
Karczma Stary Port na Abrahama w Gdyni
W Gdyni przy ul. Abrahama otworzyła się Karczma Stary Port - miejsce inspirowane tradycyjną, polską kuchnią w bardziej biesiadnym wydaniu. Wnętrze jest swojskie, z wyraźnymi nawiązaniami do morskich klimatów, ale bez przesady i stylizacyjnej przesłody. To jeden z tych lokali, o których można powiedzieć: "tego brakowało w centrum Gdyni" - zwłaszcza że tamtejsza scena gastronomiczna jest wymagająca i mocno zróżnicowana. Karczma celuje w sprawdzone smaki i solidne porcje.
W menu znajdziemy m.in. intensywny żurek na wyrazistym zakwasie, podany na puree ziemniaczanym, kaczkę w klasycznym wydaniu czy domowe precle z sosem serowym serwowanym w rondelku - idealne jako przekąska do piwa. To miejsce, które może zadowolić zarówno turystów szukających polskiej kuchni, jak i lokalnych mieszkańców, którzy chcą po prostu wpaść na coś swojskiego, bez kulinarnych fajerwerków i konceptualnych opowieści o talerzykowej fantazji. W czasach, gdy gastronomia często zabiera nas w dalekie podróże, tutaj postawiono na lokalność i prostą przyjemność jedzenia.
Menu lokalu powstało wokół klasyki polskiej kuchni i dobrze znanych smaków. W części z pierogami (7 sztuk) znajdziemy zarówno ruskie z kwaśną śmietaną i okrasą (32 zł), jak i wersje bardziej wyraziste: z białą kiełbasą (39 zł) czy z pieczoną kaczką (42 zł), a także propozycję na słodko z jagodami i śmietaną (34 zł). Wśród dań rybnych (320 g) pojawia się dorsz w chrupiącej panierce z frytkami i coleslawem (54 zł), smażona flądra z pieczonymi ziemniakami (57 zł) oraz łosoś w sosie cytrynowym z puree i warzywami (62 zł). Pobieżna analiza pokazuje, że ceny dań głównych mieszczą się w przedziale 32-62 zł, co lokuje lokal w segmencie raczej przystępnej, śródmiejskiej gastronomii.
Kartę uzupełniają klasyczne dodatki (frytki 19 zł, pieczone ziemniaki 14 zł), domowe desery, takie jak np. szarlotka z kruszonką (19 zł), sernik z wiejskiego twarogu (21 zł), gdyńskie rurki (21 zł), ruchanki czy szeroki wybór napojów: piwa z beczki z Browaru Amber (od 15 zł za 0,3 l), grzane wino (30 zł), prosecco i tradycyjne nalewki.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-02-14 14:58
Langosz na słodko (4)
Langosz na słodko nie jest specjałem wymyślonym specjalnie dla nas. Wersja z Nutellą czy cukrem jest serwowana normalnie i na Węgrzech, tyle że raczej gardzona przez miejscowych, dla których Langosz to maksimum czosnek śmietana i ser
- 32 2
-
2026-02-15 10:30
pewnie zaraz unia zakaze langoszy (3)
i zacznie dorzucac robaki
- 5 13
-
2026-03-11 20:05
O, są już koledzy ze wschodu!
- 0 0
-
2026-02-16 08:59
Tak, to odjechana organizacja i po niiej mozna się spodziewać realizacji najgorszych pomysłów
- 0 4
-
2026-02-15 11:41
Chyba Unia tobie podobnych cepów
- 10 2
-
2026-02-14 13:18
od 2024 rekordowo wszystko podrożało (11)
zus, podatki, opłaty, pensjie, woda, śmieci, ogrzewanie, prąd, wzrosło bezrobocie, mniej ludzi jada na mieście
będzie wam ciężko, życzę powodzenia.- 64 26
-
2026-02-14 22:15
bzdura (2)
rekordowo to wszystko drożało kilka lat wcześniej. teraz ceny się stabilizują.. a to że wysokie? cóż. tak to załatwił pis
- 20 7
-
2026-02-18 09:27
puknij sie w garnek
- 1 1
-
2026-02-15 04:43
stabilizują? drogo jak nigdy
- 6 6
-
2026-02-14 19:02
Jak ci ZUS
Podrożał? Też podnieśli ceny?
- 9 6
-
2026-02-14 16:13
(1)
Ale wszyscy restauratorzy wzięli kasę z Uni w czasie COVIDu, i,co z nią zrobili? Pazerność w każdym calu!
- 17 10
-
2026-02-14 19:53
teraz wybrani dostali jachty
- 6 5
-
2026-02-14 15:05
(2)
Bardziej między 2015 a 2024. Inflacja zaczęła hamować od 2024.
- 26 2
-
2026-02-14 19:35
inflacja zaczęła hamować tylko, że to teraz jest najdrożej w historii (1)
nigdy prąd, żywność, czynsz nie były tak drogie
- 7 5
-
2026-02-14 21:49
hmm no tak dziala inflacja ze co roku jest drozej
powiem ci ciekawostke, za rok bedzie drożej
- 11 1
-
2026-02-14 15:00
(1)
Jak pensje też rekordowo podrożały to chyba dobrze? :).
Trollować też trzeba umić.- 10 8
-
2026-02-14 16:02
Jakmeosna pensje czyli koszty to cen spróbujmy też
- 3 1
-
2026-02-15 07:24
Nuevo (1)
Serio arrabiata 5dych za co to tylko pokazuje jak chcecie ciąć klientów bo w tym wypadku napisać gości restauracji to wstyd- tagliatelle z krewetkami naprawdę nie można nic ciekawszego wymyślić. Czym się wyróżniacie by nie paść jak ci w Gdyni po 2 miesiącach
- 26 1
-
2026-02-16 14:29
szkoda, że spaghetti aglio e olio za 50zł nie ma w karcie :P
- 8 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
