- 1 Czy opłata serwisowa zabija napiwki? (165 opinii)
- 2 5 pizzerii w Gdańsku, które warto poznać (89 opinii)
- 3 Darmowa kranówka w restauracjach? (128 opinii)
- 4 Matcha stała się czymś więcej niż napojem (53 opinie)
- 5 Jemy na mieście: uczta w Hot Pot World (65 opinii)
- 6 Gastronomiczna elita w Gdyni (15 opinii)
"Paragony grozy" wróciły? Ile naprawdę kosztuje ryba nad morzem
Wraz z pierwszymi naprawdę ciepłymi weekendami plaże w Trójmieście znów się zapełniły, a po spacerze czy kilku godzinach na słońcu wiele osób tradycyjnie ruszyło na rybę z frytkami. Część czytelników postanowiła podzielić się z nami w Raporcie swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi cen. "Przyjemność taka jak obiad z rodziną przy plaży w Brzeźnie, czyli ryba, frytki, surówka i piwko, to ok. 70-80 zł za osobę. Ludzie, czy wy powariowaliście? To odstrasza, żeby przyjeżdżać" - napisał jeden z nich. Sprawdziliśmy, jak faktycznie kształtują się ceny za taki zestaw.
- Skąd biorą się "paragony grozy"?
- Ile kosztują ryby na wagę w 2026 r.?
- Nasz paragon za dwie osoby
- Ile kosztują gotowe zestawy nad morzem w 2026 r.?
- Jak zmieniły się ceny?
- Ile naprawdę kosztuje obiad nad morzem?
Skąd biorą się "paragony grozy"?
Wiele emocji wokół cen nad morzem bierze się z jednego powodu - sposobu sprzedaży ryby. W części smażalni obowiązuje cena za 100 g produktu, a nie za porcję. To oznacza, że klient widzi w menu np. "dorsz 18 zł / 100 g", ale ostateczna cena zależy od wagi kawałka, który trafi na talerz.
Najczęściej spotykana porcja to ok. 150-250 g, ale zdarzają się znacznie większe i to właśnie one potrafią znacząco podbić rachunek. Warto pamiętać, że podana waga obejmuje także panierkę, która może stanowić istotną część całości. Przy 200 g ryby sama panierka potrafi ważyć 50-60 g.
Dobrą praktyką, stosowaną przez niektóre lokale, jest podawanie w menu orientacyjnej wagi serwowanej ryby. Jeśli takiej informacji nie znajdziemy w menu, warto dopytać o to obsługę lub zgłosić swoje preferencje co do wielkości porcji.
Raport: Paragony grozy wróciły do Gdańska
Paragony grozy wróciły do Gdańska (14 opinii)
Ile kosztują ryby na wagę w 2026 r.?
Ceny ryb w nadmorskich lokalach są dość zróżnicowane. W Trójmieście najczęściej spotkamy się z następującymi stawkami za 100 g:
- flądra 13-16 zł
- dorsz saute 18-20 zł
- miętus 20-22 zł
- sandacz 18-19 zł
- łosoś 19-22 zł
- halibut 18-24 zł
- pstrąg 16-17 zł
- morszczuk ok. 15 zł
- dorada ok. 14 zł
Do tego trzeba doliczyć dodatki. Frytki kosztują od 10 do 19 zł, a surówki od 8 do 14 zł (zestaw surówek 12-15 zł).
Nasz paragon za dwie osoby
Postanowiliśmy osobiście sprawdzić, ile wyniesie rachunek za obiad dwóch osób w nadmorskiej smażalni. W tym celu wybraliśmy się do jednego z popularniejszych barów tuż nad morzem. Dwie osoby zamówiły rybę na wagę, nie zgłaszając obsłudze żadnych preferencji co do wielkości porcji.
Pierwsza osoba zamówiła smażonego dorsza (20 zł / 100 g), frytki (10 zł) i surówkę (8 zł). Otrzymała porcję o wadze 310 g, co oznaczało, że za samą rybę zapłaciła 62 zł . Z dodatkami koszt obiadu wyniósł 80 zł, a z napojem (małe piwo bezakoloholowe) - 95 zł.
Druga osoba zamówiła pieczonego halibuta (17 zł / 100 g), frytki (10 zł) i surówkę (8 zł). Otrzymała porcję o wadze 258 g, więc za rybę zapłaciła 43,86 zł. Z dodatkami koszt obiadu wyniósł 61,86 zł, a z napojem (małe piwo bezalkoholowe) - 76,86 zł.
Ostatecznie za obiad dla dwóch osób zapłaciliśmy 171,86 zł, co daje średnio ok. 86 zł za osobę.
Ile kosztują gotowe zestawy nad morzem w 2026 r.?
Alternatywą dla ryby na wagę są gotowe zestawy, gdzie klient od razu widzi końcową cenę. W Trójmieście przykładowe propozycje wyglądają tak:
- dorsz z frytkami i surówką - 57-62 zł
- halibut z dodatkami ok. 66 zł
- pstrąg z ziemniakami i surówką ok. 60 zł
dostaniemy też zestawy z dokładnie określoną gramaturą:
- dorsz (170 g) + frytki + surówki - 58 zł
- flądra (170 g) + frytki + surówki - 55 zł
- sandacz (170 g) + frytki + surówki - 59 zł
- łosoś (170 g) + frytki + surówki - 65 zł
Warto zauważyć, że w zestawach porcja ryby jest często mniejsza niż w przypadku sprzedaży na wagę. To sprawia, że cena końcowa jest bardziej przewidywalna i niższa.
Niektóre lokale stosują jeszcze inny model - stałą cenę za porcję ryby (zwykle powyżej 210 g), a dodatki liczone są osobno. Tam ceny kształtują się następująco:
- miruna ok. 39 zł
- dorsz nawet 59-69 zł
- halibut ok. 49 zł
- łosoś ok. 59 zł
W takim przypadku po doliczeniu frytek i surówki rachunek za danie również oscyluje najczęściej w granicach 60-80 zł.
Jak zmieniły się ceny?
Sześć lat temu napisaliśmy artykuł o tym, ile zapłacimy za rybę w smażalni . Wracając do niego, łatwo zauważyć, jak bardzo zmieniły się przez ten czas ceny.
Wówczas za zestaw z 200 g dorsza, frytkami i surówką płaciło się ok. 34-37 zł, a podobny zestaw z flądrą kosztował 28-33 zł. Dziś analogiczne porcje potrafią kosztować nawet dwa razy więcej. Sam dorsz, w zależności od lokalu kosztuje obecnie ok. 18-20 zł za 100 g, podczas gdy sześć lat temu było to ok. 11 zł. Wyraźnie podrożały też dodatki - frytki z ok. 7 zł do nawet 15-19 zł, a surówki z 5-7,50 zł do ok. 10-15 zł.
Jeszcze kilka lat temu dwa zestawy rybne można było zjeść za niewiele ponad 60 zł. Dziś taka kwota często wystarcza już tylko na jeden obiad przy plaży.
Ile płaciliśmy za rybę w 2020 r.?
Ile naprawdę kosztuje obiad nad morzem?
Zebrane ceny pokazują, że rachunki rzędu ok. 80 zł za zestaw ryba, frytki, surówka i coś do picia nie są wyjątkiem, zwłaszcza przy większej porcji lub droższej rybie.
Warto jednak pamiętać, że ceny nad morzem rządzą się swoimi prawami. Sezonowość, lokalizacja tuż przy plaży, koszty prowadzenia działalności i duży ruch turystyczny mają realny wpływ na końcowy rachunek.
W praktyce największe różnice w cenach wynikają dziś nie tyle z samej stawki za rybę, co z wielkości porcji i sposobu rozliczania zamówienia. Ryba sprzedawana na wagę może ostatecznie kosztować znacznie więcej, niż początkowo zakładamy, szczególnie gdy trafimy na większy kawałek. Z tego powodu bardziej przewidywalną i bezpieczniejszą finansowo opcją często okazują się gotowe zestawy z podaną gramaturą i ceną całego dania.
Opinie wybrane
-
2026-05-14 12:15
Nie ma obowiązku zamawiać w tych lokalach. Są knajpy, w których podana jest z góry ustalona cena za danie. (8)
A jak ktoś nie chce i tam zamawiać, to są hot dogi w Żabce. Chcącemu nie dzieje się krzywda.
- 7 11
-
2026-05-14 18:56
Wystarczy wprowadzić smażalnia Uber i będzie tanio
- 7 0
-
2026-05-14 12:44
Nie ma obowiązku, ale to nie oznacza, że nie możemy publicznie tego wysmiewać (6)
Dają bardzo duże ceny, to niech są gotowi na publiczną krytyke. Jasne ktoś kupi, ale niech się spodziewają również zdenerwowania i wytykania palcami. Całkowicie dobra reakcja - mają być świadomi, że wyższa cena to nie tylko mniej klientów, ale też opinia cwaniaka.
- 192 8
-
2026-05-14 13:47
O czym Ty piszesz? (4)
Obiad z rybą w restauracji nad morzem plus napoje za 170 zł to jest dużo??? W dobrej restauracji tyle kosztuje butelka wina albo przystawki. Jakie cwaniactwo? Nie stać Cię, to kup w biedronce pangę mrożoną, do tego mrożone fryty, podgrzej to w airfrajerze z promocji z Lidla i ciesz się, że masz tanio. Wszystko w temacie.
- 11 43
-
2026-05-15 07:14
O kolejny milioner na wynajmie
Co zyje od 1 do 31 go a często na debecie a wakacje Turcja z kasą z chwilówek
- 5 2
-
2026-05-14 21:25
Mordo, ale znasz medianę zarobków w tym kraju czy tak sobie bredzisz?
- 7 0
-
2026-05-14 17:18
I piwko (1)
Tylko alkoholik mówi na piwo, piwko!!!
- 2 4
-
2026-05-15 07:15
Smakosz alkoholik
Degustator ewentualnie
- 1 0
-
2026-05-14 13:39
Ale to co w końcu mamy wyśmiewać?
To, że jest w ogóle drogo, czy to, że podają ceny za 100g i ludzie tego nie sklejają? Ja nie widzę w tym nic śmiesznego, ani cwaniakowania - to po prostu chłodna kalkulacja obliczona na maksymalne wydojenie tych, którzy chcą zapłacić. I jakoś nie zauważyłem braku klientów - mnie bardziej śmieszą te tłumy w kolejkach, żeby zapłacić za kawałek ryby z
To, że jest w ogóle drogo, czy to, że podają ceny za 100g i ludzie tego nie sklejają? Ja nie widzę w tym nic śmiesznego, ani cwaniakowania - to po prostu chłodna kalkulacja obliczona na maksymalne wydojenie tych, którzy chcą zapłacić. I jakoś nie zauważyłem braku klientów - mnie bardziej śmieszą te tłumy w kolejkach, żeby zapłacić za kawałek ryby z frytkami 100 czy gofra za 25 pln, żeby potem wrzucić fotę na insta czy WA znajomym. Wydaje mi się, że paradoksalnie wyśmiewając te ceny, wyśmiewamy samych siebie, którzy się na to łapią.
- 14 5
-
2026-05-14 12:53
Chyba w innym swiecie żyjemy (7)
W Sopocie jak idę z żoną na rybę to zostawiamy jakies 130zl za ryby, frytki, zupę i picie. W Jastrzebiej to sie w 110zł miescimy za flądrę, frytki, dorsza, surówki, colę i piwo 0%. Podobnie w Krynicy. No ale jak ktoś kupuje rybe o wadze 0.7kg to faktycznie wiekszosć kasy wywali do smietnika bo nie zje tyle
- 24 117
-
2026-05-14 14:15
(1)
gdzie idziecie w Sopocie ?
- 18 1
-
2026-05-15 21:35
Bar Przystań
Najlepiej zimą bo nientrzeba stać 30min w kolejce
- 0 4
-
2026-05-14 13:54
(1)
jakie 0,7? na paragonie jest 0,2 i 0,3 kg (z hakiem)
- 31 0
-
2026-05-15 21:36
Na tym jest ale czy to pierwszy paragon grozy jaki w necie widziałeś
Ja widzialem juz wiele i były takie wagi że tylko d**il mógł tyle kupić
- 2 0
-
2026-05-14 12:57
Jak ryba o wadze na talerzu 100g liczona jest jako "ryba o wadze 800g przed usmażeniem", to nic dziwnego że takie ceny są. (2)
Tego procederu akurat powinien zakazać UOKiK.
- 34 2
-
2026-05-15 21:40
Ale gdzie?
Tam gdzie ja chodzę to płacę przy odbiorze dania bo dopiero wtedy ważą rybę jak się usmarzy. Jak ktoś chodzi tam gdzie płaci się przed smarzeniem to sam sobie jest winien. Ryby jem w knajpach w Krynicy, Sopocie, Jastrzębiej i Miedzyzdrojach. Wszedzie są zarąbiste, płacę uczciwe pieniadze za rybę ważoną po usmarzeniu.
- 3 2
-
2026-05-14 13:37
- Ta golonka ważyła kilo osiemdziesiąt.....
- Taaak, kilo osiemdziesiąt.... (zgrzyt zgrzyt)
- Dzięki....- 18 2
-
2026-05-14 13:12
(4)
Nie mam problemu żeby za obiad zostawić i 200 zł dla dwóch osób, ale niech to będzie faktycznie świeży dorsz/flądra, a nie panga z hurtowni na starym oleju. Przecież to, co wyprawiają "restauratorzy" to często oszustwo na potrawie, gramaturze, jej jakości, a i młodych ludzi pracujących jako obsługa zdarza im się oszukać.
- 125 6
-
2026-05-14 13:56
świeżego dorsza nie ma już nad Bałtykiem (3)
- 20 1
-
2026-05-15 06:04
Sa należy ilości z tzw. Przylowu
- 0 1
-
2026-05-14 14:29
Dorada, halibut, morszczuk czy miruna XD (1)
Przyjechać nad Bałtyk i zamówić którąś z tych ryb w knajpie to już trzecia gęstość absurdu.
- 15 1
-
2026-05-14 14:34
tylko flądra, śledź i sezonowo belona
Takie ryby zjesz świeże z Bałtyku, cała reszta jest poławiana na Atlantyku, mrożona na miejscu na kutrze i tak trafia do restauracji. Swoją drogą właściciele restauracji się wypowiadali, że nawet jak był dostępny dorsz bałtycki, to turyści woleli atlantycki, bo smaczniejszy, bardziej mięsisty, mniej ościsty, itd.
- 15 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
