- 1 Pełna sala na spotkaniu z Tomaszem Kotem (8 opinii)
- 2 S. Łosowski: Muzyka musi mieć charakter (34 opinie)
- 3 Nowy mural na Jaśkowej Dolinie (53 opinie)
- 4 Noc Muzeów w Trójmieście - co zobaczyć? (18 opinii)
- 5 Fotografował tam, gdzie inni nie mogą (17 opinii)
- 6 Włoski sukces gdańskiej autorki (6 opinii)
Las w gotyckim kościele w Gdańsku? Nowa instalacja "LeŚnia" już otwarta
Od 27 czerwca do 5 lipca 2025 r. Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku zaprasza na wyjątkową, bezpłatną instalację "LeŚnia", która przemienia gotyckie wnętrze Centrum św. Jana w zieloną, wielozmysłową przestrzeń stworzoną na 30-lecie NCK. To niecodzienna okazja, by wejść do "lasu", który wyrasta pod sklepieniem zabytkowego kościoła. Instalacja ma dać odwiedzającym chwilę wytchnienia, szansę na zatrzymanie się i kontakt z naturą w samym sercu miasta.
- Ciekawa instalacja w NCK
- Leśna oaza w sercu zabytkowego kościoła
- Czy warto przyjść?
- Co z roślinami później?
Ciekawa instalacja w NCK
Teraz NCK zaprasza do kościoła na immersyjną instalację, która nosi nazwę "LeŚnia". Jest to zaproszenie do przestrzeni, która czerpiąc z natury, staje się zielonym azylem w środku miasta. To zachęcenie do zatrzymania się, oddechu i doświadczenia ciszy w miejscu.
Instalacja artystyczna, przygotowana przez Nadbałtyckie Centrum Kultury, będzie dostępna dla zwiedzających przez dziesięć dni. Od 27 czerwca do 5 lipca 2025 r. w Centrum św. Jana przy ul. Świętojańskiej 50
Instalacja w Centrum Św. Jana:
-
Lubię to 2
-
Super 13
-
Trzymaj się 1
-
Ha ha 2
-
Wow 1
-
Przykro mi 25
-
Wrr 62
- Wszystkie 106
Leśna oaza w sercu zabytkowego kościoła
W samym środku letniego szaleństwa, gdy Trójmiasto zaraz będzie żyć rytmem Open'era, Nadbałtyckie Centrum Kultury stworzyło miejsce, które ma działać jak antidotum na sensoryczne przeciążenie. Wnętrze gotyckiego Centrum św. Jana zamieniło się w "LeŚnię", czyli immersyjną instalację artystyczno-przyrodniczą, która ponownie definiuje kontakt z naturą w przestrzeni miejskiej, a także gdzieś w zamyśle ma pokazywać przebodźcowanie światem technologii.
Marta Szadowiak: Jesteśmy przebodźcowani "eventozą" i "festiwalozą"
Wydarzenie odbywa się bez sztywnych ram i scenariuszy, z przestrzenią do odpoczynku, uważności i spotkania. Projekt zaprasza każdego, by poczuł się częścią organicznego świata ukrytego w murach zabytkowej świątyni. Żywe rośliny, zapachy, dźwięki i światło współtworzą miejsce, które działa jednocześnie na ciało, zmysły i wyobraźnię.
Wśród pachnącej zieleni, świetlnych impresji i dźwięków lasu odwiedzający mogą na chwilę odłączyć się od zgiełku i po prostu zatrzymać się. To nie wystawa, a żywy ekosystem, w który każdy może przeżywać po swojemu. W centrum tej instalacji stoi flora zainspirowana kaszubskim lasem, zaprojektowana przez Remigiusza Dorawę i rzeźby Gosi Golińskiej m.in. "ROSEta" reinterpretacja gotyckiego motywu kwiatu.
- Z wykorzystaniem tekstyliów, często dobrze znanych z domowych przestrzeni, stworzyłam "ROSEtę" - instalację site-specific inspirowaną starożytnym symbolem stylizowanego kwiatu. W wyniku cięcia i szycia tkanin powstałe obiekty w gotyckim wnętrzu Centrum św. Jana stają się "kwiatem życia". To forma, która ma nie tylko zdobić, ale przede wszystkim wzmacniać i chronić, otwierając nas na nową, oniryczną opowieść o symbolach i naturze. Jest to zaproszenie do ponownego odkrycia siły prastarych znaków w zaskakującym kontekście - mówi Gosia Golińska, artystka.
Marcin Dymiter odpowiada za pejzaż dźwiękowy złożony z odgłosów przyrody i atmosferycznych szmerów, a Bogdan Wójcik skomponował zapachową historię: mineralną i drzewną (możliwą do kupienia na miejscu). Leśne życie będą wzbogacać performanse Kasi Ustowskiej-Gmerek i muzyczne w wykonaniu Antoniego Michnika, Katarzyny Podpory i NeoQuartetu. Mają pojawiać się bez zapowiedzi, jak ścieżki w lesie, które same znajdują spacerowicza, czy szyszka spadająca nam na głowę.
- Mój pomysł na LeŚnię to zaproszenie do audialnej podróży poza miejski zgiełk, do przestrzeni czystej przyrody. Na podstawie nagrań terenowych fauny, flory i zjawisk atmosferycznych tworzę kolaż dźwiękowy, który jest próbą zapisu zmian pejzażu od poranka do zmierzchu. To swoisty kalejdoskop brzmień, w którym ciche, naturalne źródła dźwięku odzyskują swoją dominację, pozwalając na głębokie odbodźcowanie - mówi Marcin Dymiter, muzyk.
Czy warto przyjść?
Projekt działa na poziomie psychobiologicznym, aktywując naturalne mechanizmy regulujące nasz stan emocjonalny. Ekspozycja na bodźce inspirowane środowiskiem leśnym, jak dźwięki natury, zapachy roślin i miękkie światło, pobudza układ przywspółczulny, odpowiedzialny za regenerację organizmu, i jednocześnie obniża aktywność układu współczulnego, związanego ze stresem.
Od lat mówi się w nauce o tym, że nawet krótki kontakt z naturą może skutkować spadkiem poziomu kortyzolu, obniżeniem ciśnienia krwi i poprawą funkcji poznawczych. Realnie można to odczuć w tej przestrzeni, a oprócz tego jest to dość niecodzienna instalacja w tym miejscu.
"LeŚnia" nie tyle imituje las, co odtwarza coś, co w miejskim życiu jest coraz trudniej dostępne - doświadczenie bycia częścią większego, organicznego porządku. Wkroczenie w tę zieloną przestrzeń wycisza. Tym razem bez namolnych przewodników, wyznaczonych ścieżek tematycznych i instrukcji lub obycia w danej płaszczyźnie sztuki. Można usiąść, położyć się, słuchać, wąchać, zdjąć buty, jeżeli ktoś tak czuje... albo tylko być - dokładnie tak, jak robi się to w lesie. Właśnie ta niejednoznaczność formy, płynność i brak narzucania reguł sprawiają, że instalacja dotyka spraw bardziej fundamentalnych niż tylko estetyka. Mówi o tym, jak bardzo potrzebujemy fizycznego kontaktu z czymś realnym, organicznym i wolnym od ekranów.
Projekt może być odczytany jako reakcja na rosnące zmęczenie tempem życia w kulturze nadmiaru bodźców, informacji i oczekiwań. W tym sensie projekt wpisuje się w nurt estetyki wycofania czy tzw. mikroucieczek, które skłaniają nas do poszukiwania chwilowej ulgi w świecie permanentnego napięcia.
Po wizycie w tym zielonym azylu, w którym można się zatrzymać i poczuć bliskość natury, pojawia się refleksja: Czy "LeŚnia" jest próbą kontaktu z naturą, czy raczej dowodem na to, jak bardzo straciliśmy z nią kontakt, a takie doświadczenia pełnią funkcję "wentyla", miłego przerywnika, po którym znów bez oporu wrócimy do tego samego, przebodźcowanego świata?
Co z roślinami później?
Projekt "LeŚnia" został zaprojektowany z myślą o zasadach zrównoważonego rozwoju i poszanowania środowiska. Nadbałtyckie Centrum Kultury zapewnia, że wszystkie wykorzystane w instalacji rośliny zostały dobrane z uwzględnieniem ich dalszego losu. Część z nich wypożyczono, a pozostałe po zakończeniu wydarzenia trafią do prywatnych ogrodów, gdzie będą dalej rosnąć. Organizatorzy podkreślają, że żaden element zieleni nie zostanie zniszczony ani porzucony.
To pokazuje świadome podejście do natury. Bez niepotrzebnego jej marnowania i bez szkody dla roślin. Instalacja nie traktuje zieleni jako jednorazowej dekoracji, lecz jako element, który ma swoje dalsze życie poza wydarzeniem.
Raport: Kolejka do wystawy Leśnia
Kolejka do wystawy Leśnia (14 opinii)
Wydarzenia
Miejsca
Wydarzenia
Zobacz także
Opinie wybrane
-
2025-06-27 09:55
Ekstra (2)
Szkoda, ze tylko do 5 lipca. Mogłoby juz tak zostać.
- 102 41
-
2025-06-30 07:34
brak rozumu jest wieczny
- 1 1
-
2025-06-27 23:35
Super pomysł!
przerobić te pseudo świątynie na coś pożytecznego dla ludzi
- 6 12
-
2025-06-27 09:39
efekt wizualny super! (2)
- tylko to instrumentalne wykorzystanie roslin zastanawia, chyba wole szukac modlitwy w lesie niz lasu w kosciele, ale pojde obejrzec
- 117 27
-
2025-07-01 21:18
Efekt wizualny projektu LeŚnia może się podobać lub nie - ale w przypadku obiektów zabytkowych tej klasy estetyka nie może zastępować standardów ochrony. Kościół św. Jana to nie neutralna przestrzeń wystawiennicza. To gotycki zabytek, którego substancja wymaga stałej kontroli mikroklimatu i ochrony przed wilgocią, pyłem i materiałami organicznymi.
Efekt wizualny projektu LeŚnia może się podobać lub nie - ale w przypadku obiektów zabytkowych tej klasy estetyka nie może zastępować standardów ochrony. Kościół św. Jana to nie neutralna przestrzeń wystawiennicza. To gotycki zabytek, którego substancja wymaga stałej kontroli mikroklimatu i ochrony przed wilgocią, pyłem i materiałami organicznymi. To nie są kwestie gustu.
Wrażenie "gaju" czy "raju" jest chwilowe. Skutki biologiczne i konserwatorskie - mogą zostać na lata.
Jeśli projekt nie był poprzedzony ekspertyzami i nie zostanie zakończony oceną powykonawczą, to nie można mówić o odpowiedzialnym działaniu w przestrzeni zabytkowej. Mam nadzieję, że zostanie udostępniona cała dokumentacja projektowa i badawcza.- 6 0
-
2025-06-30 09:53
Mam podobne przemyślenia co do wykorzystania roślin :)
- 4 0
-
2025-06-27 09:35
Przyroda i tak przetrwa (1)
To wnętrze prawdopodobnie tak by wyglądało gdyby w pandemii wyginęła ludzkość.
- 86 13
-
2025-06-27 11:10
Najpierw musiałby pewnie zapaść się dach, by rośliny tak bujnie wyrosły
- 17 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
