Świętojańska po raz ósmy zamieniła się w kulinarny deptak

Magda Mielke
28 czerwca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (90)
  • Kulinarna Świętojańska 2025
  • Kulinarna Świętojańska 2025
  • Kulinarna Świętojańska 2025
  • Kulinarna Świętojańska 2025
  • Kulinarna Świętojańska 2025
  • Kulinarna Świętojańska 2025
  • Kulinarna Świętojańska 2025

Po raz ósmy najpopularniejsza gdyńska ulica zamieniła się w kulinarny deptak. Kulinarna Świętojańska, czyli festiwal dla miłośników kuchni ulicznej, przyciągnęła sporo mieszkańców. Dopisała nie tylko frekwencja, ale także pogoda, a wybór dań przygotowanych przez lokalne restauracjekawiarnie zadowolił nawet najbardziej wybrednych łasuchów.




Czy lubisz festiwale i targi kulinarne?

Podobnie jak w ubiegłych latach ponad 40 stoisk stanęło na odcinku pomiędzy ulicami Wybickiego oraz Żwirki i WiguryMapka. Ruch samochodowy na czas imprezy został wstrzymany, aby uczestnicy mogli w spokoju spacerować między stoiskami. Już od południa, gdy tylko impreza wystartowała, pojawiło się sporo ludzi chętnych próbować tego, co na tę okazję przygotowały okoliczne restauracje.

Wśród nich znalazły się m.in. restauracje Lolo Thai Jolo, Pasta Miasta, Atelier Smaku, Bistro u MisiaTawerna Orłowska, cukiernia Kaiser, lodziarnia Słony Karmel, kawiarnie Coffee Shop Happy People, Kofeina500 cafe, pizzerie Ogniem i PiecemViva la Pizza czy winoteka Kapka Wina.


Kulinarnych zaskoczeń tym razem nie było. Oferta przypominała ubiegłoroczną. Rządziły smaki z różnych stron świata. Były reprezentacje kuchni indyjskiej, wietnamskiej czy tajskiej ze swoimi sajgonkami, zupami, daniami z woka i innymi orientalnymi specjalnościami. Sporą popularnością cieszył się makaron z kręgu sera, a także slajsy pizzy. Imponująco wyglądała wielka paella z owocami morza. Do kupienia były także chleby, słodkie wypieki, sery, miody i nalewki. Nie zabrakło także kaszubskich przysmaków, takich jak np. kanapki ze śledziem, pajdy ze smalcem, ruchanki czy słodkie, gdyńskie rybki.

Ceny były dość wysokie, choć zbliżone do ubiegłorocznych, nie odbiegały od tych, jakie na co dzień spotykamy w trójmiejskich restauracjach. Przykładowo, za porcję lodów trzeba było zapłacić 8-9 zł, sajgonki kosztowały ok. 20 zł za porcję 3 szt., zupy z wkładką 25 zł, porcja carbonary to koszt 33 zł, pajda ze smalcem 12 zł.

  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 6
  • Trzymaj się Trzymaj się 3
  • Ha ha Ha ha 4
  • Wow Wow 2
  • Przykro mi Przykro mi 28
  • Wrr Wrr 79
  • Wszystkie 124
Degustację potraw umiliła muzyka grana na żywo przez zespół Springfield Jazz. Tradycyjnie odbył się też podzielony na trzy części "bieg kelnerów": dla profesjonalistów, amatorów oraz edycja junior, czyli dla najmłodszych, którzy wzbudzili największy aplauz publiczności. Mało kto wie, że te nietypowe gdyńskie zawody mają swoje korzenie w latach 30.

Tegoroczna edycja Kulinarnej Świętojańskiej miała na celu zagłębienie się w świat kulinariów, zarówno "od kuchni", jak i od strony odbiorcy. Promowała również świadome podejście do jedzenia. Kuratorami wydarzenia po raz drugi zostali wybitni gdyńscy restauratorzy: Marcin Popielarz - Chef Patron restauracji Biały Królik oraz Jacek Koprowski - szef kuchni i współtwórca trójmiejskiej restauracji Fino.


Kuratorzy poprowadzili specjalną debatę, która kontynuuje rozpoczętą w ubiegłym roku formę celebracji kulinariów za pomocą paneli dyskusyjnych. Tym razem tematem przewodnim było "Gdynia od kuchni". Podczas godzinnej dyskusji najlepsi szefowie kuchni z Trójmiasta: Mateusz Ciołko (Butchery & Wine), Piotr Ciomek (Oberża 86), Łukasz Theus (Vinissimo) i Philippe Abraham (Petit Paris) opowiedzieli o swoich przemyśleniach, doświadczeniach i zaprosili do skosztowania degustacyjnych dań, przygotowanych specjalnie na wydarzenie.

Zadbano również o dodatkowe atrakcje dla najmłodszych uczestników. Centrum Nauki Experyment, oprócz stoiska z mieszanką ich najciekawszych eksperymentów kulinarnych, przeprowadziło także interaktywny pokaz naukowy pt. "Żywioły w kuchni". Odbył się również quiz kulinarny z nagrodami.


Tegoroczną Kulinarną Świętojańską można uznać za udaną: odwiedziły ją tłumy, pogoda dopisała, a atmosfera była piknikowa i swobodna. Im jednak pojawiało się więcej ludzi, tym trudniej było spacerować między kramikami i próbować wyrobów, gdyż alejka była dość wąska, a odstępy między stoiskami niewielkie. Do tego na ulicy ustawiono także stoliki. To jednak nie odstraszało przybywających - jedni skorzystali z okazji i spróbowali nawet kilku dań z różnych lokali, które wyjątkowo mieli w jednym miejscu, inni po prostu spacerowali i obserwowali stoiska z zainteresowaniem. Aż szkoda, że takie wydarzenia nie są w Gdyni organizowane częściej.

Wydarzenia

Kulinarna Świętojańska (9 opinii)

(9 opinii)
street food, festiwal

Miejsca

Zobacz także

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (90)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.