Potrącanie z napiwków za spóźnienia. Kontrowersje w sopockiej restauracji

Alicja Olkowska
1 lipca 2025, godz. 15:05
Opinie (142)
White Marlin w ogniu krytyki. Pracownicy: "Potrącano nam z tipów za spóźnienia", restauracja odpowiada: "Prowadzimy obecnie wewnętrzne postępowanie wyjaśniające".

Do naszej redakcji dotarło kilka zgłoszeń dotyczących restauracji White Marlin. Zarzuty głównie dotyczą niejasnych zasad wynagradzania, a przede wszystkim potrącania kar finansowych z napiwków za spóźnienia czy braki formalne. Czy to "tylko" branżowa norma, czy już przekroczona granica prawa? W tekście zamieszczamy oficjalne stanowisko restauracji White Marlin.





Branża pod presją: kulisy pracy w gastro


Czy kary finansowe za spóźnienia są twoim zdaniem dopuszczalne?

Gastronomia to branża wymagająca, w której presja bywa niemal namacalna. Tempo pracy jest ogromne, zwłaszcza w sezonie letnim, a oczekiwania klientów wyśrubowane. Goście chcą perfekcyjnej i szybkiej obsługi, a menadżerowie muszą tak planować i nadzorować każdy detal, by cały proces działał bez najmniejszego zgrzytu. W praktyce oznacza to długie godziny na nogach, ciągłe reagowanie na niespodziewane sytuacje i nieustanny stres.

Tymczasem za fasadą modnych wnętrz i kolorowych zdjęć na Instagramie często kryje się zupełnie inna rzeczywistość. Praca ponad normę, nieregularne godziny, umowy śmieciowe lub ich całkowity brak, a także poczucie, że wysiłek i poświęcenie nie zawsze są odpowiednio doceniane. Dla wielu pracowników to codzienność pełna niepewności, zmęczenia i frustracji, które zbyt rzadko znajdują odzwierciedlenie w oficjalnych komunikatach i marketingowych materiałach. W takich warunkach łatwo o napięcia między personelem a przełożonymi, a granica między dyscypliną a nadużyciem zasad bywa cienka i niejednoznaczna.



Kary za spóźnienia, groźby, szkolenia bez wynagrodzenia



Od wczoraj do naszej redakcji trafiło kilka zgłoszeń dotyczących White Marlin, restauracji położonej tuż przy plaży w Sopocie. Zgłaszający opisują sytuacje, które - ich zdaniem - powinny zostać ujawnione. Jako dowód nadawcy zgłoszeń załączyli screeny wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji. W jednej z nich czytamy:

- Do 5 minut spóźnienia - 50 zł, do 10 minut 100 zł, powyżej - 200 zł. Od poniedziałku zasady obowiązują na zawsze. Będziemy wam to odbierać z tipa :).
W kolejnej pojawia się informacja o karze za brak podpisanych numerów telefonów:

- Wszystkie nieopisane numery od jutra 50 zł za dzień. Pobieram z napiwków!
Są też zapowiedzi obowiązkowych szkoleń i uzależnianie wypłaty napiwków od wyników testów:

- Od następnego czwartku szkolenia będą bezpłatne i obowiązkowe. Przypominam, kto nie zda testu, ten nie odbiera napiwku. Dwie nieobecności pod rząd = zakończymy współpracę.
  • Zdjęcia wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji White Marlin.
  • Zdjęcia wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji White Marlin.
  • Zdjęcia wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji White Marlin.
  • Zdjęcia wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji White Marlin.
  • Zdjęcia wiadomości, które miały być wysyłane przez przełożonych do pracowników restauracji White Marlin.

Codzienność w gastronomii: niepewność po obu stronach


Rozmawialiśmy z osobami pracującymi w różnych trójmiejskich restauracjach. Wiele z nich potwierdza, że spóźnienia są tu nagminne - zdarza się, że pracownicy nie przychodzą do pracy bez żadnej informacji, ba, nawet rezygnują z niej z dnia na dzień, bo znaleźli już inną. Rotacja jest ogromna.

- Ciężko o lojalność. Rekrutacja może nie trwa u nas długo, ale szkolenie i wprowadzenie już tak. A potem taka osoba, której poświęciliśmy nasz czas, znika bez słowa wyjaśnienia - mówi jeden z managerów. - Pracowników trzeba ciągle kontrolować, dyscyplinować, przypominać o zasadach. To nie jest praca dla każdego.
Kelner z prawdziwego zdarzenia: zawód, który się zdewaluował? Kelner z prawdziwego zdarzenia: zawód, który się zdewaluował?

Z drugiej strony pracownicy gastronomii mówią o niepewności, braku umów, niskich wynagrodzeniach, które często ratują właśnie napiwki i ciągłym napięciu:

- Karać za spóźnienie to jedno, ale sięganie do tipów to coś zupełnie innego. Goście dają je za naszą pracę, nie dla restauracji - mówi kelnerka z Trójmiasta. - Bez napiwków moja pensja nie starczyłaby mi na przeżycie.

Oświadczenie restauracji White Marlin: "traktujemy tę sprawę poważnie"



Skontaktowaliśmy się z restauracją White Marlin i poprosiliśmy o komentarz. Poniżej publikujemy jego treść.

"Restauracja White Marlin od lat działa z myślą o najwyższym standardzie obsługi i jakości świadczonych usług. Jako miejsce o wysokich standardach przykładamy szczególną wagę do profesjonalizmu, zaangażowania oraz kultury pracy naszego zespołu. Organizujemy szkolenia i profesjonalne treningi. Pracownicy dostają wynagrodzenie za obecność w szkoleniach. Dbamy o bezwzględną czystości i punktualność, by zapewnić naszym Gościom obsługę na najwyższym poziomie.

W ostatnich dniach w sieci pojawiły się materiały i komentarze pochodzące z zamkniętych grup pracowniczych naszej restauracji. Publikacje te przedstawiają jednostronny i niepełny obraz sytuacji, lecz bez względu na kontekst nie akceptujemy takich form komunikacji, nie odzwierciedlają one naszych standardów i wartości. Prowadzimy obecnie wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Naszym celem jest ustalenie faktów i podjęcie odpowiednich kroków.

Przepraszamy wszystkie osoby, które mogły poczuć się dotknięte zaistniałą sytuacją. Traktujemy tę sprawę poważnie i zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań, by podobne zdarzenia nie powtórzyły się w przyszłości. Jesteśmy otwarci na konstruktywny dialog, zarówno z naszym zespołem, jak i ze społecznością.

Z przykrością obserwujemy falę krytycznych reakcji i negatywnych ocen, które często są wynikiem emocji oraz działań anonimowych osób, nieznających pełnego kontekstu sprawy i niemających kontaktu z naszą restauracją. W efekcie powyższych działań padliśmy ofiarą zorganizowanego ataku. Pojawiły się groźby w stosunku do naszych pracowników. Działania rażąco naruszają wizerunek marki White Marlin. Sprawy zostaną zgłoszone do stosownych organów ścigania. (...)"

Jak nie dawać napiwków? Jak nie dawać napiwków? "Poczułem się niezręcznie" - historie kelnerów

White Marlin: Przepraszamy wszystkie osoby, które mogły poczuć się dotknięte zaistniałą sytuacją. Traktujemy tę sprawę poważnie.
Pytanie do prawnika: czy pracodawca może w ramach kary (np. za spóźnienie lub brak uczestnictwa w szkoleniu) odebrać pracownikowi całość lub część kwoty z napiwków? Odpowiada radca prawny Wojciech Kawczyńskikancelarii Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Zagadnienie "napiwku" nie jest uregulowane w przepisach prawa, natomiast było przedmiotem licznych orzeczeń sądowych. Najczęściej przyjmuje się, że jeżeli w zakładzie pracy są - nawet w sposób nieudokumentowany lecz np. zwyczajowy - przyjęte zasady udziału pracowników w kwocie zapłaconych przez zadowolonego z usługi klienta, napiwków to zbliża to napiwek do premii dla pracownika, która stanowi składnik wynagrodzenia. Sąd Najwyższy uznał, że zorganizowany przez pracodawcę (nawet nieformalnie) system pozyskiwania środków finansowych z napiwków umożliwia pracodawcy oferowanie pracownikom niższych wynagrodzeń zasadniczych rekompensowanych perspektywą uzyskiwania dodatkowego dochodu z pracy z napiwków.

Jednocześnie kodeks pracy w art. 108 par.2 w sposób wyczerpujący definiuje sytuacje, kiedy pracodawca może ukarać pracownika karą pieniężną. Obejmuje to sytuacje takie jak: nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu lub spożywanie alkoholu lub zażywanie środka działającego podobnie do alkoholu w czasie pracy. Nie ma tutaj wymienionej sytuacji spóźnienia czy braku uczestnictwa w szkoleniach. W takiej sytuacji pracodawca ma inne środki mobilizujące pracownika.

Podsumowując, w mojej ocenie pozbawianie pracowników co do zasady prawa do napiwków z uwagi na spóźnienia lub brak uczestnictwa w szkoleniach, o ile co innego nie wynika z regulaminu premiowania przyjętego u danego pracodawcy, jest działaniem nieuprawnionym i pracownikowi przysługuje żądanie wypłaty takiej części wynagrodzenia, jeśli oczywiście spełnione są pozostałe obowiązujące (choćby zwyczajowo) u danego pracodawcy zasady wypłaty napiwku lub udziału w napiwku, czyli np. zasada, że napiwek jest rozdzielany tylko między pracownikami, którzy w momencie jego udzielenia są w pracy itp.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (142)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Niedzielny brunch z muzyką na żywo w L'Entre Villes Sopot (2 opinie)

(2 opinie)
210 zł
muzyka na żywo, degustacja

Pizza Monday w Olivia Star | Świętujemy poniedziałki #2za1 (4 opinie)

(4 opinie)
29 zł
degustacja

Sunday Brunch na 33. piętrze | Nielimitowany hiszpański bufet z widokiem na Trójmiasto!

229 zł
degustacja

Warsztaty kulinarne dla dzieci

115 zł
warsztat kulinarny

Katalog.trojmiasto.plNowe Lokale

Katalog.trojmiasto.plWkrótce otwarcie

Najczęściej czytane w serwisie