- 1 Rock znaczy skała - wyrażanie emocji na rockowo (4 opinie)
- 2 Ministerstwo wesprze budowę nowej opery (139 opinii)
- 3 Jakie tajemnice skrywa Kępa Dominikańska? (13 opinii)
- 4 Ellen Babić - seans pozorów i manipulacji (10 opinii)
- 5 Gdyńska scena łączy siły z AT (7 opinii)
- 6 Warto kupić "Sardynki na handel"? (14 opinii)
Wielka Gala Noworoczna rozemocjonowała i wprawiła w zachwyt słuchaczy
Znakomite operowe głosy, szeroki repertuar, od operetki, poprzez musical, aż po muzykę popularną, wspaniałe i widowiskowe kostiumy, utalentowane tancerki baletu, a to wszystko podszyte sporą dawką dobrego humoru - tak w dużym skrócie można scharakteryzować Wielką Galę Noworoczną, która odbyła się w czwartkowy wieczór w Filharmonii Bałtyckiej. Publiczność była oczarowana i chętnie włączała się do zabawy inicjowanej przez artystów, śpiewając słynny kanon czy tańcząc walca. Owacje na stojąco, jakimi nagrodzono wykonawców, były w pełni zasłużone.
- Koncertów karnawałowych jest mnóstwo, ale nie wszystkie są warte swojej ceny
- Tu liczy się jakość!
- Magia orkiestry i tańca
- Repertuar pełen przebojów
- Kostiumy rozbiły bank!
Kalendarz imprez jest wypełniony bliźniaczo do siebie podobnymi projektami karnawałowymi. Główny zarys jest podobny - w programie muszą się znaleźć kompozycje Straussów, najpopularniejsze arie operowe i operetkowe. Koniecznie należy nawiązać do Wiednia jako stolicy walca, a jeśli jeszcze uda się w to wszystko wpleść pokazy taneczne, to tylko podziała na plus. I te warunki organizatorom czwartkowej Wielkiej Gali Noworocznej udało się spełnić.
Koncertów karnawałowych jest mnóstwo, ale nie wszystkie są warte swojej ceny
Dodają, że będzie im towarzyszyła renomowana orkiestra (najczęściej mająca w nazwie nazwisko Ryszarda Straussa albo słowo "królewska", bo to publiczności kojarzy się z Wiedniem, a co jest związane z miastem króla walca, musi być dobre). O tym, że ani soliści nie są wybitni, ani orkiestra renomowana, publiczność z reguły przekonuje się już od pierwszych dźwięków, ale wtedy jest już za późno. Pieniądze na bilet, często niemałe, zostały już wydane. Niska jakość wydarzenia nie uprawnia do zwrotu.
Koncert na "patencie". Jak kupić bilet, by się nie nabrać i nie żałować?
Tu liczy się jakość!
W Kalendarzu imprez nie brakuje jednak projektów, których twórcy nie muszą nic przed publicznością ukrywać, aby zachęcić do zakupu biletów. Przeciwnie - naprawdę zatrudniają utalentowanych artystów, których nazwiska stanowią zachętę do udziału w imprezie. Tak było w przypadku organizatorów Wielkiej Gali Noworocznej.
Na scenie pojawili się utalentowani śpiewacy, w tym charyzmatyczny duet Duo Performance - Monika Biederman-Pers (sopran) i Piotr Karzełek (baryton). Ich pełne wdzięku i energii wykonania zachwyciły publiczność, a perfekcyjna technika wokalna, naturalność oraz sceniczna charyzma sprawiły, że każda aria i duet zyskały nowe życie.
Jakub Oczkowski, tenor o wyjątkowej barwie głosu i scenicznym uroku, nie tylko oczarował widownię swoimi występami, ale również pełnił rolę prowadzącego, wprowadzając lekkość i humor w narrację wieczoru, rozbawiając niekiedy publiczność do łez.
Nie zabrakło również aksamitnego, monumentalnego basu Marcina Korbuta, który zaprezentował szerokie możliwości swojego głosu w utworach zarówno klasycznych (aria Stefana "Z kurantem" z opery "Straszny dwór"), jak i rozrywkowych ("Gdybym był bogaczem" z musicalu "Skrzypek na dachu").
Magia orkiestry i tańca
Za oprawę muzyczną odpowiadała Orkiestra (niestety tylko z nazwy) Symfoniczna Arte Symfoniko pod kierownictwem Mieczysława Smydy. Precyzja, dynamika i pełne pasji wykonanie uczyniły każdy utwór wyjątkowym. Orkiestra znakomicie współgrała z solistami, tworząc spójną i emocjonującą całość, choć nie ukrywam, że jej niewielki skład (doliczyłam się 11 osób) pozostawiał lekki niedosyt. Tym bardziej że zespół ma w nazwie "Symfoniko".
Nie można pominąć także występów tancerek Krynickiego Studia Baletowego im. Władysława Szlęka, które swoimi zjawiskowymi choreografiami i olśniewającymi kostiumami dodawały wizualnej atrakcyjności koncertowi. Pod okiem choreografki Małgorzaty Malczak artystki wykreowały na scenie niezapomniany klimat, który przenosił widzów w różne zakątki świata - od Wiednia - stolicy walca, poprzez paryski Moulin Rouge z jego kankanem, aż bo gorącą Grecję, Hiszpanię czy kraje latynoamerykańskie.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Kankan z "Orfeusza w piekle" (film czytelnika)
Repertuar pełen przebojów
Gala była prawdziwą ucztą dla melomanów. Podzielono ją na dwie części. W pierwszej, która wyraźnie nawiązywała do karnawału wiedeńsko-węgierskiego, zaprezentowano m.in. kompozycje Straussów oraz arie i duety z takich operetek, jak "Księżniczka Czardasza", "Wesoła Wdówka" czy "Baron Cygański".
Program części drugiej wypełnił repertuar bardziej współczesny, od utworów musicalowych, w tym np. "Deszczowej piosenki", poprzez piosenki greckie, hiszpańskie, aż po największe przeboje latynoamerykańskie.
Nie brakowało też okazji do wspólnej zabawy, do czego artyści żywiołowo słuchaczy zachęcali. Było wspólne odśpiewanie kanonu "Panie Janie" (w dwugłosie!), publiczność została zaproszona do walca, a podczas wykonania Hallelujah wzniesiono zapalone światełka telefonów komórkowych, tworząc magiczny anturaż.
Jak na galę karnawałową przystało, pod koniec zabrzmiał "Marsz Radetzky'ego". Ten sam, którego nie może zabraknąć w repertuarze Koncertu Noworocznego Filharmoników Wiedeńskich, transmitowanego do blisko stu krajów świata.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
"Deszczowa piosenka" (film czytelnika)
Kostiumy rozbiły bank!
Jeśli chodzi o kostiumy, czwartkowa Wielka Gala Noworoczna rozbiła bank! Po pierwsze - było ich mnóstwo! W zasadzie każde zejście artysty ze sceny oznaczało, że wkroczy na nią ponownie w zupełnie innym wydaniu, ściśle korespondującym z wykonywaną muzyką (kiedy przebierał się śpiewak, przebierał się też towarzyszący mu balet). Po drugie, kostiumy były spójne - zarówno śpiewacy, jak i tancerki baletu mieli stroje uszyte w tej samej konwencji, a niekiedy wręcz identyczne.
Po trzecie, kostiumy były nie tylko widowiskowe i zwyczajnie piękne, ale też bardzo wysokiej jakości, co dawało niesamowity efekt finalny. Dawno nie patrzyło mi się na "koncert" z takim zafascynowaniem i przyjemnością.
Owacje na stojąco i niekończące się brawa po zakończeniu były w pełni zasłużone.
Miejsca
Zobacz także
Dużo imprez świąteczno-noworocznych
Opinie wybrane
-
2025-01-03 12:08
Brawo (1)
Piękny koncert, dawno tak dobrze się nie bawiłam, piękna muzyka, różnorodny repertuar, piękne stroje, było barwnie, kolorowo. Takiego powitania Nowego Roku chciałam. Fenomenalny konferansjer, BRAWO dla wszystkich wykonawców.
- 15 5
-
2025-01-04 22:33
Zgadzam się w pełni
- 0 0
-
2025-01-03 11:34
Piękne, kolorowe stroje, prawdziwy karnawał! Było na co popatrzeć, i czego posłuchać
- 16 4
-
2025-01-03 09:40
Oczarował tylko seniorów (5)
Miało się wrażenie że jest się na występie w domu seniora albo na biesiadzie a nie w filharmonii. Dla mnie duże rozczarowanie.
- 14 27
-
2025-01-04 13:29
ageizm
To że Tobie się nie podobało to Twoja sprawa i masz do tego prawo ale jeśli jednocześnie obrażasz ludzi starszych wiekiem jaki to oni mają kiepski gust to już zasługuje na potępienie.
- 1 1
-
2025-01-03 14:57
Jako seniorka
też się nie zachwyciłam. Taki biesiadno prowincjonalny styl. Szkoda bo warsztat mieli dobry
- 9 6
-
2025-01-03 13:53
Byłem i też jestem rozczarowany
Nie był to poziom filharmonii a najwyżej domu kultury w Tarnopolu.
A nazwanie tego Koncertem Wiedeńskim to duży nietakt. Dzień wcześniej oglądałem koncert z Wiednia i to był majstersztyk - jak zwykle. Balet rewelacja, orkiestra nie mieści się w żadnej skali oceny. I po tej uczcie duchowej obejrzałem "galę" w naszej Filharmonii. Pełne rozczarowanie.- 10 8
-
2025-01-03 10:28
Senior też człowiek, (1)
młodszych szukaj w dyskotekach.
- 18 1
-
2025-01-03 11:06
i na ul.Elektryków
- 11 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
