Wzrost cen paliw. Będzie interwencja rządu?

Robert Kiewlicz
9 marca 2026, godz. 08:15
Opinie (226)
Na rynku ropy i gazu trwają mocne wzrosty od czasu wybuchu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem.

Rząd pracuje nad rozwiązaniami mającymi złagodzić wzrost cen paliw - poinformował minister finansów Andrzej Domański w Polsat News. Nad swoimi rozwiązaniami pracuje Orlen. Koncern posiada największą sieć stacji paliw w kraju. Liczy 1962 obiekty. W grę wchodzi obniżenie akcyzy i VAT-u na paliwa oraz obniżka marży.



Panika na stacjach i tankowanie na zapas to teraz najgorsze, co kierowcy mogą zrobić Panika na stacjach i tankowanie na zapas to teraz najgorsze, co kierowcy mogą zrobić

- Zmienność na rynku jest potężna. Ja dziś rozmawiałem z ministrem energii i prezesem Orlenu i wszystkie rozwiązania są przez nas analizowane. Nie uchylamy się od działań, jeżeli będzie się to przekładać na długoterminowe wzrosty - powiedział minister Andrzej Domański na antenie Polsat News. - Nie możemy wykluczyć żadnych działań, dzięki którym ceny na stacjach będą niższe. Wachlarz możliwości jest duży.
- Jeżeli ceny paliw będą dalej rosły w wyniku rynkowych skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie, to rząd będzie podejmował w tej sprawie działania - poinformował minister energii Miłosz Motyka w radiu RMF24.

CENY PALIW W TRÓJMIEŚCIE - SPRAWDŹ



Ceny ropy naftowej gwałtownie rosną



Na rynku ropy i gazu trwają mocne wzrosty od czasu wybuchu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Notowania ropy WTI wzrosły w poniedziałek do poziomu 105 dolarów za baryłkę. Ropa Brent jest notowana na poziomie 108 dolarów za baryłkę. W momencie wybuchu wojny ropa kosztowała poniżej 70 dolarów za baryłkę.

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała reakcję rynków na całym świecie. Niestety obecny niepokój co do dalszego rozwoju sytuacji w Iranie jest wykorzystywany przez osoby szerzące dezinformację, które starają się wywołać poczucie zagrożenia w Polsce.



Nie ma powodów do paniki. Mamy zabezpieczone rezerwy



- Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie wywołała reakcję rynków na całym świecie. Niestety obecny niepokój co do dalszego rozwoju sytuacji w Iranie jest wykorzystywany przez osoby szerzące dezinformację, które starają się wywołać poczucie zagrożenia w Polsce - informują przedstawiciele Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, zrzeszającej największe koncerny paliwowe w kraju. - Nie dostrzegamy zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy do Polski. Magazyny są pełne, a zapasy pozwolą zabezpieczyć zapotrzebowanie przez ponad trzy miesiące. Wdrożona przez krajowych uczestników rynku strategia dywersyfikacji dostaw pozwala w elastyczny sposób zaopatrzyć rafinerie w surowiec oraz bazy paliwowe w paliwa gotowe. To powoduje, że mamy skuteczny bufor bezpieczeństwa energetycznego, który chroni Polskę przed przerwami w dostawach, nawet w przypadku znaczących zakłóceń na rynkach międzynarodowych.


Jak twierdzą władze POPiHN, rozpowszechnianie bezpodstawnych prognoz o nadchodzących gigantycznych wzrostach cen paliw ma na celu wywołanie niekontrolowanej paniki wśród kierowców. Przywoływane odniesienia do pierwszych dni od rozpoczęcia rosyjskiej agresji w Ukrainie to manipulacja, ponieważ rynkowa sytuacja w 2022 r. miała zupełnie inny charakter niż obecnie.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (226)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

Wydarzenia

Świat Automobilów (6 opinii)

(6 opinii)
pokaz

Przejazd pociągiem prowadzonym lokomotywą

pokaz

Autocosmetica Detailing & Paint Expo - IV Pomorskie Targi Autokosmetyki i Lakiernictwa

25 - 40 zł
targi

Pomorska Miss Scania

zlot, parada

Najczęściej czytane