- 1 Restauratorzy nie chcą ograniczeń ogródków (293 opinie)
- 2 Jemy na mieście: Manioca w Gdańsku (49 opinii)
- 3 Ile miesięcznie wydajemy na jedzenie? (36 opinii)
- 4 Dzielnicowe ryneczki wracają od soboty (86 opinii)
- 5 Zostawił Paryż dla Sopotu
- 6 Fasolka po bretońsku wśród najlepszych dań (20 opinii)
Potrącanie z napiwków za spóźnienia. Kontrowersje w sopockiej restauracji
Do naszej redakcji dotarło kilka zgłoszeń dotyczących restauracji White Marlin. Zarzuty głównie dotyczą niejasnych zasad wynagradzania, a przede wszystkim potrącania kar finansowych z napiwków za spóźnienia czy braki formalne. Czy to "tylko" branżowa norma, czy już przekroczona granica prawa? W tekście zamieszczamy oficjalne stanowisko restauracji White Marlin.
Branża pod presją: kulisy pracy w gastro
Tymczasem za fasadą modnych wnętrz i kolorowych zdjęć na Instagramie często kryje się zupełnie inna rzeczywistość. Praca ponad normę, nieregularne godziny, umowy śmieciowe lub ich całkowity brak, a także poczucie, że wysiłek i poświęcenie nie zawsze są odpowiednio doceniane. Dla wielu pracowników to codzienność pełna niepewności, zmęczenia i frustracji, które zbyt rzadko znajdują odzwierciedlenie w oficjalnych komunikatach i marketingowych materiałach. W takich warunkach łatwo o napięcia między personelem a przełożonymi, a granica między dyscypliną a nadużyciem zasad bywa cienka i niejednoznaczna.
Kary za spóźnienia, groźby, szkolenia bez wynagrodzenia
Od wczoraj do naszej redakcji trafiło kilka zgłoszeń dotyczących White Marlin, restauracji położonej tuż przy plaży w Sopocie. Zgłaszający opisują sytuacje, które - ich zdaniem - powinny zostać ujawnione. Jako dowód nadawcy zgłoszeń załączyli screeny wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji. W jednej z nich czytamy:
- Do 5 minut spóźnienia - 50 zł, do 10 minut 100 zł, powyżej - 200 zł. Od poniedziałku zasady obowiązują na zawsze. Będziemy wam to odbierać z tipa :).
W kolejnej pojawia się informacja o karze za brak podpisanych numerów telefonów:
- Wszystkie nieopisane numery od jutra 50 zł za dzień. Pobieram z napiwków!
Są też zapowiedzi obowiązkowych szkoleń i uzależnianie wypłaty napiwków od wyników testów:
- Od następnego czwartku szkolenia będą bezpłatne i obowiązkowe. Przypominam, kto nie zda testu, ten nie odbiera napiwku. Dwie nieobecności pod rząd = zakończymy współpracę.
Codzienność w gastronomii: niepewność po obu stronach
Rozmawialiśmy z osobami pracującymi w różnych trójmiejskich restauracjach. Wiele z nich potwierdza, że spóźnienia są tu nagminne - zdarza się, że pracownicy nie przychodzą do pracy bez żadnej informacji, ba, nawet rezygnują z niej z dnia na dzień, bo znaleźli już inną. Rotacja jest ogromna.
- Ciężko o lojalność. Rekrutacja może nie trwa u nas długo, ale szkolenie i wprowadzenie już tak. A potem taka osoba, której poświęciliśmy nasz czas, znika bez słowa wyjaśnienia - mówi jeden z managerów. - Pracowników trzeba ciągle kontrolować, dyscyplinować, przypominać o zasadach. To nie jest praca dla każdego.
Kelner z prawdziwego zdarzenia: zawód, który się zdewaluował?
Z drugiej strony pracownicy gastronomii mówią o niepewności, braku umów, niskich wynagrodzeniach, które często ratują właśnie napiwki i ciągłym napięciu:
- Karać za spóźnienie to jedno, ale sięganie do tipów to coś zupełnie innego. Goście dają je za naszą pracę, nie dla restauracji - mówi kelnerka z Trójmiasta. - Bez napiwków moja pensja nie starczyłaby mi na przeżycie.
Oświadczenie restauracji White Marlin: "traktujemy tę sprawę poważnie"
Skontaktowaliśmy się z restauracją White Marlin i poprosiliśmy o komentarz. Poniżej publikujemy jego treść.
"Restauracja White Marlin od lat działa z myślą o najwyższym standardzie obsługi i jakości świadczonych usług. Jako miejsce o wysokich standardach przykładamy szczególną wagę do profesjonalizmu, zaangażowania oraz kultury pracy naszego zespołu. Organizujemy szkolenia i profesjonalne treningi. Pracownicy dostają wynagrodzenie za obecność w szkoleniach. Dbamy o bezwzględną czystości i punktualność, by zapewnić naszym Gościom obsługę na najwyższym poziomie.
W ostatnich dniach w sieci pojawiły się materiały i komentarze pochodzące z zamkniętych grup pracowniczych naszej restauracji. Publikacje te przedstawiają jednostronny i niepełny obraz sytuacji, lecz bez względu na kontekst nie akceptujemy takich form komunikacji, nie odzwierciedlają one naszych standardów i wartości. Prowadzimy obecnie wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Naszym celem jest ustalenie faktów i podjęcie odpowiednich kroków.
Przepraszamy wszystkie osoby, które mogły poczuć się dotknięte zaistniałą sytuacją. Traktujemy tę sprawę poważnie i zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań, by podobne zdarzenia nie powtórzyły się w przyszłości. Jesteśmy otwarci na konstruktywny dialog, zarówno z naszym zespołem, jak i ze społecznością.
Z przykrością obserwujemy falę krytycznych reakcji i negatywnych ocen, które często są wynikiem emocji oraz działań anonimowych osób, nieznających pełnego kontekstu sprawy i niemających kontaktu z naszą restauracją. W efekcie powyższych działań padliśmy ofiarą zorganizowanego ataku. Pojawiły się groźby w stosunku do naszych pracowników. Działania rażąco naruszają wizerunek marki White Marlin. Sprawy zostaną zgłoszone do stosownych organów ścigania. (...)"
Jak nie dawać napiwków? "Poczułem się niezręcznie" - historie kelnerów
Zagadnienie "napiwku" nie jest uregulowane w przepisach prawa, natomiast było przedmiotem licznych orzeczeń sądowych. Najczęściej przyjmuje się, że jeżeli w zakładzie pracy są - nawet w sposób nieudokumentowany lecz np. zwyczajowy - przyjęte zasady udziału pracowników w kwocie zapłaconych przez zadowolonego z usługi klienta, napiwków to zbliża to napiwek do premii dla pracownika, która stanowi składnik wynagrodzenia. Sąd Najwyższy uznał, że zorganizowany przez pracodawcę (nawet nieformalnie) system pozyskiwania środków finansowych z napiwków umożliwia pracodawcy oferowanie pracownikom niższych wynagrodzeń zasadniczych rekompensowanych perspektywą uzyskiwania dodatkowego dochodu z pracy z napiwków.
Jednocześnie kodeks pracy w art. 108 par.2 w sposób wyczerpujący definiuje sytuacje, kiedy pracodawca może ukarać pracownika karą pieniężną. Obejmuje to sytuacje takie jak: nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu lub spożywanie alkoholu lub zażywanie środka działającego podobnie do alkoholu w czasie pracy. Nie ma tutaj wymienionej sytuacji spóźnienia czy braku uczestnictwa w szkoleniach. W takiej sytuacji pracodawca ma inne środki mobilizujące pracownika.
Podsumowując, w mojej ocenie pozbawianie pracowników co do zasady prawa do napiwków z uwagi na spóźnienia lub brak uczestnictwa w szkoleniach, o ile co innego nie wynika z regulaminu premiowania przyjętego u danego pracodawcy, jest działaniem nieuprawnionym i pracownikowi przysługuje żądanie wypłaty takiej części wynagrodzenia, jeśli oczywiście spełnione są pozostałe obowiązujące (choćby zwyczajowo) u danego pracodawcy zasady wypłaty napiwku lub udziału w napiwku, czyli np. zasada, że napiwek jest rozdzielany tylko między pracownikami, którzy w momencie jego udzielenia są w pracy itp.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-07-01 17:34
Każdy z branży gastro wie (8)
że pracownicy gastro zarabiają więcej niż gdziekolwiek indziej (np. korpo) , kosztem świadczeń socjalnych. Nic nowego. I zarabiają bardzo dobrze.
Problemem jest melanżowe, wychowane bezstresowo towarzystwo skrzywdzone przez rodziców, którzy nie przekazali im nic poza roszczeniową postawą jako postawę życiową.- 39 26
-
2025-07-04 07:26
Porównujesz 8 godzin dziennej pracy do 12 albo 14. 5 dni w tygodni kontra 7 ???!!! Co ty prdlsz!!!!!
Gdyby korpoludki siedziały w biurach po 12 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu, zarabialiby 2 razy więcej. Pomyśl czasami, zastanów się czasem, zanim coś prdlniesz od rzeczy kolejnym razem!!!!
- 1 1
-
2025-07-01 20:03
Co Ty bredzisz (5)
Gastronomia to obecnie najgorzej płatna branża, chyba że według Ciebie 20 PLN za godzinę to dobra stawka
- 8 2
-
2025-07-02 09:10
bzdura (4)
stawki kelnerskie to aktualnie 28-35 zł/h na rękę, studenci 30,50 na zlecenie - i jest problem ze znalezieniem pracownika to na "elektryków i 100czni płaca jeszcze wiecej - im nie zalezy sa otwarci tylko 3 mce w roku.
- 2 1
-
2025-07-02 13:32
I 28-30 zł to jest dobra stawka za godzinę? :D
Przy około 160 godzinach (średni miesięczny czas pracy) to jest 4,500 - 4,800 na rękę.
Ja w biurze więcej dostaję za znacznie mniej obciążającą robotę na umowę o pracę, właśnie 35 zł na rękę mi wychodzi.- 2 0
-
2025-07-02 09:19
To duzo? (2)
Stawka minimalna za 16 godzin pracy?
- 4 0
-
2025-07-02 13:53
Nikt (1)
nie pracuje 16h na dobę. Nie piszcie bzdur. Poza tym kelner nie pracuje codziennie. Na ogół to 3-4 dni w grafiku w tygodniu.
- 2 1
-
2025-07-04 11:16
Kolego...
Pamiętam zmiany gdzie zaczynałam o 09:00 rano, a kończyłam o 04:00 w nocy. Więc tak, pracują czasami nawet dłużej niż 16h. Najdłuższy mój maraton zmianowy trwał 23 dni pod rząd pracy po 12-14h. Byłam młoda więc mogłam, ale nie opowiadaj bzdur, że ludzie tak nie pracują
- 0 0
-
2025-07-01 18:04
O, wielce, czcigodny "hefe"
Napisał
- 2 2
-
2025-07-01 16:54
Młodzi weszli w dorosłość i nagłe zdziwienie (3)
Tak mili państwo, jeżeli prace zaczynacie o konkretnej godzinie to musicie być na konkretną godzinę, i najlepsze są zawody gdzie trzeba być 30 min wcześniej a po robocie posprzątać,
- 60 24
-
2025-07-02 11:13
Chyba na głowę bym musiał upasc, żeby przychodzić 30 minut szybciej do pracy, a po robocie zostawać. Przychodzę na godzinę, za którą mi płacą i wychodzę o tej, o której przestają. Nie ma płacy, nie ma pracy. Przestań się dawać wykorzystywać.
- 27 3
-
2025-07-02 10:08
takie tam
Jeśli ktoś spóźnia się nagminnie to jasna sprawa, ale czasami po prostu przypadki losowe sprawiają, że się spóźnisz i za to karać przy kiepskim wynagrodzeniu to słabe jest.
- 5 0
-
2025-07-02 00:32
Brawo !
- 1 2
-
2025-07-01 16:19
(4)
1. restaurator powinien wynagradzać pracowników w ramach umowy o pracę lub innej formy umowy cywilno-prawnej, w której wysokość wynagrodzenia powinna odpowiadać jakości i ilości faktycznie wykonywanej pracy, kompetencjom pracownika itp.
2. traktowanie napiwków od klientów jako powodu do nie wypłacania godnej pensji lub wręcz uznawania ich za1. restaurator powinien wynagradzać pracowników w ramach umowy o pracę lub innej formy umowy cywilno-prawnej, w której wysokość wynagrodzenia powinna odpowiadać jakości i ilości faktycznie wykonywanej pracy, kompetencjom pracownika itp.
2. traktowanie napiwków od klientów jako powodu do nie wypłacania godnej pensji lub wręcz uznawania ich za element stałego wynagrodzenia uważam za żenujące i szkodliwe;
3. pracownik takiej branży powinien brać udział w szkoleniach i wykazywać się minimum zaangażowania - takim jak punktualność
4. ustalanie zasad karania czy mobilizowania pracowników na jakiejś "grupie" jest srogą aberracją - pracodawca powinien zwołać zebranie pracowników, przedstawić powody swoich decyzji, omówić nowe zasady i warunki (zgodne z prawem) oraz rozdać aneksy do umów i zebrać podpisy. Grożenie komuś na grupie, że mu ukradnę napiwek jest dziecinadą.- 169 7
-
2025-07-01 17:30
Gratuluję (2)
wiedzy o branży gastro, hahahahahahahahaha
- 0 23
-
2025-07-02 09:06
chyba branża pato.
- 7 0
-
2025-07-02 05:20
Gratuluję znajomości przepisów.
- 4 0
-
2025-07-01 17:29
podaj tytuł książki ?
halo halo czy to Bryan Tracy ?
- 2 10
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
