- 1 Ile kosztuje ryba nad morzem? (152 opinie)
- 2 Jakie lokale otworzą się w Hali Targowej? (216 opinii)
- 3 Kulinarne trendy, które nas ogłupiają (52 opinie)
- 4 Z sali bokserskiej do Pałacu Prezydenckiego
- 5 Powrót lodówki. Poprzedniej nie chciał ksiądz (216 opinii)
- 6 Najlepsze bistra w Trójmieście
Przekąski bez wyrzutów sumienia? Viola Urban pokazuje, jak to zrobić
Viola Urban, dietetyczka, autorka cyklu "Okiem dietetyka" w Trojmiasto.pl oraz popularnych książek kulinarnych, wraca z nową publikacją "Dietetyczne przekąski", w której pokazuje, jak łączyć zdrowe odżywianie z przyjemnością jedzenia, proponując proste, zbilansowane przepisy na słodkie i wytrawne snacki na co dzień i od święta. Spotkanie z Violą Urban, połączone z premierą jej najnowszej książki, już w ten czwartek - wstęp wolny.
Viola Urban: Od samego początku planowałam serię książek na każdy posiłek w ciągu dnia. Zapomniany już trochę koncept podwieczorku opracowałam w taki sposób, aby książka była przydatna nie tylko na słodki deser do popołudniowej kawki, ale też na inne okazje. Kiedy pracowałam nad koncepcją książki, postanowiłam, że podzielę ją na 4 różne części. Połowę przepisów wymyśliłam w wersji wytrawnej. Drugą połowę opracowałam w wersji na słodko. Każda z tych części dzieli się jeszcze na przekąski bardziej codzienne i te do podziału, kiedy chcemy podzielić się jedzeniem z większym gronem znajomych. Wszystkie moje propozycje są skomponowane w taki sposób, aby nie przekraczały 300 kcal w porcji.
Chociaż standardowo zachęcam do tego, aby nie podjadać między posiłkami, to uważam, że dobrze skomponowana i wkomponowana w jadłospis przekąska jest właśnie tym brakującym ogniwem. W "Dietetycznych przekąskach" zawarłam przepisy, dzięki którym uzupełnimy główne posiłki na różne sposoby.
Są tu przepisy mocno warzywne, dzięki którym łatwiej nam będzie zjeść więcej produktów roślinnych. Serwuję sporo przepisów, w których znajdziemy sporo białka, które dobrze wpływa na sytość. Są przepisy bazujące na orzechach, które podbijają wartość odżywczą diety. Są też szybkie domowe słodkości, dzięki którym ochota na sklepowe słodycze będzie zdecydowanie mniejsza. Każdy znajdzie przekąskę idealną dla siebie.
Twoje książki rozbijają mit, że zdrowe = nudne i bezsmakowe. W "Dietetycznych przekąskach" pojawiają się naprawdę smacznie brzmiące przepisy, m.in. batony z proteinowym słonym karmelem, potrójnie bananowy kopiec kreta czy proste pączki twarogowe z air fryera. Który słodki przepis zaskoczył nawet ciebie smakiem i dlaczego?
To moja główna zawodowa misja: łączyć dbanie o zdrowie z przyjemnością jedzenia. Uważam, że tylko taka wersja diety, która będzie nas satysfakcjonować sensorycznie, ma szansę sprawić, że będziemy chcieli na tej diecie pozostać. Jako osoba z ADHD, dla której od zawsze wysoko bodźcujące jedzenie jest ważne, totalnie rozumiem moich klientów, którzy nie chcą żyć na suchych liściach sałaty i pumperniklu z twarogiem. Przez całe życie szukałam w jedzeniu silnych bodźców, a kiedy dodałam do tego wiedzę dietetyczną i kulinarną, udało się osiągnąć kompromis. Musi być dużo różnych smaków, tekstur i aromatów. Jedzenie musi cieszyć kubki smakowe i oko.
Pracując nad przepisami do książki, chciałam przede wszystkim pokazać różnorodność, niebanalność i elastyczność mojego gotowania. Czasami serwuję klasyki w nieco lepiej zbilansowanej wersji. Innym razem dodaję do czegoś, co dobrze znamy, jakiś zaskakujący składnik.
To, co najczęściej wywołuje zachwyt u ludzi, których częstuję moimi potrawami, to kreatywne gofry. Słodkie na bazie serka wiejskiego smakują lepiej niż gofry z budki. Wytrawne gofry indyjskie z namoczonej soczewicy i ryżu smakują nawet dzieciom. Ciekawe jest także podanie ryżu do sushi w formie gofra. Mnóstwo komplementów zebrało też moje dyniowe serniko-brownie - nikt nie chciał uwierzyć, że jest tam aż tak dużo dyni i że ciasto jest wegańskie. Zaskakujące jest także ciasto z korzenia pietruszki oraz limonkowo-bazyliowy krem do bezy. Trudno wybrać jeden przepis, bo w każdym starałam się przemycić coś zaskakującego.
W 2026 r. bardzo głośno jest o trendzie fibermaxxingu - maksymalizowaniu błonnika dla zdrowia jelit, mikrobiomu i ogólnego samopoczucia. Jak twoje przekąski (zarówno te codzienne, jak i odświętne) wpisują się w ten trend? Celowo stawiałaś na przepisy bogate w błonnik, polifenole i kolorowe rośliny? Widzę też sporo przepisów proteinowych, które także od miesięcy są bardzo popularne.
Zależało mi na tym, aby w moich przekąskach była wyższa gęstość odżywcza niż w przekąskach, które standardowo wybieramy, kiedy mamy ochotę na małe co nieco. Ale ta książka nigdy nie chciała być o "idealnie czystej misce". Ta książka zachęca do małych zmian i kompromisów.
Moda na błonnik 2026. Czy fibermaxxing to zdrowa rewolucja, czy kolejna przesada?
Często stosuję mieszankę mąki białej i pełnoziarnistej, aby zachować balans między smakiem a teksturą. Cukier najczęściej wymieniam na słodzik, ale w poradach #okiemdietetyka sama sugeruję, że można go wymienić częściowo lub całkowicie na cukier. W wielu przepisach występują produkty naturalnie bogate w cukry, takie jak miękkie daktyle czy inne suszone owoce. Nie wszystkie moje propozycje są wybitnie bogate w błonnik i białko. Nie wszystkie przepisy mają niski indeks glikemiczny.
Uważam, że nie każdy potrzebuje przekąsek o takim profilu, a jeśli zadbamy o główne posiłki, to przekąski mogą być bardziej liberalne. W książce mocno podkreślam to, aby upewnić się, czy nasi goście dobrze tolerują duże ilości słodzików i błonnika. W dobie ogromnej liczby osób zmagających się z problemami jelitowymi czasami bezpieczniejszą opcją będzie biała mąka i zwykły cukier niż ksylitol i dania pełne strączków. Nie ma diety dobrej dla każdego i warto o tym pamiętać.
Warto też wiedzieć, że jeśli podejmujemy pierwsze zmiany w kierunku zdrowszej diety, to najlepsza będzie metoda małych kroków. Fibermaxxing jest ok, ale na pewno nie dla osoby, która do tej pory jadła homeopatyczne ilości błonnika. Układ pokarmowy oraz mikrobiom takiej osoby doznałby szoku, gdyby nagle dieta z dnia na dzień stała się ekstremalnie zasobna w błonnik.
W spisie treści twojej nowej książki widać wyraźny podział na "słodko na co dzień", "wytrawnie na co dzień", "słodko od święta" i "wytrawnie od święta". Jak dobierałaś te proporcje? Czy to odpowiedź na to, że żyjemy w biegu i potrzebujemy zarówno szybkich, funkcjonalnych snacków, jak i efektownych finger foods na imprezy, które nie psują wrażenia "zdrowego jedzenia"?
Każdy rozdział zawiera 25 propozycji. Mamy zatem 50 różnych opcji codziennych i aż 50 opcji do podziału z rodziną lub do wykorzystania na większe okazje. Pisząc tę książkę, byłam przekonana, że nie chcę robić książki z samymi deserami, bo dla mnie najlepszym deserem są słone "chrupki". Doszłam do wniosku, że jak teraz nie wcisnę do książki przekąsek wytrawnych, to być może nigdy już nie będzie okazji, aby się nimi podzielić. Zresztą widzę też po moich gościach i rodzinie, że wolimy zjeść coś wytrawnego.
Znowu moim celem było pokazanie różnych opcji, plus większość z tych przepisów można modyfikować. Można zmieniać przyprawy, dodatki i formę podania. Można się tymi przepisami po prostu bawić. Weźmy na tapet moje ukochane włoskie, wytrawne ciasteczka taralli. W książce podałam wariant z pieprzem, migdałami i klasyczną oliwą, ale można je też przygotować z twardym serem, pastą truflową, chili albo rozmarynem.
Inny przykład? Mini frittaty z cheddarem, fasolą i brokułem to bazowy przepis, ale możemy tam dodać inne składniki, np. suszone pomidory, pieczarki i szpinak. Przepis na moje wysokobiałkowe lody truskawkowe można przygotować z dowolnych owoców jagodowych. Dieta nie ma być sztywna. Ma się pięknie dopasować do naszych preferencji, sezonowości, tego, co mamy w lodówce i w szafkach.
W części "wytrawnie od święta" masz m.in. empanadas, tacosy, sałatki, bułeczki i inne rzeczy idealne na bufet. Myślałaś o tym, jak ułatwić ludziom organizację przyjęć w czasach, gdy goście coraz częściej pytają: "czy jest coś bezglutenowego/wegańskiego/wysokobiałkowego"?
Każdy przepis w książce jest oznaczony sygnaturami typu "bez glutenu", "bogate w białko", "wegańskie", "niski IG", aby łatwiej było nam wybrać przepis dopasowany do potrzeb własnych i gości, których zapraszamy. Zachęcam do tego, aby przed przyjęciem zapytać gości o dietę, którą stosują i przygotować dla nich coś, co będą mogli bezpiecznie i komfortowo zjeść. W książce jest mnóstwo opcji bezglutenowych, wegetariańskich, bez nabiału. Są też przepisy, które sprawdzą się u cukrzyków, a nawet osób, które zdecydowały się na dietę keto. Dzięki tej książce przygotujesz przekąski dla każdego.
Keto piwo. Czy naprawdę potrzebujemy fit wersji wszystkiego?
Zresztą jakiś czas temu robiłam przyjęcie dla moich przyjaciół właśnie w oparciu o przepisy z książki i bardzo mi się sprawdziły. Dzisiaj naprawdę wiele osób z wyboru lub ze względu na stan zdrowia jest na różnych modyfikacjach żywieniowych. Nie wyobrażam sobie nie przygotować niczego wegańskiego, bezglutenowego czy bez laktozy. Z oczywistych powodów czasami ciężko jest przygotować dania, które będą dobre dla każdego, ale właśnie wtedy najlepiej zrobić kilka opcji do wyboru.
Od lat, m.in. w swoich tekstach na Trojmiasto.pl w cyklu "Okiem dietetyka" i na blogu, obalasz mity żywieniowe i promujesz elastyczność zamiast "wszystko albo nic". Jak "Dietetyczne przekąski" wpisują się w walkę z obecną polaryzacją dietetyki? Czy to książka, która ma pomóc ludziom wyjść z pułapki restrykcyjnych mód?
Dokładnie tak. Ta książka pokazuje, jak zrobić brownie z fasoli albo sernik z ciecierzycy, ale jest w niej też cukier, trochę jasnej mąki, tłustego nabiału i czekolady. Starałam się pokazać, jak coś zrobić trochę zdrowiej, ale bez popadania w skrajności.
Wyszłam z założenia, że nie ma w tej książce miejsca na tradycyjne desery ociekające masłem i śmietaną, bo takich treści mamy wszędzie mnóstwo, ale nie chciałam też iść w drugą skrajność, gdzie 5 g cukru na porcję albo obecność pszenicy stanowią jakiś problem. Ta książka idealnie uzupełnia mój autorski system dietetycznej swobody i promuje te same wartości - rozsądną wolność wyboru.
Po ponad 10 latach promowania apetytu na zdrowe odżywianie powiedz, proszę, co w tej książce jest dla ciebie największym powodem do dumy? I co chciałabyś, żeby czytelnik wyniósł z niej po zamknięciu ostatniej strony, poza samymi przepisami?
Chciałabym zainspirować tą książką do eksperymentów, otwartości na nowe formy, połączenia, tekstury i smaki. Otwartość (podobnie jak wolność) to dla mnie bardzo ważna wartość i chcę się nią dzielić z innymi. Pokazywać, że można doświadczać więcej niż to, co już doskonale znamy, że jabłko nie musi być z cynamonem, a może być z tymiankiem, że ciasto nie musi być marchewkowe, a może być pietruszkowe, że falafel nie musi być kulką smażoną w głębokim oleju, tylko chrupiącym gofrem, albo że naleśników nie trzeba zwijać w koperty albo rulony, a można z nich zrobić... tort. Tą książką chcę otwierać ludzi na nowości i mam ogromną nadzieję, że udzieli się to też na innych polach życia.
Zapraszam serdecznie do testowania przepisów z nowej książki, odwiedzenia mojego konta na Instagramie @okiem_dietetyka_ oraz spotkania w Chabazie Studio w Sopocie na premierę książki "Dietetyczne Przekąski".
Wydarzenia
Wywiady
Opinie wybrane
-
2026-04-23 09:28
Nawet
Big Arch jest przekąską godną polecenia, szczególnie ze posiada 60g białka. Problem się zaczyna kiedy bierzemy zestaw powiększony z shakiem gdzie pozostałem elementy zestawu to same węglowodany. Dla ludzi z zapotrzebowaniem kalorycznym powyżej 4tyś kcal to nic strasznego ale zdecydowana większość tego nie potrzebuje.
Za wagę odpowiada ilość spożywanych kalorii a nie ich jakość. Jakość ma znaczenie zdrowotne bo makro składniki to nie wszystko.- 5 3
-
2026-04-22 14:29
Zdrowe a niskokaloryczne (5)
To dwie różne rzeczy. Orzechy bardzo zdrowe, ale ich podjadanie szybciutko pozwoli przekroczyć dzienne zapotrzebowanie. Wiele jest takich produktów.
- 26 1
-
2026-04-22 18:29
(1)
Zależy które orzechy podjadasz. Brazylijskie, włoskie czy laskowe to bomba kaloryczna, natomiast pistacje, macadami, czy nerkowce bez zbędnych kalorii.
- 0 16
-
2026-04-23 10:04
Orzechy pistacjowe mają zwykle około 560570 kcal na 100 g i około 4445 g tłuszczu na 100 g.
- 1 0
-
2026-04-22 16:17
Orzechy włoskie w miodzie albo karmelu (2)
Mmmm na cieście najlepiej pycha
- 5 2
-
2026-04-22 18:29
(1)
Kaloryczność 2000 kalorii!!! Nie, dziękuję!
- 2 0
-
2026-04-22 20:53
Oj tam 2000 kalorii trochę się poruszasz ze szpadlem na ROD
Kosiarką trochę pomanewrujesz, jakąś starą wiśnie zetniesz pomalujesz ościeżnice i już nie ma 2000kcal
- 2 4
-
2026-04-23 06:38
Nie wyglądają jakby miały 0 kcal,a miały być bez wyrzutów sumienia
Więc jak zjem przękąski ponad swoje zapotrzebowanie kaloryczne to nie przytyję? Przecież są bez wyrzutów sumienia... :)
Czytając artykuł nie ma tu nic rewolucyjnego, rozumiem, że koleżance z pracy trzeba posmarować, ale nie wyróżnia się ten spis przepisów w żaden sposób.- 10 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
