- 1 Dwa wernisaże w jeden wieczór (29 opinii)
- 2 "Sprawa Davida Frankfurtera" w T. Wybrzeże (33 opinie)
- 3 Teatr Boto świętuje 10-lecie swojej siedziby (6 opinii)
- 4 Tak czytają Polacy. Zaskakujące dane (54 opinie)
Wojna oczami dziecka - o premierze Teatru Miniatura
W dobie internetu bombardowanie ukraińskich miast, dramat mieszkańców Gazy czy wojnę na Bliskim Wschodzie możemy oglądać wręcz jak film katastroficzny w telewizji czy na telefonie. Spektakl Miejskiego Teatru Miniatura w Gdańsku "Kiedy tata zamienił się w krzak" wojnę ukazuje zupełnie inaczej. To perspektywa dziecka, którego świat rozpada się na kawałki, przez co nagle musi pożegnać wszystko, co zna i ruszyć w nieznane, bez pewności, czy w ogóle jeszcze spotka swoich bliskich.
W książce Holenderki Joke van Leeuwen "Kiedy tata zamienił się w krzak" autorka celowo nie użyła żadnych nazw, które pozwalałyby zidentyfikować konflikt zbrojny, z którym mierzą się bohaterowie. Uniwersalizm tej opowieści (wydanej w oryginale w 2010 r.) jest jej wielką zaletą.
Jednak w spektaklu reżysera Tomasza Maśląkowskiego odnajdziemy dużo wątków, które wyraźnie sugerują kontekst ukraiński (polskie wydanie tej książki w tłumaczeniu Jadwigi Jędryas pochodzi z sierpnia 2022 r., czyli powstało pół roku po pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę).
Pozorna rodzinna sielanka podszyta jest tęsknotą, bo ok. 10-letnia dziewczynka o "trudnym do wymówieniu imieniu", zwana Todą, żyje tylko z tatą. Mama pracuje za granicą i kontakt z córką ma głównie przez telefon. Z kolei tata jest cukiernikiem, więc jej świat kręci się wokół słodyczy - ciast, muffinek czy babeczek z kremem.
Jednak któregoś dnia wszystko się zmienia. Tata dostaje tajemniczy list, po którym musi zamknąć cukiernię i - co gorsza - opuścić Todę, bo kazano mu "zamienić się w krzak". Scena, gdy pracownicy cukierni (śpiewając piosenkę "Wojenka" zespołu Lao Chce), zrzucają białe fartuchy i czapki kucharskie, żeby na oczach widzów przebrać się w strój wojskowy, należy do najlepszych i najmocniejszych w całym spektaklu. Za ciekawą, ilustracyjną muzykę odpowiada Grzegorz Mazoń.
Oczywiście gałęzie i liście to element kamuflażu, który dominuje również w scenografii Michała Dracza (boki sceny pokryto siatką maskującą z liśćmi, co więcej - podczas premiery nawet obsługa widza miała na sobie elementy kamuflażu). W motywach maskujących są również drzewa zrobione z parawanów, obecne podczas podróży dziewczynki do obcego, nieznanego, ale bezpiecznego kraju.
Lalkowe "Nowe szaty cesarza". Japoński klimat i piękno jawajek, pacynek i tintamaresek
Początkowo Toda zostaje w domu z babcią, ale po scenie bombardowania (kolejna mocna w wyrazie, ale niedosłowna scena, z ciekawymi wizualizacjami) zostaje wysłana do matki. Babcia nie chce jej towarzyszyć, bo "ktoś musi pilnować domu". Po drodze dziewczynka napotyka, m.in. inne dzieci w podobnym lub gorszym od niej położeniu (ona ma do kogo się udać za granicę), kierowcę autobusu, starego generała czy pana Nikt, który uciekł z wojska, bo nie potrafił wydawać rozkazów.
Bardzo ciekawa i dobrze zrozumiana przez dzieci scena ma miejsce już po przybyciu do nowego kraju, gdy dziewczynka trafia do szkoły pełnej dzieci i nie potrafi się z nimi porozumieć w swoim języku.
Kluczową rolę dziewczynki, której perspektywę i odczuwanie wojny poznajemy w toku przedstawienia, powierzono Magdalenie Gładysiewicz. Aktorka w sposób prosty i komunikatywny przekazuje wszystkie towarzyszące tej podróży emocje: strach, złość, niepewność, ciekawość podszytą odwagą czy lęk. Jej Toda staje się naturalną przewodniczką po tym świecie, a Gładysiewicz kreuje jedną z najlepszych swoich ról w Teatrze Miniatura (obok roli 12-letniej dziewczynki w "28 dni z życia dziewczyny").
Zespół Miniatury dobrze jej partneruje. W roli cukiernika lepiej niż w roli "krzaka" odnajduje się Piotr Srebrowski, tata Tody. Jadwiga Sankowska-Raffopulos daje się zapamiętać jako odważna, nie do końca stereotypowa babcia. Dobre wrażenie pozostawia też Dariusz Czarniecki jako kierowca. Piotr Kłudka udanie animuje potężną głowę generała. Zapada w pamięć epizod dezertera (pana Nikt) w wykonaniu Jakuba Ehrlicha. Magdalena Żulińska gra czułą, ciepłą mamę Tody. Zestaw aktorski uzupełnia Agnieszka Grzegorzewska. Aktorzy dobrze wypadają też w scenach zbiorowych jako żołnierze czy dzieci-pacynki.
Twoja macica prawdę ci powie. Odważny i potrzebny spektakl w Miniaturze
Tomasz Maśląkowski sięga po proste środki dramaturgiczne, jego adaptacja powieści Joke van Leeuwen jest nieco naiwna, ale skuteczna w przekazie. Nie znajdziemy tu żadnych scenicznych fajerwerków. Bywa poważnie, ale są też momenty bardzo śmieszne, jak scena z "babciami na zapas", chętnymi, by zająć się małą dziewczynką.
Pytanie tylko, czy ten temat nie trafia na scenę o dwa, trzy lata za późno. Dziś spektakl sprawia wrażenie dokumentacji pewnego zjawiska społecznego, którego byliśmy świadkami kilka lat temu.
Dzieci oglądają jednak "Kiedy tata zamienił się w krzak" z dużym zainteresowaniem. Sposób komunikacji dobrany jest przez twórców pod ich potrzeby, a zakończenie wcale nie jest jednoznaczne, tak zresztą jak konflikty zbrojne, których największymi ofiarami zawsze są zwykli ludzie, cywile, rodziny i dzieci, których świat zostaje wywrócony do góry nogami.
Ważne, by o tym pamiętać i dlatego też spektakl Miniatury jest na pewno ważną i wyważoną propozycją, która w mądry i przemyślany sposób traktuje o wojnie, jej grozie i skutkach dla najbardziej bezbronnych, czyli dzieci. Pozwala też spojrzeć na nią z innej perspektywy niż przekaz serwowany przez goniące za sensacją mass media.
Spektakl
Kiedy tata zamienił się w krzak
Miejsca
Spektakle
Opinie (2) ponad 20 zablokowanych
-
2026-03-29 21:16
Opinia wyróżniona
Polecam
Bardzo polecam na wiek 9 15 lat jest o smutnej prawdzie
Byłem polecam nie kłamie ale byłem tylko na próbie generalnej- 3 7
-
2026-03-29 22:50
Opinia wyróżniona
Świetny, piękny spektakl, mądry , wyważony, przemyślany. Brawo Miniatura!
- 9 5
-
2026-03-29 21:16
Opinia wyróżniona
Polecam
Bardzo polecam na wiek 9 15 lat jest o smutnej prawdzie
Byłem polecam nie kłamie ale byłem tylko na próbie generalnej- 3 7
-
2026-03-29 22:50
Opinia wyróżniona
Świetny, piękny spektakl, mądry , wyważony, przemyślany. Brawo Miniatura!
- 9 5
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
