- 1 Pomorskie Nagrody Artystyczne wręczone
- 2 Hala Targowa na starych widokówkach (27 opinii)
- 3 GCSW rozpoczęło swoją działalność (65 opinii)
- 4 Tak czytają Polacy. Zaskakujące dane (54 opinie)
- 5 Strefy Czasowe ponownie zaskoczyły (9 opinii)
- 6 Tak różnorodnie dawno nie było! (2 opinie)
Biesiada w Filharmonii Bałtyckiej na rozpoczęcie Gdańskiego Lata Muzycznego
Koncert inaugurujący Gdańskie Lato Muzyczne, który odbył się w niedzielę w Filharmonii Bałtyckiej, był wydarzeniem przygotowanym całkowicie pod publikę - orkiestrę poprowadził w końcu specjalista od muzyki lekkiej i przyjemnej, Zbigniew Górny. Na scenie pojawili się również wokaliści dobrze znani publiczności - bywalczyni telewizyjnych muzycznych talent shows Michalina Brudnowska oraz gwiazda wieczoru Zbigniew Wodecki.
Na zakończenie pierwszej części Zbigniew Górny przygotował dla publiczności muzyczną zagadkę z nagrodami. Należało rozpoznać siedem tytułów z prezentowanej składanki przebojów Skaldów. Zainteresowanie konkursem przerosło oczekiwania dyrygenta - po przerwie na podeście dyrygenckim pojawił się stos kartek z odpowiedziami. Pięciu szczęśliwców, którzy w nagrodę otrzymali płyty nagrane przez Górnego, wylosowała wnuczka dyrygenta.
Zbigniew Górny, jak ma w zwyczaju, przez cały czas pozostawał w kontakcie z publicznością. Opowiadał o wykonywanych utworach, prezentował muzyków, z rękawa rzucał dowcipami. Publiczności ten luz sceniczny dyrygenta najwyraźniej bardzo odpowiadał, ponieważ reagowała bardzo żywiołowo i entuzjastycznie.
Podobnych emocji nie zabrakło również podczas drugiej części, choć tym razem nie Górny, a Zbigniew Wodecki zajął się rozbawianiem publiczności. Artysta nie tylko śpiewał, grał zarówno na trąbce jak i na skrzypcach, ale również opowiadał żarty i anegdoty. Chwilami odnosiło się wrażenie, że Wodecki się przebranżowił i nie jest już muzykiem, a muzykującym kabareciarzem.
Publiczności bardzo się to nowe wcielenie podobało - każdy dowcip nagradzany był gromkim śmiechem i oklaskami. Z racji tego, że dużo mówił, mniej czasu pozostało na prezentowanie muzyki. Mimo tego w repertuarze koncertu znalazły się zarówno najstarsze hity (m.in."Zacznij od Bacha", "Oczarowanie" czy "Pszczółka Maja"), jak również utwory najnowsze. Publiczność szalała, śpiewała razem z Wodeckim, a po zakończonym koncercie nagrodziła wykonawców owacją na stojąco i gromkimi brawami. Bisom zapewne nie byłoby końca, gdyby nie zmęczenie muzyków - koncert trwał przeszło dwie godziny.
Choć gwiazdą wieczoru był Zbigniew Wodecki, wielkie brawa należą się również Orkiestrze Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, a w szczególności orkiestrowym solistom. Skrzypaczka Joanna Konarzewska znakomicie zagrała partię solową w tangu Gardela, wyróżniali się również Jarosław Wyrzykowski (obój) i Adam Stachowiak (trąbka). Wielkie brawa należą się również akustykowi (sam Zbigniew Górny przyznał, że tak dobrego nagłośnienia się nie spodziewał).
Mimo tego, że publiczność była zachwycona i oczarowana koncertem, pozwolę sobie na osobistą refleksję. Zbigniew Górny moim zdaniem chwilami był zbyt obcesowy. Michalina Brudnowska, choć na scenie czuła się jak ryba w wodzie i flirtowała z publicznością, wokalnie wypadła kiepsko. Ma silny głos, co robi wrażenie na publiczności, śpiewa czysto, a jednak podczas niedzielnego występu miała wielkie problemy z emisją. Finałowe "I will survive" wyrecytowała i wykrzyczała, zabrakło interpretacji. Słuchanie tej pani było po prostu męczące.
W występie Zbigniewa Wodeckiego było za dużo show, a za mało muzykowania. "Czardasz" i "Taniec węgierski" nr 5 J. Brahmsa, jak sam powiedział, to utwory nie tyle trudne, co efektowne. Czy jednak granie całkowicie poza orkiestrą, byle najszybciej jak się da, naprawdę jest atrakcyjne? Żarty i anegdoty, które opowiadał, nie były nowe ani spontaniczne - Wodecki występuje z tym samym programem od dłuższego czasu. Przyznaję jednak, że tym, którzy nie słyszeli ich wcześniej, mogły wydawać się zabawne.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Zbigniew Wodecki gra "Czardasza" Vittoria Montiego
Koncert inaugurujący Gdańskie Lato Muzyczne bezsprzecznie przypadł publiczności do gustu. Miejmy nadzieję, że podobnym zainteresowaniem będą się cieszyły koncerty z muzyką poważną, które tego lata odbędą się w Trójmieście.
22.06-6.07 XI Festiwal Muzyki Dawnej Anima Musica
28.06-23.08 56. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie
29.06 Projekcja opery "Carmen" na Targu Węglowym
30.06-15.09 I Festiwal Muzyki Sakralnej w Sopocie
6.07- 26.07 Chopin nad wodami Motławy
30.07-14.08 Muzyka W Zabytkach Starego Gdańska
29.07-12.08 Koncerty organowe w ramach Jarmarku św. Dominika w Bazylice św. Mikołaja
4-10.08 III Festiwal Sopot Classic
11.08 Zakończenie Gdańskiego Lata Muzycznego w Filharmonii Bałtyckiej - koncert z muzyką filmową
18-24.08 Międzynarodowy Festiwal Mozartowski Mozartiana
08.09 Maxim Vengerov z Orkiestrą Yehudi Menuhina w Filharmonii Bałtyckiej
Miejsca
Wydarzenia
Opinie (11)
-
2013-06-24 13:34
Super a najbardziej temat z przdzUłki Maji!!!
Wodecki forever.
Górny po czesku nahorny też YO reszta lipa.
Gdyby Wodecki został dyrektorem naszej harmonii to nie tylko poziom by wzrósł i publika waliłaby a tak gdyby nie młodzież szkolna to pajęczynami by zarosły fotele- 3 8
-
2013-06-24 14:12
.. dobrze ze ojciec Wodeckiego zabrał mu piłke w wieku 5-lat (1)
.. dzis skończyłby jak Tusk, nikt go nie słucha!!!!
- 5 6
-
2013-06-24 14:30
szkoda że ci pielęgniarz nie zabrał komputera z izolatki.....
- 4 1
-
2013-06-24 18:07
Precz z Perułką!!!!!
- 4 4
-
2013-06-24 20:44
Czyli
Biesiada to nie to samo co uczta !
- 0 0
-
2013-06-24 20:51
:)
było bardzo miło i sympatycznie. Michalina swietnie spiewała i dała niezłe show.
- 3 0
-
2013-06-24 22:33
Mozartiana to najwiekszy powazny kicz w tym miescie plus dewastacja oliwskiego parku.
- 3 1
-
2013-06-25 07:41
włosy?
Fajna impreza. Interesuje mnie jedno: czy to cos co pan Wodecki nosi na głowie to peruka czy naturalne włosy? Jezeli naturalne to gratulacje. W tym wieku!
- 3 0
-
2013-06-25 08:41
On coś gra na tej trąbce czy zawsze leci z playbaxku?
- 1 4
-
2013-06-25 08:41
Koncert na rozpoczęcie lata muzycznego na Ołowiance
Byłem, słuchałem i widziałem. Moim zdaniem całkiem niedrogie bilety jak na tak wspaniałe, artystyczne występy.
Michalina rzeczywiście całkiem fajnie śpiewała a pan Wodecki "mucha nie siada".
Bardzo mi się podobało mimo, że minąłem dopiero 30-tkę przy publiczności w większości 50+. Gorąco polecam koncerty na Ołowiance !- 6 0
-
2013-06-26 03:12
ok...
ok ale jest jeszcze w planach Festiwal Goldbergowski - chyba nie tak dobry jak przed rokiem ale trójmiasto.pl jak zwykle zapóźnione.
- 0 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
