- 1 Jak promować kulturę w nowych czasach? (3 opinie)
- 2 Gdański artysta na wystawie w Zakopanem (7 opinii)
- 3 Spektakl-prezent dla Gdyni w T. Miejskim (48 opinii)
- 4 Urodziny Jacka Kuronia w ECS (50 opinii)
- 5 Ranking: te książki czytają Gdańszczanie (29 opinii)
- 6 Strona padła. Teatr zapowiada zmiany (34 opinie)
Tym żyła trójmiejska kultura w 2024 roku
Rok 2024 przechodzi do historii, a my powoli podsumowujemy, co przyniosły mijające miesiące w danych dziedzinach w Trójmieście. Jeśli chodzi o kulturę i sztukę, to jak zwykle działo się wiele, jednak zapewne nie wszystkie wydarzenia zapamiętamy na dłużej. Jakie tematy elektryzowały naszych czytelników i były najchętniej czytane? Co okazało się ważne i ciekawe w trójmiejskiej kulturze, a co wybiło się poza nasz region? Sprawdzamy.
Sukces gdańskiej malarki w Wenecji
Jej nazwisko padało na łamach portalu w ciągu minionego roku wielokrotnie. Mowa o gdańskiej artystce - Ewie Juszkiewicz - i jej sukcesie za granicą. Malarka szturmem zdobywa najważniejsze światowe galerie, a jej prace są przedmiotem licytacji w największych domach aukcyjnych. O tym, że jej obrazy są sprzedawane za miliony, donosiliśmy wam już we wcześniejszych latach. Rok ubiegły Ewa Juszkiewicz zwieńczyła spektakularną współpracą z ikoniczną marką Louis Vuitton. Powstała wówczas limitowana edycja torebki ozdobionej reprodukcją jej obrazu "Ginger Locks".
Najdroższa polska malarka. Ewa Juszkiewicz w Wenecji
W tym roku jednak malarka odniosła sukces nie tylko w aspekcie finansowym (jest obecnie najdroższą żyjącą polską artystka na świecie), ale również artystyczny. W ramach tegorocznego, 60. Biennale di Venezia, wystawa Juszkiewicz była jedną z oficjalnych 60 wystaw towarzyszących temu wydarzeniu. Jej ekspozycja, nosząca tytuł "Locks With Leaves And Swelling Buds" ("Zamki z liśćmi i nabrzmiałymi pąkami"), została zorganizowana przez FABA Fundación Almine y Bernard Ruiz-Picasso, założona przez wnuka samego Pabla Picassa. Warto przypomnieć, że dla wielu artystów uczestnictwo w Biennale jest przełomowym momentem w karierze. Jak będzie w przypadku gdańskiej malarki, przekonamy się zapewne wkrótce.
Elektryzujące wystawy sztuki
Pozostajemy jeszcze w kręgu historii sztuki. W Trójmieście odbywają się corocznie setki wernisaży w tutejszych muzeach i galeriach, a także w innych miejscach. Jednak nie wszystkie ściągają takie tłumy, jakie pojawiły się w przypadku dwóch wystaw - co ciekawe, obie miały miejsce w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, która pozostaje jedną z najważniejszych galerii sztuki w naszym regionie i poza nim.
O pierwszej z nich pisaliśmy w artykule Tłumy na wernisażu wystawy "Hasior - Rycharski" w sopockiej PGS, a o drugiej - takiej wystawy w Trójmieście jeszcze nie było. Pierwsza wystawa to Hasior - Rycharski "mogę wam opowiedzieć o sobie o was", na której zaprezentowano prace dwójki artystów: nieżyjącego już rzeźbiarza Władysława Hasiora oraz współczesnego artysty wizualnego - Daniela Rycharskiego. Druga to "Chcemy całego życia. Feminizmy w sztuce polskiej". To największa dotychczas zorganizowana prezentacja twórczości feministycznej w Polsce, obejmująca prace blisko stu artystek i artystów, tworzących na przestrzeni ostatniego półwiecza. Jeśli jeszcze jej nie zdążyliście zobaczyć, to wciąż jest ku temu okazja, bo wystawa jest czynna do końca stycznia.
Głośne tytuły teatralne i gorące dyskusje
Podsumowując rok w trójmiejskich teatrach, chyba nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że wciąż na topie utrzymuje się Teatr Muzyczny w Gdyni, który efektywnie ściąga do siebie publiczność, realizując efektowne spektakle i generując przy tym milionowe wpływy z biletów. W tym roku temu teatrowi udało się wyprodukować dwie świetne premiery, czyli spektakl "Quo vadis", o którym pisaliśmy, że to znakomity musical z podtekstami, oraz że to "murowany faworyt do spektaklu roku na Pomorzu", a także spektakl "Tylko grzecznie", o którym napisaliśmy, że to prawdziwy hit, który "zawładnie sercami widzów i pozostanie w nich na długo".
Na afiszach pojawiły się również tytuły, które prowadziły do burzliwych dyskusji po premierach. Jednym z nich był empatyczny, buzujący emocjami spektakl Teatru Wybrzeże pt. "Puste miejsca", o którym pisaliśmy, że jest "pięknym wizualnie, dopracowanym w każdym detalu spektaklem, z prawdziwym popisem aktorskim Katarzyny Dałek". Drugi to "28 dni z życia dziewczyny" Teatru Miniatura, który uznaliśmy za spektakl ważny i odważny jednocześnie.
Tłumy na spotkaniach literackich
Jeśli chodzi o literaturę, to czytamy coraz więcej i bardziej interesujemy się literaturą niż we wcześniejszych latach, a szczególnie młodzi, co widać na różnych imprezach typu targi książki i spotkania autorskie. Pisaliśmy m.in. o tłumach młodych na Gdańskich Targach Książki. Tegoroczne targi pobiły frekwencyjny rekord i odnotowały 55 759 gości. To aż o 8 919 osób więcej niż w roku ubiegłym.
Jeśli chodzi o mniejsze wydarzenia, to największym zainteresowaniem frekwencyjnym cieszyły się spotkania z autorkami-psycholożkami wokół literatury psychologicznej i lepszego (szczęśliwszego) życia: spotkanie z Natalią de Barbaro w Sopotece oraz spotkanie z Ewą Woydyłło w Manhattanie czy Joanną Flis w Sheratonie. Warto tu również powiedzieć o ogromnym zainteresowaniu nową książką Doroty Masłowskiej - pisarka ta od lat budzi emocje i łączy miłośników literatury pięknej oraz fanów popkultury.
Druga strona medalu już nie jest taka różowa. Małe księgarnie znikają z krajobrazu dużych miast i małych miasteczek. W marcu br. pisaliśmy o bardzo trudnej, wręcz katastrofalnej sytuacji trójmiejskich księgarń. W listopadzie donosiliśmy, że kultowa księgarnia PWN po 27 latach znika z mapy Gdańska. Rozmawialiśmy też o cenie książki i potrzebie regulacji cen na rynku wydawniczym. Kwestie te wciąż pozostają nierozwiązane.
AI wkracza do gry
Sztuczna inteligencja na dobre wkroczyła do kultury i sztuki. AI komponuje utwory muzyczne, generuje zdjęcia i grafiki, tworzy obrazy czy wspiera aktorów na planie filmowym. To tylko wybrane obszary, w których działa sztuczna inteligencja. Wokół tego tematu w tym roku było wyjątkowo głośno i na naszych łamach również podejmowaliśmy ten wątek wielokrotnie. Pisaliśmy o tym, że Sztuczna inteligencja prowadziła spotkanie z poetą, a także o tym, że głos dziennikarza Jarosława Juszkiewicza w Google Maps zastąpił AI. Zastanawialiśmy się również, czy sztuczna inteligencja zastąpi artystów? oraz czy sztuczna inteligencja w sztuce to przełom, czy kontrowersja?. Opisywaliśmy także świetne widowisko z pogranicza sztuk, czyli Technopera 2024, która podejmowała te wątki.
Zmiany na stanowiskach
Rok 2024 przyniósł wyjątkowo dużo zmian na stanowiskach dyrektorskich i kierowniczych w trójmiejskich instytucjach kultury i spotkało się to z dużym zainteresowaniem publiczności oraz naszych czytelników. Pod koniec lutego pisaliśmy o oficjalnym pożegnaniu Aleksandry Szymańskiej i zakończeniu jej kadencji w Instytucie Kultury Miejskiej. Po 15 latach pracy dla trójmiejskiej kultury Szymańska została powołana na stanowisko dyrektorki Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych. Jej miejsce na stanowisku dyrektorki IKM przejęła Barbara Sroka, która oficjalnie rozpocznie kadencję w styczniu.
Z kolei po dwóch latach Beata Nawrocka zrezygnowała ze stanowiska dyrektorki Gdyńskiego Centrum Kultury. Kilka dni temu prezydentka Gdyni ogłosiła konkursy na stanowisko dyrektora Gdyńskiego Centrum Kultury oraz dyrektora Muzeum Miasta Gdyni. Zatem również ta druga instytucja zmieni prawdopodobnie swoje szefostwo. Dyrektorką muzeum od 2021 roku jest Karin Moder.
Od października nowego dyrektora ma również Muzeum Narodowe w Gdańsku. Jest nim Piotr Stasiowski, który przez ostatnie 9 lat kierował Gdańską Galerią Miejską. Od 1 stycznia obowiązki dyrektora tej galerii obejmie Maria Sasin. Z kolei po odejściu na emeryturę Larry'ego Ugwu w Nadbałtyckim Centrum Kultury zastąpiła go Marta Szadowiak, a na dyrektorkę Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia została powołana Marta Kołacz, zaś na szefową Klubu Żak - Ewa Chudecka. Również Muzeum II Wojny Światowej od kwietnia ma nową dyrekcję - obowiązki dyrektora muzeum pełni prof. dr hab. Rafał Wnuk. Od początku 2024 r. dyrektorem artystycznym Orkiestry Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot jest z kolei Szymon Morus.
I wiele innych
Oczywiście to tylko wybrane kwestie, które były palące, elektryzowały naszych czytelników i uczestników kultury, a także były dla nich i dla nas ważne oraz interesujące.
Warto jeszcze wspomnieć, że w tym roku powrócił również na forum publiczne ważny temat nowego budynku dla Opery Bałtyckiej. O konieczności wybudowania nowej opery mówi się od przeszło dwóch dekad, jednak teraz te plany mają sporą szansę na realizację. Czy tak się stanie? Odpowiedź na to pytanie być może przyniesie nam nadchodzący rok.
Miejsca
Spektakle
Wydarzenia
Opinie wybrane
-
2024-12-26 16:43
Wejscie AI to koniec ze sztuką i kultura niestety! (1)
Nie interesuje mnie co będzie potrafił stworzyć komputer a człowiek! Ludzie latami uczyli sie i podnosili umiejętności dające efekty w tym co oglądamy czytamy ...a teraz chcą to zastąpić pakpką z kodowania maszyny! Mówię NIE dla sztuki z maszyny! I dziwie się ludziom co wydają miliony na to. Wolę wyciapany obraz przez psa czy kota niż wydruk z PC!
- 42 7
-
2024-12-26 23:13
dobre rzemiosło zawsze będzie w cenie
ludzie szukają autentyczności
- 8 0
-
2024-12-26 16:30
Obraz z żółtą kałużą (8)
Mój faworyt.
- 40 3
-
2024-12-27 11:53
może być też z brązową (2)
na zamówienie artystka wymaluje dowolną wersję
- 4 0
-
2024-12-27 16:25
pokazujac tym samym walke ciala z umyslem
- 1 0
-
2024-12-27 13:19
Jak płacą, to artysta maluje. Takto malowałby tylko dla siebie
- 0 0
-
2024-12-27 11:22
A można jak najbardziej
Jeszcze jak
- 0 0
-
2024-12-27 10:24
No cóż, po neofeministycznej myśli nie spodziewałabym się niczego lepszego ;)
- 9 1
-
2024-12-27 00:42
Pokazuje poziom sztuki
I gdzie powinna wylądować z taką jakoscua przekazu.
- 10 1
-
2024-12-26 16:58
o tak, pokazuje co feministyczna sztuka z siebie moze dac (1)
- 27 1
-
2024-12-27 09:23
Galeria w Zopocie bez zmian, cały czas trzyma poziom
- 5 0
-
2024-12-26 23:17
Autorka mocno się pogubiła. (1)
Gdzie wydarzenia szeroko rozumianej kultury muzycznej, festiwale takie jak Mozartiana czy Actus Humanus i inne wydarzenia to są wszystko imprezy które gromadziły wielotysięczną widownię, gdzie Sopockie koncerty. Gdzie bogate życie kulturalne choćby w Oliwskim Ratuszu Kultury. Z drugiej strony autorka w swych urzędniczych zapędach promuje dziurdzie pani Basi na stanowiskach kierowniczych.
- 30 3
-
2024-12-27 23:45
Serio? Jeśli przyjdzie wiele tysięcy to jest wyznacznik, że to wydarzenie roku? Czyli sylwester pod gołym niebem na placu też? Koncerty do kotleta? To jest jakiś wyznacznik?
- 1 3
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
