"Osoba kierująca nie sprzedaje biletów" - memy kontra prawo językowe

Ewa Palińska
17 stycznia 2026, godz. 15:00
Opinie (490)
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.
  • Na zmiany dotyczące nowych zasad pisowni ogłoszeń o pracę internauci zareagowali potokiem memów, przerabiając według nowych wymogów tytuły popularnych książek i filmów.

"Cztery osoby pancerne i psiecko", "Osoba Wołodyjowska", "Osoby krzyżackie" - internet śmieje się z nowych przepisów dotyczących formułowania ogłoszeń o pracę, a język polski zastyga w neutralności płciowej. Czy inkluzywność idzie za daleko, czy to po prostu kolejny etap ewolucji języka?




Zmiana językowa, która ma wymusić równouprawnienie



Jaki jest twój stosunek do feminatywów?

Od 24 grudnia 2025 r. w Polsce obowiązuje nowy wymóg w Kodeksie pracy - ogłoszenia o pracę i nazwy stanowisk muszą być neutralne pod względem płci albo podawać formy dwóch płci tak, aby nie sugerować adresowania oferty wyłącznie do jednej z nich.

To część implementacji unijnych standardów przeciwdziałania dyskryminacji w procesie rekrutacji oraz jawności wynagrodzeń. Celem jest zwiększenie równości szans i ograniczenie stereotypów, które mogą wpływać na decyzje kandydatów o aplikowaniu na dane stanowisko.

"Osobatywy" bardzo często zastępują jednoczesne stosowanie obu form - męskiej i żeńskiej. Internauci są jednak dla takich form bezlitośni, wytykając im groteskowość.

"Osobę stolarską pilnie zatrudnię"



Przepisy nie narzucają jednego sposobu osiągnięcia neutralności - pracodawca może stosować np. formy opisowe typu "osoba do obsługi klienta" albo zapisy dwurodzajowe "specjalista/specjalistka ds. marketingu", a nawet angielskie nazwy stanowisk, które językowo zwykle nie wskazują płci.

Czy jednak autorzy tych zmian naprawdę wierzą, że wynikiem zmiany pisowni będzie zmiana preferencji pracodawców dotyczących płci pracownika? Czy fakt, że zamiast stolarza ktoś zamieści ogłoszenie o poszukiwaniu osoby stolarskiej, sprawi, że zatrudni kobiety równie chętnie co mężczyzn?

A jeśli - co wydaje mi się oczywiste - jest to niepotrzebne wprowadzanie w błąd osób biorących udział w rekrutacji? Po co zachęcać panie do składania podań na stanowisko murarza czy spawacza, skoro pracodawca - mimo tego, co napisał w ogłoszeniu - nie zamierza ich zatrudnić?


Przepisy, które wywołały potok memów



Na zmiany w zasadach pisania ogłoszeń o pracę niezwłocznie zareagowali internauci, przerabiając znane tytuły książek, filmów i seriali na formy neutralne lub "osobowe".

Ich fantazja nie miała granic, dzięki czemu powstały takie tytuły, jak np.

  • "Osoba Wołodyjowska" zamiast "Pan Wołodyjowski"
  • "Osoby krzyżackie" w miejsce "Krzyżaków"
  • "Latarniszcze" zamiast "Latarnik"
  • "Osoba siłująca" zamiast "Siłacza"
  • "Czyn bezprawny oraz konsekwencje prawno-etyczne wobec osoby sprawczej" zamiast "Zbrodnia i kara"
  • "Rejestracja notarialna statusu osoby najbliższej" jako parodia "Wesela" Wyspiańskiego


Rząd i administracja a hiperpoprawność



Nowa rzeczywistość językowa wkradła się niepostrzeżenie do codziennych komunikatów instytucji publicznych. Każde pismo, każdy e-mail, każdy oficjalny komunikat staje się teraz polem delikatnej gry słów.

W Ministerstwie Edukacji i Nauki, przykładowo, każde zwrócenie się do młodzieży wymaga staranności: zamiast zwykłego "uczniowie" padają sformułowania typu "osoby uczniowskie". Cel jest jasny - każdy, niezależnie od płci, ma poczuć się włączony, nie pominięty.

Nieco inaczej wygląda codzienna praktyka w Urzędzie Miasta Gdańska. Tam komunikaty zwracają się do "mieszkańców i mieszkanek" - forma dwurodzajowa, elegancka, tradycyjna, choć formalnie nieobejmująca osób niebinarnych. W oczach jednych jest to staranne dbanie o poprawność i równość, dla innych to rażąca sztucznością hiperpoprawność.

Oba podejścia mają wspólny mianownik: starają się być tolerancyjne, inkluzywne i nowoczesne. Niektórzy odbiorcy przyjmują zmiany z aprobatą, inni zastanawiają się nad sensem nowej formy, pytając, po co komplikować sobie życie?



Feminatywy, osobatywy i równouprawnienie, którego nie wymusi zmiana pisowni



Zmiana języka na bardziej inkluzywny to proces społeczny, który wymaga czasu, refleksji i adaptacji. Przepisy o neutralności płciowej mają merytoryczny cel, a internet reaguje na nie naturalnie - humorem, memami, ironią.

Czy jednak dążenie do neutralności nie prowadzi do przesady i absurdu, w którym słowa zaczynają przesłaniać sens? Czy może po prostu obserwujemy kolejną fazę ewolucji języka, w której balans między inkluzywnością a komunikatywnością będzie testem dla całego społeczeństwa?

Osoby czytelnicze zachęcam do podzielenia się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzach.

Raport: A propos artykułu o neutralności płciowej.

16:05 17 STYCZNIA
Czy nie powinniśmy być konsekwentni i zmienić sygnalizatory dla pieszych aby były neutralnie płciowo bo aktualnie ewidentnie jest tam postać mężczyzny. Tak samo powinno się usunąć znaki toalety na neutralne bo obecnie dyskryminują jednych i drugich. Jak już coś zmieniać to konsekwentnie na pełnej a nie tylko powierzchownie.
Czy nie powinniśmy być konsekwentni i zmienić sygnalizatory dla pieszych aby były neutralnie płciowo bo aktualnie ewidentnie jest tam postać mężczyzny. Tak samo powinno się usunąć znaki toalety na neutralne bo obecnie dyskryminują jednych i drugich. Jak już coś zmieniać to konsekwentnie na pełnej a nie tylko powierzchownie. Zobacz więcej

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (490)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane